Według informacji władz, 26 czerwca doszło do katastrofy sportowego samolotu Aurora SA60L, w której zginął pilot, a 13 osób zostało rannych. Maszyna uderzyła w 109-piętrowy CITIC Tower, znany również jako China Zun. W toku postępowania ustalono, że pilot – wskazany przez służby jako Liu – nie utracił kontroli przypadkowo, lecz celowo doprowadził do zderzenia, kierując się osobistymi motywami.
Jak opisują media, Liu był rozwiedzionym mieszkańcem Pekinu, żył samotnie i pracował jako freelancer. Z ustaleń wynika, że tuż przed katastrofą wystartował sam z lotniska w dzielnicy Pinggu. Następnie miał opuścić wyznaczoną strefę lotniczą, przerwać łączność z wieżą i skierować maszynę w stronę wieżowca. Władze dzielnicy Chaoyang podały w oświadczeniu, że "kompleksowe dochodzenie wykazało, że to był przypadek zagrożenia bezpieczeństwa publicznego wynikający z powodów osobistych".
Poza śmiercią pilota obrażeń doznało trzynaście osób. Z przekazanych informacji wynika, że jedna z poszkodowanych osób została już wypisana ze szpitala, a stan pozostałych nie zagraża życiu. Władze zaznaczyły, że wszyscy ranni znajdują się poza strefą poważnego ryzyka zdrowotnego.
Milion satelitów na orbicie? To koniec badań wszechświata
Źródła informują, że w osobistym dzienniku Liu odnaleziono zapiski odnoszące się do chęci odebrania sobie życia, a także opisy długotrwałej bezsenności i stanów lękowych. Te czynniki – według ustaleń – miały istotnie wpłynąć na jego decyzję. Samolot Aurora SA60L wystartował z Pinggu krótko przed tragedią.
Władze podkreśliły, że Liu posiadał ważne kwalifikacje: licencję sportowego pilota uzyskał w 2021 r., a pilota prywatnego – w 2024 r. Jednocześnie wskazano, że to czynniki osobiste i zdrowotne odegrały kluczową rolę w przebiegu zdarzeń. Katastrofa wywołała też reakcję służb lotniczych w skali całego kraju.
W odpowiedzi na incydent chińskie władze wprowadziły ogólnokrajowy zakaz wykonywania lotów przez lekkie samoloty. Ma on – jak przekazano – wzmocnić bezpieczeństwo publiczne i zmniejszyć ryzyko podobnych tragedii w przyszłości. Służby zaznaczyły, że działania podjęte tuż po uderzeniu maszyny miały służyć opanowaniu sytuacji i ochronie mieszkańców.
Katastrofa w rejonie CITIC Tower odbiła się szerokim echem. Władze Pekinu informowały o szybkim wdrożeniu środków zaradczych oraz przeprowadzeniu szczegółowego dochodzenia. Według doniesień sprawę potraktowano wyjątkowo poważnie – ze względu na miejsce zdarzenia, jego okoliczności oraz potencjalne skutki dla bezpieczeństwa mieszkańców i funkcjonowania chińskiej przestrzeni powietrznej.