Durante kontratakuje
Gdy gra Dark Souls: Prepare For Die ukazała się w wersji na PC, gracze wytrzeszczali z niedowierzaniem oczy. Po prawdzie producent obiecywał zaledwie port z konsoli 1:1, ale gra po prostu straszyła pecetowych graczy. Niska rozdzielczość (1024 x 720) bez możliwości zmiany (niska rozdzielczość skalowała się tylko do wyższej), blokada wyświetlania na poziomie 30 klatek na sekundę i oprawa graficzna wołała o pomstę do... piekła. Na nasze szczęście do akcji wkroczył Peter "Durante" Thoman ze swoim modem DSFix. Zaimplementował w grze między innymi poprawną zmianę rozdzielczości, wygładzanie krawędzi oraz cieniowanie SSAO. Dzięki temu gra zaczęła wyglądać naprawdę przyzwoicie.
Dziś jesteśmy już kęs czasu po premierze Dark Souls 2, a nawet doczekaliśmy się pierwszego DLC (Crown of the Sunken King). Producent wyniósł naukę z premiery pierwszej części Dark Souls na pecety i druga część gry wygląda znacznie lepiej. Uwadze graczy nie umknął oczywiście fakt, że finalna gra wygląda inaczej (gorzej) niż prezentowana wersja przedpremierowa. Można zgadywać, że producent przerażony faktem, że gra w wysokich ustawieniach mogłaby nie zadziałać płynnie na komputerach biurowych, obniżył jakość grafiki (cieniowanie), co spowodowało, że Dark Souls 2 w rozdzielczości Full HD i maksymalnych ustawieniach działa z szybkością prawie 30 klatek na sekundę na zintegrowanej z procesorami Intela grafice HD 4600 (Core i7 4790K + RAM 1866 MHz).
Durante nie omieszkał jednak poprawić również Dark Souls 2 - chociaż w tym przypadku różnice pomiędzy grą bez moda, a z modem nie są już tak spektakularne. Otrzymujemy lepsze cieniowanie oraz ostrzejsze tekstury, chociaż oczywiście najlepsze efekty uzyskamy wgrywając równocześnie nowe tekstury w wysokiej rozdzielczości. Gdzie je znaleźć? Pracuje nad nimi choćby społeczność modderska Nexus.
Porównanie wyglądu Dark Souls 2 z modem i bez
Jak modowanie gry wpływa na jej wydajność? Sprawdziliśmy to na przykładzie niedrogiej karty graficznej AMD Radeon R7 260X (zrzut z GPU-Z na następnej stronie).
Platforma testowa
Testy wydajnościowe
Za pomocą narzędzia Durante o nazwie GeDoSeTo modowanie stało się znacznie prostsze (i nie ogranicza się wyłącznie do gry Dark Souls!), chociaż oczywiście wciąż wymagana jest edycja pliku .ini (robi się to jednak w znacznie wygodniejszy sposób, bezpośrednio z moda).
Narzędzie jest proste w użyciu, a wszystkie wątpliwości rozwiewa dołączona do niego dokumentacja. Testy przeprowadziliśmy na wersji beta 10 "Poltergeist".
Dark Souls 2 - 1920 x 1080 - szybkość działania z modem i bez (bez downscalingu) - [kl./s.]
Gra z włączonym modem bez downscalingu wygląda lepiej i wciąż świetnie działa na taniej karcie Radeon R7 260X. Wykorzystaliśmy wysokie ustawienia moda, bez efektu DOF (SMAA level 4, post level durante, SSAO strenght 3, scale 1, blur sharp oraz bloom enabled).
Kolejną opcją dostępną w GeDeSeTo jest downscaling. Oznacza renderowanie gry w wyższej rozdzielczości (np. 3840 x 2160) i skalowanie jej do niższej - w tym przypadku 1920 x 1080. Testy przeprowadziliśmy przy wysokich ustawieniach moda ze skalowaniem z rozdzielczości 3840 x 2160, oraz z niskimi ustawieniami moda (FXAA level 1, post level durante, SSAO strenght 3, scale 2, blur gaussian oraz bloom enabled) ze skalowaniem z rozdzielczości 3200 x 1800. Uwaga - aby włączyć downscaling konieczne jest ustawienie nowej rozdzielczości w grze.
Dark Souls 2 - 1920 x 1080 - mod downscaling - [kl./s.]
To wyzwanie okazało się zbyt duże dla karty ze średniego segmentu. Trzeba jednak powiedzieć, że bez zastosowania downscalingu gra z modem również prezentuje się znacznie lepiej.
Modowanie drugiej części Dark Soul 2 nie przyniesie może spektakularnych efektów, jednak sprawi, że gra będzie wyglądać lepiej i co najważniejsze lepiej wykorzystywać drzemiące w naszych maszynkach możliwości. Stosowanie poprawienia grafiki za pomocą moda nie skutkuje dużym spadkiem wydajności w przypadki karty klasy Radeon R7 260X. Duży wpływ na wydajność ma natomiast downscaling. Downscaling docenią zwłaszcza osoby grające na monitorach, bowiem obraz na telewizorze widziany z większej odległości, nie bedzie się aż tak różnić.