HiFiMAN HM-700 - zestaw dla oszczędnego audiofila

HiFiMAN HM-700 to odtwarzacz muzyczny oferujący bardzo wysoką jakość dźwięku z plików skompresowanych bezstratnie (np. FLAC). W zestawie ma świetne słuchawki.

Zestaw, który nie rujnuje budżetu

Niedawno miałem dużą przyjemność testować zestaw, który dla wielu osób ceniących wysoką jakość dźwięku jest prawdziwym marzeniem: planarne słuchawki HiFiMAN HE-400 oraz zaawansowany odtwarzacz HiFiMAN HM-650. Po takiej odskoczni naprawdę trudno jest powrócić do realnego świata, w którym taki sprzęt za kilka tysięcy złotych jest niemal nieosiągalny. Wiadomo, pieniędzy zawsze brakuje, a jak już się pojawią, to trzeba je wydać na coś bardziej przyziemnego. Jak żyć? ;)

Na szczęście HiFiMAN pomyślał o mniej zamożnej części klienteli i przygotował zestaw, który za rozsądne pieniądze zadowoli gusta nawet bardziej wybrednych melomanów. W jego skład wchodzi odtwarzacz HM-700 z obsługą formatów bezstratnych, takich jak FLAC oraz zbalansowane słuchawki RE-400B. Całość w chwili pisania recenzji kosztowała 899 zł.

słuchawki RE-400B

Smartfon tak nie zagra...

Na początek chciałbym wyjaśnić jedną, podstawową kwestię. Część osób może pokusić się o stwierdzenie „Po co mi taki odtwarzacz, skoro mogę puścić muzykę ze smartfona”. Owszem, możesz, ale nie osiągniesz takiej jakości w połączeniu z różnorodnymi słuchawkami - zbalansowanymi, niezbalansowanymi, wokółusznymi, dokanałowymi, dynamicznymi, armaturowymi itd.

Nie chodzi o to, że smartfony grają źle. Wręcz przeciwnie - niektóre z nich mogą przyćmić niejeden dedykowany odtwarzacz, ale opisywany HiFiMAN HM-700 ma komponenty o dwie klasy lepsze. Dotyczy to przede wszystkim dobrych wzmacniaczy Analog Devices AD8534 oraz AD8032.

Przetwornik cyfrowo analogowy SigmaTel 3770 też nie musi wstydzić się swojej jakości. W teorii jest on gorszy od 24-bitowego DAC'a Wolfson WM8740 z odtwarzacza iBasso DX50, ale HM-700 nie stoi na przegranej pozycji. Jest wyraźnie tańszy od DX50 i moim zdaniem w połączeniu z odpowiednimi słuchawkami gra po prostu wyśmienicie. O tym jednak za chwilę.

Ciekawostką dla niektórych może być też fakt, że SigmaTel 3770 jest „RockBox friendly”. Miłośnicy programowego tuningu będą wniebowzięci jeśli powstanie finalna, stabilna wersja (być może już taka jest - nie doszukałem się). :)

HiFiMAN HM-700 w ręce

Mały i lekki

HiFIMAN HM-700 kierowany jest do zupełnie innej grupy odbiorców niż testowany wcześniej HM-650. Nie chodzi tylko o różnice w jakości dźwięku i funkcjonalności. Przede wszystkim chodzi o wymiary zewnętrzne i wagę.

Zmierzone wartości:

  • Wysokość: 105 mm
  • Szerokość: 49 mm
  • Grubość: 13 mm
  • Waga: 90 g

Jak widać odtwarzacz jest niewielki, a dodatkowo producent oferuje do niego wodoszczelne etui do zamocowania na ręce, które przeznaczone jest dla osób uprawiających sport (np. biegaczy). Takie podejście jest jak najbardziej prawidłowe. HiFiMAN nie wciska tego sprzętu na siłę audiofilom, ale proponuje go osobom aktywnym, które mają wyczulony słuch i cenią sobie wysoką jakość dźwięku w domu i poza nim.

HiFiMAN HM-700 na boku

Obudowa

Produkty HiFiMAN'a nieraz imponowały mi pod względem jakości dźwięku, ale nie mogę tego samego napisać o ergonomii i stylistyce. Co prawda mały HM-700 wygląda całkiem nieźle i na tle droższych braci design można określić jako nowoczesny, ale ergonomia i intuicyjność obsługi po prostu leży.

HiFiMAN HM-700 wtyk

Wyjście słuchawkowe na dole lewej krawędzi? Kto wpadł na ten pomysł? Ani to wygodne w czasie trzymania, ani w czasie noszenia w kieszeni. Wtyk od słuchawek przeszkadza zawsze - niezależnie od tego czy jest kątowy czy prosty.

