DJI Osmo Pocket – idealny towarzysz podróży

Marzyliście kiedyś o malutkiej, nie rzucającej się w oczy kamerce z mechaniczną stabilizacją, śledzeniem obiektów i możliwością nagrywania w 4K, którą można wziąć ze sobą w podróż po prostu chowając ją do kieszeni? No to już nie musicie, wszystko to znajdziecie w DJI Osmo Pocket.

Image

Dji Osmo Pocket - test gimbala

Niesamowite jaki postęp dokonał się przez ostatnie 2 lata w temacie gimbali i kamer ze stabilizacją i nagrywania w 4K. Jeszcze nie tak dawno ekscytowałem się pierwszym Dji Osmo i jego niezwykłymi (przynajmniej wówczas) możliwościami, a już w ręce trafiła mi jego najnowsza, ultra kieszonkowa wersja – Dji Osmo Pocket.

Dji Osmo Pocket - z podłączonym iPhone SE

Ktoś zapyta pewnie teraz – i cóż w tym takiego nadzwyczajnego? Przecież postępująca ewolucja w dziedzinie stabilizacji nagrań to nic nowego. Wystarczy wspomnieć choćby o głośnej ostatnio technologii HyperSmooth, która zapewnia kamerkom GoPro Hero 7 Black nadspodziewanie płynny i pozbawiony drgań obraz.

Ba, ów postęp widać było także choćby w naszych testach kolejnych ręcznych stabilizatorów, czy to mobilnych gimbali pokroju Feiyu-Tech Vimble 2, czy też dedykowanego bardziej profesjonalnym użytkownikom - DJI Ronin -S

Czym więc tutaj się ekscytować? Cóż, zrozumie to każdy kto choć raz stanął przed wyborem jaki gimbal kupić. O ile tylko nie czujemy potrzeby stania się nagle profesjonalistą, to co liczy się najbardziej, poza ceną urządzenia, to poręczność oraz prostota obsługi. 

Z tym drugim kłopotów w zasadzie nie ma, bo i funkcje większości dostępnych na rynku stabilizatorów da się ogarnąć w kilka minut. Niestety, gorzej z poręcznością. Nawet jeśli dany gimbal posiada własny pokrowiec to wciąż, by móc z skorzystać ze stabilizacji trzeba wszystko „poskładać” do kupy. W tym momencie aż chciałoby się tak po prostu sięgnąć do kieszeni, wyciągnąć kamerkę i od razu rozpocząć nagrywanie. I tu właśnie na arenę, w blasku fleszy wjeżdża Dji Osmo Pocket.

Dji Osmo Pocket - zawartość zestawu
Dji Osmo Pocket i to co znajdziemy w jego pudełku

Dji Osmo Pocket – test kieszonkowej kamerki z mechaniczną stabilizacją

Co tu dużo pisać, nowe miniaturowe Osmo wygląda absolutnie uroczo. Mniejsze od pilota do nowoczesnego telewizora, mieszczące się w dłoni, z malutkim 1-calowym kolorowym wyświetlaczem i niewiele większą kamerką – coś takiego z miejsca robi naprawdę świetne wrażenie. Szczególnie, że DJI jak zwykle zadbało tu też o pierwszorzędną jakość wykonania. 

Co prawda obudowa Dji Osmo Pocket jest plastikowa, ale nie ma się wrażenia, że producent pojechał tu po taniości. Nie zapomniano bowiem o takich detalach jak powleczona specjalnym, gumopodobnym materiałem dolna część przedniego panelu, dla lepszego chwytu podczas uruchamiania nagrywania (w tym miejscu spoczywa nasz kciuk).

Dji Osmo Pocket - w dłoni
Klikaj zdjęcia by je powiększyć!

Warto zauważyć, że sam miniaturowy gimbal wykonany tu został całkowicie z metalu. I robi on nawet większe wrażenie niż ten zamontowany w mini dronie Dji Spark. Skąd to porównanie? Ano stąd, że na pierwszy rzut oka wygląda on bardzo podobnie. 

To jednak tylko pozory, bo w tym przypadku mamy do czynienia po pierwsze – z pełną 3-osiową stabilizacją, a po drugie – zamontowana kamerka jest tu zupełnie inna, choćby z uwagi na brak sensora zbliżeniowego. 

Nie ma co jednak porównywać Dji Osmo Pocket do Sparka. Jedno ma latać, drugie – służyć do filmowania z ręki. Bardziej adekwatne wydaje się więc zestawienie ze sobą kieszonkowego Osmo z jego większym bratem. Szczególnie, że docelowo Pocket ma go zastąpić stając się jedynym poręcznym gimbalem Dji dla wideo amatorów. 

I wiecie co? To maleństwo po prostu skazane jest na sukces. I mówię to z niekłamaną zazdrością, jako posiadacz pierwszego Dji Osmo. No ale tak to już jest w świecie technologicznych gadżetów.

Dji Osmo Pocket - porównanie wielkości z Dji Osmo
Dji Osmo Pocket vs Dji Osmo - widok z boku

Postęp liczony centymetrami czyli porównanie wielkości Dji Osmo i Dji Osmo Pocket 

Specyfikacja techniczna Dji Osmo Pocket:

  • Sensor: CMOS 1/ 2.3” o efektywnej rozdzielczości 12Mpx
  • Obiektyw: odpowiednik formatu 26mm, kąt widzenia 80 stopni, jasność f/2.0
  • Dostępne czułości ISO: 100-3200 (wideo i zdjęcia)
  • Elektroniczna migawka: 8 sek.- 1/8000 sek.
  • Maksymalny rozmiar zdjęcia: 4000x3000 px
  • Rozdzielczości wideo:
  • 4K UHD – 3840x2160 24/25/30/48/50/60p
  • FHD – 1920x1080 24/25/30/48/50/60/120p
  • Maksymalna przepływność wideo (bitrate): 100 Mbps
  • Format wideo: MP4/MOV (MPEG-4 AVC/H.264)
  • Obsługiwane karty pamięci: microSD 256 GB
  • Dodatkowe funkcje: 1-calowy ekran dotykowy (z podglądem na żywo), wbudowany mikrofon, inteligentne tryby nagrywania
  • Bateria: wbudowana - LiPo 875 mAh (ładowanie poprzez port USB-C)
  • Maksymalny czas pracy: 140 min (przy filmowaniu w rozdzielczości 1080p i 30kl/s)
  • Wymiary: 121,9 x 36,9 x 28,6 mm
  • Waga: 116 gramów
Dji Osmo Pocket i Dji Osmo - rzut na kamery
Porównanie kamer Dji Osmo i Dji Osmo Pocket

Nie ma co się oszukiwać, porównując jedynie specyfikacje techniczne, i biorąc pod uwagę rozmiary, Dji Osmo Pocket wyprzedza pierwsze Osmo niemal w każdym aspekcie. Jasne, oferuje dużo mniej opcji jeśli chodzi o dostępne rozdzielczości, ale szczerze, czy komuś obecnie potrzebne jest jeszcze zwykłe HD (1280x720)?

Oczywiście, możecie powiedzieć, że papier przyjmie wszystko i lepiej wyglądająca specyfikacja nie świadczy jeszcze o tym, że dany produkt jest lepszy. I będziecie mieli rację. W przypadku Osmo Pocket całkiem sporo zależy od dedykowanego oprogramowania – mobilnej apki Dji Mimo. O niej jednak za chwilę, bo i kilka rzeczy wymaga doprecyzowania.

Dji Osmo Pocket, w przeciwieństwie do Dji Osmo, nie potrzebuje smartfona by działać

Teraz spójrzcie jednak na test porównawczy samej stabilizacji – Dji Osmo vs Dji Osmo Pocket. Słowem wyjaśnienia – obie kamery działały przy wsparciu ich aplikacji i ustawione były na tę samą rozdzielczość oraz identyczną ilość klatek na sekundę (1920x1080p/60).

Jedyna różnica to zmieniony profil kolorów na Dji Osmo. Po prostu, jak na razie Osmo Pocket takich opcji nie posiada (jeszcze!). Jeśli przy okazji będziecie oceniać jakość nagrań, weźcie proszę pod uwagę sporo mniejszy kąt widzenia Dji Osmo Pocket (Field of View).

Żeby jednak była jasność – Dji Osmo Pocket świetnie radzi sobie i bez połączenia ze smartfonem i aplikacją mobilną oferując całkiem przyzwoitą ilość opcji bezpośrednio z poziomu malutkiego, wbudowanego ekraniku. 

Co najlepsze, do sterowania poszczególnymi funkcjami kamery wystarczy w tym przypadku jeden palec - kciuk. Z jego pomocą nie tylko uruchomimy urządzenie, zmienimy tryb z wideo na foto czy wycentrujemy kamerkę (prawy przycisk funkcyjny), ale też naciśniemy spust migawki (lewy przycisk) i pobawimy się ustawieniami gimbala na wyświetlaczu. Operowanie na nim sprowadza się bowiem, podobnie jak na smartfonie, do przeciągania palcem poszczególnych ekranów – to w górę, to w dół i na boki.

Osmo na każdą okazję

Jak na swoje kieszonkowe rozmiary Dji Osmo naprawdę sporo potrafi. Nie dość bowiem, że posiada bajery pokroju aktywnego śledzenia obiektów, tworzenia panoram 3x3 oraz timelapsów i motionlapsów to jeszcze pozwala na swobodne przełączanie się pomiędzy trzema trybami pracy.

I tak dzięki Follow możemy uzyskać płynny ruch gimbala (w osiach tilt i pan) podążający na ruchem naszego nadgarstka, w Tilt Locked pobawimy się kamerką niczym latarką (np. dla lepszej stabilizacji podczas biegu), a FPV da nam możliwość jak najbardziej naturalnego odwzorowania perspektywy filmującego. A wszystko to bez potrzeby łączenia Dji Osmo Pocket ze smartfonem. 

Dji Osmo Pocket - tryb Follow
Dji Osmo Pocket - tryb Tilt Locked
Dji Osmo Pocket - tryb FPV

Zmiana trybu pracy gimbala w aplikacji Dji Mimo wymaga mniej zachodu niż w trybie samodzielnym

Gdy jednak w końcu, za sprawą jednej z dołączonych złączek (niestety, w zestawie zabrakło najbardziej typowego adaptera micro-USB), podłączymy telefon do Dji Osmo Pocket (w moim przypadku był to iPhone SE) i uruchomimy na nim aplikację Dji Mimo, niemal z miejsca uzyskamy dostęp do dodatkowych, bardziej zaawansowanych opcji. 

„Niemal”, bo wymaga to od nas jeszcze zgody na przełączenie urządzenia w tryb Pro. Dzięki temu jednak mamy dużo większą swobodę w dostosowaniu parametrów kamerki do własnych potrzeb – od znacznie poszerzonego wyboru liczby klatek na sekundę, poprzez histogram, aż po zmianę trybu autofocusa (AS-C/AF-S) i ręczny balans bieli. 

Dji Osmo Pocket - ustawienia wideo aplikacji Dji Mimo
Dji Osmo Pocket - ustawienia kamery w Dji Mimo
Dji Osmo Pocket - ekran główny aplikacji Dji Mimo

Warto dodać też, że dopiero apka mobilna, i znajdujący się w niej wirtualny manipulator (niewielki jaśniejszy punkt z prawej strony ekranu) daje pełną możliwość sterowania ruchami kamery. W trybie samodzielnym możemy jedynie centrować obraz bądź przesuwać go góra-dół z poziomu malutkiego wyświetlacza.

Dzięki Dji Mimo zyskujemy również większą dowolność definiowania automatycznie śledzonego obiektu. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych wersji Osmo wystarczy przeciągnąć palcem po ekranie smartfonu by oznaczyć go ramką. Z kolei opcja Face Tracking uruchamia się automatycznie, gdy kamera w swoim zasięgu wykryje twarz.

Dji Osmo Pocket - tryb Face Tracking
Uprzedzając ewentualne komentarze - tak, wiem że mam "twarz radiowca":)

Wracając jednak do tytułu niniejszej części testu – dlaczego akurat „Osmo na każdą okazję”? Bo Pocket to gadżet, który ma łączyć w sobie niezwykłą stabilność nagrań z poręcznością i uniwersalnością kamerek sportowych. 

To, że Dji zamierza powalczyć na polu zarezerwowanym dotąd dla GoPro i jemu podobnych widać choćby po ilości dodatkowych, całkiem nietypowych (jak dla tego producenta) akcesoriów. Co powiecie na obudowę podwodną? Albo uprzęż dla psa? A to zapewne dopiero początek całej masy ciekawych dodatków.

Niełatwe początki kieszonkowego gimbala

Jak dotąd wszystko brzmi świetnie, prawda? Niestety, Dji Osmo Pocket ma też swoją nieco ciemniejszą stronę. Bo o ile nagrywanie filmów i robienie zdjęć w różnych warunkach oświetleniowych wychodzi mu całkiem nieźle (przynajmniej jak na jego rozmiary), o tyle w kilku miejscach uwidaczniają się pewne braki.

O nieco mniejszym niż w przypadku pierwszego Dji Osmo kącie widzenia już wspominałem. Zresztą do tego idzie się przyzwyczaić. Gorzej, że Pocket miewa spore problemy z utrzymaniem ostrości. Widać to szczególnie w ujęciach nocnych i, co może wydać się dziwne, także podczas śledzenia obiektów. Zobaczcie zresztą na zrobione przeze mnie filmy. Uprzedzam, że nie były one w żaden sposób poprawiane.

Z własnego doświadczenia z pierwszym Osmo mogę jedynie przypuszczać, że te problemy niedługo znikną za sprawą kolejnych aktualizacji. Nie wiem jednak kiedy i czy w ogóle da się wyeliminować niektóre inne niedociągnięcia i ograniczenia.

Dji obiecało między innymi specjalny tryb Story pozwalający na kręcenie krótkich filmów według gotowych szablonów, w których zapisane będą dokładne ruchy kamery, specjalne filtry oraz ścieżka dźwiękowa. Niestety, w momencie gdy testowałem Dji Osmo Pocket ta opcja nie była jeszcze dostępna. Kiedy się pojawi? Nie wiadomo.

Dji Osmo Pocket - panorama 3x3
Dji Osmo Pocket - panorama Starego Rynku

Zdjęcia panoramiczne łączone są w aplikacji i w gotowej postaci zapisywane są wyłącznie na smartfonie

Dji Osmo Pocket - zdjęcie nocne

Nie da się też nie zauważyć, ze niektóre, bardziej obciążające opcje nie są dostępne dla wyższych rozdzielczości. I tak możemy jedynie pomarzyć o jakimkolwiek śledzeniu obiektów w rozdzielczości 4K i 60 klatkach na sekundę.

Ciężko powiedzieć czy to w ogóle możliwe skoro Dji Osmo Pocket trudność sprawia nawet utrzymanie jakości Superfine w 1080p przy wyższej liczbie klatek na sekundę niż 30 (po prostu nie da się tej opcji włączyć).

Dji Osmo Pocket - śledzenie poruszającego się obiektu

Największy zgrzyt w Dji Osmo Pocket powoduje jednak sposób przewodowego łączenia kamerki ze smartfonem. Raz, że pośród dostępnych adapterów zabrakło najpopularniejszego micro-USB, a dwa – że sama konstrukcja takiego połączenia rodzi spore obawy zarówno o wytrzymałość niewielkiej złączki i trzymających ją prowadnic w obudowie kamerki, jak i gniazda w smartfonie. 

