Model Ariva HDplayer 110 jest mniejszym bratem testowanego wcześniej odtwarzacza noszącego symbol 210. Jego możliwości zostały siłą rzeczy nieco ograniczone, gównie ze względu na dużo mniejsze rozmiary, które nie pozwalają na umieszczenie w jego wnętrzu żadnego dysku twardego.
| odtwarzacze HD zobacz inne testy » WD Elements Play » Asmax Playbox HD » THOR HD » QNAP NMP-1000P » Ferguson Ariva HDplayer 210 » LG DP1W Portable Theater Wi-Fi » 4World Mini Media Box |
Nie oznacza to jednak, że odtwarzacz ten jest gorszy. W modelu 210 nie mogliśmy narzekać na ogólną jakość wykonania i spasowania elementów, ale w jego mniejszym bracie jest jeszcze lepiej. Firma Ferguson zaskoczyła jeszcze mocniej w tym przypadku. Ariva HDplayer 110 wykonana jest w większej części z paneli aluminiowych oraz stalowych, jedynie zewnętrzne panele po bokach obudowy są plastikowe. Takie rozwiązanie wyraźnie wspomaga wymianę ciepła nagromadzonego we wnętrzu.
Dzięki wykorzystaniu interfejsu sieci Ethernet można również przekształcić małą Arivę w klienta zasobów sieciowych, dzięki zaimplementowanej technologii SAMBA. Dla chętnych firma przeznaczyła także małą, opcjonalną kartę sieciową bezprzewodową, której używać można z kilkoma produktami danej marki. Podłącza się ją przez złącze USB.
Podstawowa specyfikacja
| Wyjścia wideo | RCA Video (cinch), HDMI |
| Wyjścia audio | RCA Audio (cinch), HDMI, koaksjalne i optyczne (SPDIF) |
| Wejścia | 2 x USB 2.0, Secure Digital, MultiMediaCard, Memory Stick |
| Obsługiwane systemy plików | FAT16, FAT32, NTFS, EXT3 |
| Wymiary (Sz/Dł/Wy) | 175 x 125 x 43 mm |
| Waga | brak danych |
| Zasilanie | zewnętrzne, 5V, 3A |
| Gwarancja | brak danych |
Wykonanie i wyposażenie
Obudowa tego malucha wykonana jest z dużą dbałością o jakość. Panel dolny, przedni i górny wykonano z elegancko wyglądającego szczotkowanego aluminium. Podobnie jak w modelu 210, tak i tutaj z przodu zintegrowane zostały jedynie dwa elementy, czyli czujnik podczerwieni i mała dioda sygnalizująca pracę urządzenia. Lewy bok nie ma żadnych elementów funkcjonalnych, a z prawej strony zamieszczono dwa porty USB 2.0 i jeden czytnik kart Secure Digital (w tym SDHC), MultiMediaCard, Memory Stick.
Do odtwarzacza można podłączyć pendrive, zewnętrzne dyski twarde lub inne nośniki, pod warunkiem że sformatowane są w systemie plików FAT16, FAT32, NTFS lub EXT3. Ten ostatni jest bardziej typowy dla systemów operacyjnych Linux. Nie jest to wielkim zaskoczeniem, gdyż właśnie na tym systemie (w uproszczonej postaci) oparty jest testowany odtwarzacz.
Tylny panel zawiera wszystkie porty wyjściowe. W ich skład wchodzą: jedno wyjście HDMI z obsługą HDCP, analogowe złącza RCA audio i wideo, cyfrowe wyjście koaksjalne dla sygnału audio oraz kolejne cyfrowe złącze, tym razem optyczne.
Oprócz tego mamy dostęp do portu sieciowego (LAN) oraz gniazda zasilającego 5V wraz z małym przełącznikiem odcinającym dopływ prądu. Skrajnie po prawej stronie producent zamieścił mały, ale wystarczająco wydajny i do tego cichy wiatraczek, polepszający cyrkulację powietrza we wnętrzu.
Spód został wyposażony w cztery „nóżki” wykonane z dobrej, miękkiej gumy, które skutecznie trzymają urządzenie na swoim miejscu i dodatkowo redukują ewentualne wibracje spowodowane pracą wentylatora.
W skład zestawu wchodzi Ariva HDplayer 110, pilot zdalnego sterowania wraz z bateriami, zasilacz sieciowy oraz analogowy kabel AV (Audio-Video). Niestety w tym modelu nie odnajdziemy dołączonego kabla cyfrowego HDMI, więc jeśli chcemy uzyskać możliwie najlepszej jakości obraz, będziemy musieli zaopatrzyć się w ten przewód we własnym zakresie.
Pilot zdalnego sterowania
Kontroler zdalnego sterowania jest podobny do tego znanego z modelu 210, ale ma uboższy zestaw funkcji. Wykonany jest w całości z czarnego półmatowego plastiku przeciętnej jakości i sprawia gorsze wrażenie niż pilot należący do jego większego brata. Rozmieszczenie poszczególnych przycisków również trochę się zmieniło, ale na szczęście ich oznaczenia pozostały praktycznie takie same.
Oprócz opcji standardowych typu odtwarzanie, pauza, stop, przewijanie w przód/tył, skok do następnego/poprzedniego pliku, zmiana głośności oraz przyciski kierunkowe, mamy do dyspozycji kilka mniej typowych funkcji.
Przycisk „SLOW” pozwala odtwarzać wideo w zwolnionym tempie (minimalnie 1/16 oryginalnej szybkości), naciskając przycisk pauzy dwukrotnie przeskoczymy w filmie o jedna klatkę do przodu i każde kolejne naciśnięcie da efekt w postaci wyświetlenia kolejnej klatki. „TV-SYS” zmienia źródło wyjściowe sygnału wideo oraz rozdzielczość, „REPEAT” daje możliwość wyboru trybu powtarzania, a dzięki „GOTO” wybrać możemy interesujący nas rozdział (jeśli plik wideo oferuje taką opcję) lub przeskoczyć do interesującego punktu w czasie.
Na pilocie znalazł się również przycisk „ZOOM”, którego działanie polega na powiększaniu obrazu nawet 8-krotnie lub jego delikatnym oddaleniu (0,9x). Oddalenie obrazu może pomóc w przypadku „obcinania” brzegów filmu, jednak w trakcie przeprowadzonych analiz nie zdarzyło się to ani razu. Producent zamieścił też dwa przyciski odpowiedzialne za skok o 30 sekund do przodu lub do tyłu.
Instalacja oraz menu ekranowe
| odtwarzacze HD zobacz inne testy » WD Elements Play » Asmax Playbox HD » THOR HD » QNAP NMP-1000P » Ferguson Ariva HDplayer 210 » LG DP1W Portable Theater Wi-Fi » 4World Mini Media Box |
Podłączenie odtwarzacza Ferguson Ariva HDplayer 110 do telewizora, lub kina domowego jest bardzo proste. Najpierw wybieramy typ połączenia jaki chcemy zastosować do przesyłania dźwięku i obrazu (np. przewód HDMI).
Wszystkie kable mają tylko jedno odpowiednie dla nich miejsce. Niezmiernie trudno jest je pomylić, gdyż są oznaczone odpowiednimi kolorami, identycznymi dla gniazd i wtyczek.
Jeśli mamy możliwość wykorzystania złączy cyfrowych, takich jak na przykład HDMI, czy wyjście optyczne dla cyfrowego dźwięku przestrzennego to jest to rozwiązanie najbardziej godne polecenia ze względu na zauważalnie wyższą jakość dźwięku i obrazu (ważne w przypadku telewizorów Full HD).
Po podłączeniu okablowania ustawiamy przełącznik zasilania z pozycji „O” na „I”, a następnie uruchamiamy urządzenie za pomocą pilota. Telewizor konfigurujemy tak, aby wyświetlał obraz z pożądanego źródła: na przykład AV (analogowe, kabel „cinch”) lub HDMI (cyfrowe).