Wyjście jest zbalansowane, więc…

Nadaje się do podłączenia takowych słuchawek z 4-polowym wtykiem (TRRS). Jeśli ktoś zechce podłączyć do niego bezpośrednio słuchawki z wtykiem 3-polowym musi być świadomy, że nie każdy model będzie grał dobrze. W niektórych przypadkach pojawiają się szumy lub deformacje dźwięku. Współpracuje jednak idealnie z dołączonymi słuchawkami dokanałowymi HiFiMAN RE-400B (balanced).

HiFiMAN HM-700 lewy bok

Na prawym boku też jest gniazdo micro USB do ładowania baterii oraz podłączenia przejściówki dla słuchawek niezbalansowanych (z 3-polowym wtykiem). Przejściówkę tę znajdziemy w zestawie z „plejerem” i podłączamy z jednej strony to wymienionego portu, a z drugiej do wyjścia słuchawkowego.

HiFiMAN HM-700 - prawy bok

Przód jest minimalistyczny i dość elegancki. Górna część przykryta jest szkłem na całą szerokość co może być nieco mylące, bo skryty pod nim wyświetlacz jest znacznie mniejszy. Panel TFT LCD ma około 5 cm przekątnej. Nie jest dotykowy, ale w tego typu odtwarzaczach nie jest to wadą. Trudniej jest włączyć jakąś funkcję przez przypadek.

Obsługa całkowicie nieintuicyjna

Poniżej wyświetlacza znajdują się trzy przyciski sprzętowe. Dwa boczne służą do regulacji głośności, a środkowy? Nie, to nie jest „odtwarzanie/pauzowanie” lecz blokada interfejsu. To jednak dopiero początek udziwnień.

Jeszcze niżej widoczna jest płytka z czterema płaskimi przyciskami. Które z nich służą do przewijania utworów? Nie, niestety nie lewy i prawy, lecz górny i dolny. Prawy pełni rolę „entera” oraz klawisza odtwarzania/pauzowania. Lewy to „cofnij”. Z intuicyjnością nie ma to zbyt wiele wspólnego.

HiFiMAN HM-700 w ręce

Z tyłu nie znajdziemy żadnych elementów funkcyjnych.

HiFiMAN HM-700 tyl

Zestaw w którym sprzedawany jest odtwarzacz zawiera również 8 par uszczelek silikonowych do słuchawek. Trzy pary są przezroczyste, a 5 czarnych, w tym 2 dwukołnieżowe. Znalazłem też 5 par dodatkowych, czarnych filterków, które umieścić można przy ujściu kanału dźwiękowego słuchawek.

HiFiMAN HM-700 - zestaw

Słuchawki HiFIMAN RE-400B są małe, lekkie i świetnie wykonane. Mają aluminiowe obudowy, cienki, ale dość solidny przewód oraz kątowy, pozłacany wtyk. Jak grają? O tym na kolejnej stronie.

Na kolejnej stronie recenzji znajdziesz opis wyglądu i działania systemu, jakości dźwięku oraz podsumowanie testu.

Interfejs i funkcje systemu

Wspominałem już wcześniej, że obsługa odtwarzacza nie jest bardzo intuicyjna. Teraz dodam jeszcze, że charakterystycznie dla HiFiMAN'a wygląd systemu też nie imponuje nowoczesnością. Oczywiście w odtwarzaczu chodzi głównie o wysoką jakość dźwięku i obsługę plików bezstratnych i tutaj HM-700 spisuje się świetnie. Wciąż jednak dziwię się, że można tak dobrze dopracować dźwięk, a ergonomię i intuicyjność pozostawić w opłakanym stanie.

Image

Nie po polsku

System odtwarzacza nie został przetłumaczony na język polski. Można go obsługiwać m.in. po angielsku, niemiecku, hiszpańsku, włosku i chińsku, ale nasz język ojczysty został pominięty.

Funkcje

Do podstawowych funkcji należą: odtwarzanie, pauzowanie, przewijanie, przełączanie utworów, zmiana głośności, przeglądanie folderów, filtrowanie muzyki po artyście, albumie, gatunku, ocenie (gwiazdki) oraz ulubionych (bookmarks). HM-700 wyświetla też okładki albumów.

Obraz
Obraz

W wielu audiofilskich odtwarzaczach zupełnie pomijana jest kwestia korekcji dźwięku. Nie powinno to dziwić - wielu audiofili nie znosi ingerencji w dźwięk. Ma on być zgodny z oryginałem, bez zbędnych udziwnień. Tutaj jest inaczej.

Wystarczy, że przytrzymamy strzałkę w prawo podczas odtwarzania muzyki (ekran z okładką albumu), a HiFiMAN HM-700 wyświetli listę dodatkowych funkcji. Wśród nich znajdziemy „Select EQ” oraz „Setup Sound” - pierwsza do wyboru ustawień predefiniowanych, a druga do ręcznej zmiany charakterystyki brzmienia.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Nie zabrakło też wyboru trybo powtarzania (w tym pętli A-B), dodawania ocen (gwiazdek oraz ulubionych), ustawiania szybkości przewijania utworów, usuwania plików z pamięci, wyświetlania informacji o plikach, a nawet wyświetlania tekstu piosenek.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Do samej płynności działania systemu nie mam większych zastrzeżeń. Idealnie nie jest, ale jak na muzycznego grajka jest OK.

Obsługiwane formaty plików:

  • 16 bit: FLAC, WAV, APE, MP3,
  • 24 bit: WAV

Jak widać odtwarzacz HM-700 nie obsługuje 24-bitowych FLAC'ów, ale nie jest to w żadnym stopniu jego wada. Przy zastosowanych komponentach i dodanych do zestawu słuchawkach i tak nie byłoby słychać różnicy. W tej klasie cenowej można tę cechę odpuścić.

Lista utworów wykorzystanych w teście:

- The Touré-Raichel Collective - Alla

- David Bowie - Sue (Or in A Season Of Crime)

- Alina Ratkowska - Bach: Goldberg Var. ns, BWV 988 - Var. 1

- The Prodigy - Wild Frontier

- The Prodigy - Invisible Sun

- AURORA - Runaway

- Audiophile 021 - Ottendorph Cipher

- YG - I'm a Real 1

- Major Lazer - Lean On (feat. MØ & DJ Snake)

- Tyondai Braxton - Scout1

- Cassie - Me & U

- The Mike Flowers Pops - Debase (Soft Palate) (Aphex Twin Remix)

- Years & Years - King

- Juno Reactor - Conquistador (I & II)

- 808 State - Flow Coma (AFX Remix)

- Subwave & Enei – Rainbows

- Nina Simone - Love Me Or Leave Me

- INXS - New Sensation

- INXS - Mediate

- Jamiroquai - Virtual Insanity

- Coldcut - Cloned Again

- Curve - Falling Free (Aphex Twin Mix)

Charakterystyka dźwięku

Ze względu na specyfikację sprzętu oraz grupę do której kierowany jest HiFiMAN HM-700 w teście używałem tylko 16-bitowych plików FLAC (kompresja bezstratna) oraz WAVE (brak kompresji).

Oceny jakości dźwięku dokonywałem przede wszystkim na dołączonych, zbalansowanych słuchawkach dokanałowych HiFiMAN RE-400B (bezpośrednio z wyjścia słuchawkowego) oraz dużych, wokółusznych, zamkniętych słuchawkach Denon AH-D2000 (przez przejściówkę na słuchawki niezbalansowane). Oprócz nich podpinałem też kilka innych, m.in. Samsung Level In (hybrydowe IEM, 2x kotwiczkowe + dynamiczny), Creative Aurvana In-Ear3 (IEM, 2x kotwiczkowe) - ich jednak nie biorę pod uwagę w teście.

Image

Słuchawki idealnie dopasowane do odtwarzacza

Pierwszą rzeczą, którą zauważyłem było to, że producent bardzo dobrze dobrał słuchawki do odtwarzacza. Charakterystyka obu tych elementów współgra ze sobą po prostu wzorowo.

Pomimo tego, że RE-400B mają pojedynczy przetwornik dynamiczny i to o niewielkiej średnicy (8,5 mm), to dźwięk jaki generują jest po prostu genialny. W swojej cenie (do około 400-450 zł) są to jedne z najlepszych słuchawek dokanałowych, jakie kiedykolwiek miałem w uszach. Pamiętajmy jednak, że tutaj kupujemy cały zestaw za 899 zł, więc wychodzi znacznie taniej niż gdybyśmy kupowali osobno.

Jak gra HM-700 ze słuchawkami RE-400B? Jest kilka rzeczy, które w tej klasie cenowej naprawdę mi imponują. Po pierwsze małe, tytanowe przetworniki słuchawek zapewniają zadziwiająco wysoki poziom szczegółowości. Grają inaczej niż dokanałówki z kotwiczką zrównoważoną - bardziej miękko, cieplej i potrafią zejść znacznie niżej, ale pod względem szczegółowości blisko im do siebie. Zestaw nie cierpi na brak rozdzielczości.

Tony niskie są pełne, eleganckie i dobrze wyważone. Zdecydowanie nie mogę napisać, że dominują, ale są miękkie i mają wystarczającą moc. W znacznej mierze jest to cecha słuchawek RE-400B, ale w połączeniu z innymi modelami odtwarzacz wciąż oferował brzmienie nieco ocieplone. Jest jednak bardziej neutralny i jasny od FiiO X3.

Image

Na HM-700 słuchawki RE-400B nie imponują mi jednak środkiem pasma. Wciąż mamy tutaj do czynienia z charakterystyką w kształcie litery „V” typową dla wielu przetworników dynamicznych. Po miękkich i przyjemnych basach przychodzą bardziej wycofane i bardziej suche tony średnie. Nie łączą się one zbyt dobrze z basem, co daje ciekawy efekt w muzyce elektronicznej, ale nie do końca w klasycznej lub jazzie.

Średnica odseparowana jest też od tonów wysokich. Same słuchawki reprodukują je różnie - w połączeniu z niektórymi kartami dźwiękowymi lub odtwarzaczami góra potrafi kłuć w uszy, ale po podłączeniu do HM-700 słuchawki RE-400B nabierają ogłady. Soprany niemal nigdy nie są kłujące, ani iskrzące. W niektórych utworach Scena jest bardziej szeroka niż głęboka (ale tylko o drobinę).

Nagła zmiana oblicza RE-400B

O dziwo sytuacja zmienia się radykalnie po podłączeniu RE-400B do karty dźwiękowej ASUS Xonar U7. W tym przypadku brzmienie rozjaśnia się zauważalnie, a środek pasma wychodzi na światło dzienne. Z kolei tony niskie stają się łagodniejsze - nie tracą miękkości, ale zdecydowanie ustępują mocą tonom wysokim.

Okazuje się więc, że RE-400B mają bardzo zróżnicowany charakter i ogromny potencjał, a to jak grają w danej chwili zależy głównie od źródła. Te słuchawki zrobiły na mnie większe wrażenie niż sam odtwarzacz.

Poza tym zarówno na HM-700, jak i Xonar U7 słuchawki generowały wysoki poziom głośności.

Poradzi sobie z większymi

DO HiFIMAN'a HM-700 podłączałem też duże i dość wymagające słuchawki Denon AH-D2000. Nie będę tutaj opisywał charakterystyki samych słuchawek, które są dość mocno nastawione na tony niskie. Najważniejsze jest to, że odtwarzacz poradził sobie z ich napędzaniem i zapewnił dobrą dynamikę oraz rozdzielczość. Dźwięk był mocny, dynamiczny, a poziom głośności wysoki. W porównaniu do Xonara U7 brzmienie było cieplejsze i (podobnie jak w RE-400B) miało bardziej wycofany środek.

Image

Podsumowując

HiFiMAN HM-700 tworzy naprawdę godny polecenia zestaw grający w połączeniu ze słuchawkami RE-400B. Bardzo rzadko zdarza się by mobilny grajek za niecałe 900 zł zrobił na mnie tak duże wrażenie. Szczerze przyznam, że większa zasługa leży po stronie słuchawek. Zbalansowane dokanałówki są po prostu świetne.

Jeśli miałbym posługiwać się ocenami cyfrowymi, to słuchawkom dałbym 5/5, a odtwarzaczowi 4,5/5 (oczywiście w swojej klasie cenowej). Sam grajek irytuje mnie swoją nieprzemyślaną ergonomią i naprawdę dziwną obsługą systemu, ale pod względem dźwięku nie mam mu wiele do zarzucenia. W połączeniu ze wspomnianymi słuchawkami użytkownik otrzymuje bardzo dobrze uzupełniający się zestaw, który spisze się zarówno w domu, jak i poza nim.

Dostępne są dwie wersje: z pamięcią 16 lub 32 GB. Ze względu na brak slotu kart microSD bardziej polecam tę drugą. Realny czas pracy to kilkanaście godzin bez przerwy.

Ocena końcowa:

  • znakomita relacja ceny do jakości dźwięku;  
  • zbalansowane wyjście 3,5 mm;
  • zbalansowane słuchawki dokanałowe RE-400B w komplecie;
  • przejściówka na słuchawki niezbalansowane;
  • bogaty zestaw uszczelek i zapasowych filtrów do słuchawek;
  • wystarczający czas pracy na baterii;
     
  • niezbyt intuicyjna obsługa systemu;
  • nieprzemyślane umiejscowienie wyjścia słuchawkowego;
  • system nie został przetłumaczony na j. polski;
  • brak miejsca dla kart pamięci microSD;
Image
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!