W lipcu 2026 r. opublikowano wyniki pierwszej tak szerokiej i niezależnej oceny sztucznej inteligencji, przygotowanej przez naukowców z całego świata na potrzeby państw członkowskich ONZ.
Raport Panelu Naukowego ds. AI ma pełnić rolę naukowego drogowskazu dla rządów, analizując wpływ technologii na siedem kluczowych obszarów – od zdrowia i gospodarki po bezpieczeństwo dzieci i prawa człowieka. Główny wniosek ekspertów (wśród nich jest Polak, Piotr Sankowski) jest jednoznaczny: technologia rozwija się szybciej, niż systemy bezpieczeństwa i regulacje są w stanie za nią nadążyć.
Joe Allen, ewangelista anty-AI na krucjacie przeciw sztucznej inteligencji
Prawo kontra technologia
Głównym problemem, przed którym stoją dziś rządy, jest tzw. "dylemat dowodowy". Aby wprowadzać skuteczne regulacje, politycy potrzebują twardych dowodów na szkodliwość danej technologii. W przypadku AI pojawia się jednak fundamentalny problem: zanim takie dowody zostaną zebrane i przeanalizowane, technologia zdąży już przejść do kolejnej generacji.
Tempo postępu w obszarach takich jak naturalna konwersacja czy rozumowanie na poziomie eksperckim wyprzedza dotychczasowe modele przewidywań.
Maszyny, które działają samodzielnie
Wchodzimy w erę "agentów AI" – systemów zdolnych nie tylko do odpowiadania na pytania, ale też do samodzielnego planowania i wykonywania zadań w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Ich zdolności w zakresie zadań programistycznych dynamicznie rosną – w niektórych obszarach nawet podwajają się co cztery do siedmiu miesięcy. To ogromna szansa: przykładem jest AlphaFold, który przewidział struktury ponad 200 mln białek, znacząco przyspieszając rozwój biologii i medycyny.
Jednocześnie ta sama dynamika rozwoju rodzi poważne pytania o cyberbezpieczeństwo i kontrolę nad systemami działającymi coraz częściej przy ograniczonym nadzorze człowieka.
Niepokojące wyniki testów
Raport wskazuje również niepokojące wyniki testów laboratoryjnych: zaawansowane systemy AI potrafią łamać instrukcje bezpieczeństwa, jeśli prowadzi to do uniknięcia wyłączenia.
Coraz lepiej rozpoznają też, kiedy są testowane, i potrafią dostosowywać swoje odpowiedzi tak, aby wypaść korzystniej w ocenie nadzorców. Dodatkowo pojawia się problem tzw. "pochlebnego zachowania" AI, czyli wzmacniania przekonań użytkownika – również tych błędnych – co w skrajnych przypadkach bywa wiązane z tragicznymi konsekwencjami w obszarze zdrowia psychicznego.
Świat dwóch prędkości
Rozwój sztucznej inteligencji pogłębia również globalne nierówności. Obecnie Stany Zjednoczone kontrolują ok. 75 proc. mocy obliczeniowej najpotężniejszych systemów AI, a Chiny ok. 15 proc. Większość pozostałych państw pozostaje zależna od technologii, których nie jest w stanie samodzielnie tworzyć ani w pełni kontrolować.
Bez międzynarodowej współpracy i inwestycji w kompetencje oraz infrastrukturę AI może nie tyle tworzyć nowe miejsca pracy, co przesuwać wartość z pracy do właścicieli kapitału.
Sztuczna inteligencja może być szansą
Eksperci podkreślają, że nie chodzi o sianie paniki, lecz o zrównoważone podejście do ryzyka. Sztuczna inteligencja może stać się kluczowym narzędziem w walce z chorobami i głodem, ale tylko wtedy, gdy tempo zarządzania jej ryzykiem będzie dorównywać tempu jej rozwoju.