Choć sygnał wskazujący na obecność obiektu znajdował się w materiałach z poprzednich lat, identyfikacja "najciemniejszej planety" okazała się wyjątkowo trudna. Badacze kierowani przez specjalistów ze Szkocji i Niemiec dostrzegli nieznaną wcześniej egzoplanetę krążącą wokół młodej gwiazdy Beta Pictoris, korzystając z instrumentów Europejskiego Obserwatorium Południowego w Chile. Dopiero powrót do archiwalnych zapisów pozwolił potwierdzić odkrycie — wcześniej planeta ginęła w intensywnym blasku gwiazdy oraz na tle innych obiektów w tym samym układzie.
Niemal w tym samym czasie do podobnych wniosków doszli naukowcy ze Stanów Zjednoczonych, którzy wykorzystali Kosmiczny Teleskop Webba. W ich przypadku wystarczyły dwie sesje obserwacyjne wykonane jednym z najnowocześniejszych narzędzi do badań odległego Wszechświata. Co istotne, zespoły europejski i amerykański pracowały osobno, celowo nie konsultując wyników na bieżąco, by ograniczyć ryzyko wzajemnego sugerowania się podczas interpretacji danych.
Egzoplaneta krąży wokół Beta Pictoris — gwiazdy w konstelacji Malarza, oddalonej od Ziemi o 63 lata świetlne. Według danych z obserwacji obiekt jest około sto razy słabszy (ciemniejszy) niż wcześniej znane planety towarzyszące tej gwieździe, a jego masa jest nieco większa niż masa Jowisza. Pełne okrążenie macierzystej gwiazdy zajmuje mu 91 lat, co oznacza, że jego "rok" jest o kilka lat dłuższy niż okres obiegu Urana wokół Słońca.
Start Starshipa już wkrótce. Specjalistyczne kamery już gotowe
Układ Beta Pictoris ma około 20 milionów lat, a więc jest wyjątkowo młody na tle Układu Słonecznego. Dr Aidan Gibbs z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego zwraca uwagę, że nowo zidentyfikowana planeta może przypominać młodego Jowisza. Badacze zakładają też, że w takim środowisku wciąż mogą powstawać mniejsze, skaliste planety, co czyni ten system szczególnie wartościowym do badania wczesnych etapów rozwoju układów planetarnych.
Time-lapse of exoplanet Beta Pictoris d orbiting around its host star
Jak podaje NASA, naukowcy mają dziś potwierdzonych ponad 6000 planet, przy czym mniej niż sto z nich wykryto metodą bezpośredniego obrazowania. Zdecydowaną większość odkryć przyniosły obserwacje tranzytów, gdy planeta przechodzi na tle swojej gwiazdy i na krótko osłabia jej jasność. Autorzy badań podkreślają, że rozwój technik obserwacyjnych i coraz lepsze instrumenty będą kluczowe dla kolejnych tego typu odkryć.
Rezultaty prac opisano w czasopiśmie "Astrophysical Journal Letters". Zespół informuje jednocześnie, że już planuje dalsze obserwacje, które mają pomóc dokładniej określić właściwości tej wyjątkowo ciemnej planety.