CEO Broadcom sugeruje późniejszą premierę iPhone'a 12
Przecieki sugerujące późniejszą premierę nowego iPhone'a pojawiały się już wcześniej, ale trudno było nazywać je wiarygodnymi. Tym razem sytuacja wygląda inaczej, ponieważ w centrum uwagi znalazły się słowa osoby, która nie jest anonimowa. To Hock Tan, CEO Broadcom, czyli firmy zajmującej się produkcją wybranych podzespołów dedykowanych smartfonom Apple (w tym przypadku chodzi o moduły łączności bezprzewodowej).
Omawiając wyniki finansowe Broadcom stwierdził, iż zazwyczaj w III kwartale każdego roku zauważalne były znaczne, dwucyfrowe wzrosty przychodów. W tym roku również są przewidywane, ale dopiero w IV kwartale. Dlaczego? Ponieważ nieco zmieniła się sytuacja związana z „dużym północnoamerykańskim klientem telefonii komórkowej”. Nie jest to jasne określenie, ale bardzo sugestywne, a poza tym Hock Tan w przeszłości określał tak Apple w innych rozmowach.
iPhone 12 opóźniony przez pandemię koronawirusa
Jeśli taki scenariusz będzie miał miejsce to można będzie twierdzić, iż Broadcom, a w konsekwencji także Apple padnie ofiarą pandemii koronawirusa. Przerwy w pracach fabryk, opóźnienia i problemy logistyczne nie pozwolą (także wielu innym formom) na zaplanowane wcześniej terminy wywiązać się ze wszystkich zobowiązań.
A operacja pod kryptonimem premiera iPhone'a 12 jest zakrojona na szeroką skalę. Nie tylko z powodu popularności Apple, ale też z racji faktu, iż najprawdopodobniej zobaczymy aż cztery wersje smartfona.
W normalnych warunkach konferencja Apple spodziewana byłaby we wrześniu. Teraz, i to chyba optymistyczna wersja, należy nastawiać się na październik. Przychylają się do tego także źródła WSJ i Bloomberg.
Źródło: engadget, iphonehacks
Warto zobaczyć również: