Tianwen-2 przy Kamo‘oalewa. Chińska sonda szykuje pobranie próbki

Chińska sonda Tianwen-2 po około roku lotu najpewniej dotarła w rejon Kamo‘oalewa – nietypowego "quasi-księżyca" Ziemi. Najtrudniejszy etap dopiero się zaczyna: zespół misji chce pobrać materiał z obiektu wirującego wokół własnej osi co 28,3 minuty.
Kamo'oalewa w pobliżu ZiemiKamo'oalewa w pobliżu Ziemi
Źródło zdjęć: © NASA
Radosław Kosarzycki
Tianwen-2 od wielu miesięcy zmierzała do planetoidy Kamo‘oalewa, a kluczowym celem przedsięwzięcia ma być nie tylko zbliżenie do obiektu, ale przede wszystkim pozyskanie próbki z jego powierzchni. Chodzi o ciało o długości szacowanej na 45–60 metrów, które utrzymuje stabilną orbitę w pobliżu naszej planety i od lat pozostaje jednym z bardziej zagadkowych obiektów w sąsiedztwie Ziemi.
Choć quasi-księżyce mogą przypominać naturalne satelity, ich ruch jest inny: okrążają Słońce, poruszając się po orbitach zbliżonych do ziemskiej. Kamo‘oalewa, znana też jako 2016HO3, uchodzi obecnie za największy i jeden z najciekawszych obiektów tego typu. Od dawna badacze próbują wyjaśnić ich pochodzenie, a najnowsze analizy wskazują, że część quasi-księżyców może być skutkiem uderzeń w Księżyc, po których fragmenty skał trafiły na orbitę wokół Słońca.
Wyniki badań spektroskopowych sugerują, że Kamo‘oalewa może składać się z materiału podobnego do tego, który tworzy powierzchnię Księżyca. Gdyby udało się przywieźć próbki, mogłoby to pomóc lepiej zrozumieć procesy powstawania kraterów na Księżycu oraz zależności między materią księżycową a innymi obiektami bliskimi Ziemi. Chińska administracja kosmiczna podkreśla, że misję Tianwen-2 zaplanowano właśnie z myślą o tego typu interdyscyplinarnych badaniach.

Milion satelitów na orbicie? To koniec badań wszechświata

Misja Tianwen-2 rozpoczęła się 29 maja 2025 r. Najpoważniejszą przeszkodą ma być pobranie materiału z obiektu, który obraca się co 28,3 minuty. Tak szybka rotacja może oznaczać, że Kamo‘oalewa jest raczej zwartym monolitem skalnym, a nie luźną "stertą gruzu", co utrudnia bezpieczny kontakt z powierzchnią. Sonda musi najpierw zbliżyć się do planetoidy, a następnie dopasować własny ruch do jej wirowania, aby ramię robocze mogło wykonać precyzyjny manewr.
Plan działań zakłada, że w pierwszym etapie Tianwen-2 przeprowadzi szczegółowe obserwacje z niewielkiej odległości, by wytypować najlepszy punkt do pobrania materiału. Później, po analizie danych o ukształtowaniu i właściwościach powierzchni, ma dojść do próby zsynchronizowania manewrów z obrotem asteroidy i kontaktu w ściśle wybranym momencie. Po pozyskaniu próbki sonda przygotuje kapsułę powrotną, która oddzieli się i wejdzie w atmosferę Ziemi z zabezpieczonym ładunkiem.
Po zakończeniu pracy przy Kamo‘oalewa Tianwen-2 ma kontynuować wyprawę w kierunku kolejnego celu – komety głównego pasa 311P. Spotkanie z tym obiektem zaplanowano jednak dopiero na rok 2035, co wynika z ogromnych odległości i złożoności takiej nawigacji. Z kolei kapsuła z próbką z quasi-księżyca Kamo‘oalewa ma szansę dotrzeć do naukowców na Ziemi najwcześniej pod koniec 2027 r.
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY