D-Link DIR-842 - niedrogi i funkcjonalny router

D-Link DIR-842 to funkcjonalny router, który dzięki dobrej cenie ma sporą szansę zagościć w wielu domach

Co otrzymamy za niecałe 200 zł?

Dzisiejszy tekst będzie traktował o routerze D-Link DIR-842, będącym przedstawicielem klasy urządzeń w znajdujących się w przedziale około 200zł. Jeżeli chodzi o routery, to lubię przy ich opisie odnosić się do analogii samochodowej. Topowe modele routerów są szybkie, drogie i wizualnie bardzo atrakcyjne - niczym Ferrari lub Lamborghini. Każdy chciałby mieć takie coś, ale gdy dochodzi do zakupu, stan finansów dość szybko weryfikuje nasze marzenia.

D-Link DIR-842 - test

Podobnie jest z testowanym dzisiaj modelem routera. Fajnie jest poczytać o urządzeniach z górnej półki, pozachwycać się nad ich wydajnością, czy powzdychać nad wyglądem, ale ostatecznie wybierany jest model, który jest dopasowany do warunków finansowych i potrzeb kupującego. Jednym z takich urządzeń, które finalnie może znaleźć miejsce w dużej części domów może być D-Link DIR-842.

D-Link DIR-842

Czy akurat na ten model gotowi bylibyście wydać swoje pieniądze? Sprawdźmy co można mieć za niecałe 200 zł.

D-Link DIR-842 zapakowany jest w dość atrakcyjne tekturowe pudełko, rozmiaru, mniej więcej, dwukrotności samego urządzenia. Oczywiście nie brakuje na nim zdjęć produktu oraz tabelki porównującej jego możliwości i osiągi do modelu niższego (standardu AC750) oraz wyższego (AC1750). Producent już w tym miejscu plasuje DIR-842 jako urządzenie kategorii średniej, które ma oferować sumaryczną wydajność radia 2,4 GHz + 5 GHz na poziomie 1200 Mb/s.

Jego wydajność, poza wspomnianą sumaryczną prędkością, powinna pozwalać na obsługę od 10 do 15 urządzeń. Z informacji „reklamowych” wyczytamy także, że oferuje obsługę sieci gościnnej, a także czteroportowy switch gigabitowy i takiej samej klasy port WAN.

D-Link DIR-842 - wykonanie

Otworzenie opakowania uwidacznia dodatkowe elementy wśród których są:

  • Obrazkowa instrukcja szybkiej instalacji
  • Karta konfiguracyjna z naklejonymi parametrami sieci Wi-Fi oraz hasła administratora. Warto zauważyć, że są to wartości losowe, dzięki czemu nawet użytkownik, który nie zdecyduje się na ich zmianę, posiada urządzenie o znacznie zwiększonym poziomie bezpieczeństwa.
  • Startową płytę CD z instrukcją instalacji i użytkownika,
  • Około półmetrowy kabelek RJ45,
  • Zasilacz z dwiema wymiennymi wtyczkami.

Router po wzięciu do ręki sprawa dobre wrażenie. Plastiki użyte przy jego konstrukcji są przyzwoitej grubości i jakości. Całość jest dobrze spasowania, dzięki czemu nic nie trzeszczy i nie ma się wrażenia, że na urządzeniu w którymkolwiek miejscu oszczędzano ponad miarę.

Uwagę przykuwają cztery, sporych rozmiarów, anteny, wykonane z chropowatego tworzywa, które nie są odkręcane. Można je rozchylać od urządzenia ze skokiem co 45 stopni oraz przekręcać bezstopniowo od lewej do prawej strony.

D-Link DIR-842 od przodu

Górna część to, w przeważającej części, modny swego czasu „fortepianowy” plastik połączony, który w tylnej części zamienia się w kratkę wentylacyjną. Przyjemnego wrażenia od strony wizualnej dopełniają delikatne piktogramy statusu, wraz z jeszcze delikatniejszymi diodami koloru zielonego o średnicy, mniej więcej 1mm.

Górna powierzchnia posiada także zaokrąglenia na rogach oraz dwa przetłoczenia. Jeżeli więc stylistka wyższego modelu D-Link DIR-869 jest dla Was zbyt agresywna, być może ta przypadnie wam do gustu.

