Co dwa routery to nie jeden – testujemy D-Link Covr-1102!
Zestawy Mesh coraz śmielej stają się realną alternatywą dla typowego samodzielnego routera – zwłaszcza jeżeli mówimy o większych mieszkaniach czy domach. D-Link nie pozostał bierny wobec tego trendu i tak oto otrzymaliśmy do testów zestaw dwóch urządzeń z serii Covr.
Pierwsze wrażenia
Niedawno prezentowaliśmy Wam nasze zestawienie najlepszych rozwiązań Mesh, a także ogólnie wskazaliśmy TOP 10 routerów domowych. W trakcie przygotowywania tamtych materiałów nie mieliśmy jeszcze w naszych rękach rozwiązania Mesh od D-Link. Czy niedawno wprowadzony na rynek system Covr powinien się również we wspomnianym TOP 5 systemów Mesh znaleźć? Sprawdzimy to!
Router, który aż prosi się o ustawienie na widoku!
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to odbiegający od tego, do czego przyzwyczaił na już D-Link, sposób pakowania (jak na produkt „nie z najwyższej półki”). Routery otrzymujemy w bardzo zgrabnym, ale zarazem solidnym opakowaniu. Przed uszkodzeniem chroni je dodatkowa warstwa piankopodobnego materiału, a zarysowaniu choćby przy wyciąganiu tradycyjnie zapobiega folia. Poza routerami w opakowaniu znajdziemy dwa zasilacze (z dość krótkim przewodem) oraz jeden bardzo ładny i długi na 1,5 metra płaski przewód sieciowy. Nie zabrakło oczywiście dokumentacji oraz karty szybkiej instalacji z kodem QR.
Routery są w kształcie kostek o wymiarach 9 x 9 centymetrów. Wykonano jej z wysokiej jakości plastiku, który to jest matowy po bokach oraz błyszczący na szczycie konstrukcji. Na jednej (przedniej) ze ścianek znajdziemy logo serii, które przy okazji wyznacza kierunek, w jakim należy skierować routery (napisem do siebie), aby uzyskać najlepszej jakości połączenie.
Z tyłu znajdziemy dwa porty RJ45. Jeden z nich służy za wejście sygnału z zewnątrz, a drugi do komunikacji z siecią lokalną. Jak widać, jeżeli posiadamy więcej niż dwa urządzenia wymagające połączenia przewodowego, to bez dodatkowego przełącznika się nie obejdzie. Poza tymi portami umieszczono tu jeszcze wtyczkę zasilania oraz przycisk nim sterujący. Warto zaznaczyć, że przycisk ten to jedyny odstający z konstrukcji element (w pozycji off nawet 5 mm).
Od spodu poza przyciskiem „Reset”, znajdziemy dodatkowy (identyczny, co na karcie instalacji) kod QR oraz całą resztę typowej tabliczki znamionowej (w tym również dane do logowania w ramach pierwszej konfiguracji). Nie uświadczymy tutaj otworów do montażu na ścianie lub suficie – tak ładny zestaw zdecydowanie jest dedykowany do stania w widocznym miejscu na półce. Choć tutaj brak „ogumienia” na nóżkach nie sprzyja stabilnej pozycji, jeżeli np. użyjemy cięższego i sztywniejszego kabla sieciowego od tego dołączonego w zestawie.
Od spodu też umieszczono otwory wentylacyjne, a kolejne znajdziemy na szczycie. Górna część obudowy jest również nieco „wklęsła”, a centralne miejsce zajmuje dioda sygnalizująca status pracy. Gdy wszystko jest w porządku, świeci się delikatnym białym światłem, które w razie potrzeby można oczywiście wyłączyć w ustawieniach.
Sprzętowe rozwiązania zestawu D-Link Covr-1102
Zaglądając do środka szybko jednak powrócimy na ziemię znajdując uzasadnienie niewysokiej ceny zestawu. Każdy z routerów korzysta z jednordzeniowego SoC Realtek RTL8197FS o taktowaniu 1 GHz. Do dyspozycji posiada 128 MB RAM, a oprogramowanie zmieściło się na 16 MB pamięci Flash. Za komunikację w standardzie Wi-Fi 5 odpowiada z kolei Realtek RTL8812BRH – mowa zatem o układzie MU-MIMO 2x2:2, wspierającego kształtowanie wiązki.
Zgodnie z tym, co pisaliśmy wcześniej, anteny umieszczono na dwóch przeciwległych ścianach urządzenia (tej z logo i tej z portami). Większość miejsca w środku jest pusta, jak to zwykle bywa w tak zabudowanych urządzeniach. Poniżej znajdziecie pełną specyfikację.
D-Link Covr-1100 - Specyfikacja
| Procesor: | 1 rdzeń, 1 GHz Realtek RTL8197FS |
| RAM: | 128 MB |
| Pamięć Flash: | 16 MB |
| Standard sieci: | IEEE 802.11 ac/n/a 5 GHz; IEEE 802.11 n/g/b 2,4 GHz |
| Anteny Wi-Fi: | wewnętrzne (2 sztuki) |
| Prędkość transmisji (teoretyczna): | 5 GHz: 866 Mb/s (802.11ac); 2,4 GHz: 300 Mb/s (802.11n) |
| Szerokość kanałów: | 20/40/80 MHz |
| Szyfrowanie: | 64/128-bit WEP, WPA/WPA2/WPA3, WPA-PSK/WPA2-PSK/WPA3-PSK |
| Protokoły: | IPv4 i IPv6 |
| Porty: | 1 x RJ45 LAN (1000Mbps), 1 x RJ45 WAN (1000Mbps) |
| USB: | Brak |
| Sieć WAN: | Dynamiczne IP, statyczne IP, PPPoE, PPTP, L2TP, DS-Lite |
| Przyciski: | Zasilanie On/Off |
| Wymiary: | 92 mm x 92 mm x 92 mm (waga 197 g) |
| Zarządzanie: | Kontrola dostępu, zarządzanie lokalne (aplikacja mobilna + panel WWW) |
| Przekierowanie portów: | Serwer wirtualny, Port Triggering, UPnP, DMZ |
| Funkcje zaawansowane: | Smart Connect (wymuszony); Sieć gości; Obsługa przez asystentów głosowych Amazon Alexa i Asystent Google; Beamforming (kształtowanie wiązki); MU-MIMO 2x2:2; Tylko tryb pracy jako router |
| Gwarancja: | 2 lata |
| Cena sugerowana: | 360 zł |
Zapraszamy teraz na kolejną stronę, gdzie przybliżymy proces konfiguracji oraz zarządzania testowanym zestawem Mesh.
Aplikacja D-Link Wi-Fi
Konfiguracja, jaką zaleca wykonać producent opiera się o aplikację mobilną – D-Link Wi-Fi. Proces ten opisywaliśmy już przy wcześniejszych testach, więc napiszemy tylko, że jest bardzo prosty oraz intuicyjny – wystarczy po pobraniu aplikacji zeskanować kod QR i dalej postępować zgodnie z poleceniami kreatora. Tym razem dodatkowo jesteśmy jeszcze pytani, czy zautomatyzować również proces aktualizacji w przyszłości.
Po ukończeniu konfiguracji pierwszego z routerów zostaniemy zapytani, czy dodać kolejny z punktów Covr – tu proces przebiega już całkowicie automatycznie – zostaniemy tylko poinstruowani, aby routery ustawić logo producenta do siebie.
W samej aplikacji zmian nie odnotowaliśmy – wszystko wygląda praktycznie tak samo, jak to opisaliśmy w czasie testu D-Link EXO DIR-2660 + DAP-1620. Główny ekran pozwala podejrzeć na szybko ilość podpiętych urządzeń oraz aktywnych punktów sieci. Po jego przesunięciu ukazuje nam się kod QR, którym możemy się posłużyć, aby udostępnić dane do połączenia się z naszą siecią innym.
Mapa oraz lista klientów wygląda równie znajomo. Tak naprawdę dopiero przechodząc do ustawień zaawansowanych (ikona zębatki) napotkamy pierwsze różnice. Ze względu na brak wsparcia przez system Covr dla D-Link Defend, który to jak wiemy integruje w sobie funkcje kontroli rodzicielskiej, zmieniono ikonkę odpowiedzialną za harmonogramy na „Ochronę rodzicielską”.
Zanim jednak przejdziemy do omówienia tego aspektu, musimy jeszcze nadmienić, że w przypadku sterowania siecią bezprzewodową D-Link zdecydował się na bardzo odważne w naszym mniemaniu posunięcie – zrezygnowano z niezależnego sterowania obydwoma zakresami (2,4 oraz 5 GHz), a do tego ograniczono konfigurację Wi-Fi do jedynie zmiany nazwy i hasła sieci (oraz opcjonalnie ustawienia harmonogramu jego pracy).
Podobnie wygląda zresztą konfiguracja sieci dla gości – połączona obsługa obu zakresów pod jednym SSID. Tu możemy jednak jeszcze ograniczyć dostęp do sieci lokalnej klientom (gościom).
Przejdźmy jednak do wspomnianej wcześniej kontroli rodzicielskiej. Aplikacja pozwala utworzyć kilka profili – w domyśle każdy odpowiada danemu domownikowi wymagającemu kontroli. Ustalamy nazwę profilu i przechodzimy do konfiguracji Harmonogramu.
Tutaj oznaczamy odpowiednie kwadraty, aby określić, w jakich godzinach dostęp do sieci ma być możliwy. Najmniejszy możliwy okres to 30 minut. Następnie przechodzimy do ostatniego etapu, gdzie wybieramy, które urządzenia należą do danego użytkownika.
Konfiguracja przez przeglądarkę
Mimo całkiem rozbudowanej i dobrze działającej aplikacji, D-Link (słusznie) nie zrezygnował z konfiguracji przez przeglądarkę. Tutaj oczywiście opcji konfiguracji jest jeszcze więcej, ale skupimy się na tym, co istotne dla testowanego zestawu Mesh. Warto zaznaczyć, że w przeciwieństwie do świetnie przetłumaczonej aplikacji mobilnej, w przeglądarce musimy operować w języku angielskim.
Ku naszemu zaskoczeniu, nie odnaleźliśmy jednak dosyć istotnej funkcji, jaka wydawałaby się być raczej naturalną w przypadku testowanych routerów (wyposażonych w jedno złącze Ethernet i pozbawionych chociażby USB) – mowa oczywiście o trybie pracy jako punkt dostępowy. Co to oznacza w praktyce? Zaskakująco dużo.
D-Link Covr nie może pracować jako punkt dostępowy w standardowej sieci LAN
Stawiamy się w sytuacji, w której naszym routerem muszą być właśnie jednostki Covr. D-Link informuje jednak, że są to pierwsze na świecie routery, które otrzymały certyfikat Wi-Fi EasyMesh, co w przyszłości może przełożyć się na używanie ich np. jako dodatkowych punktów Mesh dla innego, bardziej rozbudowanego routera. Natomiast jeżeli już posiadamy w domu całkiem porządny sprzęt i chcemy tylko nieco poprawić kwestię działania Wi-Fi w odleglejszych zakątkach, to Covr zmusi nas do odizolowania swojej sieci kolejną zaporą NAT od reszty naszej sieci domowej.
Wróćmy jednak do konfiguracji testowanych routerów – tutaj również (podobnie jak w aplikacji mobilnej) względem testowanego na początku roku DIR-2660 uszczuplono możliwości zarządzania siecią bezprzewodową. Funkcja „Smart Connect” jest niejako domyślnie włączona. Nie znajdziemy też opcji wymuszenia konkretnego standardu pracy Wi-Fi. O ile w aplikacji mobilnej można by na to przymknąć oko, gdyż tam ważniejsza jest ergonomia i łatwość obsługi, tak interfejs przeglądarkowy naszym zdaniem nie powinien zostać aż tak okrojony. Tutaj jeszcze należy wspomnieć o możliwości wybrania szyfrowania WPA3 – czyli standardu, który dopiero od niedawana gości w urządzeniach domowych, ale znacznie podnosi bezpieczeństwo sieci. Przyznamy, że zaskoczyła nas obecność tego rozwiązania w tej cenie urządzenia.
Ustawienia połączenia z Internetem, sieci lokalnej, zapory ogniowej oraz przekierowania portów pozostały bez zmian względem tego, co możemy spotkać w modelach z wyższej półki tego producenta. Oznacza to, że tych opcji jest akurat całkiem sporo, czego nie można powiedzieć o niektórych rozwiązaniach konkurencji. Zabrało nam jedynie funkcji QoS. Mamy za to możliwość dodatkowego wzbogacenia kontroli rodzicielskiej o wykaz blokowanych stron (globalnie).
Co ciekawe „Ochrona rodzicielska”, którą znajdziemy w aplikacji mobilnej, nie ma swojego bezpośredniego odzwierciedlenia w interfejsie przeglądarkowym. Funkcję ochrony rodzicielskiej możemy indywidualnie dla każdego podpiętego urządzenia włączyć lub wyłączyć z poziomu listy klientów.
Natomiast same profile podpięto po prostu pod ustawienia harmonogramów.
To w zasadzie wszystko, co chcieliśmy o możliwości konfiguracji zestawu Covr napisać. Zapraszamy teraz na kolejną stronę, gdzie zaprezentujemy wyniki przeprowadzonych przez nas testów.
Procedura testowa
Do testów otrzymaliśmy zestaw dwóch routerów (D-Link Covr-1102), jednak już niebawem (w drugim kwartale bieżącego roku) producent ma wprowadzić na rynek „trzypak” (D-Link Covr-1103), więc postanowiliśmy przeprowadzić symulację użycia właśnie trzech takich routerów, gdyż nasza lokalizacja testowa zdecydowanie o taką ilość się prosi. Nie mogliśmy jednak sprawdzić, jak na przepustowość wpływa łączenie punktów „łańcuchowo”.
D-Link Covr to pierwszy na świecie system Mesh zgodny z Wi-Fi EasyMesh – standardu pozwalającego na łączenie sprzętu różnych producentów w jedną sieć!
Same testy tradycyjnie przeprowadziliśmy przy użyciu adapterów Netgear A7000 (AC1900) oraz komputerów wyposażonych w dyski SSD (Kingston KS2000). W przypadku testów z siecią przewodową użyte zostały karty Ethernet na układach Intel. Poniżej rzut lokalizacji testowej z naniesionymi trzema punktami, w których rozmieściliśmy routery. W czasie testów zawsze aktywny był punkt nr 1, natomiast punkty nr 2 i 3 testowaliśmy zamiennie.
Testy sieci bezprzewodowej
Testy rozpoczęliśmy tradycyjnie od sprawdzenia siły zasięgu – mimo iż nie da się wymusić podziału zakresów działania Wi-Fi, to zmierzyliśmy siłę sygnału w obu pasmach. Dodatkowo w nawiasach podaliśmy siłę sygnału do routera „matki” (tego z podpiętym Internetem) - jeżeli takiego nawiasu nie ma, oznacza to, że automatycznie byliśmy łączeni z bazowym routerem. Pozwala to określić jak w danej lokalizacji poradzi sobie zestaw składający się faktycznie tylko z dwóch routerów - w zależności od tego, którą lokalizację (zaznaczoną powyżej na pomarańczowo) wybierzemy dla dodatkowego routera.
D-Link Covr -1102 – test zasięgu [dBi]
*-100 oznacza brak możliwości połączenia się w danej lokalizacji z danym punktem
Zasięg w całym, mającym ponad 400 m2 domu, był naprawdę wyśmienity. To miło, że wyniki testu pokrywają się z obietnicą producenta o możliwości obsługi domu o powierzchni 464 m2. W przypadku zakresu 5 GHz tylko w jednym pomieszczeniu przekroczyliśmy -60 dBi (poza garażem, w którym wyszło już odczuwalnie mniej, ale nadal stabilnie). Dla zakresu 2,4 GHz nawet garaż nie był wyzwaniem – wynik -65 dBi przekłada się na tylko jedną kreskę zasięgu poniżej maksymalnego zasięgu w systemie Windows :) Czy jednak takie wyniki przełożą się na solidny transfer?
Pokrycie ponad 400 m2 bardzo solidnym sygnałem to nie lada wyczyn – D-Link Covr w opcji z 3 urządzeniami wywiązuje się z tego wzorowo
Kolejne, co sprawdziliśmy, to szybkość kopiowania plików z komputera podpiętego przez Gigabit Ethernet do drugiego podpiętego już przez Wi-Fi. Wyniki ograniczają się tylko do jednego, automatycznie wybranego zakresu. Podzieliśmy jednak testy w zależności od typu połączenia dodatkowego punktu Covr – przewodowego lub bezprzewodowego oraz dodaliśmy w lokalizacjach obsługiwanych przez doodatkowy punkt wynik jaki osiągamy w przypadku jego braku - ukazuje to osiągi jakie realnie uzyska zestaw Cove-1102, czyli tylko 2 routerów.
D-Link Covr-1102 – test transferu LAN -> Wi-Fi [MB/s]
Analizę wyników rozpocznijmy od stwierdzenia, że bardzo pozytywnie zaskoczyła nas wydajność tych niepozornych wieżyczek – blisko 75 MB/s to praktycznie czołówka wyników dla AC1200. Dalsze wnioski trzeba już rozdzielić względem typu połączenia pomiędzy punktami. Jeżeli dysponujemy w domu infrastrukturą sieciową tak, aby punkty połączyć skrętką, to okazuje się, że praktycznie w całym domu mamy dostęp do Wi-Fi działającego z prędkością ponad 50 MB/s (wyjątkiem jest oczywiście ponownie garaż)!
D-Link Covr podpięty przewodowo bez problemu poradzi sobie z doprowadzeniem Internetu 400 Mbps do każdego zakątku naszego domu!
Nieco więcej należy napisać o wynikach, jakie uzyskaliśmy, gdy routery komunikowały się bezprzewodowo. Wyraźnie widać jak prędkość komunikacji pomiędzy komputerami ogranicza szybkość połączenia routerów pomiędzy sobą. W przypadku lokalizacji nr 1 oraz 2 zastosowanie Mesh nawet bezprzewodowo przyspieszyło działanie sieci o kolejno 40% i 85%. Ciekawie natomiast wygląda sytuacja w lokalizacjach nr 3, 4 oraz 12, gdzie sygnał dużo mocniejszy uzyskujemy z dodatkowego routera, jednak przekłada się to na kolejno 60%, 40% i 70% niższy transfer plików w sieci bezprzewodowej. W przypadku kondygnacji rozdzielonej zbrojonym stropem od tej, na której umieszczono router- matkę, wyniki są już całkowicie płaskie – ograniczone przez przepustowość pomiędzy routerami wynoszącą około 5,5 MB/s.
W przypadku połączenia punktów Covr bezprzewodowo kluczowe jest znalezienie miejsca, w którym oba routery mają ze sobą jeszcze dobry kontakt – pomaga w tym aplikacja mobilna
Jakkolwiek 5 MB/s może się wydawać małą wartością, tak przypominamy, że większość samodzielnych routerów ma problem, aby w ogóle przebić się przez ten strop. Pojedynczy router Covr zresztą nie jest tutaj wyjątkiem, na szczęście nie musi się mierzyć z tym wyzwaniem samemu :) Przejdźmy jednak do dalszych testów – sprawdziliśmy jeszcze, jak radzi sobie jednordzeniowy SoC w połączeniu z 128 MB RAM z kopiowaniem mniejszych plików.
D-Link Covr-1102 – test kopiowania mniejszych plików [MB/s]
Nie jest wyśmienicie, ale źle też nie. Po prawdzie spodziewaliśmy się nawet gorszych wyników. Miejmy nadzieję, że w przyszłości pojawią się również urządzenia z serii Covr, ale wyposażone w mocniejsze SOC. Sprawdziliśmy za to możliwości portu WAN i tutaj okazało się, że mamy do czynienia z jednym z najszybszych routerów w tej grupie cenowej - 930 Mbps w obie strony (WAN) to wynik na poziomie 2x droższego zestawu Asus Lyra lub Linksys Velop! Niestety, jako że do dyspozycji jest tylko jeden port LAN, to nie mogliśmy sprawdzić dokładnie jego prędkości, jednak nie jest niższa, niż podane wyżej 930 Mbps portu WAN :)
Zestaw D-Link Covr może się pochwalić najszybszym portem WAN w swojej grupie cenowej!
Pozostały już tylko testy środowiskowe. Zmierzyliśmy temperaturę pracy urządzeń i przez większość czasu są dosyć chłodne – średnio ledwie 10°C ponad temperaturę otoczenia. Jednakże przy intensywnym obciążeniu (np. tworzenie kopii zapasowej dysku do NAS, trwające kilkadziesiąt minut) możemy spodziewać się rozgrzania nawet do 45-50°C podstawy urządzeń. To jednak nadal dosyć mało względem konkurencji. Poniżej natomiast przedstawiamy wyniki testu poboru energii.
D-Link Covr- 1102 – test poboru energii [W]
Wyniki dotyczą oczywiście pojedynczego routera – dla systemu należy je przemnożyć przez faktyczną ilość routerów. To już wszystkie testy, jakie przygotowaliśmy – zapraszamy teraz na podsumowanie tej recenzji na kolejnej stronie.
Nasza opinia o D-Link Covr-1102
Jak pewnie można wywnioskować po skrajnie różnym tonie wypowiedzi na kolejnych stronach artykułu, nasza opinia o rozwiązaniu Mesh od D-Link jest bardzo mieszana. Zacznijmy może od tego, co nam się nie spodobało, gdyż jest tego mniej :)
Największą wadą tak naprawdę jest to samo, co w naszym mniemaniu dotyka wszystkie produkty tego producenta. Mowa tu o interfejsie i to zarówno mobilnym, jak i tym w przeglądarce, zwłaszcza że nie są one ze sobą do końca spójne (np. pod względem kontroli rodzicielskiej albo kwestii tłumaczenia). Jeżeli do tego wspomnimy, że aplikacja działa tylko lokalnie (nie można zarządzać siecią zdalnie), a do tego zabrakło chociażby funkcji QoS oraz sygnalizacji, do jakiego urządzenia jesteśmy podpięci, to kreśli nam się nieciekawy obraz konfiguracji i zarządzania routerami Covr.
Dawno żadne urządzenie sieciowe nie wzbudzało w nas tak skrajnych emocji!
To wszystko jednak detale, gdyż w praktyce nie można zestawowi odmówić tego, że raz skonfigurowany działa już w pełni automatycznie i bezproblemowo. Prawdziwym problemem jest natomiast w naszym odczuciu brak trybu pracy jako punkty dostępowe dla już istniejącej sieci. Mamy nadzieję, że w przyszłości zostanie on dodany do panelu konfiguracji. Przejdźmy jednak do zalet.
To, co z całą pewnością należy uznać za zaletę zestawu, który można przecież kupić poniżej 400 zł, to jakość wykonania. Spasowanie elementów, zastosowany plastik, a nawet albo wręcz przede wszystkim wzornictwo stoi na najwyższym poziomie. Jesteśmy przekonani, że w ślepym teście nikt by nie powiedział, że patrzy na router kosztujący poniżej 200zł/szt.!
Design serii Covr łączy w sobie prostotę i elegancję – jeżeli cenicie sobie nowoczesne wzornictwo, to choćby dla samego wyglądu warto nabyć taki zestaw :)
Największą jednak zaletą jest naprawdę wyśmienity zasięg Wi-Fi, jaki oferuje testowany zestaw – w przyszłości planowany 3-pak bez problemu poradzi sobie z obszarem 450 m2, a już teraz Covr-1102 zgodnie z obietnicami producenta obsłuży ponad 300 m2. Jednak nie tylko zasięg nas zaskoczył – przepustowość, jaką w ramach tego zasięgu oferuje zwykliśmy wymagać od zestawów dwukrotnie droższych! Co prawda przepustowość przy połączeniu radiowym wyraźnie spada, jednak nadal ze świecą szukać lepszej alternatywy w tej cenie, zwłaszcza jeżeli zależy nam na transferze liniowym (dużych plików).
Na koniec przypomnimy jeszcze rewelacyjne wyniki testu przepustowości portu WAN oraz wsparcie dla szyfrowania Wi-Fi w standardzie WPA3 – i to wszystko za 360 zł! Przy tej cenie przyznacie, że nawet wymienione wyżej wady blakną. Odznaczenie za super opłacalność jest tutaj oczywiste. Sam sprzęt oceniamy na dosyć wysoką notę – jeżeli w przyszłości producent poprawi interfejs użytkownika i doda tryb punktu dostępowego, to praktycznie będzie można mówić o urządzeniu pozbawionym (istotnych) wad. Nie pozostaje nam nic innego, jak dopisać go do naszego TOP 5 systemów Mesh!
Nasza ocena D-Link Covr-1102
- realnie ponad 300 m2 pokrycia zasięgiem
- bardzo wysoka przepustowość jak na AC1200
- wysoka przepustowość WAN
- szyfrowanie WPA3
- solidne wykonanie oraz obiektywnie dobry design
- cena
- obsługa Wi-Fi EasyMesh,…
- …którego obecnie nic innego nie wspiera
- problematyczna konfiguracja zaawansowana
- brak trybu AP
- brak zdalnego dostępu przez aplikację
- ubogi w funkcje dodatkowe
- krótkie przewody zasilające
- Wydajność (w klasie AC1200)
super - Zasięg
super - Jakość wykonania
super - Interfejs/Konfiguracja
dostateczna - Funkcjonalność
kiepska
Warto zobaczyć również: