Producent zadeklarował własnie, że kolejna wersja rozwojowa Firefox 4.0 - a także wszystkie następne - posiadać będą specjalny moduł autoaktualizacji. W tle, bez zawracania głowy użytkownikowi.
W ten sposób firma zyska zapewne możliwość częstszego usprawniania programu, a przede wszystkim - filarów jego bezpieczeństwa. A to, jak wiemy, w przypadku przeglądarek internetowych ma fundamentalne znaczenie. Opcja taka pojawi się tylko w wersji na Windows. Użytkownicy Linuxa i Mac OS będą musieli zadowolić się tradycyjnymi metodami.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Deklaracja Mozilli spotkała się ze stanowczym sprzeciwem użytkowników, którzy woleliby sami decydować co dokładnie jest instalowane na ich komputerze. Opcję automatycznej aktualizacji będzie można w każdym momencie wyłączyć - uspokaja Alex Faaborg z Mozilli.
Źródło: PC Advisor