Systemy operacyjne

Google chce zmotywować producentów do szybszych aktualizacji Androida

Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
13 komentarzy Dyskutuj z nami

Fragmentacja Androida to spory problem. Czy nowy pomysł Google coś w tej kwestii poprawi?

Chociaż na powolny proces aktualizacji systemu Google Android narzeka się od lat, tak naprawdę niewiele się w tej kwestii zmienia. Czyżby do tematu nieco poważniej podejść chciało teraz samo Google?

Porównywanie fragmentacji Androida i iOS wygląda dla tego pierwszego boleśnie. Nie jest to oczywiście wina Google, ponieważ za aktualizacje odpowiadają w tym przypadku producenci smartfonów. Wyjątkiem jest seria Nexus, gdzie zresztą nowsze wersje systemu pojawiają się bardzo szybko. Apple ma swój system pod pełną kontrolą, napędza on bowiem jedynie urządzenia z logo nadgryzionego jabłka. Mimo tego wizerunek Google może tu minimalnie obrywać, zwłaszcza u mniej zaznajomionych z tematem, i dlatego też podjęte zostaną podobno ciekawe kroki.

Bloomberg donosi, iż Google ma w planach stworzenie listy, która prezentować będzie to jak szybko dany producent wydaje aktualizacje - kolejnych wersji systemu, a także pakietów dotyczących bezpieczeństwa. Ten „ranking” ma być udostępniony publicznie i tym samym stanowić dla producentów motywację.

Czy może to cokolwiek zmienić? Jeśli rzeczywiście Google ma takie plany, odpowiedź poznać powinniśmy za jakiś czas. Lepsze jakiekolwiek działanie niż bezczynność, ale czy producenci mogą się wystraszyć trafienia na „czarną listę”?

Źródło: bgr, gsmarena

Komentarze

13
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dudi4Fr
    W końcu po tylu latach google zaczyna poruszać ten temat. Pytaniem tylko będzie coś się stanie jeśli producent nie wyrobi się przed tym okresem, co zrobi wtedy wielkie G? I szczere 18 miesięcy wydaje mi się bardzo krótkim okresem, 2 lata to powinien być minimalny okres. Taki Note 3 z Snapem 800 i 3GB Ramu powinien spokojnie dostać M i N może nawet O. Ale że u Samsunga nowy android = nowy telefon więc jest jak wszyscy wiemy.
    4
  • avatar
    quadi
    Nareszcie się jakoś za to wzięli, bo to co robią producenci telefonów to jakieś jaja. Dbają o aktualizację głównie tylko swoich modeli flagowych, a reszte swojej oferty zazwyczaj olewają (oczywiście jest pare wyjątków).
    Czy to coś pomoże? Dopóki klient będzie nieświadomy że aktualizacje poprawiają to i owo (nie liczę wpadek bo takie też się zdarzają) to raczej będzie kiepsko. Tylko Ci świadomi będą patrzyć na wspomniane rankingi, a niestety są w mniejszości.
    3
  • avatar
    Thorns
    Producent to swoja droga , a operator to inna sprawa, na aktualizacje marshmallow do s6 edge w PLAY czekam już dwa miesiące gdzie inni operatorzy dawno mają. PLAY ogólnie daje ciała z aktualizacjami Samsunga, mają jakiś konflikt lub płacić nie chcą.
    2
  • avatar
    Konto usunięte
    Nie sądzę by wywarło to jakiekolwiek wrażenie zarówno na użytkownikach jak i producentach. Zresztą mediatek np ma problem z dostarczaniem sterowników do nowszych kerneli przy tańszych układach i wszyscy się na to godzą.
    1
  • avatar
    PIRAT_PL
    Póki co przekonałem się przy wielu telefonach że zazwyczaj na danym telefonie najlepiej działa fabryczny soft. Przynajmniej ja mam takie doświadczenie w kwestii aktualizacji systemów Android.
    -1
  • avatar
    owatanka
    A w czym tak naprawde przeszkadza ta fragmentacja? aplikacje dzialaja z androidem od 2.2 do 7.0 gdyby tylko microsoft z windowsem mogl sie pochwalic taka zgodnoscia oprogramowania...

    Problemem sa nakladki producentow gdyby mozna bylo latwo integrowac nakladki w sposob zunifikowany to nie bylo by problemu z aktualizacjami przykladowo pentagram czy kruger & mantz nie beda tracic kasy na programistow ktorzy beda przygotowywac nowe wersje androida bo po co nikt nie lubi tracic kasy inaczej by bylo gdyby tylko mieli przygotowac autorska nakladke a system bezposrednio od googla wiec nie widze tutaj powodu do najazdu na google tylko na producentow to oni komplikuja aktualizacje.
    -2
  • avatar
    sabaru
    Jak słyszę o aktualizacjach to mam ochotę taki telefon przez okno wywalić. W moim mam je wszystkie wyłączone. Te aktualizacje to są powalone. Za każdym razem jak łączyłem się z siecią to coś się musiało aktualizować.

    Zawsze mnie śmieszy w aktualizacjach że jak się nie zaktualizuje jakiegoś programu jak wyjdzie jakaś nowa wersja to że jesteś narażony na ataki. Takie komunikaty tylko świadczą o tym że każda wydana nowa wersja jest narażona na ataki.
    -20
  • avatar
    ifeelveryblah
    "co zrobi wtedy wielkie G?" - wielkie G zrobi małe g. Rozbawiłeś mnie tym tekstem. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?
  • avatar
    Wasek
    Problemem jest nie tylko czas oczekiwania na aktualizacje systemu, ale również ile czasu dany telefon na Androidzie będzie przezeń wspierany. U niektórych producentów to jest żart. Myślę, że to główny powód dlaczego przesiadłem się na iOS.