iON Air Pro 3 - test kamerki dla aktywnych

Kamera o dyskretnym kształcie, która ma znacznie większe możliwości niż na to wygląda.

Karol Żebruń

iON Air Pro 3 - rurka, która sporo potrafi

Po testach kamery sportowejToshiba Camileo X-Sports przyszedł czas na kompletnie inne, od strony ergonomicznej, rozwiązanie. iON Air Pro 3 to produkt znanego na rynku kamer sportowych producenta, który w swojej ofercie ma sporo różnorodnych kamer o jednej wspólnej cesze. Ich korpus przypomina niewielką tubę z umieszczonym na przodzie szerokokątnym obiektywem, a z tyłu adapterem PODZ. Więcej o nim przeczytacie na kolejnej stronie.

iON Air Pro 3, który testowaliśmy, to najlepiej wyposażona kamera tego producenta z dołączonym adapterem Wi-Fi. Jakość wykonania obudowy jest wysoka, a wszystkie elementy spasowane bardzo dobrze. Po doświadczeniach z produktem Toshiba z dużą niecierpliwością czekaliśmy na przygodę z kamerą iON. Między innymi z tego powodu, iż jest to wodoodporny produkt, nie wymagający stosowania dodatkowych akcesoriów.

Image

Kamera wygląda tak jak na zdjęciu powyżej. Jest to produkt z wyższej półki, dlatego nasze oczekiwania były spore. Na kolejnych stronach możecie zapoznać się z naszą opinią na temat kamery od strony wyposażenia sprzętu i oprogramowania oraz wyników fotograficzno-filmowych.

Cena kamery iON Air Pro 3 kształtuje się na poziomie 1400-1500 złotych. To niemało, w podobnej cenie otrzymamy lepiej wyposażony GoPro Hero 3+, a także kamerę Garmin Virb Elite, która może pochwalić się podobną konstrukcją, a na dodatek wbudowanym modułem GPS. Konkurencja jest więc niemała i iON Air Pro 3 miała trudne zadanie obrony swojej pozycji i uzasadnienia ceny, która w przypadku iON Air Pro 3 jest naszym zdaniem nieco zawyżona.

Mimo to, jak przekonacie się z naszej recenzji, jest to dobry produkt, aczkolwiek o potencjale, który ujawni się dopiero po dopracowaniu pewnych elementów. Dotyczy to zarówno oprogramowania sterującego, jak i oprogramowania sprzętowego kamery. Niemniej byliśmy zadowoleni z rezultatów fotograficzno-filmowych, zwłaszcza w dobrym oświetleniu, a także z wygody transportowania kamery.

iON Air Pro 3 pozwoli nam cieszyć się płynnymi nagraniami w trybie 1080/60p (nagraniom w tempie 30 kl/s towarzyszą klipy w rozdzielczości 432x240 pikseli 15 kl/s), a także możliwością realizacji zwolnionych nagrań, które zarejestrowano w tempie 120 kl/s. Nie ma tu trybu 240 kl/s lub szybszego, ale jak się okazuje, również konkurencja powoli dochodzi do wniosku, że nie tędy droga.

Do porównania tym razem wybraliśmy nie tyle kamery o podobnych możliwościach, co podobnej cenie, bo w końcu to element, na który prędzej czy później zwracamy uwagę.

Kamera sportowa? A nie wygląda

iON Air Pro 3 to urządzenie, które może się spodobać. W trakcie naszych wojaży z tą kamerką była ona brana za latarkę (zwłaszcza gdy zainstalowana była na rowerze), niewielką lunetkę, a nawet czytnik kodów, choć nie wiemy co miałaby odczytywać.

Image
Image

Przyzwyczajenie do kamer GoPro Hero i ich wyglądu sprawia, że korzystanie z iON Air Pro 3 pozwala na dużą dozę dyskrecji. GoPro Hero czy testowaną przez nas Toshiba Camileo X-Sports trzeba trzymać w specyficzny sposób, z kolei produkt iON w naturalny sposób mieści się w dłoni.

Konstrukcja i możliwości

Image

Testowana przez nas kamera iON Air Pro 3 reprezentuje odmienną od GoPro strategię wzornictwa, która przekłada się także na ergonomię pracy z tym urządzeniem. Kamera ma kształt rurki, na której jednym z końców umieszczone zostało oczko szerokokątnego obiektywu, a na drugim końcu wszystkie potrzebne złącza. Zrazu nie są one widoczne, gdyż zasłania je osłona/adapter PODZ. W naszym przypadku był to adapter z wbudowanym modułem Wi-Fi, który pozwalał na komunikację ze smartfonem, jednak o tym nieco później. Jakość wykonania kamery nie pozostawia żadnych złudzeń - jest to produkt wysokiej klasy. Zarówno kolorystyka, która nie rzuca się w oczy, co pozwala na dyskrecję podczas filmowania (zdarzyło się, że spotkane przypadkowo osoby nie orientowały się od razu z czym mają do czynienia), jak i aluminiowa konstrukcja osłony obiektywu oraz tubusu zasługują na dobre oceny. Ten pozytywny obraz nieco burzy plastikowość tylnego adaptera Wi-Fi PODZ oraz wiążący się z jego zastosowaniem utrudniony dostęp do złącz i kluczowego przełącznika. Również brak możliwości wymiany akumulatora nie napawa radością przed całodzienną sesją filmową.

Image

Z przodu mamy jedynie obiektyw, co sprawia, że kamerę bardzo łatwo umieścić w ukryciu. Na tylnej ściance mocowany jest wspomniany adapter. Blokowanie, które jednocześnie gwarantuje, że cała obudowa będzie wodoszczelna, z początku sprawiało nam nieco problemów. Kluczowe jest dobre dopasowanie pokrętła podczas zakładania go oraz odpowiednio mocny docisk, który pozwoli dokładnie ustawić obie białe kropki w jednej linii. Dopiero wtedy możemy skorzystać z przełącznika Lock, który blokuje cały adapter PODZ. Dla osób o delikatniejszych dłoniach ten etap może sprawiać problemy, a nawet być niemożliwy do zrealizowania w całości. W naszym przypadku przez pierwsze dni mocowanie tylnego adaptera było bardzo irytującą operacją, w końcu jednak dopracowaliśmy technikę, która sprawdziła się nawet w terenie. iON powinien się zastanowić czy nie udałoby się lepiej rozwiązać zagadnienia stosowania osłon/adapterów PODZ.

Po zainstalowaniu adaptera PODZ możemy uruchomić Wi-Fi poprzez naciśnięcie centralnie umieszczonego przycisku. Praca Wi-Fi jest sygnalizowana przez świecenie się na niebiesko podłużnej diody. Druga wielokolorowa dioda, umieszczona na górze obudowy pokazuje status kamery - pomocne są tu również wibracje, które sygnalizują rozładowanie się baterii, włączenie lub wyłączenie urządzenia albo nagrywania.

Image

Owalny przycisk służy włączaniu kamery i wykonywaniu zdjęć w zadanym w oprogramowaniu trybie, natomiast suwak włącza nagrywanie wideo. Przyciskami tymi można aktywować rejestrację obrazu także, gdy kamera jest wyłączona, co wiąże się z pewną zwłoką czasową.

Image

Trzymanie kamery w dłoni bez dodatkowych akcesoriów jest wygodne, a czujnik rotacji dba o właściwą orientację obrazu. Jednak ta dbałość, musimy to podkreślić, sprawdza się, gdy kamerę obracamy o wielokrotność ćwiartki kąta pełnego. Gdy kamera jest odchylona od poziomu o niewielki kąt, musimy liczyć się z tym, że na filmie horyzont będzie nieco przechylony.

Obudowa kamery jest wodoodporna do 15 metrów bez konieczności stosowania jakichkolwiek dodatkowych osłon - warunkiem jest szczelne zablokowanie tylnego adaptera PODZ. Dlaczego? Otóż zasłania on zestaw złącz i przełącznik rozdzielczości filmowania - możemy wybierać pomiędzy FullHD lub HD.

Image

Lista złącz obejmuje port mikro HDMI, port USB, który służy jednocześnie do ładowania kamery, slot na karty mikroSD o pojemności do 64 GB, a także złącze mikrofonowe i otwór pozwalający zresetować kompletnie ustawienia kamery. Poniżej złącz mamy głęboki slot, w którym mieści się cała elektronika adaptera Wi-Fi PODZ.

Image

I ten właśnie etap, konieczność instalacji i deinstalacji adaptera był dla nas największą niedogodnością podczas korzystania z kamery. Owszem, jest możliwość sterowania kamerą poprzez oprogramowanie dla smartfona, ale to tylko "możliwość". Dlaczego? Piszemy o tym poniżej.

Dodatkowe wyposażenie

Kamera wyposażona jest w gwint statywowy i to jest bardzo duża zaleta. Nawet gdy nie mamy jakiegokolwiek dodatkowego dedykowanego akcesorium od producenta, możemy ją zamocować korzystając z tego, czym już dysponujemy, a jak wspomnieliśmy, mamy także zagwarantowaną wodoodporność. Liczba akcesoriów montażowych dostępnych z kamerą nie jest zbyt duża, ale praktyczna. Otrzymujemy mocowanie do kasku, taśmę samoprzylepną, uchwyt z głowicą kulową, niewielki statyw i pasek. Oczywiście w zestawie jest również ładowarka i pokrowiec (zwykła torebeczka) na kamerę. Wszystko schowane w gustownym metalowym pudełeczku z wytłoczonym logo producenta

iON nie zostawia nas jednak na lodzie, gdy nasze potrzeby rosną. Do kamery możemy dokupić kolejne dodatki, w tym mocowany za pomocą przyssawki uchwyt z regulowanym ramieniem, a także adaptery do zainstalowania kamery na rowerze lub innym pojeździe, w którym znajdziemy element o owalnym przekroju. Adaptery dostępne są w różnych rozmiarach, zależnie od średnicy rurki, na której kamera jest mocowana. Mocowania są pewne, aczkolwiek należy uważać, by nie przykręcić ich zbyt mocno, gdyż utrudni to bardzo ich demontaż.

Image
Image

Do kamery można przykręcić uniwersalny wysuwany zatrzask, który pozwala urządzenie szybko zdemontować i przełożyć do innego akcesorium. Montaż i demontaż kamery w slocie odbywa się bezproblemowo, jednak musimy zwrócić uwagę na jeden problem. W naszym egzemplarzu po wsunięciu zatrzasku w slot (widoczny na zdjęciu poniżej) wyczuwalny był niewielki luz, który negatywnie wpływał na stabilność mocowania, choć sama kamera była trzymana dobrze przez ząbki zatrzasku. Na szczęście wystarczył drobny kawałeczek papierowej husteczki, by mocowanie zyskało pożądaną sztywność.

Obraz
Obraz
Image

Statyw jest niewielki i daje równie niewielkie możliwości. Jeśli chcemy mocować iON Air Pro 3 w bardziej wymyślny sposób, przyda się zakup choćby najprostszej wersji statywu GorillaPod.

Oprogramowanie dla Androida

Jako kamera wyposażona w moduł Wi-Fi, iON Air Pro 3 pozwala na sterowanie za pomocą smartfona. Chcielibyśmy wystawić aplikacji iON Camera pozytywną laurkę, ale w naszym przypadku jest to niemożliwe. To mocno niedopracowany element całego systemu. Pomijamy kwestię wizualną, największym problemem było to, że za pomocą aplikacji iON Camera w żaden sposób nie dało się zmieniać ustawień rejestracji obrazu. Mimo naszych usilnych prób (smartfony Samsung Galaxy Note3, LG G Flex, HTC One M8), nie udało nam się zmusić kamery do przestawienia parametrów pracy. Co najwyżej można było zmienić rozdzielczość rejestrowanych zdjęć.

Image

Również czas komunikacji kamera-smartfon nie był zadowalający. Udało nam się z kolei zmusić kamerę do pracy w trybie zdalnego ekranu podglądu. Zwracamy jednak uwagę, że obraz na ekranie smartfona pojawiał się z dość dużym opóźnieniem.

Szkoda, że iON nie dopilnował, by aplikacja była w pełni używalna, gdyż kamera zasługuje na dobre oprogramowanie dla smartfonów. Oczywiście niedopracowanie aplikacji iON Camera nie wpływa w żaden sposób na ocenę jakości rejestrowanych materiałów, a brak możliwości zmiany trybu rejestracji wideo nie jest aż tak dokuczliwy, gdy nie żonglujemy co chwila konfiguracją.

Oprogramowanie dla PC

Problemy z mobilną aplikacją nie oznaczają na szczęście, że jesteśmy kompletnie pozbawieni możliwości sterowania kamerą. Jest jeszcze aplikacja na komputery PC, którą uruchamiamy z podłączonego do komputera poprzez port USB urządzenia. Aplikacja musi być wgrana na kartę pamięci, która jest zainstalowana w smartfonie. Wszelkie zmiany w konfiguracji jakich dokonamy zapisane są w specjalnym pliku, który odczytuje podczas inicjalizacji sama kamera.

Image

Zmiana ustawień z poziomu komputera nie sprawiała już żadnych problemów. Oczywiście istotny jest fakt, iż wymaga to podłączenia komputera. W menu aplikacji ion możemy zmienić następujące rzeczy.

Dla zdjęć:

  • rozdzielczość - 12 lub 5 Mpix
  • tryb forografowania - pojedyncze zdjęcie, seria lub tryb zdjęć poklatkowych
  • w trybie seryjnym możemy ustawić prędkość rejestracji, która może zmieniać się od 10 kl/s do 4 kl/s - wykonywana jest seria zdjęć trwająca około 1 sekundy
  • w trybie poklatkowym możemy ustawić odstęp czasowy pomiędzy zdjęciami
Image

W trybie wideo możemy:

  • zmieniać tempo rejestracji dla trybu Full HD i HD, selekcji trybu dokonujemy mechanicznie, suwakiem na tylnej ściance kamery - dla Full HD mamy 60 i 30 kl/s, dla HD dodatkowo 120 kl/s, podobne tempo rejestracji możliwe jest również w niższych rozdzielczościach
  • wyłączyć szeroki kąt widzenia dla wybranych trybów rejestracji obrazu - zaznaczenie pola wyboru oznacza wyłączenie szerokiego kąta - możemy dobrać ustawienia tak, że dla Full HD mamy szerokie pole widzenia, a dla HD wąskie
  • ostatnie ustawienie wideo to tryb redukcji szumów - nie zauważyliśmy dużych zmian w jakości rejestrowanego obrazu po aktywowaniu tej funkcji
Image

Na zakładce General możemy dodatkowo ustawić tryb HDMI, okreslić czas autowyłączenia, aktywować automatyczny obrót obrazu, wyłączyć wibracje powiadomień, a także sformatować kartę pamięci i zsynchronizować czas. Aplikacja ion umożliwia również aktualizację oprogramowania kamery.

Image

iON Air Pro 3 oferuje szerokie i wąskie pole widzenia. Na szerokim kąt wynosi około 160 stopni i jak widać dystorsje będą znaczące, jednak dobrze kontrolowane przez kamerę. Przy wąskim polu widzenia możemy liczyć na bardzo nieznacznie zniekształcony obraz.

W praktyce i podsumowanie

Po zapoznaniu się z charakterystyką sprzętową, konstrukcją kamery i oprogramowaniem przyszedł czas na testy terenowe. Do dzieła.

Toshiba Camileo X-Sports kask rowerowy

Tradycyjnie sprawdziliśmy zachowanie iON Air Pro 3 jako kamery do filmowania, a także przenośnego aparatu cyfrowego. Choć zdjęcia jak zwykle są tu dodatkiem, to naszym zdaniem bardzo przydatnym.

Filmowanie

Spora cena iON Air Pro 3, pomimo pewnych ograniczeń w ustawieniach softwareowych, sugerowała, że otrzymamy co najmniej dobrej jakości nagrania wideo i to nie tylko w jasnym otoczeniu. Możemy bez obaw powiedzieć, że testowana kamerka dobrze wywiązała się ze stawianego jej zadania. Rejestrowane filmy mogą pochwalić się wysoką jakością i dobrą kolorystyką. Z jednym wyjątkiem - o ile nagrania 30p wyglądają świetniei detalicznie, to nagrania zarejestrowane w trybie 60p i szybszym (gdy oglądamy filmy na dużym ekranie z bliska, a to raczej nie ma zbyt często miejsca) cechuje porcelanowa kolorystyka i miękkie krawędzie. Przeszkadza to w uznaniu filmów zarejestrowanych w trybie 60p za nagrania o bardzo wysokiej szczegółowości, ale i tak jest bardzo dobrze, a przede wszystkim płynniej. Dodatkowo, w pozytywnej ocenie pomocne jest dobre zachowanie optyki na całej przestrzeni kadru pomimo szerokiego pola widzenia (160 stopni).

Cechą nagrań, którą zauważyliśmy, jest tendencja do nadawania lekko żółtej dominanty nagraniom dokonywanym w świetle słonecznym. Kamera ma jedynie automatyczny balans bieli. Na szczęście ciepła tonacja nie jest bardzo irytująca, a przez wielu odbiorców nawet pożądana w przeciwieństwie do chłodnych kolorów dawanych często przez automatyczny tryb balansu w innych urządzeniach. Kwestię zachowania automatyki przy zmiennych kontrastach omówiliśmy dalej, w części związanej z fotografowaniem.

Poniżej prezentujemy przykładowe nagrania z kamery wgrane na YouTube (na playliście znajdziecie znacznie więcej przykładów). Ze względu na ograniczenia serwisów tego typu (wgrane filmy są przetwarzane, co czasem skutkuje solidną degradacją jakości obrazu), udostępniamy również bezpośrednie linki do dwóch nagrań w oryginalnej nieprzetworzonej wersji (po wejściu na stronę Flickr.com należy film pobrać). Film numer 1 ma rozmiar 203 MB, a film numer 2 rozmiar 241 MB.

Kolejny przykład to film zarejestrowany podczas rowerowej przejażdżki o zmierzchu przez las. Pora była późna, a w lesie naprawdę ciemno, nawet dla oczu rowerzysty. Jedynie w przecinkach, gdy nieco światła słonecznego wpadało pomiędzy drzewami, robiło się na chwilę troszkę jaśniej. Jak widać to graniczne warunki eksploatacji dla testowanej kamery, sytuacja gdy obraz zawiera już bardzo mało szczegółów, a wszystko jest mocno przeprocesowane i rozmyte w wyniku zastosowania wysokiej czułości. Trzeba jednak przyznać, że choć ogólna jakość nagrania niewątpliwie jest bardzo kiepska, to film pozwala mniej więcej zorientować się w tym co się działo. Kilka minut później kamera nie była już w stanie zarejestrować nic poza ciemnym szumem i blaskiem włączonych świateł przednich i tylnych.

Jak już wspomnieliśmy, obudowa kamery pozwala na jej zanurzenie bez konieczności instalowania dodatkowej osłony. Sprawdzian z nurkowania, choć niezbyt głębokiego, wypadł pozytywnie. Po wyjęciu z wody osuszenie kamery nie sprawiało problemów. To jak kamera zachowa się pod wodą zależy w dużym stopniu od przejrzystości wody. W naszym przypadku był to dość mocno zanieczyszczony akwen.

Zdjęcia

Wykonywanie zdjęć to niejako dodana wartość w przypadku kamer sportowych, o czym już wspominaliśmy podczas testu kamerki Toshiba. Jednak testowane iON Air Pro 3 tak wygodnie trzyma się w dłoni i zapewnia spory poziom dyskrecji, że grzechem byłoby nie wykorzystać zalet szerokiego kąta również podczas fotografowania. Kilka sesji zdjęciowych w różnych warunkach pogodowych doprowadziło nas do następujących wniosków.

  • jakość zdjęć utrzymuje się na co najmniej dobrym poziomie, a w słabszym oświetleniu przyzwoicie - oczywiście wszystko w granicach możliwości jakie daje niewielki sensor
  • zdjęcia powiększone na 100% ewidentnie wskazują na przetwarzanie, jednak ich przeglądanie w normalnym nieprzeskalowanym rozmiarze jest bardzo przyjemne, co z tej perspektywy pozwala je ocenić nawet jako bardzo dobre
  • balans bieli potrafi się mylić w pochmurny dzień
  • mocno kontrastowe ujęcia, jak można było się spodziewać, są problemem (boli brak korekty ekspozycji, z drugiej strony jednak to kamerka sportowa a nie aparat, nawet kompakt)
  • zdjęcia wykonane w bardzo słabym oświetleniu są mocno zaszumione, jednak nie odbiegają one jakością od tego co oferuje konkurencja
  • fotografowanie jest wygodne.

Poniżej 10 przykładowych zdjęć wykonanych w słoneczny i pochmurny dzień.

Image
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Zdjęcia z iON Air Pro 3 wypadają dobrze, a nawet bardzo dobrze, gdy mamy dobre oświetlenie, a największym problemem jest nieprawidłowa praca balansu bieli (niestety musimy tu zdać się na automatykę) oraz kłopoty z kontrastowymi scenami. Kamerka, podobnie jak w przypadku trybu wideo, także i podczas fotografowania otoczenia o dużych kontrastach ma problemy z prawidłowym uchwyceniem dynamiki sceny. Ujęcia są albo zbyt jasne, albo zbyt ciemne. Zdarzają się także sytuacje, gdy bez uzasadnienia aparat niedoświetla zdjęcie. Gdy dobrze naświetlone zostały jasne elementy kadru, a problem dotyczy cieni, możemy pokusić się o wyciągnięcie z tych cieni pewnej liczby szczegółów (pomimo iż zdjęcia to tylko JPEG-i). Niewątpliwie od razu zauważalne stają się szumy i wszelkie wady związane z miniaturowym przetwornikiem, ale to niewielka cena za całkiem ładnie wyglądające HDR-podobne zdjęcia. Do internetu na pewno się nadają, a i w bardziej ambitnych zastosowaniach niż obrazek na Facebooku, będą w stanie się obronić.

Na przykładowych zdjęciach po lewej stronie mamy fotkę prosto z kamerki, a po prawej po krótkiej obróbce w Photoshopie, która przede wszystkim polegała na rozjaśnieniu cieni, a czasem dodatkowo na przyciemnieniu świateł i drobnej korekcie kolorystyki. Korekty w niektórych przypadkach były symboliczne (zdjęcia wykonane za dnia, albo w silnym słońcu, albo w pochmurny dzień), a czasem na granicy rozsądku (ciemne ujęcia wykonane o zachodzie słońca pod światło). Efekty oceniamy jako niezłe (a podczas przeglądania na ekranie smartfona jeszcze lepsze), choć od strony technicznej jakości tak przerobionych zdjęć nie można wysoko ocenić. Mimo to mile widziana byłaby możliwość wykonywania takich działań od razu przez oprogramowanie kamery, na przykład w formie trybu HDR. Niestety, na razie takiej opcji w menu nie uświadczymy.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Sporo miejsca poświęciliśmy ujęciom takim jak te powyżej, gdyż iON Air Pro 3 podobnie zachowuje się podczas filmowania. Skoki ekspozycji (ilustruje je poniższe wideo) podczas zmiany kadru z ujęcia, w którym dominuje jasne niebo na ujęcie, w którym to niebo zajmuje niewielki fragment kadru, mają taki sam charakter jak przy zdjęciach. Jednak wymuszenie doświetlania cieni przy ruchomym obrazie to całkiem inne wyzwanie niż w przypadku zdjęć. Na razie w oprogramowaniu sterującym nie znajdziemy tego typu opcji.

Więcej przykładowych zdjęć znajdziecie w albumie na serwisie Flickr.

Podsumowanie i ocena

Czas na podsumowanie. W nasze ręce trafił solidnie wykonany produkt, który, jak nam się wydaje, mógłby potrafić więcej niż pokazał. Jednak to co zobaczyliśmy pozwala nam ocenić iON Air Pro 3 jako kamerę o wysokiej jakości wideo i dobrej jakości zdjęć. Urządzenie najbardziej usatysfakcjonuje osoby oczekujące pełnej automatyki bez zbędnego grzebania w ustawieniach.

Image

Choć poniższe zestawienie zawiera dłuższą listę minusów niż plusów, iON Air Pro 3 Wi-Fi nadal zasługuje na etykietę dobrego i godnego polecenia produktu. Problem leży w niedostatecznym wyeksponowaniu zalet kamery przez producenta i niedopracowaniu oprogramowania. Nie chodzi tu tylko o problemy z komunikacją smartfon-kamera, które nie muszą dotyczyć wszystkich egzemplarzy, ale o brak wielu ustawień w menu, na które ta kamera zasługuje.

Chwalimy iON Air Pro 3 Wi-Fi przede wszystkim za jakość obrazu, wykonanie i wygodę transportu oraz mocowania, a karcimy przede wszystkim za kłopoty z dźwiękiem rejestrowanym w czasie jazdy i zawyżoną naszym zdaniem cenę.

  Opinia redakcji Toshiba Camile X-Sports
  plusy:
wysoka jakość nagrań filmowych
dobra jakość zdjęć w dobrym oświetleniu
wysoki poziom wykonania obudowy  i akcesoriów
(wyjątek adapter PODZ)
wygoda użytkowania
(dotyczy ergonomii uchwytu, transportu i dyskrecji filmowania)
wododporna obudowa
czas pracy około 2,5 godziny - zgodny ze specyfikacją
  minusy:
nie radzi sobie z dźwiękiem w czasie jazdy
brak korekty ekspozycji
automatyka nie radzi sobie z dużymi kontrastami (choć można to do pewnego stopnia skorygować na komputerze)
spadek jakości zdjęć i filmów w słabym oświetleniu
niedopracowana aplikacja mobilna
utrudniony dostęp do złącz
niewymienialny akumulator
nieco zawyżona cena
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 1450 zł
 
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!