Agencja wycofała się z umowy dopiero po ujawnieniu całego skandalu. Wcześniej zaoferowała opiniotwórczym mediom, takim jak US Today oraz The Washington Post napisanie wielu artykułów o tym, że Google narusza prywatność użytkowników.
Agencja Burson-Marsteller zaproponowała napisanie podobnego tekstu Chrisowi Soghaiowi, który po zapoznaniu się dowodom na niezgodne z prawem praktyki Google uznał, że jest to po prostu czarny PR wobec internetowego giganta i dodatkowo ujawnił swoją korespondencję z pracownikami agencji. W tej sytuacji firma musiała się przyznać do swoich działań.
Jednak to nie pierwsze zatargi tej agencji z Google. Wcześniej prowadziła ona podobną akcję, jednak zleconą przez Microsoft. Dotyczyła ona niekorzystnej dla rynku dominacji Google na rynku wyszukiwarek internetowych.
Facebook chyba użył ciosu poniżej pasa, jednak raczej nie dotkną go z tego powodu żadnych konsekwencji, a szkoda.
Więcej o Google:
Źródło: Engadget