Media player czy odtwarzacz HD, bo różnie nazywane są te urządzenia, to naprawdę przydatne produkty - zwłaszcza dla kinomaniaków. Potrafią odtwarzać filmy Full HD wraz z napisami oraz wielokanałowym dźwiękiem przestrzennym, a przy okazji służą do przeglądania zdjęć. Kilka dni testów i zabawy z odtwarzaczami Asus OPlay Air, OPlay Mini oraz OPlay HD2 pokazały, że każde z tych urządzeń daje dużą frajdę, ale skierowano je do odbiorców o różnych wymaganiach.
Jeden z odtwarzaczy jest miniaturowy i "dyskretny". Można go podłączyć do telewizora, umieścić za szafką i zapomnieć o nim. Urządzenie działa szybko zarówno w trakcie obsługi systemu, jak i odtwarzania filmów HD. Jedynym problemem będzie ciągła wymiana nośników pamięci. Dane będziemy musieli każdorazowo przesyłać z komputera na nośnik, a dopiero potem podpinać go do O!Playa. Plusem jednak są rozmiary i waga urządzenia, które umożliwiają transport nawet w kieszeni. Również cena jest atrakcyjna.
Pozostałe dwa urządzenia to dużo bardziej rozbudowane maszyny, ale niekoniecznie lepsze. Modele Air i HD2 z pewnością nie będą miały większego problemu z transmisją danych. Nie jesteśmy ograniczeni jedynie do nośników wymiennych - możemy również wykorzystać sieć i odtwarzać multimedia bezpośrednio z peceta. Dwaj więksi bracia mieli jednak sporadyczne problemy z płynnością działania systemu (być może ze względu na większą ilość funkcji lub niewłaściwą optymalizację).
Odtwarzacze HD przetestowane w artykule:
Asus OPlay Air: pierwsze wrażenie
| odtwarzacze HD zobacz inne testy » WD Elements Play » Asmax Playbox HD » THOR HD » QNAP NMP-1000P » Ferguson Ariva HDplayer 210 » LG DP1W Portable Theater Wi-Fi » 4World Mini Media Box |
Asus OPlay Air to urządzenie potrafiące odtworzyć szeroką gamę plików audio, wideo i zdjęć nie tylko z pendrive'a, czytnika kart, czy dysku przenośnego. Również komunikacja sieciowa nie sprawia większego kłopotu. Tak naprawdę głównym asem w rękawie tego plejera jest łączność Wi-Fi. To właśnie od niej pochodzi nazwa urządzenia – słowo Air oznaczać ma komunikację drogą powietrzną.
Skrzyneczka nie ma własnej powierzchni dyskowej, ale obecnie większość posiadaczy tego typu sprzętu używa na co dzień przynajmniej kilku zewnętrznych nośników z interfejsem USB, eSATA lub przesyła wszystkie dane wprost z komputera.
Po podłączeniu playera do internetu otrzymamy możliwość korzystania z kilku fabrycznie zaimplementowanych serwisów multimedialnych i informacyjnych. Producent deklaruje też obsługę polskich znaków diakrytycznych w napisach. My postaramy się sprawdzić jak powyższe kwestie wyglądają w praktyce.
Ten odtwarzacz HD ma jeszcze jeden duży plus, który może okazać się kluczowy dla dużej grupy nabywców, a jest nim całkiem przyzwoita cena - ok. 430 zł. Za taką kwotę użytkownik otrzymuje urządzenie bardzo funkcjonalne i zamknięte w eleganckiej, nowoczesnej obudowie, która z pewnością dobrze skomponuje się z większością wnętrz.
Podstawowa specyfikacja
| Wyjścia wideo | Composite Video, HDMI 1.3 |
| Wyjścia audio | Composite Audio, optyczne S/PDIF, HDMI 1.3 |
| Wejścia | USB 2.0, eSATA+USB Combo, czytnik kart (SD, MMC, MS, MS Pro, CF) |
| Komunikacja sieciowa: | RJ-45 LAN, Wi-Fi 802.11 b/g/n |
| Obsługiwane systemy plików | FAT16, FAT32, NTFS, HFS/HFS+, EXT3 |
| Wymiary (Sz/Dł/Wy) | 181 x 125,3 x 47,7 mm |
| Waga | 479 g |
| Zasilanie | zewnętrzne |
| Gwarancja | 24 miesiące (producenta) |
Wykonanie i wyposażenie
Asus OPlay Air wygląda elegancko i z pewnością spodoba się wielu osobom, ale jeśli nie mamy zamiaru się nim chwalić, niewielkie wymiary zewnętrzne pozwolą schować go dyskretnie za telewizorem.
Przy projektowaniu konstrukcji Asus najwyraźniej kierował się też względami ergonomii, gdyż cała góra, dół oraz najbardziej wrażliwe obszary wokół portów wykonane zostały z matowego plastiku wysokiej jakości, na którym trudno zostawić odciski palców, a jego odporność na zarysowania jest o niebo wyższa niż w przypadku błyszczącego plastiku.
Jedynymi elementami funkcjonalnymi umieszczonymi z przodu są trzy diody LED koloru niebieskiego, które informują o bieżącej aktywności urządzenia. Pierwsza wskazuje aktualne zasilanie (zmienia kolor na czerwony, gdy player przechodzi do stanu uśpienia), druga informuje o aktywności sieci Wi-Fi, a trzecia odpowiada za pamięci zewnętrzne podłączone do skrzyneczki.
Ciekawiej zaczyna się robić, gdy spojrzymy na urządzenie z prawej strony. Odnajdziemy tam trzy szczeliny, które razem tworzą bardzo użyteczny czytnik kart pamięci. Asus jest w stanie obsłużyć nośniki SDHC v2.0 do pojemności 32 GB, MMC v4.2 do 2 GB, CF v4.1 do 64 GB, MS/MS-Duo v1.43 do 128 MB oraz MS Pro v1.03 o maksymalnej pojemności 32 GB. Gniazda są właściwie oddalone od siebie, więc nawet korzystanie z wszystkich trzech naraz nie powinno sprawiać większego kłopotu.
Lewy panel daje z kolei dostęp do dwóch portów – jednego USB 2.0 i jednego eSATA+USB 2.0. Dzięki nim podłączymy do plejerka wszelakie pendrivy, dyski twarde, a nawet napędy optyczne. Jeśli nasz sprzęt pozwala na wykorzystanie złącza eSATA, to jest ono zdecydowanie najbardziej zalecane, gdyż oferuje najwyższe prędkości transferu.
Tył również wykonany został z trwałego, matowego plastiku. To dobrze, gdyż częste odłączanie i ponowne podłączanie okablowania zazwyczaj wiąże się z powstawaniem nieprzyjemnych dla oka rys. Na szczęście nie w tym odtwarzaczu.
Zaczynając od lewej strony do dyspozycji użytkownika oddane zostały następujące złącza sygnałowe: analogowe wyjście audio (stereo), analogowe wyjście wideo, S/PDIF (czyli optyczne, cyfrowe wyjście pozwalające na przekazywanie dźwięku przestrzennego do zestawu kina domowego), HDMI (cyfrowy obraz i dźwięk), gniazdo RJ-45 (przewodowa sieć LAN), a na samym końcu znajduje się mały okrągły otwór do którego podłączymy zasilacz 12V, 2A.
Do zestawu, oprócz samego odtwarzacza producent dołącza analogowy kabel audio-wideo, zasilacz, pilot z kompletem baterii, płytę CD z oprogramowaniem oraz instrukcję obsługi.
Pilot zdalnego sterowania
Pilot zdalnego sterowania jest bardzo prosty zarówno z wyglądu, jak i w obsłudze. Liczba przycisków jakie oferuje ograniczona została do niezbędnego minimum, ale ma to swoją pozytywną stronę – odstępy pomiędzy nimi są na tyle duże, że obsługa kontrolera nie sprawia najmniejszej trudności zarówno w dzień, jak i w nocy (klawisze nie są podświetlane).
W przedniej części pilota znajdują się przyciski podstawowe, takie jak: zasilanie, odtwarzanie, pauza, stop, przewijanie w przód i w tył, skok do następnego lub poprzedniego pliku, menu główne, powrót, OK (zatwierdzenie) oraz klawisze kierunkowe. Dopiero w tylnej części znajdziemy opcje bardziej zaawansowane. Należą do nich przyciski odpowiedzialne za zmianę napisów, języka, kolejności odtwarzania i powiększenia.
Klawiszem MODE wybierzemy aktualny tryb sortowania (np. tylko filmy, muzyka, zdjęcia), a SETUP daje bezpośredni dostęp do menu ustawień. Najciekawszym przyciskiem jest jednak SHUFFLE (ikona nutki), który jednym kliknięciem rozpoczyna losowe odtwarzanie utworów muzycznych ze wszystkich nośników podpiętych do odtwarzacza.
Asus OPlay Air: instalacja oraz menu OSD
Asus OPlay Air: zarządzanie i obsługa
Asus OPlay Mini: pierwsze wrażenie
Asus OPlay Mini: instalacja oraz menu OSD
Instalacja odtwarzacza jest banalnie prosta. Na początku wybieramy preferowane połączenie (cyfrowe, lub analogowe). Jeśli mamy możliwość wykorzystania złącza cyfrowego, to HDMI jest najbardziej polecane ze względu na dużo wyższą jakość dźwięku i obrazu (ważne w przypadku telewizorów Full HD). Dźwięk przestrzenny do zestawów kina domowego przekazywać powinniśmy światłowodem (złącze optyczne). Wszystkie gniazda sygnałowe znajdują się w tylnej części odtwarzacza.Po podłączeniu okablowania i zasilania urządzenie uruchamia się automatycznie. Telewizor ustawić należy na odbiór sygnału z odpowiedniego źródła: na przykład AV lub HDMI. Po wyświetleniu się menu głównego na ekranie telewizora wszystko jest już gotowe do pracy.Obsługiwane formaty plików Audio MP3, WAV, AAC, OGG, FLAC, AIFF, Dolby Digital AC3, Dolby Digital Plus, DTS 2.0 + Digital out, Tag ID3 Graficzne BMP, JPEG, GIF, PNG Wideo TRP, MP4, MOV, Xvid, AVI, ASF, WMV, MKV, RMVB 720p/1080p, FLV, TS, MTS, M2TS, DAT, MPG, VOB, ISO, IFO, M1V, M2V, M4V, MPEG1/2/4, VC-1, H.264 Napisy SRT, SUB, SMI, SSA, ASS, IDX, TXT (z polskimi znakami) Playlisty brak Interfejs użytkownika zrobił bardzo pozytywne wrażenie. Grafiki prezentują się po prostu ładnie – są nowoczesne, a ich jakość nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Przejścia tonalne są gładkie, a brzegi ikon i tekstu wyraźne i nieposzarpane. Wszystkie główne elementy interfejsu są duże i czytelne z odległości około 4 metrów (na telewizorze o przekątnej przynajmniej 30 cali). Co ważniejsze interfejs może być wyświetlany w języku polskim.Szybkość działania systemu jest wyższa niż w przypadku modelu O!Play Air – to bardzo duży plus małego Asusa. Obsługa menu jest prosta, instynktowna i bardzo komfortowa. Polecenia wydawane pilotem realizowane są szybko i bez nieprzyjemnych lagów.W menu głównym znajdziemy pięć elementów, a pierwszym z nich (licząc od lewej) są Filmy. Nawigacja wewnątrz menu wygląda inaczej niż w przypadku modelu Air. Tam aby dotrzeć do właściwej listy plików trzeba było przebrnąć przez kilka wstępnych ekranów. takie rozwiązanie oferowało większe możliwości, ale nie było zbyt komfortowe. O!Play Mini nie ma takiego problemu. Po otwarciu menu Filmy od razu trafiamy na finalną listę plików z rozszerzeniami wideo umieszczonych na nośnikach zewnętrznych. Minusem jest jednak to, że odtwarzacz pomija katalogi – wszystkie filmy wyświetlone są na wspólnej liście.Na szczęście plusów jest o wiele więcej! Standardową listę plików z podglądem po lewej stronie zamienić można na listę bez podglądu lub widok miniatur.Po naciśnięciu na klawisz opcji (Option) po prawej stronie ekranu pojawia się podręczne menu w którym oprócz zmiany widoku mamy też możliwość posortowania multimediów według nazwy, rozmiaru, najczęściej oglądanych i ostatnio dodanych. Dodatkowo przejść możemy do menedżera plików, aby dokonać ich przeniesienia lub usunięcia.Nie zabrakło też możliwości wyszukiwania konkretnych plików (wraz z historią wyszukiwań).Po naciśnięciu na przycisk „i” na ekranie wyświetli się okienko zawierające najpotrzebniejsze informacje o wyświetlanym filmie: nazwę, czas, rozmiar, typ i kodowanie pliku, rozdzielczość i tryb powtarzania (jeden, wszystko, wyłączone).
Asus OPlay Mini: zarządzanie i obsługa
Asus OPlay HD2: instalacja oraz menu OSD
Instalacja odtwarzacza jest dziecinnie prosta. Na początku wybieramy preferowane połączenie (cyfrowe, lub analogowe). Jeśli mamy możliwość wykorzystania złącza cyfrowego, to HDMI jest najbardziej polecane ze względu na dużo wyższą jakość dźwięku i obrazu (ważne w przypadku telewizorów Full HD). Jeśli dźwięk odtwarzany będzie za pośrednictwem kina domowego, najlepszą metodą jego przesyłu będzie połączenie optyczne. Wszystkie gniazda sygnałowe znajdują się w tylnej części odtwarzacza.Po podłączeniu okablowania urządzenie uruchamia się samo (jeśli tak się nie stanie, uruchamiamy je pilotem). Telewizor ustawić należy na odbiór sygnału z odpowiedniego źródła: na przykład AV lub HDMI. Po wyświetleniu się menu głównego na ekranie telewizora wszystko jest już gotowe do pracy.Obsługiwane formaty plików Audio MP3, WAV, AAC, OGG, FLAC, AIFF, Dolby Digital AC3, Dolby Digital Plus, DTS Digital Surround, Dolby True HD (downmix i passthrough), Tag ID3 Graficzne BMP, JPEG, GIF, PNG, TIFF Wideo MTS, TRP, ISO, MP4, MOV, XVID, AVI, DIVX, ASF, WMV, MKV, RM, RMVB, FLV, TS, M2TS, DAT, MPG 1/2/4, VOB, VC-1, H.264 Napisy SRT, SUB, SMI, SSA, TXT (z polskimi znakami) Playlisty brak Interfejs użytkownika jest przejrzysty i logicznie ułożony, więc nie powinniśmy mieć żadnych kłopotów z nawigacją po menu. Ikonki oraz tła są proste, czytelne i nowoczesne. Większość elementów graficznych oraz tekstowych jest duża i znakomicie widoczna z odległości około 4 metrów na telewizorach o przekątnej 30 cali. Komfort nawigacji określamy jako przyzwoity. Reakcje systemu na polecenia wydawane pilotem nie trwają zazwyczaj dłużej nić sekundę, ale bywają wyjątki - po podłączeniu kilku nośników przeglądanie listy plików nie należy do przyjemnych. System laguje wtedy dość modno.Pierwszym z siedmiu głównych elementów menu są Filmy. Po ich wybraniu przechodzimy bezpośrednio do listy plików, na której wyświetlają się filmy umieszczone na wszystkich nośnikach podłączonych do plejera. Ma to swoje dobre i ze strony. Dobre są takie, że nie musimy przełączać się pomiędzy dyskami i pendrive'ami, ale dużym minusem jest chaos jaki wprowadza brak katalogów. Co prawda po lewej stronie interfejsu otrzymujemy możliwość przejścia do wybranego urządzenia i wyboru foldera, ale tam z kolei brakuje podglądu multimediów.Pliki posortować możemy według nazwy lub daty. Po naciśnięciu klawisza FILE na pilocie otrzymujemy możliwość kopiowania, usuwania i wysyłania plików na inny dysk oraz zmiany ich nazwy.Filmy możemy przewijać w przód i w tył z prędkością 32x. Przewijanie obrazu Full HD odbywa się bardzo płynnie, co oznacza, że komponenty odtwarzacza są dość wydajne. Dziwi więc lagowanie samego interfejsu. Najwyraźniej jest to spowodowane brakiem optymalizacji działania systemu.Obraz powiększać możemy 8-krotnie. Płynność animacji w trakcie zoom'owania stoi na wysokim poziomie.Przycisk OPTION otwiera podręczne menu ekranowe. Tutaj dopasujemy takie opcje jak: proporcje obrazu, napisy, ścieżka audio, przeskok do określonego czasu, powtarzanie (tytuł, rozdział, wszystko, wyłączone), czas pomijania (1-30 minut) oraz powiększenie i zmniejszenie obrazu. Jeśli podłączyliśmy do odtwarzacza zewnętrzny napęd optyczny, przyciskiem MENU otwieramy menu DVD/VCD, a klawiszem EJECT wysuwamy płytę.Ekran konfiguracji napisów wygląda identycznie jak w innych O!Play'ach. Zaczynając od lewej wybierzemy odpowiedni język lub plik z napisami, następnie zmienimy ich położenie, rozmiar, synchronizację, kodowanie i kolor. Konfiguracja napisów w odtwarzaczach Asusa jest jedną z najlepszych i przy okazji najprostszych w tej klasie sprzętu.O!Play HD2 nie zawiódł oczekiwań w kwestii jakości odtwarzania filmów i ilości obsługiwanych formatów. Prawie wszystkie deklaracje producenta miały pokrycie w rzeczywistości. Drobny wyjątek stanowiły pliki FLV, które niekiedy się nie otwierały. Formaty RMVB, MTS i M2TS nie stanowiły większego wyzwania dla plejera – odtwarzały się płynnie nawet w rozdzielczości Full HD i z zakodowanym dźwiękiem przestrzennym.Drugim z siedmiu elementów menu głównego jest Muzyka. Sytuacja wygląda tutaj niemal identycznie jak w przypadku filmów. Pierwszym ekranem jest lista plików (naturalnie bez podglądu), które posortować możemy alfabetycznie lub według daty. Mamy też możliwość wyboru konkretnego albumu, wykonawcy, gatunku, roku wydania lub po prostu wyświetlić wszystko razem (ostatnia z tych opcji jest domyślna). Bez problemu też skopiujemy i usuniemy pliki lub zmienimy ich nazwę.Po wybraniu pożądanego pliku odtwarzanie rozpoczynamy przyciskiem PLAY lub OK. Ekran odtwarzania jest nieco skromniejszą wersją wcześniejszej listy plików. Muzyka wyświetla się po prawej stronie, a po lewej widzimy linię czasu, nazwę pliku i małe okienko z nutką. Teoretycznie byłoby to idealne miejsce do wyświetlania okładki albumu, jednak nie udało nam się uruchomić takowego podglądu w żadnym z testowanych plików. Głośność regulować możemy w skali od 0, do 31.Przewijanie muzyki może się odbywać z prędkością 32x.Powtarzać możemy jeden lub wszystkie pliki. Bez problemu uruchomimy też odtwarzanie losowe (shuffle). Wystarczy skorzystać z dedykowanych do tego przycisków na pilocie lub uruchomić menu opcji.Wszystkie deklarowane formaty muzyczne wspierane były prawidłowo. Minus należy się jednak za brak wyświetlania okładek.Zdjęcia znalazły się na trzeciej pozycji w menu głównym. Pliki graficzne wyświetlają się w postaci miniaturek. Podobnie jak filmy i muzykę, je też możemy kopiować, usuwać, wysyłać, zmieniać ich nazwę, sortować i wyszukiwać.Najbardziej atrakcyjnym sposobem przeglądania grafik jest oczywiście pokaz slajdów. Po naciśnięciu klawisza OPTION na pilocie zdjęcia możemy obracać w lewo i prawo o 90 stopni. W menu podręcznym określimy też czas wyświetlania pojedynczego slajdu (od 2, do 30 sekund), efekt przejścia (siedem do wyboru, wszystkie losowo lub efekty wyłączone). Dostępny jest również popularny efekt Ken Burns, czyli płynne zoom'owanie obrazu. Powtarzanie obejmuje wszystkie pliki po kolei lub losowo.Zdjęcia powiększać możemy nawet szesnastokrotnie.
Asus OPlay HD2: zarządzanie i obsługa
Asus OPlay HD2: ocena
| odtwarzacze HD zobacz inne testy » WD Elements Play » Asmax Playbox HD » THOR HD » QNAP NMP-1000P » Ferguson Ariva HDplayer 210 » LG DP1W Portable Theater Wi-Fi » 4World Mini Media Box |
Asus OPlay HD2 okazał się niezbyt urodziwym odtwarzaczem o bardzo bogatym wnętrzu. Pomijając jego nieco toporny i archaiczny design można śmiało napisać, ze jest to urządzenie nowoczesne. Błyszcząca skrzyneczka dawała sobie znakomicie radę podczas odtwarzania wszelkich popularnych formatów, zarówno wideo, audio, jak i graficznych. Co dziwniejsze, płynność odtwarzania bardzo wymagających plików Full HD połączonych z nieskompresowanym dźwiękiem była lepsza od płynności działania interfejsu systemowego. Wygląd elementów menu był całkiem przyjemny dla oka, ale działanie systemu opartego na Linuksie było raczej przeciętne.
Funkcjonalności plejera nie byliśmy w stanie niczego zarzucić. Trzy gniazda czytnika kart pamięci, trzy porty USB 2.0 (w tym jeden połączony z eSATA), jeden superszybki port USB 3.0, gniazdo LAN, wyjście optyczne, analogowe i cyfrowe interfejsy do przesyłania obrazu, to wszystko składa się na bardzo dobrze wyposażone urządzenie, będące w stanie konkurować nawet z droższymi konstrukcjami.
Cena tego modelu oscyluje wokół poziomu 480-500 zł. Uważamy, że jest to wartość graniczna – powyżej niej raczej nikt nie skusiłby się na odtwarzacz pozbawiony dysku twardego. Mamy też nadzieję, że producent popracuje nad kolejnymi aktualizacjami oprogramowania i sprawi, ze system będzie działał sprawniej i pojawi się możliwość korzystania z YouTube'a i prostej przeglądarki internetowej.
Podsumowanie testów
Już model Asus OPlay Mini sprawia bardzo dobre wrażenie pod względem funkcjonalności. Powinna ona zaspokoić potrzeby większości osób, którym zależy na tym, aby odtwarzacz obsługiwał nośniki USB oraz karty pamięci, ale nie rzucał się w oczy na szafce czy stoliku RTV. Za jego pośrednictwem nie połączymy się z internetem, ani siecią domową, ale skrzyneczka działa naprawdę sprawnie (niekiedy lepiej niż jej więksi bracia). Również waży i kosztuje znacznie mniej.
Z kolei Asus OPlay Air wyróżnia się głównie tym, czego modelowi Mini zabrakło – potrafi komunikować się za pośrednictwem gniazda LAN oraz sieci bezprzewodowej Wi-Fi 802.11 b/g/n. Dzięki łączności internetowej możemy tez przeglądać multimedialne treści umieszczone na kilku fabrycznie zdefiniowanych serwisach. Jego funkcjonalność poszerzona została także o port eSATA, który zapewnia większe prędkości przesyłu danych niż USB 2.0, jednak w dalszym ciągu nie jesteśmy w stanie podłączyć stałego, wewnętrznego nośnika pamięci masowej.
Ten brak niwelowany jest przez model Asus OPlay HD2 – do jego wnętrza podepniemy każdy dysk z interfejsem SATA, w razie potrzeby nawet małego, ale superszybkiego SSD. Ten OPlay jest zdecydowanie największy i oferuje najbardziej rozbudowaną funkcjonalność, ale przy okazji jest też najdroższy, niezbyt poręczny, niezbyt urodziwy i wcale nie działa najsprawniej. Przy okazji zaznaczyć warto, że brak fabrycznie montowanego dysku nie sprzyja opłacalności jego zakupu – pod tym względem Mini wypadł dużo korzystniej.