Internet

Google zbiera informacje o użytkownikach

W wywiadzie dla amerykańskiej telewizji prezes Google udzielił dosć zaskakującej odpowiedzi na pytanie o wyszukiwarkę google.com w kontekście prywatności.

Eric Schmidt, na zadane mu pytanie: - Ludzie traktują Google niczym najbardziej zaufanego przyjaciela. Czy powinni? - odpowiedział:

- Jeśli robisz coś, o czym nie chcesz aby wiedzieli inni, to po pierwsze być może w ogóle nie powinieneś tego robić. Ale jeśli rzeczywiście potrzebujesz prywatności, to prawda jest taka, że wyszukiwarki, wliczając w to Google, przechowują wiele informacji przez dłuższy czas. [...] w USA wszystkich nas obowiązuje Patriot Act i jest możliwe, że wybrane informacje zostaną udostępnione władzom.

Wypowiedź prezesa firmy zaczęła budzić spore kontrowersje i obawy wśród wielu użytkowników wyszukiwarki Google. Niedawna wypowiedź przeczy dotychczasowemu wizerunkowi firmy, który zbudowany był głównie na poczuciu bezpieczeństwa, niegromadzeniu danych użytkownika i poszanowaniu jego prawa do anonimowości. Z drugiej strony, przepisy prawa amerykańskiego są jasne i nikt nie będzie robił wyjątku dla Google.

Wypowiedź prezesa wyszukiwarkowego giganta, nie przypadkiem zbiegła się z niedawno opublikowanym dokumentem, przedstawiającym procedury oraz cennik przekazywania przez Yahoo! informacji o użytkownikach uprawnionym do tego organom ścigania.

Patrząc na ostatnio wprowadzane w Polsce zmiany ws. ustawy antyhazardowej, pakiet telekomunikacyjny przyjęty przez UE, czy też zawirowania związane z zapewniającą anonimowość siecią TOR, można mieć pewne obawy co do swobody i anonimowości w sieci.

Co sądzicie o tej sytuacji, czy powoli kończą się czasy kiedy Internet był ostoją anonimowości i wolności słowa?

Źródło: huffingtonpost


    

Masz swój ulubiony sprzęt, program lub grę? Zapraszamy do udziału w Plebiscycie Roku 2010. Zgłoś swój Produkt Roku 2010!


Komentarze

16
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    _nick_
    0
    Internet powinien być anonimowy tylko w części, tj. że zwykli uzytkownicy nie mogliby o nas nic zobaczyć, ale serwisy powinny zbierać dane, które umożliwiłyby identyfikację danej osoby, żeby w przypadku złamania prawa można było taką osobę znaleść i zrobić z nią co trzeba, ale bez używania tych danych w innych celach.

    Jestem za wprowadzeniem czegoś w rodzaju unikalnych identyfikatorów dla każdego obywatela, z którego każdy musiałby korzystać w sieci. Za jego pomocą byłaby możliwa identyfikacja osoby w przypadku złamania prawa.

    Natomiast jestem przeciwny zbieraniu wszystkich innych danych, które nie są potrzebne przytakiej identyfikacji.

    • avatar
      MaNiAc
      0
      Jak ktoś się przyzwyczaił do Chrome to zamiast tego klocka można zainstalować dużo szybszą i bezpieczniejszą SRWare Iron (oparta na kodzie Chromium, i wygląda jak Chrome): http://www.srware.net/en/software_srware_iron.php
      • avatar
        force
        0
        HA HA.... a oni nadal wierzą, że to talibowie zrobili im 9/11
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          Google zbiera...,a Microsoft ze swoim bingiem czy numer 2.Yahoo, ich wszystkich obowiązuje Patriot Act, a polskiego netsprinta NIE;-)
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            Sprawa ma dwie twarze z jednej strony każdy chciałby aby osoba która popełniła przestępstwo została złapana a to mogą umożliwić częsciowo informacje zebrane o użytkowniku przez wyszukiwarkę. Z drugiej jednak strony dane te mogą posłużyć i SŁUŻĄ jako idealny materiał dla marketingowców aby sporządzić tzw "profil użytkownika" by jeszcze lepiej dopasować i zindywidualizować formę raklamy do osoby przeglądającej internet... Czyli jeśli odwiedzasz strony związane ze sprzętem system będzie wyświetlał reklamy np. noteboków a nie kosmetyków itd. Uważam że pod płaszczykiem WALKI Z PRZESTĘPCZOŚCIĄ internetową gromadzi się dane użytkowników poprostu w celach marketingowych. Bo jeśli przestępca niszczy zawartość jakiegoś portalu to logi są pełne jego IP i MACa komputera z którego nastąpił atak nijak to się ma do danych zgromadzonych przez wyszukiwarkę dotyczących przeglądanych witryn www i wyszukiwanych haseł...