Groźna sytuacja na lotnisku w St. Louis. Wieża wstrzymała start w ostatniej chwili

Radosław Kosarzycki
An Air Canada Express aircraft arrives at Toronto Pearson International Airport in Mississauga, Ontario, on May 27, 2026. (Photo by Mike Campbell/NurPhoto via Getty Images)Air Canada Express
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Na lotnisku Lambert St. Louis International niewiele brakowało do bardzo niebezpiecznego zdarzenia na pasie startowym. Odrzutowiec Air Canada Express został zatrzymany tuż przed wjazdem na drogę startową, gdy na ten sam pas podchodził do lądowania Boeing 737 linii Southwest Airlines. Decydująca okazała się szybka reakcja kontrolera i załogi.

Do incydentu doszło, gdy regionalny samolot Air Canada Express (lot AC8886 obsługiwany przez Jazz Aviation) przygotowywał się do startu i zbliżał się do wjazdu na pas. W tym samym czasie na tę samą drogę startową lądował Boeing 737 Southwest Airlines. Kontroler najpierw zezwolił załodze Air Canada Express na zajęcie pasa, jednak po chwili cofnął zgodę i zaczął pilnie wzywać pilotów do zatrzymania maszyny.

Pilot Air Canada Express potwierdził, że odrzutowiec został wyhamowany jeszcze przed linią wyznaczającą granicę wjazdu na pas. Równolegle załoga Southwest Airlines realizująca lot 3082 z Minneapolis miała podtrzymane zezwolenie na lądowanie i bez przeszkód posadziła Boeinga na drodze startowej 12R. Na pokładach obu samolotów było łącznie ponad 250 osób.

Z zapisów łączności radiowej wynika, że po cofnięciu zgody kontroler natychmiast przechodził do powtarzanych wezwań, by samolot Jazz nie wjeżdżał na pas. W komunikacji padły m.in. słowa: "Jazz 8, stop, stop, stop, Jazz, stop. Jazz stop, Jazz stop, stop Jazz!". Załoga Jazz 886 potwierdziła, że pozostaje na miejscu, a lądująca maszyna Southwest zakończyła manewr bez komplikacji.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

Po całym zdarzeniu piloci Air Canada Express usłyszeli wyjaśnienie, że decyzja o wstrzymaniu startu wynikała z faktu, iż Boeing Southwest Airlines był już w końcowej fazie podejścia. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) przekazała, że dzięki szybkiej reakcji pilotów zachowano wymaganą separację pomiędzy samolotami.

Gdyby odrzutowiec Jazz 886 przekroczył linię wyznaczającą granicę wjazdu na drogę startową, Boeing 737 mógłby lądować na zajętym pasie, co groziłoby katastrofą. Taki wariant FAA określa jako poważne wtargnięcie na drogę startową. Ponieważ samolot Air Canada Express zatrzymał się przed linią, sytuacja nie zostanie sklasyfikowana jako wtargnięcie na pas startowy.

Informacje o incydencie w St. Louis pojawiły się kilka miesięcy po tragicznym wypadku na nowojorskim lotnisku LaGuardia z udziałem samolotu Jazz Aviation. Z danych FAA wynika, że w ostatnim czasie w Stanach Zjednoczonych przybyło najpoważniejszych zdarzeń na pasach startowych: w 2025 r. było ich o 44 proc. więcej niż rok wcześniej, choć ogólna liczba incydentów spadła do nieco ponad 1,6 tys. Zdarzenie w St. Louis ponownie pokazuje, jak kluczowe dla bezpieczeństwa są szybkie decyzje kontrolerów i natychmiastowa reakcja załóg.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE