Akcesoria

Removu: ubieralny „pilot” z podglądem na żywo do kamer GoPro

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
6 komentarzy Dyskutuj z nami

Dwucalowy ekran i trzy przyciski - to wystarczy, by zwiększyć komfort użytkowania kamer GoPro.

Removu R1 wygląd

Liczba zastosowań kamerki GoPro jest ogromna. Dzięki Removu R1 może być jeszcze większa. Gadżet ten umożliwia bowiem podejrzenie przechwytywanego przez urządzenie obrazu bezprzewodowo. Jest to swego rodzaju pilot z podglądem, który pozwala na pełną kontrolę kamery bez konieczności nawet jej dotykania.

Removu R1 jest bardzo proste w użyciu dzięki ograniczeniu liczby przycisków do trzech. Zostało wyposażone w 2-calowy wyświetlacz o rozdzielczości QVGA (320 x 240 pikseli), a w zestawie znajdziemy też pasek umożliwiający noszenie gadżetu na przedramieniu ( urządzenie typu wearable). Jedno naładowanie akumulatora gwarantować ma natomiast jakieś 3 godziny pracy.

Funkcje, takie jak podgląd i sterowanie dostępne są wprawdzie także z poziomu smartfona. Dlaczego więc mielibyśmy się zdecydować na Removu R1? Przede wszystkim trzeba pamiętać, że nie jest to jedyne zadanie smartfona, a odpowiedni stan naładowania jest niezwykle ważny. Poza tym wymaga on konieczności trzymania „pilota” w dłoni.

Removu R1 wearable

Cały proces jest prosty – zapnij pasek na przedramieniu, włącz Removu, wybierz odpowiednie ustawienia i rozpocznij (lub wstrzymaj) nagrywanie klikając jeden tylko przycisk. I choć gadżet jest lekki, jego obudowa jest odporna na kurz, wstrząsy i zachlapania. Nie zaleca się jednak pływania z nim. Minusem może być drobne opóźnienie, ale to normalne przy strumieniowaniu.

Removu R1 kompatybilny jest z kamerami GoPro Hero 3 i Hero 3+. Gadżet jest już dostępny na rynku w sugerowanej cenie detalicznej 119 dolarów.

Źródło: Fstoppers, BH PhotoVideo

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    gumol
    Zamiast cieszyć się z aktywności na świeżym powietrzu i tej prymitywnej radości jaką przynoszą, człowiek zastanawia się, czy przypiąć sobie pasek na czoło, na rękę, czy do nogi. Kiedyś wychodząc na rower potrzebny był rower i dwie nogi. Teraz każdy ma smartfona bo musi mieć endomondo włączone, nawet jak wyszedł zrobić kółko pod blokiem - bo przecież znajomi na fejsie muszą to polubić. Na czole GoPro bo przecież może zrobie flipa i nikt mi nie uwierzy! Na ręku pilot do GoPro i smartwatch bo po co mam sięgać do plecaka jak ktoś zadzwoni. Na drugim ręku krokomierz i pulsometr bo jak włączę to na smartwatchu to mi szybciej bateria padnie... Potem na ulicy widać takich osobników przebranych za stoisko z targów IFA.
    2
  • avatar
    Konto usunięte
    Jak ma sie smartfona to tak naprawde to zbedny wydatek, wystarczy miec ekran 1080p na androidzie i smiga. Mozna podejzec efekt pracy na zywo.
    1