VT J1906+0849: zagadkowy sygnał radiowy z peryferii Drogi Mlecznej

Radosław Kosarzycki
Droga MlecznaDroga Mleczna
Źródło zdjęć: © Pexels
Astronomowie namierzyli na dalekich obrzeżach Drogi Mlecznej źródło fal radiowych, które wymyka się dotychczasowym schematom. Obiekt VT J1906+0849 przez lata utrzymywał wysoką jasność, a jednocześnie zaskakiwał gwałtownymi zmianami w kluczowej częstotliwości emisji, co utrudnia wskazanie jego natury.

VT J1906+0849 to osobliwy obiekt radiowy zlokalizowany w zewnętrznej części spiralnego Ramienia Węgielnicy, daleko od centrum Drogi Mlecznej. Zwrócił na siebie uwagę badaczy już wcześniej, a szczególnie wyraźnie zaznaczył się w 2017 r., kiedy przegląd VLASS zarejestrował go jako wyjątkowo jasne źródło radiowe na tle innych znanych obiektów.

Sygnał dociera z odległości nie mniejszej niż 49 tys. lat świetlnych. Dla porównania: średnica Drogi Mlecznej szacowana jest na ok. 100 tys. lat świetlnych, a Ziemia znajduje się ok. 27 tys. lat świetlnych od galaktycznego centrum. Na tym tle VT J1906+0849 wyróżnia się zachowaniem rzadko spotykanym w naszej galaktyce – przez około 20 lat utrzymywał wysoką jasność radiową, a równolegle "wędrowała" częstotliwość, przy której emisja osiągała maksimum. Tak długotrwałe i jednocześnie silnie zmienne źródła radiowe praktycznie nie były dotąd notowane.

Sięgnięcie do archiwalnych obserwacji pokazało, że na początku lat 90. XX w. w tym rejonie nie widziano istotnego sygnału radiowego. Sytuacja zaczęła się zmieniać około 2005 r., gdy obiekt stopniowo się rozjaśniał. Największą jasność osiągnął w 2014 r. – na poziomie ok. 200 milijanskich. Później notowano stopniowe słabnięcie, aż do kolejnego nagłego rozjaśnienia pod koniec 2025 r., które jeszcze mocniej zwróciło uwagę zespołów obserwacyjnych.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

Zagadką pozostaje nie tylko czas trwania emisji, ale też tempo i kierunek zmian częstotliwości szczytowej. W 2019 r. maksimum wypadało przy 1,9 GHz, w 2024 r. przesunęło się do 0,8 GHz, po czym w ciągu dwóch lat wzrosło ponownie do 2,2 GHz. W typowych scenariuszach oczekuje się bardziej przewidywalnej ewolucji, jednak w tym przypadku pomiary nie układają się w obraz zgodny z tradycyjnymi wyjaśnieniami.

Jedna z rozważanych interpretacji zakłada, że VT J1906+0849 może być "zamaskowanym" układem, w którym czarna dziura lub gwiazda neutronowa przechwytuje materię od towarzysza. W takim wariancie zachowanie obiektu mogłoby przypominać SS 433, gdzie wyrzuty materii w postaci silnych dżetów oraz gęstego wiatru mogą zasłaniać emisję promieniowania rentgenowskiego. To pomagałoby pogodzić dwa fakty jednocześnie: zmienność radiową i brak wykrywalnych promieni X.

Istotne tropy przynoszą też dane spoza zakresu radiowego. Obserwacje w podczerwieni sugerują gwałtowny ruch gazu w otoczeniu VT J1906+0849, z prędkościami dochodzącymi do 2 tys. km/s. Taki obraz wspiera tezę o dynamicznych procesach związanych ze zwartym obiektem, choć nadal nie ma bezpośredniego potwierdzenia, że faktycznie chodzi o czarną dziurę lub gwiazdę neutronową.

Autorzy badania zwracają uwagę, że przypadek VT J1906+0849 pokazuje potencjał wielkopowierzchniowych przeglądów radiowych. Tego typu projekty mogą ujawniać w Drodze Mlecznej populacje "ukrytych" obiektów akrecyjnych – trudnych do wychwycenia w innych częściach widma elektromagnetycznego, a jednocześnie kluczowych dla zrozumienia procesów zachodzących w otoczeniu najbardziej ekstremalnych składników galaktyki.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY