Akcje SpaceX zanotowały dynamiczny wzrost o ponad 6 procent tuż po tym, jak wygasła pierwsza z serii blokad handlowych, uwalniająca ponad 900 milionów akcji spółki. Wycofanie ograniczeń dla wczesnych inwestorów oraz pracowników firmy ponad dwukrotnie zwiększyło wolumen walorów dostępnych w publicznym obrocie – z niespełna 5 do niemal 12 procent wszystkich udziałów. Mimo że rynek obawiał się zmasowanej wyprzedaży i dalszej przeceny, popyt okazuje się wyjątkowo silny. Skok cenowy nastąpił bezpośrednio po gwałtownym, prawie 14-procentowym spadku kursu, wywołanym obawami o gigantyczne nakłady finansowe firmy na rozwój sztucznej inteligencji.
Odbicie notowań to przede wszystkim zasługa inwestorów detalicznych, którzy potraktowali historyczne dołki cenowe jako doskonałą okazję do zakupów. Ponadto fakt, że pracownicy i pierwsi udziałowcy nie ruszyli do masowego spieniężania swoich pakietów, uspokoił nastroje na giełdzie. Znaczne zwiększenie liczby akcji w obrocie ma również kluczowe znaczenie strategiczne – podczas wrześniowej równoważenia indeksu Nasdaq 100 waga SpaceX wyraźnie wzrośnie, co umocni pozycję giganta Elona Muska i zwiększy jego bezpośredni wpływ na całą amerykańską giełdę.
Źródło: CNN.com
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi. Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.