Nie wygląda jak gadżet, a potrafi więcej. Oura Ring 5 oficjalnie.
Oura pokazała Ring 5, nową generację inteligentnego pierścienia do śledzenia zdrowia i aktywności. Według dostępnych informacji urządzenie ma być o 40 proc. mniejsze od poprzednika, dokładniej mierzyć tętno i w czerwcu dostać pakiet nowych funkcji zdrowotnych.
Nowy model ma 6,09 mm szerokości i 2,28 mm grubości, a więc jest o 40 proc. cieńszy. Producent deklaruje, że dzięki temu pierścień lepiej leży na palcu niż Oura Ring 4, który miał wyraźnie zaznaczoną bryłę. Oprócz mniejszej obudowy dostał też powłokę odporniejszą na zarysowania oraz wodoszczelność do 100 m.
Nie trwałość jest jednak najważniejsza, a możliwości sprzętowe i oprogramowanie. Tu Oura także dokonała istotnych zmian.
Uwaga na te powerbanki. Sklep ostrzega przed ryzykiem pożarowym
Oura Ring 5 otrzymała nowy sensor jak z Apple Watchy
Najważniejsza zmiana sprzętowa dotyczy czujników. Oura przeprojektowała układ odpowiedzialny za kontakt ze skórą, dodała mocniejsze diody LED i dokładniejsze ścieżki sygnału. W praktyce ma to poprawić odczyty tętna, szczególnie w nocy oraz podczas treningu, gdy takie pomiary bywają trudniejsze dla małych urządzeń noszonych na palcu.
Przeprojektowano także baterię. Na jednym ładowaniu Oura Ring 5 ma działać średnio od sześciu do dziewięciu dni. Firma podkreśla, że taki czas pracy jest ważny, by ciągle nosić pierścień. Chodzi o regularne zbieranie danych, co pozwoli lepiej działać nowym funkcjom w aplikacji. Pojawi się też kompaktowe aluminiowe etui z zapasem energii na pięć pełnych ładowań.
Wśród nowości programowych pojawia się śledzenie treningu na żywo. Użytkownik może uruchomić aktywność w aplikacji Oura i na bieżąco sprawdzać tempo czy dystans, np. podczas biegu. Dane są pokazywane sekunda po sekundzie, ale do podglądu nadal potrzebny jest telefon, co może być nieco niewygodne.
Duży nacisk położono na monitorowanie zdrowia. System Health Radar rozwija wcześniejszy Symptom Radar i dodaje dwa obszary: nocny oddech oraz ocenę ryzyka podwyższonego ciśnienia. Pierścień nie mierzy ciśnienia jak rękaw ciśnieniomierza. Zamiast tego analizuje zmiany przepływu krwi i zachowanie naczyń, by w ten sposób wykryć przyspieszony obieg. W nocy śledzi wahania poziomu tlenu, które mogą wskazywać np. na bezdech senny.
Na czerwiec zaplanowano też wdrożenie Oura Health Records, które pozwoli dostarczać wyniki z badań z innych miejsc, co pozwoli na lepsze zrozumienie użytkownika. Do tego pojawią się narzędzia do śledzenia terapii lekami GLP-1. Firma współpracuje też z Cambridge Cognition przy badaniu funkcji poznawczych, jednak na to potrzeba będzie długich pomiarów.
Ceny startują od 1819 zł, droższa wersja kosztuje z kolei 2299 zł, a abonament pozostaje bez zmian: 5,99 euro (około 26 zł) miesięcznie lub 69,99 euro (ok. 305 zł) rocznie.