D-Link DIR-842 od tyłu

Tylną część urządzenia (w przeważającej większości) zajęły cztery porty gigabitowego przełącznika oraz wyróżniony na żółto- także gigabitowy - port WAN. Na prawo od nich umieszczone zostało złącze zasilania, przycisk zasilający oraz WPS.

D-Link DIR-842 od spodu

Spodnia strona urządzenia posiada cztery nóżki, które wykonane są z tego samego plastiku co obudowa. Zabrakło na nich gumowych podkładek, przez co router ma tendencję do przesuwania się na śliskich powierzchniach na skutek np. zwisającego kabla ethernetowego czy zasilającego.

Dolna powierzchnia to także ażurowa wentylacja, tabliczka informacyjna, zawierająca m.in. domyślny login i hasło po resecie routera, oraz schowany, w około milimetrowym zagłębieniu, przycisk resetu.

Specyfikacja techniczna D-Link DIR-842

Interfejsy urządzenia
  • IEEE 802.11 ac/n/g/b/a wireless LAN
  • Port 10/100/1000 Gigabit Ethernet WAN
  • Cztery porty 10/100/1000 Gigabit Ethernet LAN
Diody LED
  • Zasilanie
  • Internet
  • WLAN
  • LAN (x4)
  • WPS
Anteny Cztery zewnętrzne anteny
Częstotliwość pracy
  • 2.4 GHz: 2400 - 2483.5 MHz
  • 5 GHz: 5150 - 5725 MHz
Standardy
  • IEEE 802.11ac
  • IEEE 802.11n
  • IEEE 802.11g
  • IEEE 802.11ab
  • IEEE 802.11b
  • IEEE 802.11a
  • IEEE 802.3u
Bezpieczeństwo
  • WPA & WPA2 (Wi-Fi Protected Access)
  • WPS (Wi-Fi Protected Setup)
Funkcje
  • Konfigurator urządzenia przez przeglądarkę web
  • QoS (Quality of Service)
  • DMZ (Demilitarized Zone)
  • Firewall - Network Address Translation (NAT)
  • Strefa gości
  • Obsługa IPv6
Wymiary 190 x 133 x 38 mm
Waga 288 g
Zasilanie 12 V, 1 A

W dalszej części tekstu sprawdzimy co opisywany router oferuje w zakresie oprogramowania, jak też wydajności.

Oprogramowanie i możliwości

Na poprzedniej stronie opisane zostały cechy fizyczne routera D-Link DIR-842. Na tej karcie przyjrzymy się bliżej temu co stanowi o jego możliwościach, a mianowicie oprogramowaniu.

Do strony logowania routera można się dostać po adresie 192.168.1.1. W celu zalogowania należy użyć hasła znajdującego się na indywidualnej tabliczce w pudełku. Wspomniałem o tym na poprzedniej stronie, ale jeszcze raz zwrócę uwagę, że takie rozwiązanie stanowi znaczny krok w celu utrudnienia włamań do routerów z wykorzystaniem domyślnych konfiguracji login / hasło. Dowodem na słuszność tego typu rozwiązań niech będzie fakt, że np. na stronie http://www.routerpasswords.com nie znajdziecie informacji o domyślnym loginie i haśle dla tego modelu. Nie ma go tam, ponieważ hasło dostarczane z każdym routerem jest indywidualne.

No dobrze, pochwaliliśmy troszkę, więc pora przejść dalej. Strona, która ukazuje się zalogowanemu użytkownikowi stanowi przekrój najważniejszych – wg producenta – informacji na temat konfiguracji i funkcjonowania routera, czyli z angielskiego dashboard.

Ekran główny routera D-Link DID-842

Znajdziemy tam przede wszystkim symboliczną prezentację połączeń routera. Z jednej strony mówi ona użytkownikowi o tym, czy urządzenie posiada dostęp do Internetu, zaś z drugiej, ilu użytkowników jest do niego podłączonych.

Osoby spostrzegawcze zauważą zapewne, że ikonka symbolizująca Internet posiada niebieską obwódkę. Oznacza to, że informacje na temat tej sekcji są wyświetlane bardziej szczegółowo poniżej. Jest to m.in. typ zestawionego połączenia, konfiguracja IP portu WAN oraz czas pracy. Ostatnia wartość często bywa niedoceniana i przeważnie jest traktowana jako ciekawostka, a tymczasem posiada ważny walor informacyjny. Dzięki niej właściciel zyskuje wiedzę na temat tego czy router sam się nie restartuje, co może mieć miejsce w przypadku fizycznego uszkodzenia jego lub zasilacza.

Kliknięcie w środkową ikonkę, symbolizująca router, spowoduje wygenerowanie dla użytkownika informacji o adresacji IP od strony sieci LAN oraz statusach zestawionych sieci bezprzewodowych. Z kolei ostatnie „kółeczko” na diagramie, pomimo ikonki symbolizującej telefon komórkowy (lub tablet) łączący się przy użyciu sieci bezprzewodowej, pokaże użytkownikowi wszystkie urządzenia podłączone do routera; zarówno przewodowo, jak i bezprzewodowo.

Warto zaznaczyć, że już z tego miejsca można rozpocząć konfigurację klientów w zakresie zmiany wyświetlanej nazwy, rezerwacji przydzielonego adresu IP lub włączenia kontroli rodzicielskiej (którą to omówimy dalej).

Edycja podłączonego klienta do routera D-Link DIR-842

Zanim ruszymy z opisem przedstawię strukturę menu:

Menu routera D-Link DIR-842

Z powyższej hierarchii pozwolę sobie wybrać ciekawsze – wg mnie – elementy i je poniżej opisać.

Jako dla rodzica dwóch nastolatków (właściwie to już jednego pełnoletniego od kilku miesięcy), na przestrzeni kilku ostatnich lat, jedną z ważniejszych funkcji w routerach były wszelkiego rodzaju implementacje funkcji rodzicielskich.

Kiedyś, aby kontrolować poczynania młodzieży w Internecie należało na komputerach instalować specjalne oprogramowanie, które pełniło rolę strażnika. Potem tego typu udogodnienia zostały zaimplementowane przez producentów routerów w ich urządzeniach. Najpierw była to opcja zarezerwowana jedynie dla topowych modeli. Dzisiaj, jak widać na przykładzie DIR-842, można ją odnaleźć także w tańszych urządzeniach. Nic, tylko pozostaje się cieszyć i sprawdzać co dzięki niej można zrobić, a możliwości są dwie.

Pierwszą jest włączenie opcji blokady rodzicielskiej dla danego urządzenia polegającej na odcięciu dostępu do Internetu wedle zaplanowanego harmonogramu.

Tworzenie harmonogram dla blokady rodzicielskiej

Dokładność planu czasowego ustawiana jest z godzinnym przedziałem czasowym. Przydałaby się większa rozdzielczość, chociażby półgodzinna.

Dziecko, po odcięciu od Internetu, nie jest w żaden sposób informowane o fakcie zadziałania kontroli rodzicielskiej. Przeglądarka informuje jedynie o niemożliwości odpytania serwerów DNS. Może to i dobrze, bo dziecko nie przyjdzie do rodzica o godzinie 22 z krzykiem żeby mu włączyć Internet (ach, ta dzisiejsza młodzież).

Drugą metodą kontroli rodzicielskiej, czyli dbania o poprawny rozwój psychiczny pociech, jest włączenie selekcji dostępu do stron. Odpowiednią opcję znajdziecie w menu Advanced Website Filter. Pracuje ona w dwóch trybach, który przyda się w zależności od wieku pociech:

  • Blokowania dostępu do zdefiniowanych stron,
  • Zezwolenia dostępu do zdefiniowanych stron.

Pierwsza jest dedykowana raczej dla starszych dzieci, które mają mieć dostęp do ogólnych zasobów Internetu. Zablokować im można konkretne adresy URL bądź też wszystkie adresy zawierające w swojej nazwie zdefiniowane słowa kluczowe. Warto tutaj zaznaczyć, że zdefiniowane słowa kluczowe wyszukiwane są tylko w adresie URL, a nie w zawartości strony. Z kolei młodszym dzieciom można uruchomić drugą opcję i dzięki niej ustawić dostęp wyłącznie do stron, które są według nas bezpieczne.

Jak na sprzęt w cenie poniżej 200 zł, to w zakresie kontroli rodzicielskiej nie można narzekać. Ale router to nie tylko kontrola dzieci. Porządny router (nawet za niewielkie pieniądze) powinien umożliwiać zarządzanie pasmem, tak aby np. dzieci operujące na komputerze nie „zjadały” nam całego łącza w trakcie oglądania przez nas internetowego serialu.

Funkcję QoS (Quality of Service), bo to ona odpowiada za zarządzanie pasmem, znajdziemy – tak jak funkcję kontroli rodzicielskiej – w menu Advanced.

Jak widać na poniższym screenie można dzięki niej zdefiniować jedno urządzenie z najwyższym priorytetem, dwa z wysokim i osiem ze średnim. To powinno w zupełności wystarczyć w warunkach domowych. Jeżeli jednak posiadacie większą ilość urządzeń to miejcie świadomość, że brak umieszczenia ich na diagramie QoS będzie skutkował przydzieleniem im najniższego priorytetu.

Funkcja QoS w D-Link DIR-842

Tego typu graficzne „układanie klocków” jest dość intuicyjne i w połączeniu z oznaczeniami Highest, High i Medium (szkoda, że nie po naszemu) powinno pozwolić nawet osobom „nieinformatycznym” zorientować się co do przeznaczenia tej sekcji menu.

Kolejną opcją na którą warto zwrócić uwagę jest przekierowanie portów. Umożliwia ona bardziej ambitnym użytkownikom realizację połączenia z Internetu do urządzeń w sieci lokalnej. Chyba najbardziej powszechnym wykorzystaniem tego typu zastosowania jest umożliwienie dostępu z zewnątrz do serwera NAS. Zaraz obok odnajdziemy możliwość definiowania funkcji serwera wirtualnego.

Inną opcją pozwalającą użytkownikowi na udostępnianie dostępu do urządzeń w sieci jest strefa zdemilitaryzowana (DMZ). I choć może się ona kojarzyć z zastosowaniami wojskowymi , to chodzi w niej o to, że do urządzenia, które zostanie wskazane jako mające znajdować się w strefie DMZ, będzie możliwość uzyskania dostępu bezpośrednio z Internetu, bez konfigurowania przekierowań portów czy serwerów wirtualnych.

Charakterystyką strefy DMZ powinno być odseparowanie fizyczne, albo przynajmniej logiczne, od sieci LAN. Tutaj, jest to realizowane poprzez wskazanie adresu IP, który ma się znaleźć w tej strefie, bez tworzenia odrębnej adresacji IP, czy routingu pomiędzy strefą LAN, a DMZ. Warto w takim przypadku skorzystać z dodatkowych funkcji bezpieczeństwa, jak SPI (Stateful Packet Inspection), która stanowi dodatkową warstwę bezpieczeństwa firewalla oraz Anti-spoof checking zabezpieczającą przez fałszowaniem adresu źródłowego.

Okno funkcji Firewall w D-Link DID-842

Osiągi

Router D-Link DIR-842 udostępnia dwa radia 2,4GHz i 5GHz, obsługując jednocześnie standardy IEEE 802.11n, IEEE 802.11g, IEEE 802.11b dla pierwszego i IEEE 802.11ac, IEEE 802.11n, IEEE 802.11a dla drugiego.

Radio 2,4GHz oferuje niższą wydajność za cenę lepszego zasięgu. Z kolei radio 5GHz pozwala na uzyskiwanie szybszych transferów, ale żeby nie było idealnie, nie oferuje tak dobrego pokrycia sygnałem jak jego wcześniej wymieniony odpowiednik. Sprawdźmy jak prezentuje się wydajność routera D-Link DIR-842.

Testy przeprowadzane były z wykorzystaniem komputera stacjonarnego (Intel i5-4670K, 16 GB RAM, Windows 10) na którym zainstalowany został klient iperf oraz laptopem (Intel i5-4200M, 8 GB RAM, Windows 10, zewnętrzna karta Wifi D-Link DWA-192) na którym pracował serwer iperf.

Zadaniem programu iperf było przesłanie 5 GB danych pomiędzy serwerem i klientem z pomiarem transferu i czasu. Ze sporządzonego logu danych utworzono wykresy.

Sieć 2,4GHz

Schemat logiczny połączenia dla pomiaru sieci 2,4 GHz przedstawiał się jak poniżej.

Schemat logiczny testu 2,4 GHz

Wobec powszechnego nasycenia eteru sieciami 2,4GHz, przeprowadzanie testów wydajności w tym paśmie może być nie lata wyzwaniem (poniżej screen z aplikacji Wi-Fi Scanner), więc wynik, może odbiegać od warunków uzyskiwanych w laboratoriach.

Wysycenie sieci 2,4 GHz

Poniżej wykres z danych uzyskanych podczas testu w sieci 2,4 GHz.

Prędkość sieci 2,4 GHz w D-Link DIR-842

Sieć 5 GHz

Tym razem połączenie pomiędzy DIR-842, a serwerem iperf nawiązane było z wykorzystaniem sieci 5 GHz.

Schemat logiczny sieci podczas testu 5 GHz

Poniżej wynik testu przedstawiony na wykresie obrazującym ilość MB/s w skali czasu.

Prędkości uzyskane w trakcie testu sieci 5 GHz

Wydajność portów gigabitowych

Na koniec przeprowadzony został test portów gigabitowych.

Schemat logiczny sieci w trakcie testu portów gigabitowych

Jak w powyższych testach, tak i tutaj uzyskane prędkości zostały przedstawione na wykresie poniżej.

Wydajność portów gigabitowych w D-Link DIR-842

Korelacja pomiędzy powyższymi testami

Podsumowaniem powyższych testów niech będzie tabelka ukazująca porównanie pomiędzy poszczególnymi rodzajami połączenia. Tym razem dane dotyczące prędkości przedstawiono nie w megabajtach, ale w megabitach.

Porównanie prędkości połączeń
Lp Rodzaj połączenia Uzyskana średnia prędkość Czas przesłania 5 GB danych
1 Sieć 2,4 GHz; 103 Mb/s 418,01 s
2 Sieć 5 GHz 203 Mb/s 211,48 s
3 Gigabit 943 Mb/s 45,55 s

Dla przejrzystości analizy, powyższe wyniki zwizualizowano na wykresie korelując je między sobą względem czasu uzyskanego dla najwolniejszego połączenia.

Korelacja pomiędzy prędkościami połączeń w D-Link DIR-842

Jak można zauważyć na powyższym wykresie oraz analizując tabelkę z prędkościami, transfer przy użyciu "gigabitu" kształtuje się bardzo ładnie jak na tą klasę urządzeń, niemal w całości wykorzystując potencjał portu.

Jeżeli zaś chodzi o osiągi w pasmach radiowych...

No cóż. Tutaj widać dlaczego ten router nie kosztuje ileś razy więcej, ale właśnie w granicach 200zł. Czy można z tego tytułu narzekać? Chyba nie. Zgodnie z powiedzeniem mówiącym o tym, że "nie można zjeść ciastka i mieć ciastka", tak samo tutaj nie można mieć taniego routera z osiągami z górnej półki. Coś za coś. 

Siła sygnału i podsumowanie

Ostatnim z testów był pomiar propagacji sygnału. Pomiary przeprowadzono w mieszkaniu blokowym ze ściankami działowymi z pojedynczej czerwonej cegły. Do pomiaru użyty został telefon Samsung Galaxy S5 z aplikacją Wi-Fi Scanner.

Wyniki pomiarów zostały przedstawione na poniższym diagramie z podziałem dla sieci 2,4 GHz i 5 GHz.

Mapa siły sygnału routera D-Link DIR-842

Jak można się było spodziewać, w każdym z trzech punktów, siła sygnału dla sieci 5 GHz jest słabsza niż dla sieci 2,4 GHz. Warto o tej zasadzie pamiętać konfigurując swoją sieć czy to pod względem zasięgu, czy też wydajności.

Co w D-Link DIR-842 piszczy?

D-Link DIR-842 to router bardzo estetyczny. Nie „szałowy” w swoim wyglądzie, ale stonowanie elegancki. Od strony wykonania fizycznego nie można mieć do niego zastrzeżeń. W zakresie udostępnianych funkcji dość bogato wyposażony. Znaleźć w nim można kontrolę rodzicielską, funkcje wirtualnych serwerów i przekierowania portów, a nawet sieć gościnną.

D-Link DIR-842

Czy można mieć zastrzeżenia co do osiągów w pasmach radiowych? Tutaj wszystko rozbija się o cenę. Jeżeli wydajność byłaby większa, to raczej trudno byłoby producentowi namówić klientów na wyższe modele swoich urządzeń. Należy więc uznać, że prędkości są adekwatne do półki na której plasuje się DIR-842.

Dobrą nowiną dla osób, którym bardzo zależy na wydajności transferu danych jest fakt, że gigabitowy przełącznik nie jest „gigabitowym” tylko z nazwy, co w innych urządzeniach, nie zawsze jest tak oczywiste. Mając cały czas w głowie jego cenę, można być pozytywnie zaskoczonym całością, którą sobą prezentuje.

D-Link DIR-842 - ocena

  • wysoka jakość wykonania,
  • dobry stosunek cena / możliwości
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