Gry komputerowe to zarówno świetny sposób na spędzenie czasu z przyjaciółmi lub rodziną, jak i doskonałe narzędzia do wyładowania agresji - wszystko zależy od tego, kto w nie gra. Dotychczas mogliśmy się zapoznać z wieloma badaniami, które uwzględniały gry wideo. Większość dotyczy zachowań graczy (np. czy po trzygodzinnej sesji w Counter Strike'a gracz jest w stanie wyjść na ulicę i zacząć strzelać do przechodniów?).
Najnowsze badania dowodzą, że znajdziemy skromne powiązania pomiędzy grami a słabymi relacjami z przyjaciółmi i najbliższą rodziną. Autorzy badań przepytali 813 studentów i z uzyskanych odpowiedzi jasno wynika, że im więcej czasu poświęcamy na gry, tym uboższe stają się nasze relacje z rówieśnikami i rodzicami. W odpowiednim oświadczeniu czytamy, że młodzi dorośli samodzielnie usuwają się z ważnych dla nich grup społecznych, by przeznaczyć więcej czasu na granie w gry. Wspomina się także o tym, że osoby, które już teraz mają problemy z dobrym kontaktem z otoczeniem, starają się znaleźć inne sposoby na spędzanie wolnego czasu i często wybierają gry.
Student Alex Jensen twierdzi, że teraz stara się znaleźć uzasadnienie do tego, dlaczego tak często gra w Madden NFL, natomiast Laura Walker, jedna z osób, które przeprowadziły badania, informuje, że wyniki badań nie wpłyną na to, czy w jej rodzinnym domu pojawi się Nintendo Wii (ma się pojawić - przyp. red.). Jak zauważa zagraniczne źródło, informacje te mają na celu pokazać nam, że autorzy badań nie są, jak można by zakładać, zagorzałymi przeciwnikami gier wideo
Uzyskane statystyki wykazały ponadto, że młodzi dorośli, którzy grają w gry, są skłonni - bardziej od rówieśników niegrających - do podejmowania ryzykownych zachowań, jak i picia alkoholu i nadużywania narkotyków. Istnieje też prawdopodobieństwo, że młode kobiety, które lubią gry wideo, mogą mieć niższe poczucie własnej wartości.
Źródło: DailyTech.com