Pierwszy wyścig elektrycznej Formuły E już za nami

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
25 komentarzy Dyskutuj z nami

20 kierowców z 10 zespołów przyleciało do Chin, aby tam stanąć do walki o historyczne zwycięstwo.

Formuła E

Lata starannego planowania wreszcie dały pierwsze owoce. W ten weekend oficjalnie rozpoczął się pierwszy w historii sezon Formuły E – serii wyścigowej, w której kierowcy zasiadają za kierownicami jednoosobowych bolidów z napędem elektrycznym. 20 kierowców z 10 zespołów przyleciało do Chin, aby tam stanąć do walki o historyczne zwycięstwo.

Wszystkie bolidy biorące udział w mistrzostwach Formuły E zostały wyposażone 200-kilowatowe silniki elektryczne dostarczane przez McLaren. Akumulatory zapewnia natomiast Williams, a opony – Michellin. Samochody charakteryzują się przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w zaledwie 3 sekundy oraz maksymalną prędkością na poziomie 225 km/h. 

Formuła E to pierwsza zatwierdzona przez Międzynarodową Federację Samochodowa (FIA) seria, w której bolidy wykorzystują napędy elektryczne. Jak zatem widać – nie tylko na drogach pojawiają się tego typu konstrukcje, ale i znajdują one swoje zastosowanie w sportach motorowych. 

Jesteśmy już po pierwszym wyścigu w historii Formuły E. Pierwsze pole position zdobył Nicolas Prost – w wyścigu jednak miał pecha (kolizja z dobrze znanym Polakom Nickiem Heidfeldem), przez co zakończył zmagania dopiero na 9. miejscu. Historycznym zwycięzcą wyścigu w Chinach został natomiast Lucas di Grassi.

A to już pierwszy wyścig Formuły E w skrócie:

Źródło: FIA Formula E, Engadget

Komentarze

25
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    17
    Brak dźwięku silnika w osobowych samochodach elektrycznych mi nie przeszkadza, ale w sportowym wozie jakoś mi go brakuje. Chociaż sama inicjatywa z elektryczną Formułą jest fajna.

    Wiadomo ile może taki pojazd przejechać na jednym ładowaniu podczas wyścigu?
  • avatar
    Konto usunięte
    16
    Miejmy nadzieję, że wyścig technologii między filmami biorącymi udział spowoduje też przyśpieszenie postępu w cywilnych samochodach elektrycznych.
  • avatar
    Roach
    15
    Może dzięki temu wymyślą jakieś małe, lekkie i pojemne akumulatory. Byłoby super :D
  • avatar
    Konto usunięte
    2
    paskudne,akceleracja jak w komarku,czas trwania wyścigu porażka-jedyny plus iż to daje motywację do rozwoju motoryzacji,ale to co się dzieje teraz w sporcie królowej jest ściema koncernów i nieudaczników jeżdżących nimi rajerami-fly heidfeld...
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    Ciekawi mnie jaką sprawność ma ten napęd
  • avatar
    michael85
    1
    Specjalnie obejrzałem pierwszy wyścig żeby sprawdzić co to jest. Niby fajnie bo tory uliczne. Kilka nazwisk dobrze znanych z F1.
    Po wyścigu moge powiedzieć ze to jest totalna porazka. Brzmi jak segway, tak jak przypuszczałem wyścig jest krótki a i tak zmieniają auto z powodu jak mniemam akumulatorów. Dla mnie totalne dno. Zresztą skoro wszyscy jeżdżą jednym modelem auta to gdzie tu mowa o postępie technologicznym?!
    F1 zaczyna mnie irytować po ostatnich zmianach choć oglądam ją od blisko 25 lat ale Formuła E to już totalne dno!
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    Pojebane to.
  • avatar
    1
    Wyścig miał 300 km ? Jakie mieli czasy- pitstop i "tankowanie" ? ;)
  • avatar
    Author
    0
    A co to wyścigi odkurzaczy?
  • avatar
    Majk83
    -5
    Czekam na formułę na pedały.
  • avatar
    kabanosek
    -22
    Ciekawe czy nasz wspaniały zawodowiec robciu obczajił już jakąś sztukę do kasacji.