Po chwili na ekranie ujrzeć powinniśmy ekran wstępny, oznaczający że odtwarzacz właśnie przygotowuje wszystkie podzespoły (w tym dyski i nośniki USB) do prawidłowego działania.
Interfejs użytkownika jest właściwie identyczny z tym, jaki widzieliśmy w modelu Ariva HDplayer 210. Jedyną różnicą jest brak jednej ikonki w menu głównym (wspomniany brak serwisów internetowych) oraz mniejsza liczba szczegółowych opcji konfiguracyjnych. Jakość nawigacji i estetyka wyglądu pozostaje jednak taka sama, czyli wszystko w jak najlepszym porządku!
Jakość elementów graficznych, w tym ikonek stoi na wysokim poziomie. Wygląd jest nowoczesny i zgodny z aktualnymi trendami, a przy tym przejrzysty. Ikony rozmieszczone są w poziomie, na wyodrębnionym „pasku” nieco poniżej środka ekranu. Dla zwiększenia czytelności wszystkie z nich wyświetlają się w postaci jednokolorowych prostych „piktogramów”, a jedynie aktualnie podświetlony element ukazuje się w pełnych barwach. Jest on dodatkowo podświetlony i przedstawiony w powiększeniu w górnej części ekranu zaraz obok dużego napisu określającego nazwę elementu.
Nazwy elementów wyświetlają się w postaci grafik z odbiciem lustrzanym, dzięki czemu wyglądają ładnie i efektownie, ale niestety nie zostały objęte tłumaczeniem na język polski. Nie jest to jednak problem, gdyż wszystkie ikonki mają własne podpisy w języku polskim, a u dołu ekranu wyświetla się w dodatku krótki opis zaznaczonej funkcji. Ikony są logicznie zaprojektowane i na tyle wyraźne oraz duże, że rozpoznać je można z odległości kilku metrów.
Nawigacja po wszystkich elementach menu jest intuicyjna, a do jej obsługi wystarczają przyciski kierunkowe (góra, dół, lewo, prawo). Głębiej w menu wchodzimy zaznaczając odpowiedni element i klikając przycisk „OK”, a wracamy do poprzedniego menu przyciskiem „RETURN”.
Ogromnym plusem działania menu ekranowego jest płynność. Nie mamy do niej nawet najmniejszych zastrzeżeń. Wszystko działa błyskawicznie i w dodatku częściowo w sposób animowany. Widać, że procesor i pamięć operacyjna tego odtwarzacza nie mają z tym żadnych kłopotów. Za jakość nawigacji Freguson Ariva HDplayer 110 dostaje od nas wielki plus.
Obsługiwane formaty plików
| Audio | AAC, M4A, MP1, MP2, MP3, MP4, MPA, WAV, WMA, FLAC, OGG, DTS |
| Graficzne | JPEG, HD JPEG (Baseline), GIF, BMP, PNG, TIFF |
| Wideo | MPG, TS, M2TS, MP4, AVI, WMV, MKV, AVCHD, MOV (H.264), FLV, RMVB, RM, VOB, ISO (z obsługą menu) |
| Napisy | SRT, SMI, SUB, SSA, TXT, IDX, PGS, (z polskimi znakami) |
| Playlisty | brak |
Pierwszym elementem występującym w menu głównym są Filmy. Po wejściu w nie zostaniemy poproszeni o wybór nośnika pamięci, po czym wyświetli się ekran z zawartością katalogów.
Wszystkie ekrany zawierające listy plików mają u góry cztery opcje, dzięki którym możemy posortować zawartość wskazanego nośnika. Do wyboru mamy zatem opcje: „Wszystkie”, „Muzyka”, „Zdjęcia”, „Filmy”. Jest to wygodne rozwiązanie i duże ułatwienie w nawigacji, gdyż po wejściu w menu Zdjęcia wyświetli się zawartość domyślnie posortowana według „graficznych” rozszerzeń plików, ale już jeden ruch w prawo sprawi, że posortujemy wszystko według rozszerzeń „filmowych”.
Nie musimy zatem wychodzić do menu głównego tylko po to, żeby znów wejść w listę plików i wybrać inne typy plików. Rozwiązanie pomysłowe i poprawiające komfort.
Po prawej stronie ekranu widzimy podgląd aktualnie wybranego filmu. Odtwarzanie w oknie podglądu rozpoczyna się automatycznie, dopiero jeśli chcemy aby film wyświetlał się na całym ekranie przyciskamy „OK” lub „PLAY” na pilocie.
Ariva 110 daje możliwość powiększania wyświetlanego aktualnie obrazu wideo maksymalnie 8-krotnie (przycisk „ZOOM” na pilocie). TO odbywa się bardzo płynnie, niezależnie jaki format pliku aktualnie odtwarzamy.
Zarządzanie i obsługa plików
| odtwarzacze HD zobacz inne testy » WD Elements Play » Asmax Playbox HD » THOR HD » QNAP NMP-1000P » Ferguson Ariva HDplayer 210 » LG DP1W Portable Theater Wi-Fi » 4World Mini Media Box |
Większość z deklarowanych formatów wideo została potwierdzona jako obsługiwana, choć kilkukrotnie zdarzyły się problemy z plikami FLV (niektóre dało się odtworzyć, a inne nie). Ponadto zastrzeżenia mamy również do obsługi plików z napisami. Co prawda Ariva 110 obsługuje dobrze polskie znaki diakrytyczne, ale niekiedy „nie zauważa” samych napisów umieszczonych w katalogu z filmem. Zdarzyło się to w kilku przypadkach, a sam problem dotyczył głównie najpopularniejszego formatu, czyli TXT. Mamy nadzieję, że zostanie to poprawione w nadchodzących aktualizacjach oprogramowania.
Po naciśnięciu opcji „SUB-T” (subtitles) na pilocie otrzymujemy dostęp do menu podręcznego napisów. Użytkownik może tam dokonać wyboru pliku z napisami (jeśli jest ich kilka), sposobu kodowania napisów (domyślnie Europa Środkowa), synchronizacji, koloru, położenia tekstu i jego rozmiaru.
W czasie odtwarzania możemy również przewijać obraz w przód i tył, pauzować go, przewijać klatka po klatce (kilkukrotne naciśnięcie przycisku pauzy), używać skoku o 30 sekund, a także wybrać aktualną ścieżkę dźwiękową (jeśli jest dostępna więcej niż jedna).
Na drugim miejscu w menu głównym znalazły się Zdjęcia. Producent nie oferuje tutaj zbyt wielu opcji konfiguracyjnych. Duże wyróżnienie należy się jednak za płynność wykonywania przejść między zdjęciami w czasie pokazu slajdów. Nie odnotowaliśmy absolutnie żadnego „haczenia się”, ani opóźnień. Użytkownik ma do wyboru siedem efektów przejścia, ale domyślnie włączona jest opcja „wszystkie losowo”.
Zmiany nazwy zdjęcia lub wykasowania dokonać możemy tylko w czasie wyświetlania listy grafik i folderów. Gdy uruchomimy pokaz slajdów opcja ta będzie nieaktywna, ale na szczęście obok wspomnianej listy programiści zamieścili okienko podglądu, wraz z nazwą zdjęcia i jego rozmiarem, więc rozróżnienie grafik nie powinno sprawiać nikomu kłopotu.
Zdjęcia można także powiększać (maksymalnie 16-krotnie), ale oczywiście tylko w trybie pełnoekranowym. Dużym minusem jest to, że w czasie pokazu slajdów nie można manualnie przeskakiwać do następnego lub poprzedniego zdjęcia. Przejścia wykonywanie są tylko automatycznie, a użytkownik może jedynie ustawić czas przez jaki wyświetlane będą poszczególne grafiki. Do wyboru są wartości od 2 sekund do 2 minut.
Jeśli chodzi o obsługę formatów graficznych nie zauważyliśmy żadnych nieprawidłowości. Duży plus należy się odtwarzaczowi za możliwość wyświetlania plików TIFF w bezstratnej kompresji LZW.
Trzecim elementem menu głównego jest Muzyka. Użytkownik wybrać może tryb odtwarzania utworów (powtórz jeden, powtórz wszystkie lub bez powtarzania), a ponadto jest w stanie zmienić nazwę aktualnie wybranej piosenki oraz usunąć ją jeśli istnieje taka potrzeba. Do tego celu używamy przycisku „EDIT” zamieszczonego na pilocie zdalnego sterowania. Dostępne jest również „przewijanie” utworów w przód i tył (1-32x) oraz skok o 30 sekund do przodu lub do tyłu. Głośność zmieniać możemy w zakresie od 0 do 31.
Wszystkie formaty audio deklarowane przez producenta jako obsługiwane potwierdziły swoją użyteczność. Szczególnie duży plus należy się za obsługę formatu bezstratnej kompresji – FLAC. Żadne opóźnienia, błędy oraz „zawieszenia” nie zostały odnotowane. Całość działa równie dobrze jak u większego brata, czyli modelu 210.
Na czwartym miejscu w menu głównym znalazła się bardzo przydatna opcja, czyli Kopiowanie. Pozwala szybko i w nieskomplikowany sposób przenieść zawartość multimedialną pomiędzy nośnikami podłączonymi do odtwarzacza.
Najpierw proszeni jesteśmy o wybór nośnika źródłowego i docelowego, a następnie o zaznaczenie pożądanych plików. Dokonujemy tego przyciskiem SELECT, umieszczonym na pilocie. Ostateczny krok polega na decyzji, czy zaznaczone wcześniej pliki chcemy jedynie skopiować, czy też przenieść. Druga z tych opcji usuwa podmioty transferu z nośnika źródłowego.
Ostatnia ikonka w menu głównym reprezentuje Ustawienia. Użytkownik skonfigurować może tam między innymi następujące opcje: rodzaj sygnału audio nadawanego przez HDMI oraz SPDIF (LPCM, LPCM wielokanałowy, RAW), proporcje obrazu (4:3 Pan Scan, 4:3 Letter Box, 16:9), jasność i kontrast obrazu, cyfrową redukcję szumów, wygaszacz ekranu oraz rozdzielczość i stopień odświeżania obrazu.
Poza tym otrzymujemy dostęp do kilku opcji pokazu slajdów, takich jak: czas wyświetlania zdjęcia, efekt przejścia, efekt Ken Burns (powolne powiększanie zdjęcia) oraz opcje odtwarzania muzyki w tle.
Natomiast w zakładce „System” odnaleźć można: wybór języka, kodowanie tekstu napisów, automatyczne odtwarzanie nośników optycznych, aplet aktualizacyjny dla oprogramowania oraz opcję przywrócenia ustawień domyślnych.
Podsumowanie
| odtwarzacze HD zobacz inne testy » WD Elements Play » Asmax Playbox HD » THOR HD » QNAP NMP-1000P » Ferguson Ariva HDplayer 210 » LG DP1W Portable Theater Wi-Fi » 4World Mini Media Box |
Ariva HDplayer 110 okazał się dobrym odtwarzaczem HD. Mimo że jest prawie o połowę mniejszy od modelu 210, w większości przypadków mu nie ustępuje. Ma identyczny zestaw portów wyjściowych dla sygnału audio i wideo oraz zewnętrznych portów, do których podpiąć możemy szereg różnych urządzeń z interfejsem USB oraz trzy rodzaje kart pamięci – SD (w tym SDHC), MMC i MS.
Pochwalić się może również ogromną zaletą w postaci bardzo efektownego, intuicyjnego i szybko działającego menu ekranowego, w którym odnaleźć można większość opcji dostępnych w droższym modelu.
Oczywiście nie obyło się bez potknięć. Do nich zaliczyć możemy przede wszystkim występujące od czasu do czasu problemy z otwieraniem plików z napisami i brak możliwości odtwarzania niektórych plików FLV, co nie zostało wyraźnie zaznaczone przez producenta.
Plusów jest jednak zdecydowanie więcej niż minusów, więc w cenie około 340 złotych jest to pozycja, na którą warto zwrócić uwagę.