Dziewięciolatek wydał 118 tys. dol. Teraz rodzina sprzeda dom?

Według Tom's Hardware ojciec dziewięciolatka odkrył, że jego syn w ciągu ok. trzech tygodni uruchomił kampanie reklamowe YouTube za 118 tys. dol. Pieniądze promowały filmy z Minecrafta i Robloxa, a płatności obciążyły firmową kartę zapisaną na koncie Google ojca. W tym samym czasie mężczyzna stracił też pracę i wraz z żoną bierze pod uwagę wystawienie domu na sprzedaż.

Chłopiec wydał 118 tys. dol. na reklamyChłopiec wydał 118 tys. dol. na reklamy
Źródło zdjęć: © Getty Images | IsabelPavia
Aleksandra Dąbrowska

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Mężczyzna Dave, który podał tylko imię, opisał sprawę w nagraniu umieszczonym 15 września na kanale jego syna Mighty Mike Plays. Na początku 16 września kanał miał ok. 24 tys. subskrybentów i 182 filmy z rozgrywki w Minecrafta i Robloxa.

Projekt ruszył, gdy jego syn miał ok. ośmiu lat i transmitował z PS5, używając taniego zestawu słuchawkowego, bez montażu. Pierwsze materiały zbierały zwykle od pięciu do 11 wyświetleń. Dave sam wpisał firmową kartę, kiedy kupował synowi Robuxy, a później metoda płatności została zapisana na wspólnym koncie Google z jego służbowym e-mailem, kalendarzem i plikami. Nie wyjaśnił, dlaczego do tej płatności użył właśnie karty firmowej.

Jak ruszyły reklamy YouTube

Kiedy chłopiec zaczął narzekać na małą oglądalność, Dave uruchomił jedną promocję wartą ok. 20 dol. i pokazał kolejne kroki: wybór budżetu, odbiorców oraz start kampanii. Później syn tworzył już własne reklamy. Ojciec mówił, że dziecko nie zrozumiało, iż 20 dol. miało być limitem, a nie wartością, którą system będzie pilnował przy każdej kolejnej kampanii.


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

Dopiero spotkanie Dave’a z przełożonym, pracownikami centrali i działem finansowym pokazało skalę wydatków. Zestawienie obejmowało ok. trzy tygodnie i kampanie opisane m.in. jako "Mighty Mike" oraz "Epic Roblox". Łącznie rachunek urósł do 118 tys. dol.

Sprzedaż domu i odmowa zbiórki

Dave został zwolniony z pracy i dostał 30 dni na uregulowanie należności. Wraz z żoną biorą pod uwagę wystawienie domu na sprzedaż, jeśli tylko w ten sposób uda się zdobyć potrzebne pieniądze.

Po ujawnieniu sprawy pojawiły się propozycje pomocy, ale Dave zapowiedział, że nie uruchomi zbiórki GoFundMe. Nie chce też tworzyć tokena ani kryptowaluty powiązanej z Mighty Mike. Działa natomiast sklep z koszulkami nawiązującymi do tej historii. W ofercie znalazło się 14 projektów, ale obecnie dostępne są trzy.

Mężczyzna odpowiadał również na głosy sugerujące, że ktoś wymyślił tę historię. Pokazał zrzut rachunku z firmowej karty, choć nagranie z tym ujęciem później zniknęło z sieci. Dave nie widzi też sensu w rozmowach z Foxem czy CNN, bo takie występy nie rozwiążą problemu z długiem i utratą jednego ze źródeł dochodu.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!