Co pewien czas powtarza się sytuacja, kiedy to władzom danego państwa nie podoba się określona gra. Tym razem padło na nie byle jaki tytuł, bo na jedną z najgłośniejszych tegorocznych produkcji - Battlefielda 4.
Jak zapewne część z Was doskonale wie, w trybie kampanii jedną ze stron konfliktu zbrojnego są Chiny. Nie za bardzo podobało się to tamtejszym władzom, które najwięcej zastrzeżeń miały do postaci admirała Changa. Czarę goryczy przelała jednak dopiero premiera dodatku China Rising. Ten skrytykowany został nawet przez chińskie media, które uznały go za próbę zdyskredytowania wizerunku jednego kraju w oczach innych państw.
Nie trzeba było długo czekać i Battlefield 4 został całkowicie zakazany na terenie Chin. Grę określono jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Naturalnie została ona wycofana ze sprzedaży, ale na tym nie koniec. Niedozwolone jest także publikowanie jakichkolwiek materiałów z nią związanych, a wszystkie, które do tej pory znalazły się w sieci muszą zostać usunięte.
"Battlefield 4 jest nielegalną grą wideo przedstawiającą treści, które zagrażają bezpieczeństwu narodowemu. Jest to agresywny atak na naszą kulturę. Po wprowadzaniu zakazu na Battlefield 4, żądamy, aby wszystkie pozycje związane z grą zostały natychmiast usunięte." - Ministerstwo Kultury Chin
Jak do tej pory oświadczenia w związku z powyższą sprawą nie wydało jeszcze EA. Jakie jest Wasze zdanie na temat działań chińskich władz?
Źródło: polygon, youtube