iiyama ProLite XUB3493WQSU – potężne narzędzie do pracy, ale czy tylko?
Monitory o proporcjach 21:9 są prawdopodobnie najbardziej niedocenianym wynalazkiem ludzkości. Iiyama ProLite XUB3493WQSU to idealny przykład takiego monitora – postaramy się Was przekonać, że niezależnie do czego używamy komputer, warto rozważyć matrycę UltraWide!
Wygląd, regulacja, OSD oraz specyfikacja
Na wstępie musimy rozdzielić pracę na komputerze na dwa typy – pierwszy dotyczy osób zajmujących się szeroko pojętą obróbką grafiki. Przygotowaliśmy dla Was wcześniej nawet TOP 5 monitorów dla fotografa – polecamy lekturę, jeżeli tym się właśnie zajmujecie. Drugi typ pracy to praca z danymi – nieważne tutaj, czy myślimy o notowaniach giełdowych, programowaniu czy nawet zwykłej pracy z bazami danych. Do tego drugiego typu zastosowań idealnie sprawdzi się model, który postanowiliśmy przetestować – iiyama ProLite XUB3493WQSU.
iiyama ProLite XUB3493WQSU i zawartość opakowania
Monitor dostaliśmy w niepozornie niskim opakowaniu bez zbędnych zdobień. Wydobycie panelu jest całkiem proste i połączenie podstawy z nogą też nie powinno nikomu przysporzyć trudności. W środku dodatkowo znajdziemy:
- 1 x przewód HDMI 2.0
- 1 x przewód DisplayPort 1.2
- 1 x przewód USB 3.0 typ-A -> typ-B
- 1 x przewód zasilający
Z powyższego łatwo wywnioskować, że zasilacz jest tutaj wbudowany. Do tego otrzymujemy też zestaw instrukcji.
O ile zmontowanie podstawy nie przysparza problemów, tak jej montaż do panelu wymaga już użycia (własnego) śrubokręta – nogę przykręcamy do mocowania w standardzie VESA 100x100. Podstawa o wymiarach 30 x 23 cm jest raczej nieduża, zwłaszcza biorąc pod uwagę rozmiar panelu.
Regulacja pozwala na naprawdę dużo
Noga, po niespecjalnie spektakularnym pierwszym wrażeniu, okazuje się oferować ponadprzeciętne, jak na ten rozmiar matrycy, możliwości regulacji:
- pochylenie do przodu i do tyłu (odpowiednio 3° i 22°)
- obrót w lewo i w prawo (o 45° w każdą stronę)
- zmiana wysokości (w zakresie 4,5 – 17,5 cm nad blatem)
[kontrolka typ=imageCompare big="1" foto1="http://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_04/10324_iiyama_ProLite_XUB3493WQSU/iiyama-ProLite-XUB3493WQSU-B1_03a.jpg" foto2="http://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_04/10324_iiyama_ProLite_XUB3493WQSU/iiyama-ProLite-XUB3493WQSU-B1_03b.jpg"]Regulacja wysokości pozwala idealnie dopasować położenie monitora względem naszych oczu.
Jak widać zabrakło tylko obrotu matrycy do widoku portretowego. Wynika to najprawdopodobniej z szerokości monitora (noga musiałaby być dużo wyższa) oraz po prawdzie z faktu, że mało kto by spożytkował odwrócony o 90° monitor o proporcjach 21:9.
Stonowany, ale nowoczesny design
Przejdźmy już jednak do samej matrycy, a jest na co patrzeć! Ponad 80 centymetrów szerokości, a przy tym wysokość typowego 27” monitora, rzuca się w oczy. Zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę, że większość tej powierzchni to faktycznie matryca!
Monitor posiada bowiem bardzo cienkie, niespełna dwumilimetrowe ramki po bokach i od góry panelu. Dolna ramka naturalnie jest szersza, jednak nadal mówimy tu o jedynie dwóch centymetrach. Po odklejeniu paska informacyjnego i naklejki z logo FreeSync, zostaje nam stylowy czarny pasek z logo producenta. Podczas pracy ramki nieco się powiększają (gdyż w rzeczywistości sporą ich część ukryto pod powłoką matrycy) i realnie ich wymiar to około 8 mm.
Co ciekawe, z tyłu monitor wcale nie jest nudny. Producent zastosował dodatkowe strzeliste zdobienia idące od środkowego obszaru ku narożnikom. Wspomniany obszar środkowy jest dodatkowo wysunięty tak, aby zapewnić wentylację dla elektroniki (przypominamy, że jest tu zabudowany zasilacz). Jedyne, co dla użytkownika pozostawiono z tyłu, to uchwyt blokady Kensington Lock.
Złącza audio i wideo
Panel ze złączami został ukryty przed wzrokiem, przez co producent nie fatygował się z maskowaniem go plastikiem. Znajdziemy tu następujące złącza:
- 2 x HDMI 2.0
- 1 x DisplayPort 1.2
- 1 x miniJack 3,5 mm (wyjście audio stereo)
- 1 x USB 3.0 Typu-B (wejście)
- 2 x USB 3.0 Typu-A (wyjście)
- 1 x złącze zasilania (IEC – C14)
To co nas zasmuciło to przeniesienie względem poprzednika (iiyama ProLite XUB3490WQSU) portów USB z krawędzi bocznej, gdzie były łatwo dostępne, na panel z tyłu. Warto też zaznaczyć, że monitor posiada wbudowane głośniki – dwie sztuki - każdy po 5 W mocy. Co ciekawe, umieszczono je w centralnej części monitora i, co więcej, skierowane są ku górze, przez co można odnieść wrażenie, że dźwięk wydobywa się ze środka matrycy. Grają głośno i dosyć czysto, czyli ogólnie ponadprzeciętnie jak na głośniki „z monitora”, co oczywiście nie oznacza, że polecamy odsłuchiwać na nich koncerty jazzowe.
Menu OSD oraz jego przyciski
Pora przejść do drugiej (po lokalizacji USB) i w zasadzie ostatniej negatywnej cechy fizycznej testowanego monitora – sterowanie OSD. Jak mogliście już wyłapać z wcześniejszych zdjęć, producent nie pokusił się o zastosowanie joysticka. Zamiast tego mamy „oldschoolowe” przyciski umieszczone na plecach dolnej krawędzi ramki monitora. Tradycyjnie też podpisano je na tejże krawędzi od frontu. Przycisków jest pięć, wliczając w to ten od zasilania. I to ten właśnie przycisk, nawet pomimo lekkiego zdystansowania go od reszty, był naszą zmorą w czasie testów. Ilość przypadkowych jego aktywacji, zamiast przycisku potwierdzania wyboru (umieszczonego zaraz obok) była nieprzyzwoicie wysoka…
Trzy z pozostałych przycisków mają poza funkcją nawigacji po OSD również przypisane sobie skróty. Pierwszy od lewej pozwala przełączać źródła, drugi zarządzać trybem ECO, a trzeci głośnością (głośników wbudowanych lub podpiętych słuchawek). Przycisk menu po pierwszym wciśnięciu wyświetla typowe dla iiyamy menu szybkiego wyboru działu OSD w postaci paska ikon. Menu posiada język polski oraz możliwość regulacji swojego położenia, przezroczystości oraz czasu wyświetlania.
[kontrolka typ=imageCompare big="1" foto1="http://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_04/10324_iiyama_ProLite_XUB3493WQSU/iiyama-ProLite-XUB3493WQSU-B1_OSD_0.jpg" foto2="http://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_04/10324_iiyama_ProLite_XUB3493WQSU/iiyama-ProLite-XUB3493WQSU-B1_OSD_2.jpg"]Niestety - albo FreeSync albo HDR :(
Najbardziej rozbudowane są ustawienia obrazu oraz kolorów. W pierwszym z nich dostępna jest m.in. regulacja szybkości matrycy oraz skalowania źródeł w niższej niż natywna rozdzielczości. Menu kolorów pozwala nie tylko na wybranie predefiniowanego profilu temperatury barw, ale również udostępnia pięć profili tematycznych. Regulować możemy składowe barw, ale zabrakło ustawień gamma. Na pocieszenie mamy jeszcze tryb redukcji niebieskiego światła.
[kontrolka typ=imageCompare big="1" foto1="http://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_04/10324_iiyama_ProLite_XUB3493WQSU/iiyama-ProLite-XUB3493WQSU-B1_OSD_3.jpg" foto2="http://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_04/10324_iiyama_ProLite_XUB3493WQSU/iiyama-ProLite-XUB3493WQSU-B1_OSD_4.jpg"]Tryb overdrive domyślnie jest wyłączony - a szkoda, bo realnie podnosi komfort użytkowania monitora.
Mamy też możliwość wybrania trwale jednego ze źródeł obrazu (domyślnie automatycznie przełącza się na nowo podpięte) oraz aktywowanie bardzo przydatnej, w przypadku takiego monitora, funkcji PbP oraz PiP. Przy okazji tych funkcji, ale też bez nich, możemy wybrać, z jakiego źródła ma być odtwarzany sygnał audio.
[kontrolka typ=imageCompare big="1" foto1="http://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_04/10324_iiyama_ProLite_XUB3493WQSU/iiyama-ProLite-XUB3493WQSU-B1_OSD_5.jpg" foto2="http://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_04/10324_iiyama_ProLite_XUB3493WQSU/iiyama-ProLite-XUB3493WQSU-B1_OSD_6.jpg"]Aby aktywować PbP lub PiP oczywiście trzeba podpiąć co najmniej dwa źródła sygnału.
iiyama ProLite XUB3493WQSU - specyfikacja producenta
| Przekątna: | 34" |
| Proporcje: | 21:9 |
| Rozdzielczość: | 3440 x 1440 px |
| Czas reakcji: | 4 ms (gtg) |
| Maksymalne odświeżanie: | 75 Hz |
| Obsługiwane kolory: | 8 bit (16,7 mln kolorów) |
| Jasność: | 400 cd/m2 (typowe) |
| Podświetlenie: | krawędziowe WLED |
| Kontrast: | 1000:1 (typowy) |
| Typ matrycy: | ADS-IPS (matowa) |
| Regulacja ułożenia: | obrót - 90°; pochylenie 3° w dół i 22° w górę; wysokość - od 4,5 do 17,5 cm nad blatem |
| Głośniki: | 2 x 5W |
| Porty: | 2 x HDMI 2.0; 1 x DisplayPort 1.2; 1 x wyjście na słuchawki (miniJack 3,5 mm); 2 x USB 3.0 Typu A; 1 x USB 3.0 Typu B |
| Synchronizacja: | FreeSync |
| HDR: | HDR10 |
| Inne funkcje: | dynamiczny kontrast (ACR); FlickerFree; PiP/PbP; X-Res; głębia czerni; Kensigton Lock |
| Zakrzywnienie matrycy: | brak |
| Kąty widzenia: | 178/178 |
| Podświetlenie RGB: | brak |
| Waga: | 9,5 kg z podstawką |
| Wymiary: | 817 x 415-545 x 230 mm z podstawką (szerokość x wysokość x głębokość) |
| Standard VESA: | tak, 100x100 |
| W zestawie dodatkowo: | 1 x przewód HDMI 2.0; 1 x przewód DisplayPort 1.2; 1 x USB 3.0 |
| Kolor: | czarny |
| Pobór energii: | 0,5 - 43 W |
| Gwarancja: | 2 lata |
| Sugerowana cena: | 1900 zł |
Pora już na omówienie wyników naszych testów – zapraszamy w tym celu na kolejną stronę.
Procedura testowa
Monitor przed każdym testem, po zmianie ustawień, został rozgrzany pracując przynajmniej godzinę w przeróżny sposób, głównie oglądając serial (#zostańwdomu). Testy wykonaliśmy przy użyciu kolorymetru X-Rite i1display Pro w połączeniu z aplikacją DisplayCAL. Karta graficzna użyta do testów to Nvidia RTX 2070. Do komunikacji użyliśmy dostarczonego z monitorem przewodu DisplayPort 1.2. Monitor w systemie został ustawiony na najwyższą możliwą dla niego, 8-bitową przestrzeń barw RGB. Poniżej ustawienia domyślne, z jakimi pracuje monitor zaraz po wyjęciu z opakowania.
iiyama ProLite XUB3493WQSU – ustawienia fabryczne (domyślne)
| Jasność: | 70% |
| Kontrast: | 50% |
| Ostrość: | 4/7 |
| Profil: | Użytkownika (kolory 100/100/100) |
| Czas reakcji: | Overdirve wyłączone |
| Głębia czerni: | 0 |
| Inne funkcje: | ACR: Wyłączony; ECO: Wyłączony; X-Res: Wyłączony; FreeSync: Wyłączony; HDR: Wyłączony; Zakres HDMI RGB: Pełen |
Pomiary kolorów przed kalibracją
Producent obiecuje 100% pokrycia gamutu sRGB, więc naturalnie byliśmy ciekawi, na ile dokładnie uda się ten zestaw barw odwzorować. Poniżej testy na profilu domyślnym – tak jak monitor pracuje zaraz po wyjęciu z pudełka.
iiyama ProLite XUB3493WQSU – pomiary dla profilu domyślnego
| Jasność maksymalna: | 70% - 344,14 cd/m2; 100% - 459,21 cd/m2 |
| Luminacja czerni: | 70% - 0.384 cd/m2; 100% - 0,516 cd/m2 |
| Kontrast: | podświetlenie 70% - 895:1; podświetlenie 100% - 889:1 |
| Gamma: | 2,39 |
| Punkt bieli: | 6497 K |
| ΔE*00 względem sRGB: | Średnia: 2,74; |
Wyniki z pewnością nie zachwycają – przynajmniej w naszym egzemplarzu. Średnia deltaE dla profilu sRGB znacząco przewyższa normy nominalne, o tych rekomendowanych nawet nie wspominając. Z drugiej strony nie jest to na tyle duży błąd, aby gołym okiem, bez podstawienia obok modelu z wierniejszym odwzorowaniem, wykryć nieprawidłowość. Potwierdza to natomiast nasze przeczucia dotyczące problematyczności zastosowania tej matrycy przy jakiejkolwiek obróbce grafiki bez kalibracji. Pochwalić należy barwę bieli – niemalże idealnie 6500 K to rzadki widok. Również znacząco powyżej tego, co obiecuje producent i czego spodziewalibyśmy się po tej klasy monitorze, wypada maksymalna jasność w środku matrycy. Niestety gorzej ma się sprawa kontrastu – niespełna 900:1 to znacząco poniżej zapewnień producenta.
Postanowiliśmy zmierzyć też pozostałe dostępne profile kolorów i poniżej tabela z wynikami. Dodamy, że tryb Eco zdaje się jedynie obniżać jasność do poziomu kolejno 60/40/10%, bez zmian w aktywnym profilu kolorów. Dodatkowo po jego aktywowaniu tracimy dostęp do funkcji ACR oraz regulacji ostrości.
iiyama ProLite XUB3493WQSU – pomiary profili dodatkowych
| Pomiar\Profil | Ciepły | Naturalny | Zimny | Filmy | Krajobraz | Tekst | Gry | Standard |
| Jasność maksymalna: | 284,6 cd/m2 | 308,3 cd/m2 | 237,8 cd/m2 | 315,7 cd/m2 | 247,3 cd/m2 | 137,3 cd/m2 | 414,7 cd/m2 | 460,4 cd/m2 |
| Luminacja czerni: | 0,387 cd/m2 | 0,388 cd/m2 | 0,388 cd/m2 | 0,440 cd/m2 | 0,338 cd/m2 | 0,204 cd/m2 | 0,518 cd/m2 | 0,518 cd/m2 |
| Kontrast: | 735:1 | 796:1 | 613:1 | 718:1 | 732:1 | 672:1 | 801:1 | 889:1 |
| Gamma: | 2.35 | 2.36 | 2.33 | 2.33 | 2.35 | 2.34 | 2.36 | 2.39 |
| Punkt bieli: | 5905 K | 7000 K | 10 136 K | 8393 K | 5930 K | 6562 K | 5926 K | 6476 K |
| sRGB ΔE*00 średnia / maksymalna: | 2,47 / 5,41 | 2,71 / 6,57 | 3,57 / 9,26 | 5.24 / 9.2 | 2,43 / 5,25 | 2,64 / 5,96 | 2.45 / 5.47 | 2,77 / 6,51 |
Jak zatem wypada zdolność reprodukcji kolorów? Pokrycie popularnych gamutów nie wypada zbyt pomyślnie. Do obiecanych 100% sRGB brakuje bardzo dużo (czego się poniekąd spodziewaliśmy po raporcie sprzed kalibracji), co jednak nie oznacza, że jest to zły wynik - prawie 90% zgodności z sRGB to w przypadku docelowych zastosowań tego monitora wynik zadawalający.
Odnosząc się jeszcze do pozostałych gamutów - nawet stosując korzystny przelicznik z DCI-P3 na NTSC raczej nie wyjdzie tu 74% jego pokrycia. Nie do końca wiemy, z czego wynika aż taka rozbieżność w naszych testach względem specyfikacji producenta. Dla pewności test powtórzyliśmy przy użyciu przewodu HDMI, jednak bez zmian w rezultatach. Poniżej jeszcze wizualizacja pokrycia popularnych gamutów.
Pomiary kolorów po kalibracji
Kalibracja niestety nie poprawi znacząco pokrycia gamutów, jednak jest szansa, że poprawi odwzorowanie kolorów, które matryca jest w stanie wyświetlić. I ku naszemu zaskoczeniu poprawa była znaczna.
Co prawda cudów nie ma i monitor nie zaczął nagle wyświetlać barw, których przedtem nie potrafił wygenerować, ale różnica w odwzorowaniu tych, które mieszczą się w jego zakresie była ogromna – do tego stopnia, że średnia deltaE dla sRGB spadła do 0,9. Najwyższy poziom błędu wynosił 3,05 (kolor 255/0/170). Dla większości odcieni błąd jednak nie przekraczał 0.3! Takie wyniki nie tylko mieszczą się w nominalnych, ale też rekomendowanych wartościach.
Testy podświetlenia
Kolejne, co sprawdziliśmy, to działanie podświetlenia. O ile nie zauważyliśmy znaczącego wyciekania podświetlenia przy krawędziach (może trochę przy dolnej prawej krawędzi?), tak efekt IPS Glow jest dosyć pokaźny (co zresztą widać powyżej w minimalnym poziomie czerni w okolicy 0,4 cd/m2 dla 100% jasności). Niestety podczas oglądania filmów czarne paski będą się rzucać w oczy (choć niekoniecznie, bo jeżeli mówimy o filmach nagranych w kinowym formacie 2.35:1, to pasków nie będzie – cała matryca będzie wyświetlać film!).
Kolejny test dotyczył równomierności podświetlenia. O ile średnia deltaC wypada całkiem przyzwoicie (cała matryca w zakresie tolerancji nominalnej), tak natężenie podświetlenia jest już bardzo nierównomierne – przykładowo pomiędzy środkiem ekranu a dolnym prawym narożnikiem, mimo ponawianych testów, zmierzyliśmy ponad 110 nit różnicy!
Pomiary równomierności temperatury bieli na całej powierzchni matrycy (deltaE) wypadły odczuwalnie gorzej. Górna oraz boczne krawędzie zaliczają znaczne odchylenie ze średnią deltaE w okolicy 5.0. Środek matrycy za to oferuje całkiem przyzwoitą konsekwencję w temperaturze bieli.
Zmierzyliśmy na koniec wartość jasności podświetlenia dla różnych ustawień jasności skalibrowanego monitora. Kontrast pozostawiliśmy na ustawieniu fabrycznym 50%.
iiyama ProLite XUB3493WQSU – pomiary jasności po kalibracji
| Jasność 100%: | 424 cd/m2 |
| Jasność 90%: | 400 cd/m2 |
| Jasność 80%: | 360 cd/m2 |
| Jasność 70%: | 318cd/m2 |
| Jasność 60%: | 277 cd/m2 |
| Jasność 50%: | 234 cd/m2 |
| Jasność 40%: | 201 cd/m2 |
| Jasność 30%: | 168 cd/m2 |
| Jasność 20%: | 135 cd/m2 |
| Jasność 10%: | 101 cd/m2 |
| Jasność 0%: | 68 cd/m2 |
| Jasność 0% + Kontrast 0%: | 12 cd/m2 |
Jak widać, da się zejść do dosyć komfortowej w nocnych warunkach okolicy 70 cd/m2, a w razie potrzeby redukując kontrast, można obniżyć jasność do okolicy 10 cd/m2 – to już rewelacyjny wynik. Widać też, że nawet po kalibracji (polegającej na obniżaniu jasności składowych barw aż do uzyskania idealnego ich balansu) nadal mamy jasność maksymalną powyżej tego, co producent obiecał. Zwłaszcza, że typowo w tej klasie monitorów spodziewalibyśmy się raczej 300-350 nit.
iiyama ProLite XUB3493WQSU jest całkowicie wolna od migotania, nawet przy najniższym dostępnym poziomie podświetlenia!
Ostatecznie wspomnimy też, że monitor jest zgodny z HDR10, jednak nie zauważyliśmy istotnej różnicy w działaniu monitora po jego aktywowaniu – część detali w cieniach była lepiej widoczna, jednak bez 10-bitowego panelu i jasności, co najmniej 600 nit to nadal tylko namiastka prawdziwego HDR (jak w większości monitorów komputerowych).
Test szybkości matrycy
Oczywiście w tej cenie, jaką iiyama przypięła do opisywanego modelu, można zakupić monitor faktycznie dedykowany dla gracza – będzie to matryca z odświeżaniem 144-240 Hz i bardzo niskim czasem reakcji. Poza tym będzie to też monitor 16:9 o przekątnej maksymalnie 27”. Czy to oznacza, że testowana iiyama nie nadaje się do grania? Nic bardziej mylnego.
Proporcje 21:9 oraz wysoka rozdzielczość pozwalają cieszyć się kinowymi wrażeniami w tytułach nastawionych na rozgrywkę pojedynczego gracza
Producent nie tylko pomyślał tu o podniesieniu nieco odświeżania (z tradycyjnych 60 Hz do 75 Hz), ale również zapewnił wsparcie dla FreeSync w zakresie 48-75 Hz. Niestety jest to podstawowy FreeSync, zatem nie uświadczymy kompensacji niskiej wydajności i poniżej 48 FPS odświeżanie przestanie się synchronizować. Test MPRT wykazały wartość w okolicy 11,5 ms, natomiast poniżej wyniki testów trybu Overdrive.
iiyama ProLite XUB3493WQSU - Test czasu reakcji (GTG) oraz błędów w obrazie (75 Hz) [mniej = lepiej]
Tradycyjnie już najlepszym do codziennego użytku okazał się tryb Overdrive 0 – overshot na poziomie 2% jest całkowicie akceptowalny (praktycznie niewidoczny gołym okiem). Czas reakcji jest ogólnie bardzo dobry i dla monitora 75 Hz całkowicie wystarczający. Zmierzyliśmy też input lag i ten wynosi już nieco ponad 9 ms, całkowicie zatem mówimy o reakcji na poziomie 15 ms, co jak na typową matrycę IPS jest wynikiem dobrym i pozwoli cieszyć się grą nawet w szybszych strzelankach (choć oczywiście nie na poziomie e-sportowym).
Test poboru energii
Ostatnie, co sprawdziliśmy, to pobór prądu przez wcale przecież duży monitor. Producent obiecuje zużycie poniżej 44 W w typowym użytkowaniu oraz poniżej 0,5 W w spoczynku. Wyniki z grubsza pokryły się z tymi obietnicami.
iiyama ProLite XUB3493WQSU - pobór prądu
Zapraszamy teraz na ostatnią stronę, gdzie podsumujemy niniejszą recenzję.
Nasza opinia o iiyama ProLite XUB3493WQSU
Testowana iiyama XUB3493WQSU bardzo nietypowo nas zaskoczyła. Z jednej strony codzienne obcowanie z nią było czystą przyjemnością. Praca z kilkoma oknami (dzięki rozdzielczości bliskiej 4K) oraz przy okazji podpiętym telefonem w roli odtwarzacza filmów (dzięki funkcji PiP) dosłownie nas zauroczyła. Zachwyt trwał dopóki nie przeszliśmy do testowania i wyniknęło kilka niespodziewanie odstających od specyfikacji rezultatów.
Najdotkliwszy, a zarazem niejednoznaczny, wynik dotyczy odwzorowania kolorów. Pomijając już dosyć przeciętne wyniki pomiarów przed kalibracją, to nawet po niej nie udało się przekroczyć 90% pokrycia gamutu sRGB (a przypominamy, że producent obiecywał blisko 100%). Z drugiej strony odwzorowanie kolorów, które monitor pokrywa wypadło praktycznie idealnie. Nieczęsto przytrafia nam się taka sytuacja. Zwłaszcza, że subiektywnie monitor oferuje bardzo przyjemny obraz. Mamy nadzieję, że inne egzemplarze dostępne w sprzedaży są bliższe tych 100%, nadal zachowując tak dobre odwzorowanie w reprodukcji kolorów.
O ile jasnosć podświetlenia wyróżnia się zdecydowanie pozytywnie, tak jego jakość pozostawia sporo do życzenia. Spadek na poziomie 20% jasności jest widoczny gołym okiem, jeżeli wyświetlana jest jednolita plansza na całym ekranie. Luminacja czerni, jakkolwiek typowa dla IPS, też wymaga wypunktowania. Piętnować też musimy stosowanie przycisków do sterowania OSD. Ostatnie, co nam się nie spodobało (zwłaszcza w odniesieniu do poprzednika), to przesunięcie bocznego panelu z portami USB na tył monitora obok innych portów.
Dosyć pozytywnie wypada szybkość monitora (jak na model niededykowany do gier) – niewygórowany input lag oraz dobry czas reakcji pozwolą na granie nawet w szybsze gry wyścigowe lub strzelanki. Zwłaszcza, że dodatkowa powierzchnia matrycy często jest dobrze spożytkowana przez współczesne gry i czasem może nawet zaoferować dodatkową przewagę nad przeciwnikiem wyposażonym w monitor 16:9. Tak samo świetnie prezentują się filmy na testowanym monitorze – oglądając pełnometrażowe produkcje można przyrównać rozmiar wyświetlanego obrazu do TV 16:9 40” z pasami na dole i górze ekranu.
Jeżeli Windows ustawia automatycznie skalowanie interfejsu na 100% to znak, że twój monitor ma idealnie dobraną rozdzielczość do rozmiaru matrycy – tak też jest w przypadku iiyamy ProLite XUB3493WQSU!
Monitor ten można obecnie nabyć za około 1900 zł, co czyni go tańszym od swojego własnego poprzednika o ponad 200 zł. Jako narzędzie do pracy (ale nie z grafiką) jest zdecydowanie wart tej ceny.
Nasza ocena iiyamy ProLite XUB3493WQSU
- wysoka rozdzielczość, a przy tym adekwatnie duży ekran 34”
- proporcje 21:9
- przyzwoita szybkość matrycy
- funkcja PiP i PbP
- duża swoboda regulacji
- dobre odwzorowanie kolorów po kalibracji…
- …ale przeciętne przed, a do tego niepełne pokrycie sRGB
- problemy z równomiernością podświetlenia
- sterowanie OSD przyciskami
- trudno dostępny HUB USB
Warto zobaczyć również: