Na premierę gry Battlefield 4 czekało mnóstwo graczy i nie ulega wątpliwości, że jest to tytuł godny uwagi. Niestety nie obyło się tutaj bez kilku błędów, które dość mocno niektórych irytują. Pocieszające jest to, że producent zdaje sobie z tego sprawę i chce taki stan rzeczy szybko zmienić.
Już od dnia premiery nie wszystko było tak, jak gracze by sobie tego życzyli. Wiele osób narzekało chociażby na kłopoty z dźwiękiem czy problemy związane z połączeniem z serwerami. Z tego powodu spodziewano się aktualizacji naprawiającej te niedociągnięcia, ale zamiast tego gracze otrzymali dodatek China Rising.
Niestety sprawdził się najczarniejszy scenariusz i po jego udostępnieniu Battlefield 4 stał się jeszcze gorszą grą. Naturalnie w głównej mierze chodzi tutaj o sporą liczbę błędów technicznych, jakie znalazły się we wspomnianym rozszerzeniu i dołączyły do tych znanych już wcześniej.
DICE bije się jednak w pierś i obiecuje poprawę. Dowiedzieliśmy się dlaczego zdecydowano się na premierę dodatku przed usunięciem błędów, a także otrzymaliśmy obietnicę szybkiej poprawy. Okazuje się, że producent wszystkie swoje siły koncentruje obecnie na Battlefield 4 właśnie.
"Po pierwsze chcemy podziękować fanom, że zdecydowali się sięgnąć po Battlefielda 4. Wiemy, że wciąż mamy przed sobą długą drogę do tego, by poprawić grę - to jest absolutnie naszym priorytetem. Zespół DICE pracuje non-stop, aby zaktualizować grę. Ponieważ China Rising było już w końcowej fazie rozwoju gdy rozpoczęły się problemy z Battlefield 4, postanowiliśmy spełnić naszą obietnicę oddania dodatku w ręce graczy, ale nie będziemy pracować nad naszymi przyszłymi projektami do chwili, w której rozwiązane zostaną wszystkie problemy z Battlefield 4. Wiemy, że wielu naszych graczy jest sfrustrowanych i łączymy się z nimi w bólu. Nie poprzestaniemy dopóki wszystko nie będzie w porządku."
Źródło: eurogamer.net, ngohq