Nauka

Kiedy na Marsa? Nie tak prędko

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
16 komentarzy Dyskutuj z nami

Kolejna bezzałogowa misja na Marsa została zawieszona i najpewniej zostanie też opóźniona. Być może nawet o 2 lata.

NASA InSight

Na początku tego tygodnia agencja NASA poinformowała o zawieszeniu kolejnej misji na Marsa. Powód? Problemy z wyprodukowanym przez francuskiego dostawcę komponentu sejsmologicznego. Okazuje się, że odnalezionej usterki nie uda się najprawdopodobniej naprawić przed marcem 2016 roku, a to na ten miesiąc planowane było wystrzelenie lądownika InSight. 

Zadaniem InSight ma być badanie zjawisk tektonicznych na Czerwonej Planecie, co może pomóc naukowcom w lepszym zrozumieniu jej charakterystyki. Problemy związane z sejsmometrem sprawiły jednak, że przyszłość tej bezzałogowej misji – pierwszej na Marsa od 2012 roku i lądowania łazika Curiosity – stoi pod wielkim znakiem zapytania.

NASA InSight info
NASA/JPL-Caltech

Dlaczego? Ponieważ misje na Marsa nie są planowane na dowolny dzień. Celem agencji NASA jest, by przelot był jak najkrótszy (a przez to misja – jak najtańsza), a to zaś jest możliwe do zrealizowania tylko wtedy, gdy planety znajdują się stosunkowo blisko siebie. Kolejna tak dobra okazja jak w marcu 2016 roku nadarzy się niestety dopiero za co najmniej 26 miesięcy. 

NASA InSight Mars

Misja InSight jest jednym z elementów bardzo dużego projektu Journey to Mars, który zakończyć ma się lądowaniem człowieka na Czerwonej Planecie – to planowane jest na okolice 2030 roku. Opóźnienie któregokolwiek z etapów oznacza przesunięcie w czasie całego programu. Mars jeszcze przez długi czas może zatem pozostać poza naszym zasięgiem.

Źródło: ScienceMag, SlashGear

Komentarze

16
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Raczej by porządnie wytężyli głowy nad stworzeniem nowego napędu do rakiet / statków, bo to co mamy obecnie oparte o paliwo chemiczne właściwie nigdzie nam nie pozwala dolecieć - przecież jak dotąd odbywa się to na zasadzie - silniki pozwalają wyrwać się grawitacji, a później korzysta się z rozpędu i grawitacji innych ciał niebieskich np w misjach na Marsa - Wenus : /
    11
  • avatar
    Pchają się na marsa, niech na księżyc najpierw polecą, tam mają bliżej ;P
  • avatar
    Powrót człowieka na księżyc, lądowanie na marsie... Takie sukcesy naukowo techniczne mogą uratować miliardy od głupoty religijnej, i świat przed zagładią "in the name of..."
  • avatar
    W tym całym nasa to banda idiotów
    -4
  • avatar
    Chiny pierwsze wylądują i pierwsze znajdą Mass Effect.
    -4
  • avatar
    Dlaczego wszyscy myślą że to amerykańce wylądują pierwsi na Marsie? Przecież oni na księżycu nigdy nie byli a co dopiero mówić o Marsie!
    Jak coś to pierwsi na Marsie będą Rosjanie albo Chińczycy ale Rosjanie mają większe doświadczenie w badaniu kosmosu i wyprzedzą wszystkich!
    -8
  • avatar
    Chcą lecieć na Marsa a nie są w stanie polecieć znowu na Księżyc, który jest znacznie łatwiej osiągalny. IMHO priorytetem powinna być stała baza na Księżycu, z której można by startować na inne planety.