HTC U11 - wrażenia po 5 miesiącach korzystania
Mam pewien sentyment do marki HTC. Moim pierwszym prawdziwym smartfonem był HTC Hero, który początkowo pracował pod kontrolą Androida w wersji 1.6 Donut. To właśnie od niego zaczęło się moje zainteresowanie mobilnym systemem od Google. Służył mi też jako platforma do nauki wgrywania niestandardowych ROM'ów oraz zagłębiania się w tajniki root’a.
Choć bardzo lubiłem tego smartfona, nigdy później nie zdecydowałem się na zakup kolejnego urządzenia HTC, bo konkurencja zaczęła rozwijać się szybciej. HTC z czasem straciło swoją początkową popularność. Coraz wyższa cena nowych modeli niekoniecznie szła w parze ze świetną specyfikacją, a wiele osób przesiadło się na inne smartfony.
HTC zaczęło ponownie wracać do łask wraz z premierą modelu U11. Wtedy to wiele osób związanych ze światem nowych technologii hucznie ogłaszało powrót „wielkiego” HTC. Tuż po premierze, czyli w połowie 2017 roku przetestowaliśmy dla Was U11-tkę, a teraz nadszedł czas na to by podsumować 5 miesięczną przygodę z tym smartfonem. Oto moje przemyślenia.
Dobrze wykonany
Konstrukcja HTC U11 opiera się na aluminiowej ramce, na którą z obu stron nałożono szkło Gorilla Glass. Takie połączenie jest naprawdę atrakcyjne, lecz ma swoje wady - podczas upadku pęknąć może nie tylko przód smartfona, lecz również jego tył.
Pomimo tego, że większość czasu nosiłem smartfona bez jakiegokolwiek pokrowca oraz szkła hartowanego na ekranie, nie zauważyłem żadnych wyraźnych zarysowań na powierzchni. Oczywiście starałem się o niego dbać i nie odkładać go "byle gdzie", ale wciąż dobrze świadczy to o jego jakości.
Jedyne zmiany jakie zauważyłem to mikroryski na szkle wyświetlacza, widoczne jedynie w pełnym słońcu. Jest to typowa przypadłość smartfonów noszonych bez jakiejkolwiek ochrony, która nie wpływa na estetykę oraz funkcjonalność smartfona. Na całe szczęście nie przytrafił mi się żaden upadek, którego rezultatem byłaby zbita szybka czy też wyszczerbienie aluminiowej ramki.
Odporność HTC U11 na zużycie wynikające z codziennego użytkowania określiłbym ostatecznie jako bardzo dobrą. Jeśli nie wygina się obudowy na siłę tak jak to zrobił w swoim teście wytrzymałości Zack z kanału JerryRigEverything smartfon bez problemu da sobie radę z noszeniem w kieszeni bez zabezpieczenia. Mimo wszystko warto zainwestować w dobre plecki, które ochronią smartfona przed upadkami - w końcu mogą się przytrafić każdemu.
HTC dodaje w zestawie dedykowany pokrowiec z twardego plastiku, jednak nie przypadł mi on do gustu. Dość mocno pogrubia konstrukcję, jest mało estetyczny i łatwo się rysuje.
Przestarzała stylistyka
HTC U11 został zaprojektowany zgodnie z trendami panującymi w świecie smartfonów w 2016 roku, ale na końcu roku 2017 dominują już inne trendy stylistyczne. Większość tegorocznych flagowców ma wyświetlacze o wydłużonych proporcjach (18:9 zamiast 16:9). Zajmują one większą powierzchnię przednią smartfona oraz sprawiają, że ramki są cieńsze. Trend ten trafia już do smartfonów z półki średniej, a nawet średniej-niższej.
Osoby, które kupiły HTC U11 muszą niestety pogodzić się z szerokimi ramkami nad i pod ekranem. Wygląd przodu faktycznie wydaje się już być nieco archaiczny, ale moim zdaniem nie jest to wystarczający powód by wymieniać U11 na inny model. Wciąż jest to bardzo dobry i nowoczesny smartfon, a że ma szerokie ramki... cóż... trzeba mu to wybaczyć.
Sytuacji nie poprawia wąski i nisko umieszczony czytnik linii papilarnych, który optycznie jeszcze bardziej wydłuża smartfona. Niektórzy forumowicze z zagranicznych portali urodę tę porównują do szczęki Jay'a Leno, co w sumie jest trafioną analogią.
Na całe szczęście producent odrobił lekcje i zastosował wyświetlacz o proporcjach 18:9 w modelu HTC U11+. Mają dzięki temu wiekszą szansę na rywalizację z takimi smartfonami jak Samsung Galaxy S8/S8+, Huawei Mate 10 Pro, LG V30 czy też Xioami Mi Mix 2.
Brak gniazda słuchawkowego
Cecha ta nie była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Większość producentów niestety podąża w tym kierunku i rezygnuje z tego złącza, które pomimo wielu lat na karku wciąż jest powszechnie stosowane w sprzęcie audio.
W HTC U11 brak gniazda 3,5 mm za bardzo mi nie przeszkadzał, głównie ze względu na dołączone do zestawu słuchawki USonic podłączane pod port USB C, które są całkiem niezłe jak na model dołączony do zestawu.
Wadą jest niestety brak współpracy z dowolnymi przejściówkami USB C - gniazdo 3,5mm. Próbowałem podłączyć moje ulubione słuchawki przy pomocy 3 różnych przejściówek, które bez problemu działały z Xiaomi Mi 6 lub Huawei Mate 10 Pro, lecz HTC U11 nie chciał współpracować z żadną z nich.
Wysoka wydajność
HTC U11 został wyposażony w procesor Snapdragon 835, który w zależności od wersji pojemnościowej współpracuje z 4 lub 6 GB pamięci RAM - ja korzystałem z pierwszego wariantu.
W moim przypadku taka ilość RAM-u ze spokojem wystarczyła do płynnej, bezproblemowej obsługi. Liczba otwartych w tle aplikacji być może nie była tak duża jak w przypadku OnePlus’a 3T, z którego korzystałem równolegle, lecz mimo to nie zauważyłem by poszczególne programy były zbyt szybko usuwane z pamięci podręcznej.
Snapdragon 835 nadal może poszczycić się tytułem jednego z najmocniejszych CPU w świecie Androida, dlatego HTC U11 nie odstaje od swoich konkurentów pod względem wydajności. Najlepszym tego dowodem jest płynniejsze działanie emulowanych gier z PSP czy też Gamecube’a w porównaniu do Snapdragona 821 w OP3T. Takie tytuły jak Hitman 2 czy też NFS Undeground 2 chodziły bez większych problemów i wraz z podłączonym przez USB OTG padem z pełnym sukcesem umilały długie podróże.
Nie zauważyłem by po pięciu miesiącach uywania smartfon zaczął "zamulać". Jego obsługa wciąż jest przyjemna.
Bateria - wystarczająco dobra, lecz nie rewelacyjna
Na początku byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że w HTC U11 zastosowano akumulatorek o pojemności 3000 mAh. Nie jest to jakoś szczególnie mało, lecz po większych gabarytach tego smartfona w stosunku do innych modeli z tą samą przekątną ekranu spodziewałem się choć troszkę więcej.
W pełni naładowana bateria w przypadku typowego korzystania (Chrome, Facebook Messenger, Telegram, Reddit, Spotify) wystarczała na około 5,5 godzin czasu SOT. Nieźle, lecz nadal gorzej niż OnePlus 3T z baterią 3400 mAh, która ma za sobą wiele cykli szybkiego ładowania. Pracując z podobnym zestawem aplikacji ma on średni SOT dłuższy o niecałą godzinę.
Naturalnie akumulator wystarcza na mniej gdy wykonujemy dużo zdjęć lub korzystamy z bardziej zasobożernych aplikacji.
Bardzo dobry aparat
HTC U11 w ciągu tych kilku miesięcy był moim głównym aparatem, który brałem ze sobą niemal wszędzie. Wciąż pozostaje on dla mnie jednym z najlepszych foto-smartfonów na rynku, pomimo że od premiery tego modelu pojawiło się kilku konkurentów ze świetnymi aparatami.
Fotografie wykonane kamerką główną choć nie należą do idealnych, są atrakcyjne nie tylko na małym wyświetlaczu smartfona, lecz również na monitorze. Najbardziej chwalę sobie tryb PRO, który oprócz wykonywania zdjęć w formacie RAW, umożliwia także przejęcie pełnej kontroli nad ustawieniami aparatu - przydaje się to szczególnie wtedy, gdy chcemy wykonać dobre, bogate w detale zdjęcia nocne ze statywu. Połączenie długiego naświetlania z niską czułością ISO daje bardzo atrakcyjne rezulataty w słabym świetle.
Oto fotografie, jakie wykonałem HTC U11 w ciągu kilku ostatnich miesięcy w różnych warunkach oświetleniowych. Myślę, że mówią one same za siebie.
Edge Sense to egzotyczny dodatek
Funkcja ta miała wyróżnić U11-tkę na tle innych flagowców i z pewnością znajdą się osoby, które skusiły się na nią między innymi z tego względu. Choć ściskanie smartfona aby szybko uruchomić daną funkcję brzmi egzotycznie, muszę przyznać, że sprawdza się gdy dobrze ją skonfigurujemy.
Ja w praktyce korzystałem z Edge Sense tylko i wyłącznie po to by szybko uruchomić aparat, co również można wykonać szybkim, trzykrotnym wciśnięciem przycisku zasilania. Gdyby więc jej zabrakło, nie odczułbym tego w ogóle.
Innymii słowy funkcja ściskania boków smartfona by coś uruchomić czasami się przydaje, ale moim zdaniem nie jest przełomowa, ani konieczna.
Głośniki
HTC U11 wyposażono w system głośników HTC BoomSound. Składa się on z dwóch przetworników - pierwszy, głośniejszy jest umieszczony w dolnej krawędzi smartfona obok portu USB C, drugi znajduje się nad ekranem i służy ponadto do prowadzenia rozmów telefonicznych.
Ogólna jakość generowanego przez te dwa głośniki brzmienia jest dobra jak na smartfona. Najlepszy dźwięk uzyskałem ustawiając tryb głośników na „kino domowe” - jest on wtedy głośny i wyraźny, choć brakuje mu dynamiki w paśmie tonów niskich.
Mając bezpośrednie porównanie z iPhone 7 oraz Samsungiem Galaxy S8 stwierdzam, że dźwięk generowany przez HTC U11 jest najmniej ciepły z tej trójki, lecz nadrabia szczegółowością i czystością. Głośniki ze spokojem wystarczały do oglądania filmów na YouTube czy też grania w gry.
System i HTC Sense
Przez większość czasu U11-tka, z której korzystałem pracowała pod kontrolą Androida 7.1.1. Dopiero kilka dni temu udało mi się w końcu wymusić aktualizację do Androida 8.0 Oreo, która oprócz ogólnego odświeżenia systemu dodała kilka mniejszych funkcji jak na przykład tryb Picture in Picture i kropki powiadomień na ikonach launcher’a.
System dzięki dobrej optymalizacji oraz wydajnemu procesorowi chodzi bardzo płynnie i cechuje się dobrą responsywncścią, nawet po kilku miesiącach intensywnej pracy.
W trakcie korzystania miałem tylko zastrzeżenia do nakładki HTC Sense, która po prostu mi się nie podoba. Uważam, że Huawei czy Xiaomi oferują o niebo ładniejsze interfejsy. Z tego powodu program uruchamiający podmieniłem na Nova Launcher, który dostosowałem tak, by wyglądem pasował do reszty systemu, przy zachowaniu lepszej czystości i funkcjonalności. Spisywał się znakomicie na pokładzie U11.
Podsumowanie
HTC wraca do formy, a U11-tka jest tego bardzo dobrym przykładem. Przez 5 wspólnych miesięcy polubiłem tego smartfona, choć rozstając się z nim nie czuję jakiegokolwiek żalu, pomimo że wracam na teoretycznie gorszy sprzęt.
HTC U11 przypadł mi do gustu głównie ze względu na dobry aparat, ciekawą obudowę oraz wysoką wydajność. Pod tym względem nie ustępuje on konkurencji.
Nie zasługuje jednak na miano ultranowoczesnego flagowca, głównie ze względu na zbyt duże gabaryty w stosunku do przekątnej wyświetlacza. Ma przede wszystkim zbyt szerokie ramki nad i pod wyświetlaczem. Większe wymiary niestety nie idą w parze z pojemnym akumulatorem. Ma on jedynie 3000 mAh - spisuje się dość dobrze, ale nic poza tym. Można również ponarzekać na niepospiesznie wysyłaną aktualizację do Androida 8.0 Oreo.
Jeśli lubisz design HTC U11 zdecydowanie bardziej opłacalny będzie zakup U11+. Oprócz wyświetlacz z węższymi ramkami oferuje on także Androida 8.0 prosto z pudełka, dlatego stanowi on ciekawszą alternatywę dla Samsunga Galaxy S8, Xiaomi Mi Mix 2 lub jakiegokolwiek innego flagowca z wąskimi ramkami niż standardowa U11-stka.
Ocena końcowa
- Wysoka wydajność
- Przyjemna ogólna obsługa
- Dobry aparat
- Przyjemna dla oka obudowa
- Dobre głośniki jak na smartfona
- Wyraźny, jasny ekran LCD z niezłymi czerniami
- Zbyt szerokie ramki oraz nieco zbyt gruba konstrukcja
- Brak gniazda słuchawkowego
- Akumulator powinien być nieco lepszy
- Funkcja Edge Sense nie jest niezbędna
- Wolny proces wysyłania aktualizacji do Androida 8.0