Po pierwsze, że nie jest to nowość. Już w chwili premiery Spidera słyszeliśmy podobne zapewnienia. Po drugie, można powiedzieć, że ogólna filozofia AMD nie uległa zmianie. Producent twierdzi, że trzy składowe elementy platformy to karta graficzna, chipset i procesor. Wszystkie te elementy albo AMD już ma, albo przygotowuje. Patrząc na ostatnie sukcesy linii Radeon, trudno nie zgodzić się, że na tym polu AMD/ATI radzi sobie naprawdę dobrze. Co z resztą?
Przedstawiciel firmy powiedział, że przygotowanie kompletnej platformy będzie dla użytkownika końcowego znaczącym uproszczeniem, zarazem wygodą. Połączenie możliwości układów ATI z AMD powinno wkrótce przynieść konkretne korzyści dla użytkowników. W ofercie niebawem mają pojawić się nie tylko droższe dwu-, trzyrdzeniowe konstrukcje oparte o technologię 45 nm (Deneb). Do rodziny procesorów na pewno w bliskiej przyszłości dołączą tańsze rozwiązania, które też będą wchodziły w skład platformy AMD.
Niestety Emilio Ghilardi z AMD nie wyjawił Fudzilli dokładniejszych planów firmy. Na razie można tylko wnioskować, że „zieloni” szukają innych sposobów na podniesienie konkurencyjności swoich produktów na tle najnowszej oferty Intela. Sam Deneb na pewno w tym przypadku nie wystarczy.