Zasada działania matryc OLED opiera się na tym, że każdy piksel jest indywidualnym źródłem światła. W przeciwieństwie do technologii LCD, gdzie podświetlenie jest wspólne dla całego panelu, w OLED-ach czarny kolor oznacza po prostu wygaszenie konkretnych punktów na wyświetlaczu. W ten sposób piksel nie pobiera żadnej energii.
Aby zweryfikować realne korzyści, ustawiłem iPhone'a Air tak, by wyświetlał ten sam zestaw elementów interfejsu w wersji jasnej oraz ciemnej. W obu scenariuszach telefon został pozostawiony z włączonym pokazem slajdów aż do pełnego rozładowania.
Jak możecie zobaczyć na powyższym wideo, różnice w czasie pracy okazały się znaczące:
- tryb jasny - 8 godzin i 50 minut;
- tryb ciemny - 15 godzin i 9 minut.
Oczywiście w codziennym użytkowaniu różnice mogą nie być aż tak spektakularne, bo ciemny interfejs nie jest widoczny przez cały czas, a bardziej wymagające zadania zwiększają choćby zużycie energii przez procesor niezależnie od motywu graficznego. Niemniej ciemny motyw drastycznie obniża energożerność samego ekranu, więc zdecydowawanie warto z niego korzystać.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego. Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.