Dość powiedzieć, że po połączeniu obu urządzeń cały ciężar telefonu spoczywa na tym niewielkim wtyku. I choć różni producenci akcesoriów już znaleźli na to sposób oferując różnego typu specjalne uchwyty, szkoda że Dji  wcześniej na to nie wpadło. 

Dji Osmo Pocket - zaślepka pod adapter do smartfona
Dji Osmo Pocket - adaptery połączeniowe

W zestawie znalazły się 2 adaptery do smartfonów – USB-C oraz Lightning 

Dji Osmo Pocket – czy warto kupić?

Z pewnością tak, o ile tylko od zawsze chcieliśmy mieć stabilizowaną kamerkę, którą można wziąć ze sobą wszędzie i bez skrępowania dyskretnie wyciągnąć z kieszeni by pstryknąć fotkę albo nagrać krótki filmik. Z „dużym” gimbalem nie jest to wcale takie proste, bo chcąc nie chcąc zwracamy na siebie uwagę.

I choćby dlatego w moim przekonaniu Dji Osmo Pocket będzie świetnym gadżetem na wakacje. „Będzie”, bo do pełni szczęścia jeszcze troszkę mu brakuje. Liczę jednak, że do czasu letnich wyjazdów producent doszlifuje swoje oprogramowanie i część problemów uda się wyeliminować. 

Dji Osmo Pocket - gimbal w pokrowcu

Projektując pokrowiec pomyślano nawet o nieco większym wycięciu na zablokowany w doku adapter

Na wakacje powinna też już być dostępna cała masa dodatkowych akcesoriów, które podniosą funkcjonalność Dji Osmo Pocket. I choć ten kieszonkowy gimbalek zapewne nigdy nie dorówna wytrzymałością sprzętom takiego GoPro, to jednak po zwiastunach widać, że Dji ma całkiem dalekosiężne plany związane z tym gadżetem.  

Ba, wyraźnie chciałby namieszać na podwórku kamerek sportowych. I kto wie, duża szansa że to mu się uda. Mając to na uwadze zakup Dji Osmo Pocket wydaje się więc jak najbardziej rozsądny. Przynajmniej do czasu pojawiania się Dji Osmo Pro…co pewnie kiedyś nastąpi.

Dji Osmo Pocket - połączony z iPhone SE

Ocena końcowa DJI Osmo Pocket:

  • miniaturowe rozmiary i waga
  • imponujące możliwości nagrywania (nawet w 4K i 60 kl/s) i robienia zdjęć
  • niezła stabilizacja
  • świetna jakość wykonania
  • niezwykle intuicyjna obsługa, zarówno w trybie samodzielnym, jak i z pomocą smartfona oraz aplikacji mobilnej Dji Mimo
  • kilka trybów pracy
  • inteligentne śledzenie obiektów
  • całkiem niezłe wbudowane mikrofony
  • możliwość tworzenia panoram, timelapsów i motionlapsów
  • doskonale przemyślany pokrowiec (w zestawie)
  • spora ilość dodatkowych akcesoriów (większość jeszcze "w drodze")
     
  • brak złączki (adaptera) micro-USB w zestawie
  • przewodowe połączenie ze smartfonem wyłącznie poprzez adapter rodzi spore obawy o stan gniazda w telefonie
  • mało precyzyjne sterowanie ruchami kamery w trybie samodzielnym - brak fizycznego manipulatora może lekko doskwierać
  • brak typowego gniazda pozwalającego na podłączenie zewnętrznego mikrofonu (konieczny jest specjalny adapter)
  • problem z autofocusem przy bardziej dynamicznych ujęciach
  • funkcja ActiveTrack potrafi gubić ostrość śledzonego obiektu
  • nieco wygórowana cena (szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę dodatkowe, nieraz wyjątkowo przydatne akcesoria)
Nasza ocena Ocena:
5 / 5

Za użyczenie Dji Osmo Pocket do testów dziękujemy firmie INNPro i sklepowi ARS-Online, w którego ofercie znaleźć można Dji Osmo Pocket

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY