Ta dosyć radykalna zmiana jak przekonują właściciele serwisu jest podyktowana chęcią odcięcia licytujących osób od niechcianych e-maili. Niechciane elektroniczne wiadomości w tym przypadku ekipa Allego widzi jako, zasypywanie pytaniami użytkowników którzy dokonali już zakupów przez inne osoby wahające się, podkradanie kupców przez innych sprzedających wysyłających im swoje propozycje sprzedaży zwykle po nieco atrakcyjniejszej cenie oraz próby oszustw polegających na podszywaniu się pod osobę kupującego w celu wyłudzenia pieniędzy.
Zmiana ma również dosyć duże znaczenie dla samego serwisu, gdyż spowoduje to drastyczny spadek transakcji dokonywanych za pośrednictwem Allegro, ale nie bezpośrednio na nim, co generowało straty dla firmy.
Zmiana wprowadzona w serwisie jest co prawda istotna, aczkolwiek znajdują się argumenty przemawiające za i przeciw. No cóż jednych ona zadowoli natomiast innych zasmuci. Dotknięci w tym przypadku mogą się poczuć potencjalni nabywcy danego produktu, którzy do tej pory mogli się kontaktować z osobami które już go zakupiły, w ten oto sposób mogły poznać opinię nt. samego produkty czy też sprzedającego.
Warto dodać, iż od jakiegoś czasu podobna zmiana funkcjonuje już w serwisie ebay.com.
Źródło: Allegro