Jak skutecznie wyciszyć komputer stacjonarny

Twoja karta graficzna pracuje jak suszarka, a dysk terkocze jak mały traktor? Najwyższy czas wyciszyć komputer. Zobacz porady i polecane produkty, dzięki którym pecet przestanie hałasować.

Cichy PC

Image

Wielu z was spędza przed swoimi komputerami długie godziny. Dla niektórych krzesło przed monitorem jest stanowiskiem pracy, dla innych zabawy.  Bez względu jednak na to, co robimy na swoich blaszakach, po jakimś czasie daje się we znaki zmęczenie. Może być ono spotęgowane wieloma czynnikami. Jednym z nich jest hałas, który generuje komputer. Postanowiliśmy wyjść temu naprzeciw i zaproponować kilkanaście rozwiązań, które nie tylko sprawią, że komputery będą pracowały ciszej, lecz także przyniosą ulgę wam - użytkownikom.

Image

Wyciszanie komputera jest sztuką ciągłego dokonywania wyborów. Nie zawsze to tani proces, choć przy odrobinie samozaparcia domowymi sposobami osiągniemy efekt zbliżony do tego, za który musielibyśmy słono zapłacić. Podstawowe i najprostsze elementy to wydatek rzędu kilkunastu złotych. I nie mówimy tu bynajmniej o zakupie stoperów do uszu. ;-)

Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że niektóre zabiegi mogą zmniejszyć potencjalną wydajność komputera. Jednak nie każde rozwiązanie będzie się wiązać z ograniczeniami. Użycie wszelkiego rodzaju mat wytłumiających, gumowych kołków montażowych, czy też wymiana wentylatorów wywoła same pozytywne skutki.

Proces wyciszania podzieliliśmy na następujące części:

Po przeczytaniu tego poradnika sami będziecie mogli odpowiedzieć na pytanie: czy warto wyciszać komputery stacjonarne? Zaczynamy!

Procesor

Co zrobić, gdy po dłuższym (bądź krótszym) czasie obcowania ze sprzętem stwierdziliśmy, że chłodzenie na procesorze pracuje niczym wirnik w śmigłowcu bojowym Apache?

Jeśli uzbieraliśmy określoną ilość funduszy na zakup nowego chłodzenia, wybór jest naprawdę bardzo duży. Specjalnie dla was przygotowaliśmy mini-zestawienie najpopularniejszych rozwiązań oraz porady "na co zwrócić uwagę", żeby pozbyć się denerwujących problemów z hałasem.

Dysponując niewielkim budżetem, w kwocie nieprzekraczającej 100 złotych, powinniśmy zwrócić uwagę na rozwiązania wyposażone w wentylatory 92 mm. Nie gwarantują one - szczególnie na wysokich obrotach - absolutnej ciszy, ale na pewno są rozwiązaniem dużo lepszym od coolerów dołączanych przez producentów procesorów. Postanowiliśmy polecić następujące urządzenia, opierając się na opiniach użytkowników naszego forum i setek zadowolonych klientów w sieci:

Kiedy w portfelach drzemie nieco więcej gotówki, możemy pokusić się o chłodzenie z wentylatorem 120 mm. Oczywiście nie możemy zapominać o produktach sprzedawanych bez dołączanych wentylatorów, które pozostają bardzo wydajnymi, jednak optimum swojej funkcjonalności osiągną dopiero po dokupieniu do nich odpowiednich urządzeń chłodzących. Propozycje prezentujemy w kolejności od najtańszych do tych droższych, przeznaczonych głównie dla entuzjastów.

Kupiliśmy więc swój wymarzony cooler na procesor i jest faktycznie sporo ciszej. Po jakimś czasie stwierdzamy jednak, że głośność, z jaką pracuje wentylator do niego dołączony, nie jest satysfakcjonująca. W tej sytuacji pojawiają się co najmniej dwa możliwe rozwiązania. Pierwszym jest wymiana wentylatora (o czym napiszę teraz kilka słów). Drugim będzie, oczywiście nie w każdym przypadku, wybór chłodzenia pasywnego.

Zakładam, że idąc o krok dalej w stronę ciszy, decydujemy się na 120-milimetrowy wentylator. Na co powinniśmy zwrócić uwagę kupując taki produkt? Jako maniacy ciszy - przede wszystkim na głośność z jaką pracuje, w zależności od swojej prędkości obrotowej. Kwestią indywidualną jest to, jaki hałas jesteśmy w stanie zdzierżyć. Zaryzykuję stwierdzenie, że ten na poziomie 37 dBA przy maksymalnej liczbie obrotów nie powinien przeszkadzać nawet bardzo wybrednym osobom. Najlepsze wentylatory 120 mm na rynku, przy obrotach na poziomie 1200 na minutę emitują hałas w granicach 33 dBA. W tym momencie ważna uwaga: w kwestii emitowanego hałasu nie należy się do końca sugerować danymi prezentowanymi przez producentów. Testy przeprowadzane są w całkowicie innych warunkach, przeważnie przy najniższej możliwej liczbie obrotów. Zamiast tego lepiej poczytać krążące w sieci liczne recenzje i opinie.

Image

Drugim ważnym czynnikiem jest wydajność, którą określa między innymi przepływ powietrza. Przy podanej wcześniej liczbie obrotów satysfakcjonujące wartości rozpoczynają się od 39,6 CFM (67,2 m3/h). Naprawdę wydajne wentylatorki potrafią przedmuchać 68 CFM (116 m3/h).

Warto zadbać także o to, aby wybrany produkt miał gumowe podkładki, które eliminują drgania przenoszone na radiator. Dodatkowym atutem będzie potencjometr montowany na kablu, pozwalający na ręczną kontrolę obrotów.

Wśród dostępnych na rynku popularnych produktów warto wyróżnić:

Idea pasywnie chłodzonego procesora może wydawać się większości z was nietrafiona. Trudno wyobrazić sobie pasywnie chłodzone procesory z rodziny Intel Core i7, które przy chłodzeniu BOX i standardowym taktowaniu potrafią osiągnąć w obciążeniu temperatury w granicach 90 stopni C. Na co powinniśmy zwrócić uwagę, decydując się na tego typu rozwiązanie w wypadku chłodzenia procesora?

Na pewno każdy z nas musi najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie: czy współczynnik TDP procesora jest na odpowiednio niskim poziomie? Jak już wspomnieliśmy wcześniej, chłodzenie pasywne w przypadku nowszych platform, opartych na bardzo wydajnych i przez to ciepłych procesorach (jak Core i7) nie spełni swojego zadania. Podobnie konkurencyjne procesory AMD z serii 9x5 nie należą do najchłodniejszych.  Trzeba pamiętać o tym, że wysokie temperatury nie są dobre dla procesorów i zapewnienie im odpowiednich warunków do funkcjonowania powinno być priorytetem.

Istnieje grupa osób chłodzących w ten sposób na przykład procesory klasy Core 2 Duo z serii e8x00, a na forach pojawiają się liczne zapytania o możliwość zastosowania tego rozwiązania przy procesorach Core i3 (TDP 73 W) oraz Core i5. Śpieszymy z informacją, że pasywnie chłodzone procesory Core i5 rozgrzewają się do ok. 85-87 stopni C (informacje z różnych źródeł), a więc nie są to temperatury bezpieczne.

Image

Chcąc zapewnić odpowiedni obieg powietrza w obudowie potrzebne są również wentylatory, które będą wdmuchiwać chłodne powietrze oraz wydmuchiwać ciepłe. Im więcej ciepła wewnątrz, tym więcej urządzeń będzie potrzebnych do tego, aby w komputerze zapanował przyjemny dla podzespołów chłód. Nie należy zapominać, że rezygnacja z wentylatora jednego urządzenia może wiązać się z potrzebą jego montażu gdzie indziej.

Skorzystać z dobrodziejstw chłodzenia pasywnego mogą natomiast ci, którzy korzystają z komputerów głównie do celów biurowych, które w stosunkowo niewielki sposób obciążają procesor. Specjalnie dla takich jednostek tworzono procesory o poziomie TDP oscylującym w granicach 45 W. Dobrym przykładem takiego procesora mogą być AMD Athlony II X3 w wersjach 400e, 405e, 415e oraz AMD Athlony II X4, których pobór energii wynosi dokładnie 45 W, a same pracują na obniżonym napięciu. Oczywiste jest, że ilość wydzielanego przez nie ciepła jest odpowiednio mniejsza. Konkurencja w podobnej cenie oferuje nieco leciwą już serię dwurdzeniowych procesorów Intel e5x00 o TDP wynoszącym 65 W.

Image

Z procesora ciepło odprowadzać będą miedziane rurki, zwane heatpipe'ami. Przeważnie ich ilość, w połączeniu z odpowiednią konstrukcją i rozmiarem radiatora, przekładać się będzie na wydajność całego układu. Na rynku dostępne są rozwiązania dedykowane pasywnemu chłodzeniu (na przykład Tunic Tower), ale praktycznie każdy cooler można wykorzystać do pasywnego chłodzenia, odczepiając od niego wentylator. Zadajmy sobie jednak wcześniej pytanie: czy przy obecnych, dosyć cichych wentylatorach, warto w tym celu rezygnować z wydajności? Należy też pamiętać, aby sprawdzić uprzednio czy temperatury osiągane pod obciążeniem nie będą za wysokie. Nie zapominajmy o wykorzystaniu odpowiednio wydajnej pasty termoprzewodzącej, którą powinniśmy poprawnie rozprowadzić na powierzchni procesora. Od niej zależeć będzie - w dużym stopniu - efektywność przenoszenia ciepła z procesora na podstawkę i dalej poprzez rurki cieplne na radiator. Polecamy pasty:

Karta graficzna

Jeśli chcemy skutecznie zmniejszyć poziom hałasu emitowanego przez chłodzenie karty graficznej, podobnie jak w przypadku procesora mamy do wyboru kilka rozwiązań. Istotny jest tutaj już sam moment zakupu urządzenia. Zanim zdecydujemy się na konkretny model, przeczytajmy dostępne w internecie testy i zwróćmy uwagę na to, jaki hałas generuje dane urządzenie chłodzące. W przeciwnym razie możemy stać się nieszczęśliwymi posiadaczami sprzętowego synonimu suszarki.

Image

W przypadku nowych i wydajnych kart graficznych, referencyjne chłodzenia przy wysokich obrotach wentylatorów - oscylujących w granicach 80%, nie mówiąc już o obrotach maksymalnych - mogą wyprowadzić z równowagi nawet spokojną osobę. Często dopłacając kilka procent wartości samej karty otrzymamy w zamian ciszę, której tak pragniemy.

Poniżej prezentujemy różnicę w cenach popularnych kart referencyjnych i ich wydajniej chłodzonych odpowiedników. Przy okazji możecie zwrócić uwagę na to, jakie układy chłodzące postanowiliśmy polecić jako alternatywy dla głośnych referentów oraz samemu ocenić, czy różnice w cenie są faktycznie do przełknięcia.

Osobną kwestią jest możliwość wymiany dotychczasowego chłodzenia na inne, już po dokonaniu zakupu karty. Obecnie bardzo często wybór entuzjastów pada na Arctic Cooling VGA Accelero S1 Rev. 2, które kosztuje ok. 80 zł. Pamiętamy tylko, że wymiana fabrycznego chłodzenia wiąże się z utratą gwarancji.

Lista kart, na których zamontujemy Accelero S1 jest długa:

Image

My również  polecamy produkt Arctic Cooling, gdyż nawet pasywnie jest w stanie bez problemu schłodzić większość obsługiwanych kart. Gdy wydajność nie będzie satysfakcjonująca, dołożymy wentylator i ten na pewno obniży temperatury, kosztem oczywiście błogiej ciszy. Czy jednak pasywne chłodzenie kart graficznych jest dobrym pomysłem? Jakie karty chłodzi się pasywnie?

Image

Najwydajniejszymi dostępnymi obecnie na rynku kartami, sprzedawanymi z pasywnym chłodzeniem, są Gigabyte GeForce 9800 GT SilentCell oraz Radeon 4850 Gigabyte SilentCell . Ich wydajność nie rzuca na kolana, jednak same karty radzą sobie całkiem nieźle w większości gier. W maksymalnym obciążeniu 9800 GT osiąga 69 stopni, w spoczynku nie przekracza 49. W wypadku HD 4850 jest to odpowiednio 84 i 45 stopni. Jeśli gramy okazjonalnie bądź bardziej niż na najwyższych detalach w grach zależy nam na ciszy, to takie karty są bardzo dobrym rozwiązaniem. Nie ma jednak róży bez kolców. Karty kosztują po 579 zł, a to kwota, za jaką kupimy już karty nowszej generacji.

Jeśli chodzi o karty do komputerów biurowych, to wybór jest ogromny. Wymienimy tutaj:

Trzeba zastanowić się też, czy do takich komputerów nie lepiej skorzystać z grafiki zintegrowanej w płycie głównej, bądź nowszym procesorze Intela z serii i5 lub i3.

Obudowa

Możliwości wyciszenia obudowy jest całe mnóstwo. Oczywiście sporo zależy od tego, czy zdecydowaliśmy się na zakup odpowiedniego modelu. Istnieją co najmniej dwie cechy związane z poziomem hałasu, na które trzeba zwrócić uwagę. Są to możliwość zamontowania odpowiedniej ilości wentylatorów, które poprawią obieg powietrza, oraz to, czy blacha jest na tyle gruba, by tłumić drgania przenoszone na nią przez podzespoły znajdujące się wewnątrz. Polecamy:

Jeżeli jest już za późno, nasz wybór nie był najlepszy i obudowa bardzo rezonuje, nie lękajcie się, gdyż spieszymy z kolejnymi podpowiedziami. W takiej sytuacji uratować cię mogą maty wyciszające. Niestety koszt maty bitumicznej dedykowanej wyciszaniu komputera to koszt od 99 złotych wzwyż za kilka arkuszy o różnych rozmiarach. Producentami, którzy specjalizują się w takich matach są Be Quiet! oraz Factal Design. Natomiast miłośnikom bardziej ekonomicznych rozwiązań proponujemy wykorzystanie mat wytłumiających stosowanych w... motoryzacji. Koszt będzie kilka razy niższy – wystarczy dobrze poszukać.

Image

Gdy obudowa stoi na podłożu sztywnym, a producent postanowił zrezygnować z gumowych nóżek, możemy zakupić je na własną rękę. Wyeliminujemy w ten sposób ewentualny hałas wywołany przez drgania przenoszone z obudowy. Prostszym rozwiązaniem będzie położenie obudowy na dywanie, albo na kawałku grubego, miękkiego materiału.

Kolejnym krokiem w kierunku osiągnięcia ciszy absolutnej powinno być sprawdzenie, czy wszystkie wentylatory, które wdmuchują i wydmuchują powietrze z obudowy, muszą pracować na maksymalnych obrotach. Często wentylatory pracują tak szybko, jak tylko potrafią, podczas gdy sprzęt wewnątrz nie grzeje się na tyle, by było to wymagane. Spróbujmy zmniejszać stopniowo ich prędkość za pomocą programów takich jak SpeedFan, sprawdzając jednocześnie, czy temperatura podzespołów w środku drastycznie nie wzrasta. Czasem kosztem 1 czy 2 stopni warto przeprowadzić taki zabieg.

Image

Jeśli mimo tego słyszymy dość spory hałas, to winowajcą może być mizerna jakość wykonania samych urządzeń chłodzących. Ich najczęstszą wadą są głośno pracujące łożyska. W takim wypadku rozważyć możemy zakup proponowanych przez nas wentylatorów do chłodzenia procesorów. Oczywiście do stworzenia dobrej cyrkulacji powietrza powinny wystarczyć nawet najtańsze z nich. Przy zakupie należy zwrócić uwagę, czy dołączone są do nich gumowe kołki montażowe.

Image

Zasilacz

Jeśli podczas zakupu zasilacza nie zwróciliśmy uwagi na nic poza jego mocą, zrobiliśmy pierwszy błąd. Na ogół zasilacze, które określamy mianem no-name'owych wyposażane są w wentylatory pracujące ze stałą prędkością, ze słabej jakości łożyskami. Abstrahując nawet od ich mizernej kultury pracy i wydajności.

Najbardziej efektywnym rozwiązaniem dla osób chcących wyciszyć swój komputer są zasilacze wyposażone w wentylator o rozmiarze co najmniej 120 mm (jeden z wyjątków: Scythe Kamariki z 80 mm, który nie emituje nieprzyjemnych dźwięków). Im wentylator większy, tym wolniej będzie musiał się kręcić, aby z powodzeniem obniżyć temperaturę układu.

Do cichych i wydajnych zasilaczy możemy na pewno zaliczyć:

Co zrobić, gdy nie stać cię na zakup nowego zasilacza, a chcesz nieco wyciszyć stary? Wystarczy wymienić wentylator, który jest zapewne sprawcą problemu. Powinniśmy jednak uważać, gdy zasilacz jest na gwarancji, ponieważ jakakolwiek wewnętrzna ingerencja wiązać się będzie z jej utratą. Sam proces wymiany jest nieskomplikowany – wystarczy odpowiedni wentylator zamocować w miejsce starego i podpiąć go pod zasilanie wewnątrz urządzenia. I tyle – obniżyliśmy hałas o parę decybeli.

Idąc o krok dalej można szukać zasilaczy pasywnych. Ich wybór jest stosunkowo niewielki. Polecamy stosować zasilacze pasywne jedynie w komputerach biurowych oraz takich, które nie wycisną z nich siódmych potów ze względu na dużą emisję ciepła. Komputery pracujące jako serwery domowe zrobią z nich naprawdę dobry użytek. Tak naprawdę, zasilacze pasywne są już raczej reliktem minionych czasów, który swoje odejście w zapomnienie zawdzięcza głównie wygórowanym cenom. Obecnie jednym z niewielu pasywnych zasilaczy o większej mocy jest Silent Power SP-600-R10 600 W, za który przyjdzie nam zapłacić ok. 279 zł.

Kompromisowym wyjściem z sytuacji są zasilacze półpasywne, które pod niewielkim obciążeniem (do 25%) chłodzone są pasywnie. Gdy obciążenie ulega zwiększeniu, uruchamia się wentylator chłodzący aktywnie. Cena jest dość wysoka, można rzec odstraszająca – przykładowo za Seasonic SS-650KM X-650 X-Series 650W zapłacimy co najmniej 569 zł.

Image

Dysk

Przy zakupie dysku staniemy przed wyborem: dysk twardy czy SSD?. Obecnie na rynku coraz popularniejsze (aczkolwiek drogie) są dyski SSD. Jeżeli nie przeszkadza ci ich koszt, to po zakupie odwdzięczą się one bezszelestną pracą. Dyski SSD nie emitują po prostu żadnego hałasu - nie mają żadnych części mechanicznych.

Jako że za dysk tego typu, o standardowej obecnie pojemności 500 GB, przyszłoby zapłacić kilka tysięcy złotych, to sposobów na błogą ciszę powinniśmy poszukać raczej gdzie indziej. Najpopularniejszymi obecnie dyskami talerzowymi, które zapewniają cichą pracę, są:

Co zrobić jednak, gdy na nowy dysk nas nie stać, albo przeszkadza chrobotanie nawet w najcichszych dyskach na rynku? Po pierwsze sprawdźmy, czy dysk pracuje w optymalnej dla siebie orientacji. Spora część urządzeń nie lubi pracować w pozycji pionowej. Kupując obudowę upewnijmy się więc, że dyski montowane są wewnątrz w poziomie.

Kolejnym krokiem może być montaż dysku przy pomocy specjalnych szyn i kołków wykonanych z gumy, które zapobiegają przenoszeniu drgań na obudowę. Koszty tego typu akcesoriów oscylują w granicach 40 zł, a za przykład może posłużyć Sharkoon HDD Vibe-Fixer III -5.25 w cenie 39 zł.

Image
Image

Jeśli wolimy sami i domowym sposobem osiągnąć ten efekt, możemy umieścić dysk twardy na zwykłych gumkach w sposób zaprezentowany na zdjęciu poniżej.

Image

Wszystkich zainteresowanych tym, jak krok po kroku jak osiągnąć taki efekt, zapraszamy do poradnika stworzonego przez jednego z użytkowników benchmark.pl.

Innym sposobem jest umieszczenie dysku w specjalnej obudowie o rozmiarach napędu optycznego, wyłożonej od wewnątrz materiałami dźwiękoszczelnymi. Testy dowodzą, że taki zabieg potrafi zmniejszyć hałas o około 85%. Kieszenie sprzedawane są w przeróżnych, choć na ogół względnie wysokich cenach. Przykładowo, za popularnego Scythe Quiet Drive zapłacimy 149 zł.

Image

Regulatory i panele

Kontrolerów obrotów jest cała masa i tylko od naszych potrzeb zależeć będzie to, na który z nich się zdecydujemy. Urządzenia tego typu są świetnym rozwiązaniem dla osób, które wewnątrz komputerów mają kilka wentylatorów kontrolujących przepływ powietrza w obudowie. Za ich pomocą nie tylko sprawimy, że będzie ciszej. Dodatkowym atutem będzie możliwość dostosowania prędkości, z jaką będą pracować, do aktualnie panujących warunków.

Rynek obfituje w urządzenia z wyświetlaczami, bez wyświetlaczy, montowane do zatok 3,5”, 5,25”, czy też swobodnie wiszące wewnątrz obudowy. Panele sterujące oferują możliwość podpięcia od jednego do kilku wentylatorów. Najprostsze, bez wyświetlacza, pod które podepniemy jeden wentylator dostępne są w cenie ok. 15 zł. Należy się jednak zastanowić, czy w wypadku gdy potrzebujemy jedynie jednego kontrolera obsługującego jedno urządzenie, nie lepiej kupić wentylatora z dołączonym potencjometrem. Zaoszczędzimy wtedy nie tylko pieniądze, ale i nieco miejsca.

cena: 20 zł

Bardzo popularne obecnie kontrolery obrotów Scythe Kaze Q (koszt około 60 złotych), montowane w zatoce 3,5”, pozwolą na regulację obrotów 4 wentylatorów (zakres 0 – 10 tysięcy RPM). Niestety nie mają wyświetlacza, dlatego monitoring temperatur musi następować z poziomu systemu operacyjnego.

Image

Scythe Kaze Q

cena: 59 zł

Za urządzenia z wyświetlaczem, firm takich jak Aerocool, Scythe, Antec, Zalman, Cooler Master, czy Lian Li, trzeba zapłacić grubo ponad 100 zł. Każdy z was musi zdecydować, czy walory wizualne są dla niego istotne na tyle, aby wydać więcej pieniędzy. Oczywistą rzeczą jest fakt, że rozwiązania droższe wcale nie działają lepiej, jako że są to urządzenia z natury nieskomplikowane. Warto dodać, że niektóre z nich mają funkcję ostrzegania użytkownika przed wysokimi temperaturami alarmem dźwiękowym.

Image

Aerocool Modern-V

cena: 185 zł

Dla osób, które nie chcą wydawać pieniędzy pozostają programy do kontrolowania obrotów z poziomu systemu, takie jak na przykład SpeedFan. Urządzenia, które nie mają systemu kontroli obrotów (PWM) niestety będą pracować na swoich domyślnych obrotach i za pomocą oprogramowania tego nie zmienimy.

Chłodzenie wodne

Jeśli wszystkie inne metody na wyciszenie komputera zawiodły, a chłodzenie pasywne nie jest dla nas wyjściem ze względu na fakt, że chcielibyśmy wycisnąć z procesora czy kart graficznych maksymalny potencjał, to jedynym wyjściem jest chłodzenie wodne. Niestety, to wyjście jedynie dla osób z zasobnym portfelem, jako że koszt układów bardzo często wynieść może grubo ponad tysiąc złotych.

Image
Image

Niewątpliwą zaletą takiego chłodzenia będzie absolutna cisza oraz znaczne zwiększenie potencjału OC. Obecnie większość rekordów w podkręcaniu bije się właśnie na tego typu chłodzeniu (lepsze wyniki można jedynie osiągnąć przy chłodzeniu azotem).

Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że ceny komponentów są grubo zawyżone. Chęć wyciągnięcia z portfela komputerowych maniaków kilkuset złotych nawet za najprostszy element woła o pomstę do nieba. Najtańsze zestawy na procesor można wprawdzie kupić już za 299 zł, jednak z chłodzeniem wodnym z prawdziwego zdarzenia i ich wydajnością nie mają one wiele wspólnego.

cena: 300 zł

Ze względu na fakt zastosowania dwóch wentylatorów, Corsair H50 niekoniecznie jest cichszy od wydajnych coolerów przystosowanych do chłodzenia powietrzem. Producenci również dostrzegają potrzeby maniaków ciszy i OC, wydając na rynek karty graficzne z fabrycznie montowanym chłodzeniem wodnym. Dobrym przykładem może być GTX 480.

cena: 2400zł

Jeżeli jesteście zainteresowani chłodzeniem wodnym, odsyłam was do artykułu, gdzie dowiedziecie się wszystkiego od podstaw. Jego lektura z pewnością pozwoli zdecydować, czy jest to coś, co was zainteresuje.

Image

Podsumowanie

Jeśli dobrnęliście do tej części artykułu, nie powinniście mieć już żadnych wątpliwości. Pecety warto wyciszać. Działanie takie sprawi, że czas przed komputerem spędzicie w lepszych humorach, gdyż wszelkie niepożądane dźwięki zostaną zredukowane. Każdy z was teraz już zapewne wie, co poczyni w kierunku zaprowadzenia w swojej maszynie ciszy absolutnej. Nawet początkujący nie będzie miał problemów z samodzielnym wcieleniem w życie przynajmniej części z tych propozycji.

Przy wyciszaniu musimy pamiętać o kilku złotych zasadach. Utrzymanie porządku w obudowie jest pierwszym, co powinniśmy zrobić, jeszcze przed zabraniem się do wymienionych w artykule czynności. Duże ilości kurzu sprzyjają powstawaniu wysokich temperatur, te zaś sprawiają, że systemy chłodzące pracują odpowiednio głośniej. Wybór odpowiedniej pasty ma kluczowe znaczenie, bo dobrze dobrana obniży znacznie temperatury, co z kolei spowoduje, że wentylator będzie mógł pracować z mniejszą liczbą obrotów.

Image

Różnice w temperaturach w momencie zastosowania elementów chłodzenia pasywnego będą znaczne, co oczywiście spowoduje zmniejszenie wydajności poprzez obniżenie potencjału OC. Nie każdy jednak podkręca swój procesor, czy też kartę graficzną, i nie każdy potrzebuje zatrważającej wydajności. Karty graficznie chłodzone pasywnie czy pasywne zasilacze to dobry wybór do komputerów biurowych, serwerów i zestawów Media Center.

Redukując hałas nie musimy za wszelką cenę skupiać się na podzespołach, na których przeprowadzane zmiany wiązać się będą z ujemnymi skutkami. Zastosowanie niskoobrotowych wentylatorów o rozmiarach 120 mm i większych to idealne rozwiązanie sprzyjające ciszy, które nie niesie ze sobą żadnych negatywnych konsekwencji.

Image

Wbrew pozorom nie trzeba wielkich pieniędzy i ogromnych inwestycji w ekstrema pokroju chłodzenia wodnego. Zmiany poczynić można nawet z zerowym budżetem: wystarczy mieć nieco chęci i odrobinę czasu. Bardzo ważnym momentem i często kluczowym w kwestii tego, ilu poprawek będziemy musieli dokonać, jest moment zakupu. Często warto zastanowić się kilka razy, przeanalizować dostępne opcje i zapłacić np. 20 złotych więcej, mając do wyboru cichszy i wydajniejszy niereferencyjny system chłodzenia.

W czasach, w których hałas jest wszechobecny, każdy z was powinien pozwolić sobie na odrobinę „luksusu”, jakim bez wątpienia jest posiadanie cichego peceta!

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE