Honor 8 – recenzja
Szklane obudowy – śliskie jak wazelina i równie odporne na upadki jak kurze jajko, ale… za to jakie piękne. Uwielbiam szklane obudowy. Podoba mi się Samsung Galaxy S7, Alcatel Idol 4, a ostatnio moje skostniałe, redaktorskie serce rozmiękczył Honor 8.
Wygląda obłędnie. Moim zdaniem jest to najładniejszy smartfon marki Honor jaki dotychczas powstał. Szkło 2,5D z przodu i z tyłu. Jego delikatnie zaokrąglone krawędzie przechodzą płynnie w jeszcze bardziej zaokrąglone boki obudowy. Trzy aparaty w stu procentach zanurzone są pod gładką, błyszczącą taflę. Mimo, że mają dobrą optykę i zapewniają świetną jakość zdjęć, to nie wystają poza obudowę nawet na ułamek milimetra. No proszę Apple, Samsung i inni – da się?
Ściema! Hodor!
Skoro już wspomniałem o aparacie to zaznaczę, że generalnie sytuacja wygląda dobrze, ale pewne zastrzeżenia też mam. Otóż Honor 8 ma z tyłu dwa obiektywy. Niby fajnie, ale w przeciwieństwie do bardzo podobnego smartfona Huawei P9 jego sensor monochromatyczny nie jest wykorzystywany do robienia czarno-białych zdjęć. Ta bum tsss!
Brzmi niedorzecznie, ale to prawda. Zakleiłem pierwszy obiektyw od lewej i wciąż byłem w stanie robić takie same zdjęcia jak wcześniej. Co prawda nie mogłem regulować głębi ostrości po wykonaniu zdjęcia, ale… serio, czy to jest jakaś superważna rzecz? Nawet z jednym obiektywem zrobimy zdjęcie makro z dość efektowną głębią ostrości. Jej poprawianie wcale nie jest konieczne, a już na pewno nie chciałbym dopłacać za drugi obiektyw.
Polepszona jakość zdjęć nocnych? To już lepszy argument, ale Samsung Galaxy S7 też robi relatywnie dobrej jakości zdjęcia w słabym oświetleniu, mimo że nie ma podwójnego aparatu.
Kolejny zawód spotkał mnie, gdy chciałem zapisać zdjęcia w formacie RAW, ale nigdzie tej opcji nie znalazłem. Honor, w sumie dlaczego wycięliście dwie fajne funkcje z aparatu? Cóż, odpowiedź może być bardzo skomplikowana, ale założę się, że jest bardzo prosta – pieniądze. Huawei zapewne stwierdził, że Honor 8 nie może być równie dobry jak ich P9, bo ten drugi zacząłby się gorzej sprzedawać. Jak żyć?
Ach… zapomniałbym! Jeszcze jedna „ciekawostka”. Honor 8 może pretendować do rangi flagowca, ale jeśli liczyliście, że nagracie nim filmy 4K Ultra HD, to możecie się srogo rozczarować. Na szczęście jest chociaż tryb Full HD 60 kl./s.
No dobra, trochę ponarzekałem, ale mam ku temu powody. Na co dzień używam smartfona OnePlus 3, który jest tańszy od Honora 8, a który nagrywa filmy 4K UHD i robi świetnej jakości zdjęcia. Ma ponadto wydajniejszy procesor, więcej RAMu, wyświetlacz AMOLED i działa jeszcze szybciej.
Nie zrozumcie mnie źle – Honor 8 to bardzo dobry smartfon do zdjęć, ale te dwa tylne aparaty to zasadniczo chwyt marketingowy. Nie przydają się często. Chcecie wiedzieć więcej o jakości zdjęć? Proszę, oto porównanie Huawei P9 vs Honor 8.
Wyświetlacz
Tutaj zaczyna się robić przyjemniej. Honor 8 nie ma co prawda wyświetlacza wykonanego w technologii AMOLED, tylko LTPS IPS LCD, ale jakość obrazu jest bardzo dobra. Jest szczegółowy i kontrastowy. Kolory są nasycone, a czerń zaskakująco głęboka (choć nie tak dobra jak w AMOLEDzie). Jasność delikatnie przekracza 494 cd/m2, więc obraz jest czytelny nawet pod gołym niebem w słoneczny dzień.
Przekątna wyświetlacza to 5,2 cala (uznawana przez wiele osób za optymalną), a rozdzielczość to klasyczne Full HD. Słowem: jest dobrze.
Procesor i pamięć
Tutaj znów sytuacja wygląda nieźle. SoC Kirin 950 jest jednym z najnowszych w ofercie firmy HiSilicon. Dokładnie taki sam zastosowano w smartfonie Huawei P9. Składa się z czterech wydajnych rdzeni Cortex-A72 (2,3 GHz) oraz kolejnych czterech energooszczędnych Cortex-A53 (1,8 GHz). Jest też układ graficzny Mali-880 MP4 (również cztery rdzenie). Pamięć RAM LPDDR4 ma całkowitą pojemność 4 GB. Maksymalna przestrzeń dla plików użytkownika to około 20,1 GB plus opcjonalna karta pamięci microSD.
Taki zestaw w zupełności wystarcza to płynnej, wygodnej obsługi systemu, aplikacji, multimediów, a nawet grania. Choć z drugiej strony najwyraźniej nie wystarcza do nagrywania filmów 4K UHD.
Jakość na wysokim poziomie
Obudowa poza tym, że jest piękna, jest również dobrze wykonana. Krawędzie boczne są metalowe, zaokrąglone i bardzo przyjemne w dotyku. Obudowa ma ok. 7,5 mm grubości i jest jedną z najporęczniejszych wśród smartfonów z przedziału 5-5,5 cala.
Na lewej krawędzi wbudowano hybrydowy slot dla dwóch kart nano SIM (dual SIM, aktywny) lub 1x nano SIM + 1x microSD. Na prawym boku widać długi klawisz regulacji głośności oraz mniejszy przycisk zasilania i blokady ekranu. Warto dodać, że klawiszem głośności można włączyć aparat i wykonać zdjęcie.
Na górnej krawędzi znajdziemy nadajnik podczerwieni pełniący funkcję uniwersalnego pilota RTV. Według deklaracji producenta obsługuje ponad 200 tysięcy różnych urządzeń, czego oczywiście potwierdzić nie mogę. ;) Jest też mały otwór mikrofonu. Na dole widoczne jest wyjście słuchawkowe, portu USB typu C i otwory za którymi kryje się głośnik. Jakość dźwięku z niego jest średnia. Gra przeciętnie głośno i jest nieco zbyt piskliwy.
Przód i tył jak już wspomniałem są szklane (za wyjątkiem szczeliny głośnika słuchawkowego oraz czytnika linii papilarnych). Przednia kamerka ma 8, a obie tylne po 12 Mpx. Jest też dioda wykorzystywana do powiadomień. Oprócz dwóch obiektywów jest też podwójna dioda doświetlająca oraz sensory na podczerwień, które pomagają w ustawieniu ostrości zdjęć (tzw. laserowy autofokus).
Znakomity czytnik linii papilarnych
Czytniki linii papilarnych w smartfonach Huawei / Honor to klasa sama dla siebie. Działają bardzo szybko i bardzo efektywnie. Honor 8 nie jest wyjątkiem. Czytnik spisuje się na medal. Nie mam do niego najmniejszych zastrzeżeń. Umiejscowiony jest z tyłu mniej więcej tam gdzie spoczywa palec wskazujący w czasie typowego trzymania smartfona. Korzystanie z niego jest przyjemne, chyba, że smartfon włożony jest w uchwyt samochodowy, wtedy używanie go jest prawie niemożliwe.
Co jeszcze?
Honor 8 oferuje także szybką łączność Wi-Fi w standardzie „ac”, Bluetooth 4.2, GPS/A-GPS (fixa łapie zazwyczaj w kilka sekund, czasami kilkanaście), komunikację zbliżeniową NFC (np. płatności lub wymiana danych), a całością zarządza system Android 6.0 z interfejsem Emotion UI 4.1.
Wydajność
Szczegółowe wyniki testów oraz pomiary czasu pracy na baterii smartfona Honor 8 znajdziecie w rankingu smartfonów.
[kontrolka produkt=honor-8 typ=benchmark smartfony-all]
W kilku słowach
8-rdzeniowy procesor HiSilicon Kirin 950 z 4-rdzeniowym układem graficznym Mali-T880 MP4, wspieranym przez 4 GB pamięci RAM spisuje się dobrze zarówno podczas obsługi systemu, aplikacji, jak i odtwarzania multimediów oraz grania. Tak naprawdę Kirin 950 nie jest demonem wydajności. Realnie jest tylko odrobinę lepszy od Snapdragona 650, ale system jest dobrze zoptymalizowany więc obsługa jest komfortowa.
Czas pracy – jest nieźle
Typowy Screen-On Time jaki uzyskałem w czasie testu to 5 godzin, a maksymalny niespełna 6 godzin. Smartfon jest w stanie realnie pracować 1 dzień na pełnym ładowaniu. Ja uzyskiwałem czasy dochodzące nawet do 1,5 dnia w chwili, gdy większość czasu spędzałem w zasięgu Wi-Fi w redakcji i w domu.
System i podstawowe programy
W systemie bez problemu odnajdą się osoby korzystające dotychczas z innych smartfonów marki Huawei lub Honor. Mamy tutaj identyczny interfejs jak np. w Huawei P9, Huawei P9 Lite czy Honor 7 Lite. Podstawowa obsługa jest taka sama.
Większość podstawowych cech systemu opisywałem już przy okazji wcześniejszych modeli Huawei/Honor. Przypomnę jednak listę podstawowych aplikacji:
- menadżer plików
- notatnik
- kalkulator
- dyktafon
- latarkę
- lustro
- kompas
- pilot inteligentny (przez nadajnik podczerwieni - IR)
- narzędzie do wykonywania kopii zapasowych
- Opera
- Booking.com
- News Republic
- Trip Advisor
- Shazam
- klawiatura SwiftKey
- QR Droid
- klienta pocztowego
- aplikację zdrowie
- motywy
- 7 gier (niektóre z nich są demami)
Na pierwszy rzut okaz w systemie brakuje radia FM. Wszystkie gry można bez problemu odinstalować, aby uwolnić trochę miejsca w pamięci.
Funkcje, które warto wyróżnić:
Dual SIM – dwa miejsca dla kart SIM, oba 4G LTE. Slot hybrydowy 2x nano SIM lub 1x nano SIM + 1x microSD.
Czytnik linii papilarnych – działa znakomicie. Odblokowanie ekranu jest bardzo szybkie, a odczyt linii precyzyjny. Odciskiem palca można np. blokować aplikacje. Poza tym czytnik pełni też funkcję touchpada i rozpoznaje proste gesty – np. ruchem palca w dół możemy rozwinąć górne menu powiadomień, a ruchem w bok przewijać zdjęcia w galerii.
Klawisz funkcyjny – czytnik linii papilarnych pełni tez funkcję przycisku. Można przypisać do niego trzy akcje – 1x klik, 2x klik oraz klik+przytrzymanie. Każda z nich powoduje aktywację określonej funkcji lub aplikacji (np. włącza latarkę, Facebooka, odtwarzacz muzyczny itp.). Opcje te znajdziemy w menu Ustawienia – Inteligentna pomoc – Klawisz funkcyjny.
Filtr światła niebieskiego i ustawianie temperatury barwowej – w praktyce obie funkcje mają realny wpływ na redukcję zmęczenia wzroku, zwłaszcza gdy używamy smartfona wieczorem.
Przycisk wiszący – to w praktyce kropka, która „wisi” przy lewej lub prawej krawędzi wyświetlacza i pełni funkcję rozwijanego paska systemowego. Ma pięć przycisków - Cofnij, Pulpit, Ostatnio otwarte aplikacje, blokada ekranu i czyszczenie pamięci.
Rysowanie knykciem – niektóre funkcje możemy uruchamiać rysując knykciem palca odpowiednie litery na wyświetlaczu. Np. narysowanie litery „c” domyślnie włączy aparat, „e” włączy przeglądarkę, a litera „m” uruchomi odtwarzacz muzyczny. Skróty te można konfigurować.
Pomniejszanie interfejsu – bardzo przydatna funkcja dla osób, które mają małe dłonie i nie dosięgają kciukiem do górnej krawędzi wyświetlacza. Wystarczy przesunąć palcem w bok po dolnym pasku systemowym, a interfejs pomniejszy się do około 2/3 oryginalnego rozmiaru. Ruch w przeciwną stronę powiększy interfejs.
Honor 8 vs Huawei P9 - porównanie jakości zdjęć i filmów
Test jakości zdjęć i filmów smartfona Honor 8 oraz porównanie do Huawei P9 opublikowaliśmy już wcześniej. Polecam lekturę tego artykułu jeśli jesteście zainteresowaniu kupnem jednego z tych telefonów.
Podsumowanie
Honor 8 to w gruncie rzeczy smartfon bardzo podobny do Huawei P9. Owszem są pewne różnice, zwłaszcza w aparacie, który moim zdaniem został gorzej rozwiązany w Honorze 8. Zasadniczo jednak są to telefony o niemal identycznych możliwościach.
Decyzja o zakupie jednego z nich może zatem sprowadzać się do różnic w wyglądzie, a tutaj moim zdaniem o wiele lepiej wypada Honor 8. Dla mnie mieści się on w ścisłej czołówce najładniejszych smartfonów roku 2016. Ma dobrze wykonaną, szklano-metalową obudowę, jest smukły i bardzo poręczny. Przy okazji też bardzo śliski, ale cóż… albo wygląd, albo walory użytkowe. Na plac budowy bym go nie zabierał, ale w czasie codziennej obsługi spisuje się po prostu rewelacyjnie. Działa szybko, ma dobry wyświetlacz, dual SIM, świetny czytnik linii papilarnych i wyceniony został na mniej niż 2000 zł.
Ogółem: Honor 8 jest odrobinę gorszy od Huawei P9, ale za to znacznie ładniejszy. Z pewnością stanowi zagrożenie dla topowych konkurentów. Moim zdaniem nie ma jednak szans z OnePlus 3, który nie dość, że działa szybciej, to w dodatku ma lepszy aparat, wyświetlacz i na dodatek jest tańszy.
Ocena końcowa:
- bardzo atrakcyjna i poręczna obudowa;
- znakomity czytnik linii papilarnych;
- szczegółowy i kontrastowy wyświetlacz;
- niewystający aparat;
- bardzo dobra jakość zdjęć z aparatu tylnego;
- szybkie działanie systemu;
- funkcjonalny i prosty w użyciu interfejs;
- funkcja uniwersalnego pilota RTV (podczerwień);
- dual SIM;
- brak ładowania indukcyjnego (bezprzewodowego);
- brak możliwości nagrywania filmów (4K UHD);
- brak możliwości zapisu zdjęć w formacie RAW;
- brak możliwości wymiany akumulatorka;
- nieprzemyślana lokalizacja głośnika;
- obudowa jest bardzo śliska;