Seks-roboty - rośnie zainteresowanie (dokąd nas to zaprowadzi?)

Seks-roboty są coraz bardziej realistyczne, a to napędza zainteresowanie. Rosnąca popularność tych „zabawek” może być tragiczna w skutkach.

Image

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Przeważnie kosztuje kilka tysięcy, ale za cenę nieco bardziej zaawansowanego modelu można by kupić naprawdę niezłego hatchbacka. Coraz bardziej przypomina człowieka, a nabywca może wybrać, jakie ma mieć kształty i kolor włosów, by po zakupie wykorzystać go na kilkadziesiąt różnych sposobów (czyt. pozycji). Reaguje na dotyk, wydaje odgłosy i potrafi „współpracować”. Zapotrzebowanie na seks-roboty (czyli robotów do seksu) dynamicznie rośnie (choć konkretne liczby nie zostały przedstawione). Z jednej strony było to do przewidzenia, z drugiej – trudno przewidzieć negatywne skutki tego trendu, które mogą być olbrzymie.

Roboty już dziś zastępują nas w fabrykach, sprzątają nasze domy i przygotowują jedzenie. Kolejnym etapem mają być seks-roboty, których zadanie jest raczej oczywiste. Również one czerpią korzyści z rozwoju sztucznej inteligencji i technologii sensorowych. 


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

To prowadzi do sytuacji, w której coraz trudniej odróżnić je od człowieka. To już nie tylko zwykłe zabawki erotyczne, lecz substytuty partnerów, czysto fizyczne, ale nie wiadomo jak daleko nas do zaprowadzi. Choć niektórzy twierdzą, że dzięki takim wynalazkom może zmaleć wskaźnik przestępstw na tle seksualnym, wśród ekspertów panuje raczej opinia, że efekty popularyzacji seks-robotów będą przede wszystkim negatywne.

seks-roboty

W przygotowanej przez organizację non-profit Responsible Robotics pracy „Nasza seksualna przyszłość z robotami”, autorzy podkreślają wpływ takich maszyn na społeczeństwo. Podważają oni argumentację jednego z producentów takich „zabawek”, który twierdzi, że w ten sposób pomaga ludziom realizować swoje pragnienia w sposób legalny i etyczny. 

Może być wręcz przeciwnie – spełniona fantazja z robotem może w rzeczywistości być swego rodzaju motywacją. Innym problemem, jaki mogą pogłębić seks-roboty, jest izolacja społeczna. Mogą sprawić, że więcej osób będzie cierpieć na depresję i nie będzie zdolnych do tworzenia związków.

Faktem jest jednak, że seks-roboty stają się coraz bardziej realistyczne. Nie tylko przypominają człowieka wyglądem, ale też są ciepłe, mogą się rytmicznie poruszać i symulować orgazm, a także pamiętać to, co mówi im mężczyzna. Przykładem może być Harmony, której cena została ustalona na… ponad 50 tysięcy złotych. Takie mamy czasy.

Harmony robot

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Podzielacie optymizm producentów, obawy autorów badania czy może twierdzicie, że seks-roboty nie będą miały żadnego większego wpływu na społeczeństwo?

Źródło: Superstacja, The Sun, Yahoo, South China Morning Post

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY