Dla jednych będzie to po prostu spojrzenie na samą rozgrywkę, jeśli się jednak wsłuchacie, to usłyszycie, jak twórcy opowiadają o tym, czego należy spodziewać się po nowej odsłonie serii GRID. Wygląda na to, że słowo kluczowe brzmi „balans”.
Mistrzowie Kodu obiecują balans pomiędzy nowymi i powracającymi torami oraz samochodami reprezentującymi różne kategorie, ale też w samej mechanice rozgrywki. Nowy GRID to nie symulacja, ale autorzy nie godzą się też na określenie „zręcznościówka”, a to dlatego, że – jak się chwalą – przygotowali bardzo złożony model jazdy. Gracze sami też będą mogli zadecydować o tym, z jakiego wspomagania korzystają i jaki ma być poziom umiejętności przeciwników.
Skoro już jesteśmy przy tym ostatnim, ekipa Codemasters zwraca również uwagę na zaawansowaną sztuczną inteligencję, dzięki której każdy wyścig ma być niepowtarzalny i pełny niespodziewanych sytuacji. Każdy zawodnik będzie miał też swoją konkretną charakterystykę. To samo zresztą można powiedzieć o każdym samochodzie w grze.
Słowa jednak słowami – sami zobaczcie, jak prezentuje się Mazda RX-7 Panspeed podczas pokonywania kolejnych zakrętów toru w Barcelonie…
GRID - gameplay (Barcelona / Mazda RX-7):
GRID zmierza na pecety, konsole Xbox One i PlayStation 4 oraz platformę Google Stadia. Premiera 11 października.
Źródło: Codemasters