Poznań Air Show 2018 - okiem Galaxy S9+
Air Show 2018 w Poznaniu odwiedziło około 70 tysięcy osób. Było to piękne widowisko zarówno pod względem pokazów lotniczych w powietrzu, jak i wystawy naziemnej. Można było wsiąść do niektórych maszyn, a nawet zwiedzać AWACS’a. Przedstawiamy zdjęcia robione Samsungiem Galaxy S9+.
Air Show 2018 okiem Galaxy S9+
Przedstawiliśmy Wam już galerię zdjęć z Air Show 2018 w Poznaniu wykonaną aparatem z dużym „zoomem” i przedstawiającą głównie to, co działo się w powietrzu lub tuż przed odlotem/lądowaniem. Teraz jednak podejdziemy do sprawy nieco inaczej i przyjrzymy się wystawie naziemnej by lepiej poczuć klimat tego wydarzenia.
Do tego celu nie użyliśmy klasycznego aparatu, lecz smartfona. Wybraliśmy taki model, który oferuje wysoką jakość zdjęć, ma stabilizację optyczną, zoom optyczny 2x, nagrywa filmy 4K w 60 kl./s oraz w zwolnionym tempie HD 960 kl./s. Wybór padł na telefon Samsung Galaxy S9+.
Innymi słowy niniejsza publikacja ma dwa cele: przedstawienie wystawy z Air Show 2018 Poznań i przy okazji omówienie jakości zdjęć oraz filmów z telefonu.
Samsung Galaxy S9 Plus na Air Show 2018 Poznań
Na początek kilka słów o aparatach w jakie wyposażony jest Galaxy S9+.
- Aparat tylny szerokokątny: 12 Mpx, rozmiar sensora 1/2,55”, jasność optyki f/1.5 (sprzętowe domykanie przesłony do f/2.4), pole widzenia 77 stopni, stabilizacja optyczna, AF
- Aparat tylny „zoom 2x”: 12 Mpx, rozmiar sensora 1/3,6”, jasność optyki f/2.4, pole widzenia 45 stopni, stabilizacja optyczna, AF
- Aparat przedni: 8 Mpx, rozmiar sensora 1/3,6”, jasność optyki f/1.7, pole widzenia 80 stopni, AF
- Filmy - tył: 4K UHD 60 kl./s, Full HD 60 kl./s, tryb zwolnionego tempa HD 960 kl./s
- Filmy - przód: QHD 2560x1440 px 30 kl./s, Full HD 30 kl./s
Już po samej specyfikacji widać, że mamy do czynienia ze smartfonem flagowym, czyli z najwyższej półki. Co prawda oferuje 12 Mpx, a niektórzy konkurenci mają aparat nawet 40 Mpx (np. Huawei P20 Pro), ale nie ma to większego znaczenia, bo cyferki to tylko cyferki, a na co dzień liczy się realna jakość zdjęć. Pod tym względem Galaxy S9+ wypada bardzo dobrze.
JPG i RAW
Na początek śmigłowiec szturmowy Mi-24 i porównanie standardowego zdjęcia JPG z plikiem JPG wywołanym z RAW.
Na powyższym porównaniu standardowego JPG ze zdjęciem JPG wywołanym z pliku RAW widać duże różnice w przetwarzaniu obrazu. Zwykłe JPG’i cechują się znacznie wyższym kontrastem. W RAW’ach obraz jest jaśniejszy, ale użytkownik może go w znacznie szerszym zakresie modyfikować w programach takich jak Adobe Lightroom. Ja RAW’y wywoływałem przy domyślnych ustawieniach Lightroom’a, z tym wyjątkiem, że wyłączyłem wszelkie odszumianie. Dlatego zdjęcia wywołane z RAW są bardziej zaszumione, ale w ciemniejszych miejscach widać więcej detali. Z kolei miejsca jasne można łatwo przyciemnić, bez wielkiej straty jakości.
Warto jednak zauważyć, że domyślne zdjęcia JPG z Galaxy S9+ wyglądają już bardzo dobrze. Producent naprawdę przyłożył się do kwestii przetwarzania obrazu, dzięki czemu JPG’i oferują nieco lepszą szczegółowość niż w wielu innych smartfonach flagowych.
Wysoką jakość przetwarzania obrazu JPG widać też na powyższych zdjęciach samolotu F-16. W przypadku plików RAW widać szum i mniejszy kontrast (który oczywiście można zwiększyć w programie do edycji grafiki). Z kolei JPG są odszumione w taki sposób, że utrata szczegółów jest minimalna. Obraz jest ostry i kontrastowy.
Słowem: W wielu smartfonach czasami lepiej jest robić zdjęcia w formacie RAW, bo później można z nich wywołać lepsze, bardziej szczegółowe pliki JPG, ale w Samsungu Galaxy S9+ jakość przetwarzania JPG jest tak dobra, że nie jest to konieczne. Możemy śmiało używać podstawowego trybu automatycznego w 99 procentach przypadków.
