Z przeprowadzonych przez nich badań wynika, iż gry nie tylko nie zmuszają do wysiłku fizycznego, ale wzmagają też apetyt i skłaniają do jedzenia nawet, gdy głodnym się nie jest. Porównano osoby, z których przed posiłkiem jedne siedziały i odpoczywały, a inne oddawały się elektronicznej rozrywce. To ta druga grupa spożyła potem o 80 kalorii więcej. Przekładając to na masę ciała, wedle badaczy gracz w ciągu 10 lat zdobywa 28 dodatkowych kilogramów.
Ponadto grupa 22 mężczyzn (graczy) wypełniła ankiety, z których wynika, iż potrzebują oni dziennie o 163 kalorie ponad normę. Niestety dla naukowców, badania krwi nie wykazały związku między grami a większym apetytem.
Cóż, czekamy teraz na badania odnośnie gier ruchowych i ich skuteczności w odchudzaniu. Być może zastąpią one wkrótce popularną dietę Dukana...
Źródło: nationalpost