Czy warto kupić Xbox One X - 5 powodów za i 5 przeciw!
Każda nowa konsola kusi. Szczególnie jeśli tak jak Xbox One X obiecuje wiele. Ale czy warto w nią inwestować? Oto szybki rachunek sumienia nowego Xboxa.
Xbox One X - czy warto?
Decyzja o zakupie nowej konsoli nigdy nie jest łatwa, szczególnie teraz, gdy już posiadamy którąś z poprzednich edycji. Było ich przecież sporo. Sony Playstation 4 wpierw dostało „slimkę”, a później wersje Pro, dla bardziej wymagających graczy. Microsoft też nie próżnował odświeżając swoją konsolę i dając nam naprawdę ładnego Xboxa One S.
Xbox One S czy dopłacić do Xbox One X?
Teraz na to wszystko na scenę „wjeżdża” jeszcze Xbox One X – najpotężniejsza konsola na świecie. Ponoć. I owszem, specyfikacja sprzętowa nowego Xboxa robi wrażenie, szczególnie zapowiadana moc 6 teraflopów… tylko czy gracze kupując konsole patrzą na słupki i wykresy? Ano właśnie.
Skoro tak to może czas zastanowić się co tak naprawdę przemawia za zakupem nowej konsoli Microsoftu. Oto 5 powodów dla których warto sięgnąć po Xbox One X, i….5 dla których nie warto tego zrobić. Nikt nie mówił przecież, że decyzja będzie prosta.
1. Dedykowany telewizoreom 4K
Wreszcie Xbox One dedykowany telewizorom 4K. Co prawda poprzedni model „S” także wspierał rozdzielczość Ultra HD, ale było to jedynie pozorne, skalowane 4K. W przypadku Xbox One X owo magiczne 2160p ma być normą. Może nie dla każdej nowej gry będzie to natywne 4K, ale jest już blisko. No i jeszcze oczywiście HDR wraz z szeroką paletą barw. Dla tych bajerów warto pomyśleć o nowej konsoli Microsoftu.
2. Wszystkie wydane dotąd tytuły będą działać
Całkiem imponująca biblioteka tytułów. Jakby nie patrzeć, Xbox One X to wciąż „stary, dobry” Xbox One, choć mocno dopakowany. Oznacza to, że wszystkie wydane dotąd tytuły będą na nim działać. Mało tego, będą działać lepiej. I to nie tylko dlatego, że X od startu oferuje większą wydajność. Spora część producentów już zapowiedziała specjalne łatki do swoich gier, które mają je upiększyć na Xbox One X.
3. Dwie duże usługi dające nieograniczony dostęp do sporej liczby gier
Dwie duże usługi dające nieograniczony dostęp do sporej liczby świetnych gier. Mowa tu oczywiście o EA Access i Xbox Game Pass. Obie działają na zasadzie miesięcznej subskrypcji, gdzie za niewielką kwotę możemy bawić się do woli przeróżnymi, także tymi najnowszymi grami. I choć Xbox One S też to oferuje to jednak pamiętajmy, że a) konkurencja nie posiada takich usług, i b) tu również mogą znaleźć się gry „ulepszone do Xbox One X”.
4. Wbudowany napęd 4K Ultra HD
Wbudowany napęd 4K Ultra HD. Ktoś powie pewnie „ale zaraz, to już miał Xbox One S”. Jasne, ale nie zmienia to faktu, że jest to jeden ze sporych atutów nowego Xboxa. Wszak jego konkurent odtwarzacza płyt 4K nie posiada.
[kontrolka hash=8670-cc74bd7dd87265734f typ=benchcoins]
5. Wsteczna kompatybilność
Wsteczna kompatybilność. Co by nie mówić o pomyśle powrotu do starych gier, ta unikalna dla konsoli Microsoftu idea bardzo spodobała się graczom. Szczególnie, że całkiem niedawno do sporej już bazy tytułów z Xboxa 360 dołączyły te z wtotalnie pierwszego Xboxa. Najbardziej zamierzchłej generacji.
Tak oto wyglądają argumenty „ZA”. Całkiem niezłe, prawda? Jakie mogą być zatem powody dla których nie warto myśleć o zakupie Xbox One X?
1. To nie jest nowa generacja konsoli
To żadna nowa generacja. To po prostu Xbox One na sterydach. Microsoft poszedł za ciosem Sony i jego Playstation 4 Pro i zaserwował graczom to samo, tylko znacznie mocniejsze. Jeśli więc posiadasz w domu Xbox One S to dobrze zastanów się czy potrzebujesz nowej konsoli.
2. Niewielka liczba gier na wyłączność
Niewielka liczba gier na wyłączność. Chodzi oczywiście o takie tytuły, które byłyby w stanie pokazać prawdziwą moc drzemiącą w Xbox One X. Owszem mamy tu prawdziwe perełki pokroju Forza Motorsport 7 czy Gears of War 4, ale to wciąż trochę za mało. Szczególnie, że funkcja Xbox Play Anywhere, choć w założeniach świetna, bo pozwalająca na zabawę w wybrane gry i na konsoli i na pececie z Windows 10, tak naprawdę podbiera Xboxowi najsmakowitsze kąski.
3. Bez telewizora 4K mniej atrakcyjna
Bez dobrego telewizora 4K ani rusz. Ktoś powie pewnie teraz, że ten argument jest mocno naciągany, bo przecież Xbox One X bez problemu śmiga na telewizorach FullHD nawet wówczas oferując całkiem sporo ulepszeń, od lepszych tekstur, po większą płynność. Ale chyba nikt nie zaprzeczy, że pełnie możliwości tej konsoli da się wykorzystać jedynie we współpracy z odbiornikiem 4K, z HDR’em i szeroką paleta barw.
4. Nie ma za wiele różnic do Xbox One S
Mocna konkurencja, także w postaci…Xbox One S. Wydaje się to śmieszne? Może trochę, ale zadajcie sobie pytanie – w czym Xbox One X jest lepszy od „eski”. Gdyby tak spojrzeć całościowo to tych różnić aż tak wiele nie ma. W przypadku nowego X’a kupujemy surową moc, której prawdziwy potencjał ma szansę dopiero się objawić. Na to niestety trzeba będzie nieco poczekać.
[kontrolka produkt=microsoft-xbox-one-s-1tb typ=prices]
5. Wysoka cena
Cena… I tu widzę największy problem Xboxa One X. Nie oszukujmy się bowiem, ponad 2000 zł to całkiem sporawo jak za nieco podrasowaną dotychczasową generacje. I to nawet, jeśli to „nieco” jest większe niż w Playstation 4 Pro. Do tego dochodzą jeszcze możliwe promocje na model „S”. Już teraz przebąkuje się coś o czarnopiątkowej, wielkiej wyprzedaży za oceanem, w czasie której Xboxa One S będzie można wyrwać za kwotę mniejszą niż 700 zł. No to teraz zestawcie ją sobie z obecną ceną bestii, jak mawiają o X’ie niektóre media. Co wyszło? Ano właśnie…
Xbox One X pod choinkę? Decyzja należy do Was
Nowa konsola to zawsze spora radocha. Szkoda trochę, że Xbox One X nie oferuje większej ilości bajerów, które w jakiś sposób czyniły by ją bardziej ekskluzywną platformą. Taką, która z miejsca nagradzałaby posiadających ją graczy, czy to ciekawszym interfejsem, czy specjalnymi dodatkami czy też, co chyba najważniejsze, grami na widok których znajomi zaliczyliby gremialny opad szczęki.
[kontrolka produkt=xbox-one-x typ=prices]
Ale choć tego wszystkiego brakuje to wciąż ciekawa alternatywa dla osób, które dopiero teraz myślą o wejściu w konsolowy świat, z przytupem. Albo też wreszcie zdecydowały się porzucić Xboxa 360 bądź Playstation 3. Czas ku temu najwyższy…