Ciekawostki

Roboty jako obsługa w hotelu? To jeszcze nie ten czas

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Miało być pięknie, miało być nowocześnie. Okazało się jednak, że to jeszcze nie pora na rewolucję. Japoński Henn-na Hotel zastąpił ludzki personel 243 robotami, a teraz… wykonuje działania odwrotne.

Aby zwiększyć efektywność działania i wygodę klientów, w japońskim hotelu wprowadzono roboty, które zajmowały się praktycznie wszystkim. Cztery lata później zarząd postanowił „zwolnić” ponad połowę spośród 243 „mechanicznym pracowników”, ponieważ często stwarzali oni więcej problemów niż byli w stanie rozwiązać. 

Przebywający w pokoju Chu-ri na przykład potrafił aktywować się w nocy, ponieważ uznał chrapanie za zaproszenie do pogawędki, roboty na recepcji nie radziły sobie z zadaniami niewiele trudniejszymi od podstawowych, bagażowe „transportery” nie dostawały się do odpowiednich pokojów, a roboty rozrywkowe po prostu się rozpadały.


Film z 2015 roku (Wall Street Journal)

Nie oznacza to jednak, że hotel całkowicie zrezygnuje z robotów. Nic z tych rzeczy, po prostu zamiast całkowitej rewolucji, postawi na przemyślany kompromis. Te cztery lata zostały potraktowane jak test, który wykazał, gdzie roboty są potrzebne i przydatne, a gdzie ich obecność jest problematyczna. A że tych ostatnich przypadków było więcej, to już inna sprawa (i kolejny dowód na to, że roboty idą po naszą pracę bardzo powoli).

Źródło: Wall Street Journal, Engadget, The Verge. Foto: StockSnap/Pixabay

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Kenjiro
    Wystarczy spojrzeć na skromną funkcjonalność danego robota, aby dostrzec, że owe nadają się wyłącznie do specjalizowanych i łatwo powtarzalnych prac, i mnóstwo wody w Wiśle upłynie zanim to się zmieni.
    1
  • avatar
    kkastr
    Ten wspaniały mit robotyzacji. Oczywiście, że wiele rzeczy robi się dziś łatwiej niż kiedykolwiek. I automaty bardzo pomagają. Ale nawet w tak masowych i powtarzalnych czynnościach jak produkcja samochodów, komputerów, telefonów itd zatrudnia się tysiące ludzi w fabrykach. I nie chodzi o to, że część ich pracy nie da się zrobotyzować, ale to się po prostu nie opłaca. Koszt zaprojektowania wyspecjalizowanej maszyny robotycznej to są grube miliony, a jak jeszcze dodamy serwis i obsługę, to koszt jest znacznie wyższy niż zatrudnienie pracowników.
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    I oby to nie nastąpiła jak najszybciej !!!
    Bo czas w którym roboty zastąpią nas w pracy podzieli świat na 3 grupy.

    1sza. czyli ok 1% populacji a może nawet mniej będzie to grupa obrzydliwie bogatych ludzi będąca posiadaczami w/w robotów i konsumentami dóbr które wyprodukują.

    2ga. Ok 8% ludzi pracujących przy ich obsłudze

    3cia. czyli ok 91% ludzkości żyjącej w ubóstwie ponieważ roboty zabrały im miejsca pracy.