Zoom optyczny 2x
Okej, teraz przejdźmy do dwukrotnego zoomu optycznego. Warto od razu dodać, że aparat ten również jest stabilizowany optycznie.
Pierwszy przykład to Eurofighter Typhoon. Na zdjęciu szerokokątnym obejmujemy całą sylwetkę ze sporym luzem po bokach. Szczegółowość obrazu jest dobra, podobnie jak jakość kolorów. Obraz wygląda naturalnie, nie jest zbyt mocno wyostrzony, a barwy nie są „cukierkowe”.
W trybie zoomu optycznego skupiamy się na mniejszym kadrze, a dokładniej na ciemniejszych fragmentach w centrum. Aparat podbija jasność (wydłuża migawkę), ale czułość ISO pozostaje bardzo niska (ISO 25), więc jakość obrazu jest wysoka. Spośród wszystkich smartfonów z zoomem optycznym Galaxy S9+ wyróżnia się bardzo pozytywnie. Nie dość, że oferuje znakomity tryb HDR, to jeszcze teleobiektyw zapewnia dobrą szczegółowość.
Kolejne przykłady na innym samolocie Eurofighter Typhoon.
MiG-29 widziany z tyłu. Trzeba przyznać, że potężne dysze silników robią wrażenie.
I jeszcze rzut oka na tył śmigłowca Mi-24. Moim zdaniem to jeden z najgroźniej wyglądających helikopterów bojowych. Stary, ale wzbudzający respekt.
Śmigłowiec Lockheed Martin Merlin Mk2 z bliska...
... i z boku w trybie zoom’u optycznego.
Ciąg dalszy, w tym zdjęcia z wnętrza AWACS'a na drugiej stronie artykułu. Zapraszamy!
Air Show 2018 Poznań - Galaxy S9 Plus cz.2
W czasie Air Show 2018 w Poznaniu mieliśmy unikalną okazję zwiedzić nietypowy samolot Boeing E-3A Sentry AWACS (po modernizacji do wersji C). Oto on w pełnej krasie.
Wyróżnia się wielkiem „grzybkiem” na kadłubie. We wnętrzu tego dysku znajduje się potężny radar typu pulse-Doppler o zasięgu (uwaga!) ponad 400 km dla nisko lecących obiektów i nawet 650 km dla obiektów lecących na średnich i dużych wysokościach. Innymi słowy jeśli ten samolot lata nad centralną częścią Polski, to obejmuje swoim radarem cały nasz kraj. Wygląda dziwnie, ale jest niesłychanie skuteczny.
Na zewnątrz można było go zauważyć nad Poznaniem wielokrotnie, ale być w środku to już zupełnie inna historia. Kolejka chętnych była ogromna (na kilka godzin stania).
Wnętrza są przepełnione elektroniką. Obsługuje ją kilkanaście osób na odpowiednich stanowiskach.
Załoga była niesłychanie miła i chętnie udzielała wszelkich informacji (oczywiście tylko tych jawnych).
Przy okazji zwiedzania wnętrza AWACS’a mogliśmy zrobić też zdjęcia w słabszych warunkach oświetleniowych. Oceńcie ich jakość sami (kliknijcie zdjęcie by zobaczyć je w pełnym powiększeniu). Cechują się oczywiście wyższym poziomem czułości ISO, a przez to również mocniejszym odszumianiem, ale jakość wciąż jest całkiem niezła.
Automatyczna przesłona
W przypadku poniższego zdjęcia Samsung Galaxy S9+ wybrał ISO 250 i maksymalny otwór względny przesłony (f/1.5). Dzieje się to automatycznie - gdy jest jaśniej aparat wybiera f/2.4 by nieco polepszyć ostrość obrazu, a gdy jest ciemniej f/1.5, by rzucić na sensor maksymalnie dużo światła.
Zwiedzany przez nas egzemplarz samolotu Boeing E-3 Sentry AWACS był już poddany modernizacji. Widać to choćby na przykładzie kabiny pilotów, w której główną rolę gra „glass cocpit”. Stare przyrządy analogowe zostały już wymienione na nowoczesne cyfrowe wyświetlacze. Przynajmniej częściowo - możliwa jest jeszcze dalsza modernizacja.
Oba aparaty tylne Galaxy S9 Plus są stabilizowane optycznie, dzięki czemu ryzyko poruszenia i rozmazania obrazu w słabszym świetle jest niewielkie. Stabilizacja jest skuteczna, a autofokus bardzo szybki i celny.
Wizyta w AWACS’ie nie zdarza się często. Chętnie spędzilibyśmy tam więcej czasu, ale cóż... inne samoloty czekają.
Jeszcze dwa pamiątkowe „selfiki” z AWACS’em w tle. To dobra okazja by ocenić jakość aparatu przedniego 8 Mpx w Samsungu galaxy S9 Plus. Pierwsze zdjęcie wykonane ze światłem...
... a drugie pod światło. Mam wrażenie, że wyszło nawet lepiej niż pierwsze, mimo, że kontrast jest niższy.
Jakość aparatu przedniego jest dobra. Naturalnie nie tak wysoka jak aparatu tylnego, bo mamy tutaj znacznie mniejszy obiektyw i nieco gorszy sensor, ale „selfiki” wyglądają w porządku.
Inne zdjęcia z aparatu tylnego
F-18C Szwajcarskich Sił Powietrznych (tak, Szwajcaria ma siły powietrzne). Z dodatkami „na tygryska”. Wszystko zgodne z motywem manewrów NATO Tiger Meet 2018.
Powyżej: wypoczynkowa strefa Luftwaffe z Tornado w tle.
Nasze polskie F-16 też stały i latały na Air Show 2018 w Poznaniu. Na miejscu pilota - tygrys.
Poniżej: polski dron wojskowy (WZL2)
Jeszcze jeden rzut oka na Typhoon'a. To jeden z najlepszych myśliwców wielozadaniowych.
Tryb panoramy
Przykładowa panorama wykonana smartfonem Galaxy S9+.
I na koniec zdjęć serce wykonane przez jednego z pilotów dla widzów zgromadzonych na ziemi.
Filmy
Samsung Galaxy S9+ to bardzo dobra kieszonkowa kamera. Bez problemu daje sobie radę z nagrywaniem filmów 4K Ultra HD w 60 kl./s. Na poniższych filmach możemy ocenić jakość obrazu i dźwięku.
W czasie Air Show 2018 mieliśmy doskonałe oświetlenie, ostre słońce i żar lejący się z nieba. Filmy nagrywane w takich warunkach prezentowały się wprost doskonale. Na największe wyróżnienie zasługuje znakomita szczegółowość obrazu, ale kolorystyce też nie można było nic zarzucić. Kontrast i nasycenie były wręcz zadziwiająco dobre jak na smartfon.
Powyższy film nagrałem trzymając telefon jedną ręką maksymalnie wyciągniętą w górę. Przez część nagrania byłem też w ruchu. Jest to sytuacja w której bardzo trudno jest zachować stabilność obrazu. Jest to wręcz niemożliwe. Galaxy S9+ informuje w odpowiednim menu, że w trybie 4K stabilizacja jest wyłączona. Na powyższym nagraniu widać, że obraz porusza się w górę, dół i na boki, ale nie jest to szybkie drżenie. Być może więc stabilizacja optyczna jest wyłączona, ale wciąż działa dodatkowa stabilizacja cyfrowa.
Ciekawostką jest to, że w czasie odtwarzania filmu na smartfonie możemy od razu przechwycić kadry z niego (czyli wykonać coś w rodzaju zdjęć z filmu).
W zwolnionym tempie - 960 kl./s
Na koniec artykułu zostawiłem tryb zwolnionego tempa (slow motion), w którym nagrałem śmigłowiec Eurocopter EC135 Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wracający do bazy na poznańskim lotnisku na Ławicy.
Filmy w zwolnionym tempie nagrywa się w taki sposób, że smartfon nagrywa cały czas obraz w normalnym tempie, a do trybu „slo-mo” przechodzi albo automatycznie po rozpoznaniu ruchu w kadrze (tak było w przypadku mojego filmiku) lub po ręcznej aktywacji trybu zwolnionego tempa. W czasie nagrania możemy zapisać kilka momentów „slo-mo”.
Trzeba zaznaczyć, że filmy w 960 kl./s mają rozdzielczość HD, czyli o wiele niższą od 4K, ale jesteśmy w stanie uzyskać ciekawe efekty. Na powyższym filmie widać jak bardzo śmigło helikoptera zwalnia w czasie dwóch fragmentów.
Nagranie 960 kl./s jest w pliku wyjściowym zapisywane w 30 kl./s, czyli mamy aż 32-krotne spowolnienie obrazu.
Interfejs aparatu
Air Show 2018 w Poznaniu był interesującą i udaną imprezą w czasie której mogliśmy podziwiać wiele pięknych i częściowo unikalnych maszyn w powietrzu i na ziemi. Z kolei Samsung Galaxy S9+ okazał się dobrym kieszonkowym kompanem do zdjęć i filmów. Jak na smartfona oferuje bardzo dobrą jakość i szczegółowość. Nie było też problemu z przegrzewaniem (mimo żaru lejącego się z nieba), a w pełni naładowana bateria wystarczyła na oba dni fotografowania.
Już nie możemy doczekać się kolejnej edycji pokazów lotniczych w Poznaniu. Pytanie tylko czym będziemy ją fotografować. ;)