Ciekawostki

Kinowy hit prosto z kamery i po obróbce barwnej - porównanie

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
8 komentarzy Dyskutuj z nami

Oto przykład jak wiele można zdziałać manipulując kolorem

The house on pine street - efekty przed i po korekcie barw

Obecnie wiele profesjonalnych kamer może pochwalić się trybem rejestracji obrazu RAW. Jednak film zarejestrowany jako RAW nie jest wideo w dosłownym tego słowa znaczeniu. Podobnie jak w przypadku zdjęć trzeba go odpowiednio przetworzyć. Za to tryb reprezentacji zakresu tonalnego barw - LOG - sam w sobie jest już wideo, ale o specyficznym wyglądzie. Stworzony po to by zachować jak najwięcej informacji o obrazie, na zwykłym ekranie wygląda jak wyprany z kolorów i kontrastu. W tym jednak tkwi jego zaleta. Bogata informacja umożliwia dokonanie licznych korekt, po których film nabiera wyglądu takiego jak chciał reżyser. Efekt końcowy może być różny zależnie od zastosowanych korekt.

Oto przykład - blade pastelowe sceny pochodzą prosto z kamery, a potem pokazane są kolejne etapy korekty obrazu. Czasem wystarczyła jedna korekta, czasem konieczne była większa liczba operacji.

Są to sceny z filmu The House on Pine Street z lutego 2015 roku. Film rejestrowano kamera Sony F55 w rozdzielczości 4K i trybie LOG. Producenci stosują różne nazewnictwo i implementacje tego trybu. W przypadku Sony jest to S-Log, Canon nazywa tryb wprost Canon Log, a popularne kamery ARRI stosują LogC.

Warto wspomnieć również iż tak zwany color grading czyli dobieranie/korekta barw to coś kompletnie innego niż CGI. Choć w tym drugim przypadku również efekty ostateczne mają zmienioną gamę kolorystyczną, to w przypadku korekty barw zmiany bazują na informacji, która była na początku. A w przypadku CGI dodajemy to czego wcześniej na obrazie nie było, co ilustruje poniższe porównanie filmu przed i po dodaniu efektów CGI w filmie Mad Max z 2015 roku.

Dzięki zastosowaniu trybu LOG możemy podczas obróbki znacząco zmienić ostateczny efekt bez generowania sztucznej zawartości. Przykładem, który pozwala to sobie lepiej wyobrazić jest to zdjęcie stacji metra Natolin w Warszawie. Nie ma on oczywiście nic wspólnego z wideo, a i efekty barwne są mocno podkręcone, ale jest to dobra ilustracja tego jak różne efekty można uzyskać przy różnych ustawieniach obrazu.  

Stacja Metro Natolin

Źródło: petapixel, theverge, fot: Karol Żebruń

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    3
    Interesujące. Ciekawe czy w filmach porno też to stosują aby były bardziej różowe.
  • avatar
    wdowa94
    -2
    Coś słaba a kamera skoro nagrywa bez kontrastu i nasycenia...