Już przed rokiem prognozowaliśmy, że nowatorski system zapowiedziany podczas Games Developers Conference 2009 może całkowicie odmieni oblicze grania. OnLive to nic innego, jak wypożyczalnia gier umieszczonych na zewnętrznym serwerze, które po uiszczeniu odpowiednich opłat przesyłane są do naszego telewizora (z odpowiednim, niewielkim urządzankiem w zestawie) bądź komputera - wcale nie z najwyższej półki! Jedyny wymóg? W miarę sensowne łącze internetowe. Na szczęście od 1,5 Mbps (jakość SD) do około 5 Mbps (HD) w swoich domach ma coraz więcej Polaków.
W końcu poznaliśmy datę premiery usługi! Jest to dokładnie 17 czerwca 2010 w trakcie targów E3. Początkowo nowatorskim systemem cieszyć będą mogli się użytkownicy pecetów i Maców. Póki co w Stanach Zjednoczonych. Abonament - 15 dolarów miesięcznie. Wydaje się to być kwotą bardzo uczciwą, nawet patrząc z perspektywy polskich zarobków. Już na samym starcie pewne jest to, że w systemie znajdą się między innymi takie tytuły jak Assassin's Creed II, Metro 2033 oraz Prince of Persia: The Forgotten Sands. A więc system zaczyna z rozmachem, bez wypierania się marnymi budżetówkami!
Perspektywiczny jest również dzięki temu, że już od samego początku zapowiedziano współpracę z takimi wydawcami jak Electronic Arts, Take-Two, THQ, Ubisoft, Epic, Atari, Codemasters czy Warner Bros. Interactive Entertainment.
Czy nadchodzi rewolucja w graniu? Testy przeprowadzone niedawno na Crysis oraz Unreal Tournament 3 pokazały, że OnLive radzi sobie bardzo dobrze. Za cenę zaledwie 15 dolarów zyskujemy dostęp do wielu interesujących produkcji i - co chyba najważniejsze - raz na zawsze kończy się problem komputera zbyt słabego do uruchomienia nowych gier.
Źródło: Gamespot