Gry

Niepewna przyszłość Hellgate: London

Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Kilkanaście dni temu twórcy gry Hellgate: London - firma Flagship Studios zmuszona została do zamknięcia swojego biura i zwolnienia wszystkich pracowników. Powodów tejże decyzji można się jedynie domyślać, bowiem dotąd nie został wydany żaden oficjalny komunikat w tejże sprawie. No może nie całkiem, gdyż zarząd firmy wydał oświadczenie, iż z uwagi na obecną sytuacje nie będzie możliwe tworzenie nowych subskrypcji  do gry Hellgate: London, a istniejące nie zostaną obciążone żadnymi opłatami. Jednocześnie, jak doniosły wszystkie znaczące serwisy branżowe dwa najważniejsze projekty Flagship Studios zostały wykupione przez firmy trzecie. I tak Mythos trafił w ręce koreańskiego wydawcy - HanbitSoft, zaś prawa do Hellgate przejęła Comerica, która dotąd nie określiła co zamierza z nimi zrobić.

W ten sposób na chwilę obecną tak naprawdę nie wiadomo co stanie się z działającą cały czas grą Hellgate. Jest to o tyle istotne, że tytuł ten pomimo dość słabych ocen zgromadził wokół siebie całkiem sporą liczbę graczy. O powadze sytuacji może świadczyć fakt, iż koncern Electronic Arts będący aktualnym wydawcą gry na świecie wstrzymał  dystrybucje gry w związku z jej niepewnym dalszym losem.

Jedynym ratunkiem wydaje się być firma Namco Bandai, która była pierwotnym wydawcą Hellgate: London (dopiero później na mocy umów z EA dystrybucja i marketing został przekazany tej ostatniej firmie na zasadach outsource'ingu). Oto bowiem jeden z dyrektorów Namco - Zack Karlsson w swoim poście na forum gry obiecał społeczności graczy, że projekt nie zostanie w najbliższym czasie zarzucony, a serwery gry póki co mają działać normalnie. O ewentualnych zmianach ich statusu użytkownicy będą, według tegoż komunikatu, informowani na bieżąco. Na koniec Karlsson dodał, że w chwili obecnej nie może zająć oficjalnego stanowiska w sprawie dalszego losu projektu Hellgate jednak jego firma stara sie znaleźć jakieś konkretne rozwiązanie. Pozostaje mieć nadzieje, że  "czarne chmury" jakie zebrały się nad opisywanym tytułem zostaną wkrótce rozwiane, o czym z pewnością poinformujemy.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!