Mężczyzna Dave, który podał tylko imię, opisał sprawę w nagraniu umieszczonym 15 września na kanale jego syna Mighty Mike Plays. Na początku 16 września kanał miał ok. 24 tys. subskrybentów i 182 filmy z rozgrywki w Minecrafta i Robloxa.
Projekt ruszył, gdy jego syn miał ok. ośmiu lat i transmitował z PS5, używając taniego zestawu słuchawkowego, bez montażu. Pierwsze materiały zbierały zwykle od pięciu do 11 wyświetleń. Dave sam wpisał firmową kartę, kiedy kupował synowi Robuxy, a później metoda płatności została zapisana na wspólnym koncie Google z jego służbowym e-mailem, kalendarzem i plikami. Nie wyjaśnił, dlaczego do tej płatności użył właśnie karty firmowej.
Jak ruszyły reklamy YouTube
Kiedy chłopiec zaczął narzekać na małą oglądalność, Dave uruchomił jedną promocję wartą ok. 20 dol. i pokazał kolejne kroki: wybór budżetu, odbiorców oraz start kampanii. Później syn tworzył już własne reklamy. Ojciec mówił, że dziecko nie zrozumiało, iż 20 dol. miało być limitem, a nie wartością, którą system będzie pilnował przy każdej kolejnej kampanii.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Dopiero spotkanie Dave’a z przełożonym, pracownikami centrali i działem finansowym pokazało skalę wydatków. Zestawienie obejmowało ok. trzy tygodnie i kampanie opisane m.in. jako "Mighty Mike" oraz "Epic Roblox". Łącznie rachunek urósł do 118 tys. dol.
Sprzedaż domu i odmowa zbiórki
Dave został zwolniony z pracy i dostał 30 dni na uregulowanie należności. Wraz z żoną biorą pod uwagę wystawienie domu na sprzedaż, jeśli tylko w ten sposób uda się zdobyć potrzebne pieniądze.
Po ujawnieniu sprawy pojawiły się propozycje pomocy, ale Dave zapowiedział, że nie uruchomi zbiórki GoFundMe. Nie chce też tworzyć tokena ani kryptowaluty powiązanej z Mighty Mike. Działa natomiast sklep z koszulkami nawiązującymi do tej historii. W ofercie znalazło się 14 projektów, ale obecnie dostępne są trzy.
Mężczyzna odpowiadał również na głosy sugerujące, że ktoś wymyślił tę historię. Pokazał zrzut rachunku z firmowej karty, choć nagranie z tym ujęciem później zniknęło z sieci. Dave nie widzi też sensu w rozmowach z Foxem czy CNN, bo takie występy nie rozwiążą problemu z długiem i utratą jednego ze źródeł dochodu.