WAŻNE
TERAZ

Nieoficjalnie: poseł może odejść z koalicji, klubowi grozi rozpad

4World Mini Media Box - odtwarzacz HD w niskiej cenie

Nie jest to sprzęt dla wymagającego entuzjasty. Zadowoli użytkowników początkujących, którzy podczas wyboru odtwarzacza HD kierują się przede wszystkim niską ceną.

Image

Najmniejszym, najlżejszym i przy okazji najmniej skomplikowanym odtwarzaczem HD w całym zestawieniu jest Mini Media Box produkowany przez 4World. Producent znany jest z wytwarzania bardzo szerokiej gamy akcesoriów komputerowych, okablowania oraz prostego sprzętu elektronicznego, ale najczęściej kojarzony jest z niską ceną. Przyjrzyjmy się zatem temu maleństwu i sprawdźmy, czy może konkurować z bardziej dojrzałymi konstrukcjami.

Mimo jego miniaturowych rozmiarów trudno posądzić go o brak podstawowej funkcjonalności. Wyposażony został w port HDMI który jest absolutną koniecznością przy obsłudze obrazu „High Definition”, a także wyjścia sygnałowe typu Component i Composite (analogowe).

Nie zabrakło także jednego gniazda USB i czytnika kart typu Secure Digital, MultiMediaCard oraz Memory Stick, dzięki którym podłączyć możemy do niego pendrive'a, zewnętrzny dysk twardy (z systemem plików FAT32 lub NTFS) oraz kartę pamięci wyjętą wprost z aparatu.

Image

Miłym zaskoczeniem jest rząd umieszczonych na górze urządzenia przycisków, dzięki którym użytkownik będzie miał możliwość poruszania się po menu oraz rozpoczynania i zatrzymywania odtwarzania. Rzecz niezbyt kosztowna, a może okazać się przydatna w przypadku uszkodzenia pilota lub rozładowania okrągłej, 3-woltowej baterii.

Podstawowa specyfikacja

Wyjścia wideo Composite AV, Component YUV, HDMI
Wyjścia audio Composite (analogowe), Component (analogowe), HDMI (cyfrowe)
Wejścia 1 x USB 2.0, Secure Digital, MultiMediaCard, Memory Stick
Obsługiwane systemy plików FAT32, NTFS
Wymiary (Sz/Dł/Wy) 90 x 90 x 27 mm
Waga brak danych
Zasilanie zewnętrzne, 5,6V, 2A
Gwarancja 24 miesiące (producenta)

Wykonanie i wyposażenie

Obudowa odtwarzacza w całości wykonana jest z czarnego półmatowego plastiku i cechuje się przeciętną jakością. Elementy spasowane są co prawda poprawnie, ale we wnętrzu znajdują się bliżej niezidentyfikowane luźne elementy, które niestety sprawiają wrażenie jakby całość miała się po pewnym czasie rozpaść. Plastik jest dość cienki, więc należy uważać żeby tej małej skrzyneczki nie upuścić na parkiet lub posadzkę.

Na plus zaliczyć trzeba rozmiary konstrukcji. Położona pod lub za telewizorem będzie tak dyskretna, że możemy o niej praktycznie zapomnieć. Producent nie podaje dokładnej wagi, ale zapewniamy, że jest ona piórkowa. Nie ma się jednak co dziwić. Komponenty wewnętrzne zostały ograniczone do absolutnego minimum, obudowa podobnie, a producent nie zastosował żadnego aktywnego chłodzenia. Nie mamy również możliwości wciśnięcia do wnętrza żadnego dysku twardego, nawet formatu 1,8 cala.

W przedniej części zintegrowany został jeden port USB 2.0, jeden czytnik kart (SD/SDHC, MMC, MS), dioda LED odpowiedzialna za sygnalizację pracy urządzenia oraz maleńki czujnik podczerwieni odczytujący informacje wysyłane z pilota zdalnego sterowania. Sam czujnik z niewiadomych powodów został nieco cofnięty i umieszczony wewnątrz małego otworu, którego ścianki blokują niekiedy nadawane sygnały. Bywa to dokuczliwe, gdy próbujemy uruchomić jakąś funkcję siedząc pod kątem do urządzenia.

Oba boki pozbawione zostały jakichkolwiek elementów funkcjonalnych, natomiast na górnej ściance, jak zostało to już wspomniane, zintegrowanych zostało 6 przycisków, w których skład wchodzą: Stop/Powrót, Góra, Dół, Lewo/Ciszej, Prawo/Głośniej, Enter/Odtwarzanie/Pauza. Dzięki nim wykonywać możemy najbardziej podstawowe operacje w czasie odtwarzania oraz poruszać się po menu. Działanie przycisków jest nieco toporne, a przy okazji wydają one dość głośny, pusty dźwięk. Niemniej jednak samo ich istnienie jest już plusem, bo nie każdy „plejerek” HD takowe oferuje.

Tylna cześć zawiera wszystkie porty wyjściowe, czyli: HDMI, Composite AV (audio i wideo) oraz Component YUV. Dwa ostatnie mają postać małych, pojedynczych gniazd typu „jack” 3,5 mm. Z tyłu zintegrowano też gniazdo do podłączenia zasilacza 5,6V, 2A, oraz maleńki przełącznik odcinający dopływ prądu.

Cała konstrukcja opiera się na czterech małych nóżkach wykonanych z twardej gumy, które nie zapewniają dobrego trzymania się do podłoża.

Razem z odtwarzaczem Mini Media Box w komplecie znajdują się również dwa kable analogowe (AV i YUV), zasilacz oraz pilot zdalnego sterowania. Zabrakło niestety kabla HDMI, ale w cenie około 140 złotych nie można oczekiwać cudów.

Pilot zdalnego sterowania

Image

Kontroler jest lekki i wykonany z matowego plastiku. Wygląd może budzić różne reakcje, ale chyba raczej trudno nazwać go nowoczesnym.

Na funkcjonalność pilota nie można narzekać. Oprócz standardowych funkcji odtwarzania, nawigacji i zmiany głośności, ma on kilka bardziej oryginalnych opcji. Przyciskiem BAC-MUSIC uruchamiamy muzykę w tle (pokaz slajdów). W czasie oglądania materiału wideo, za pomocą przycisku SUBTITLE wybierać możemy który plik z napisami ma być aktualnie użyty (jeśli mamy do dyspozycji kilka).

TV-MODE zmienia rozdzielczość i odświeżanie ekranu, DIGEST uruchamia przeglądarkę zdjęć (album), ZOOM powiększa obraz wideo (maksymalnie 3-krotnie), SLOW spowalnia odtwarzanie nawet 8-krotnie, a INFO/EDIT jak sama nazwa wskazuje wyświetla w czasie odtwarzania przydatne informacje (np. ilość rozdziałów, czas jaki upłynął, czas pozostały). Natomiast przycisk czasu, czyli „-/--” na pilocie, pozwala użytkownikowi wpisać pożądaną wartość, a po naciśnięciu przycisku odtwarzania (ENTER) film przeskoczy do momentu, który został wybrany.

Ponadto otrzymujemy do dyspozycji cztery niebieskie przyciski, które działają jak klawisze skrótu. Dają one szybki dostęp do czterech głównych elementów menu, czyli: MOVIE (wideo), MUSIC (muzyka), PHOTO (zdjęcia) oraz FILE (pliki).

Instalacja oraz menu ekranowe

Instalacja tej małej skrzyneczki jest prosta i nie wymaga dogłębnej wiedzy technicznej. Na początku wybieramy preferowane połączenie (cyfrowe lub analogowe). Jeśli mamy możliwość wykorzystania złącza cyfrowego - HDMI, jest to rozwiązanie najbardziej polecane ze względu na dużo wyższą jakość dźwięku i obrazu (ważne w przypadku telewizorów wysokiej rozdzielczości - Full HD).

Port HDMI umieszczony jest z tyłu urządzenia i ma charakterystyczny kształt, natomiast złącza analogowe wyglądają identycznie, ale rozróżnić je można na pierwszy rzut oka po kolorze (Component YUV – czarny, Composite AV – żółty).

Po podłączeniu okablowania urządzenie uruchamiamy za pomocą pilota, a telewizor ustawiamy na odbiór sygnału z odpowiedniego źródła: na przykład AV lub HDMI.

Image

Interfejs użytkownika jaki został zastosowany w tym modelu można nazwać co najwyżej archaicznym. Wprawdzie ikonki „starają się” wyglądać ładnie, ale przy oglądaniu ekranu TV z odległości kilku metrów (duży pokój) nie są wyraźne i kontrastowe. Ich krawędzie są postrzępione, podobnie jak krawędzie napisów i innych elementów graficznych, nie pomaga tu nawet ustawienie rozdzielczości na 1920x1080 pikseli (Full HD). Dobór kolorów jest fatalny (np. jasnoczerwony tekst na jasnożółtym tle!).

Przy dużej dawce dobrej woli można pokusić się o określenie, że wygląd interfejsu jest minimalistyczny, ale minimalizm cechuje się też przejrzystością, czytelnością i uporządkowaną logiką, a tutaj tego brakuje.

Płynność poruszania się po menu stoi poniżej przeciętnej i z pewnością nie można jej nazwać komfortową. Największym minusem interfejsu jest z kolei samo przeglądanie zawartości nośników - może powodować zawieszanie się, a nawet restart urządzenia. Objawy te nasilają się po uruchomieniu opcji automatycznego odtwarzania (podglądu) multimediów.

Nawigacji po elementach menu można dokonać również z użyciem przycisków zintegrowanych z obudową odtwarzacza.

Image

Obsługiwane formaty plików

Audio MP3, WAV, AAC, WMA
Graficzne JPG, PNG, BMP, GIF, TIFF
Wideo AVI, MPG, DAT, VOB
Napisy TXT, SRT, SSA, SMI (z polskimi znakami)
Playlisty brak

Pierwszym z elementów menu głównego jest opcja Video. Na wstępie zaznaczyć jednak trzeba, że aby otrzymać dostęp do zasobów zgromadzonych w pamięci nośnika, trzeba jego wyboru dokonać tuż po uruchomieniu odtwarzacza. Po wybraniu na przykład dysku USB nie da się go zmienić na kartę SD bez ponownego restartu urządzenia. Podłączenie karty pamięci w czasie działania odtwarzacza powodowało jego zawieszenie się.

Po wejściu w menu filmowe pojawia się ekran z informacją z jakiego typu nośnika korzystamy, jakie pliki on zawiera oraz ich ewentualny podgląd (po prawej stronie). Wyświetlanie listy plików jest bardzo dziwne, gdyż „plejer” pomija całkowicie wszelkie katalogi, przez co wszystkie pliki wyświetlają się naraz w jednym okienku. Wprowadza to duże zamieszanie i bałagan.

Image

Plusem jest tylko to, że po wejściu w opcję Video wyświetlają się jedynie pliki z rozszerzeniami filmowymi. Podgląd zaznaczonych plików to kolejna bolączka Mini Media Boksa. Sprawdziliśmy jego działanie na wszystkich teoretycznie obsługiwanych plikach, ale jedynymi formatami które udało się wyświetlić w podglądzie były VOB i AVI, z zaznaczeniem jednak że ich rozdzielczości musiały być mniejsze od 1280 pikseli na „dłuższym boku”.

Podobna sytuacja występuje w przypadku odtwarzania pełnoekranowego. Producent deklaruje obsługę rozdzielczości 1280x720, jednak nie udało się tego w praktyce potwierdzić. Żadne formaty plików w tym rozmiarze nie otwierały się. Niestety nie mamy innego wyboru jak uznać to za duży minus.

Jeśli już trafiliśmy na plik, który dał się otworzyć, jego otwieranie zajmowało przynajmniej kilka, a nawet kilkanaście sekund. W dodatku jeśli miał napisy w pliku TXT, to urządzenie ich zwyczajnie nie zauważało. Jedyne formaty napisów jakie udało się „uruchomić” miały rozszerzenie SRT i SUB.

Wyświetlany obraz wideo można powiększyć 3-krotnie, spowolnić lub przyspieszyć 8-krotnie, wybrać do niego stosowną ścieżkę audio, napisy oraz włączyć tryb powtarzania (opcje: jeden, wszystkie, wyłączone). Głośność da się regulować w skali od 0 do 16.

Zarządzanie i obsługa plików

Na drugim miejscu w menu głównym znalazła się Muzyka. Wybierając tą opcję uzyskujemy dostęp do pojedynczego okienka, zawierającego wyłącznie listę plików z rozszerzeniami muzycznymi. Producent deklaruje obsługę następujących formatów: MP3, WAV, AAC oraz WMA, z czego „empetrójki” były raczej bezproblemowe, większość stratnie skompresowanych AAC również nie przysparzało kłopotów, ale WMA i WAV nie udało się ani razu prawidłowo otworzyć. W przypadku tych ostatnich jedynym dźwiękiem jaki wydostawał się z głośników był ostry, nieprzyjemny szum.

Pozytywnie zaskoczyło nas odtwarzanie dwóch teoretycznie nieobsługiwanych formatów audio, a chodzi o OGG i AC3. Te zadziałały bez najmniejszego zająknięcia i aż dziwne, że nie zostały ujęte przez producenta w specyfikacji. Za to dajemy zasłużony plus.

Jedynymi funkcjami jakimi jesteśmy w stanie posłużyć się w trakcie odtwarzania muzyki są: przewijanie (maksymalnie 8x w przód i tył), powtarzanie (jeden utwór, wszystkie utwory, wyłączone) oraz zmiana głośności. Przycisk INFO/EDIT dawał dodatkowo możliwość wyświetlenia czasu, który upłynął, lub który pozostał do końca.

Image

Kolejną opcją menu, tym razem trzecią, są Zdjęcia. Po ich wybraniu ukazuje się ekran bardzo podobny do tego z filmów, z tą różnicą, że zawartość listy plików składa się jedynie z formatów graficznych (nadal bez katalogów).

Działanie grafik, mimo że ociężałe, przysporzyło jednak najmniej kłopotów. Wszystkie formaty deklarowane przez producenta jako obsługiwane potwierdziły swoją użyteczność. Wyjątkiem był jedynie TIFF, który niekiedy powodował zawieszanie się odtwarzacza.

Jakość wyświetlanych zdjęć uzależniona jest od formatu pliku. Z plikami o rozszerzeniu JPG (JPEG) Mini Media Box nie ma żadnych problemów. Jeśli były za duże, odtwarzacz pomniejszał je w sposób prawidłowy, jednak nie udawało mu się to samo z żadnym innym formatem graficznym. Pliki PNG, BMP, GIF oraz TIFF były niewyraźne i cechowały się dużymi dobrze widocznymi pikselami. Ich zawartość była pozbawiona szczegółów i postrzępiona, co znacząco obniżało komfort ich oglądania.

Grafik nie możemy powiększać, ale możemy je wyświetlać w postaci swego rodzaju albumu (przycisk DIGEST). W trybie pełnoekranowym działają w charakterze pokazu slajdów, zmieniając się automatycznie, a czas ich wyświetlania możemy dostosować naciskając przycisk SETUP na pilocie (funkcja SETUP zostanie omówiona w dalszej części artykułu). Efektów przejść między zdjęciami jest kilkanaście, czyli sporo, ale jakość ich działania (płynność) pozostawia duży niedosyt.

Image

Ostatnim elementem menu głównego są Pliki. Tylko tutaj użytkownik otrzymuje dostęp do katalogów umieszczonych na nośnikach pamięci. W tym miejscu można też dokonywać zmiany nazwy plików i folderów, tworzyć nowe katalogi, usuwać zawartość oraz kopiować ją z jednego miejsca do drugiego (między katalogami).

Po prawej stronie ekranu dostajemy również dostęp do podglądu obsługiwanych plików oraz krótką informację o zawartości folderów.

Image

Jedynym sposobem na zmianę ustawień audio, wideo, graficznych i systemowych jest użycie przycisku SETUP, umieszczonego w górnej części pilota zdalnego sterowania. Jest to rozwiązanie z jednej strony wygodne, bo daje możliwość wejścia w panel ustawień w każdej chwili, ale z drugiej strony całość jest bardzo nieprzemyślana. Jeśli w trakcie oglądania filmu będziemy chcieli zmienić rozmiar czcionki, jej kolor, tło lub język napisów, po wejściu w panel ustawień (SETUP) zobaczymy, że aktywne są wszystkie opcje oprócz tych filmowych, na których akurat nam zależy. Dopiero po zatrzymaniu odtwarzania i wejściu w ustawienia zmienimy wszystko tak jak trzeba.

Image
Image

To samo odnosi się do preferencji pokazu slajdów. W tym przypadku zmienić możemy tryb pokazu (ręczny lub automatyczny), czas wyświetlania zdjęć (od 5 sekund do 3 minut) oraz jeden z kilkunastu efektów przejścia.

Image

Dzięki przyciskowi SETUP zmienimy również język interfejsu użytkownika, typ sortowania plików (alfabetycznie lub według daty), włączymy automatyczny podgląd multimediów, sprawdzimy wersję oprogramowania i przywrócimy ustawienia domyślne.

Image

Podsumowanie

Maleńka skrzyneczka firmy 4World niestety okazała się rozczarowująca w wielu aspektach użytkowania. Po pierwsze płynność działania i wygląd menu ekranowego pozostawiają wiele do życzenia. Dodatkowo obsługa nie jest intuicyjna, a na ekranie brakuje graficznych elementów wspomagających nawigację (nie ma informacji jakie opcje są dostępne dla wybranego elementu). Większości rzeczy trzeba się domyślać lub posiłkować się co chwilę instrukcją, która i tak jest czasami niewystarczająca.

Ponadto ilość i jakość obsługi różnych formatów multimedialnych jest bardzo skromna, okazuje się bowiem, że obietnice producenta nie do końca mają pokrycie w praktyce. Z drugiej strony udało nam się odkryć dwa formaty audio (OGG i AC3), które teoretycznie nie powinny być obsługiwane, a są. Generalnie zaznaczyć trzeba jednak, że osoby które korzystają tylko z „empetrójek” i zdjęć w formacie JPG oraz z filmów o niskiej rozdzielczości nie będą miały powodów do większych narzekań.

Image

Można się więc pokusić o stwierdzenie, że dzięki kilku swoim pozytywnym cechom i bardzo niskiej cenie znajdzie niejednego nabywcę i dość dobrze posłuży użytkownikom o niewygórowanych wymaganiach. Bez wątpienia nie jest to jednak sprzęt dla wymagającego entuzjasty multimediów.

Image
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE