Turbulencje na locie United Airlines. Boeing 777 stracił ponad 900 m w minutę

Radosław Kosarzycki
Boeing B777 passenger airplane of the US airline carrier UNITED spotted at Munich Airport, the Flughafen München MUC EDDM an international airport in Bavaria, Germany. The Boeing 777-200 ER is a wide body aircraft made for long haul and transatlantic flight with the registration tail number N786UA and is powered by 2x PW 4090 jet engines. United Airlines is a major airline in the United States with headquarters in Chicago, one of the largest in the world with a fleet of 1050 planes and member of Star Alliance aviation group. Munich, Germany on August 5, 2025 (Photo by Nicolas Economou/NurPhoto via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Podczas lądowania w Los Angeles Boeing 777-200 United Airlines, lecący z Honolulu, wpadł w silne turbulencje po gwałtownym spadku wysokości. Ranne zostały cztery stewardesy – jedna z nich trafiła do szpitala – natomiast wśród 190 pasażerów nie odnotowano obrażeń.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w środę na trasie Honolulu–Los Angeles. W końcowej fazie lotu Boeing 777-200 zanotował nagłą zmianę pułapu, co przełożyło się na mocne wstrząsy w kabinie. Z dostępnych danych wynika, że samolot obniżył lot o ponad 3 tys. stóp, czyli około 914 metrów, w ciągu jednej minuty. Specjaliści zwracają uwagę, że tak dynamiczny spadek nie musi oznaczać utraty panowania nad maszyną, ale stanowi realne zagrożenie dla osób na pokładzie.

W rejsie uczestniczyło 190 pasażerów oraz 10 członków załogi. Gdy pojawiły się turbulencje, samolot był już w zniżaniu i znajdował się na pułapie około 27 tys. stóp. Serwisy śledzące ruch lotniczy wskazywały, że w minutę wysokość zmniejszyła się o około 3,7 tys. stóp. Jednocześnie podkreślano, że nie całą tę zmianę można jednoznacznie przypisać turbulencjom – przyczyna zdarzenia jest nadal ustalana.

Osoby podróżujące tym rejsem opisywały wstrząsy jako nagłe i bardzo stresujące. Jedna z pasażerek relacjonowała, że podczas oglądania filmu niespodziewanie poczuła wyraźny spadek, a po chwili w kabinie zrobiło się głośno – pojawiły się krzyki i narastające poczucie paniki. Inni świadkowie mówili też o widoku stewardesy, która miała krew na głowie.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

United Airlines przekazały, że cztery członkinie personelu pokładowego odniosły obrażenia i zostały zbadane przez ratowników. Jedna z nich wymagała przewiezienia do szpitala. Linie podkreśliły przy tym, że wśród pasażerów nie było osób poszkodowanych. Na lotnisku w Los Angeles służby pozostawały w gotowości na przyjęcie samolotu po incydencie.

Okoliczności zdarzenia nie zostały jeszcze potwierdzone. Piloci w rozmowie z kontrolą ruchu lotniczego mogli sygnalizować, że samolot trafił na turbulencję wywołaną przez inną maszynę przecinającą korytarz powietrzny. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) rozpoczęła postępowanie wyjaśniające.

Dane z lat 2019–2024 pokazują, że 85 proc. ciężkich obrażeń związanych z turbulencjami w amerykańskich liniach lotniczych dotyczyło członków załóg pokładowych. W ostatnich latach odnotowywano też kolejne podobne zdarzenia w rejonie Hawajów oraz na trasach przebiegających nad Pacyfikiem. Badania wskazują, że w okolicach Hawajów i zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych może występować nawet o 30 proc. więcej turbulencji umiarkowanych i silniejszych; naukowcy wiążą to z nasileniem wiatrów oraz konsekwencjami globalnego ocieplenia.

Przewoźnicy próbują ograniczać ryzyko m.in. dzięki dokładniejszym prognozom, dopracowanym procedurom i przypominaniu pasażerom o pozostawaniu w zapiętych pasach. Mimo rozwoju systemów wykrywania turbulencji oraz szkoleń, personel pokładowy pozostaje szczególnie wystawiony na skutki wstrząsów – ze względu na pracę w ruchu w trakcie lotu. Zdarzenie z rejsu UA1157 ponownie zwróciło uwagę na znaczenie rygorystycznych standardów bezpieczeństwa i bieżącej wymiany informacji o warunkach między załogami.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE