Wymiana dysku SSD w komputerze
Niegdyś dyski SSD były horrendalnie drogie i tylko nieliczni mogli sobie pozwolić na takie usprawnienie komputera. Czasy te na szczęście minęły, bo ceny nośników zdążyły spaść do tak niskiego poziomu, że obecnie nie są one niczym nadzwyczajnym i mogą sobie na nie pozwolić nawet mniej zamożni klienci – zwłaszcza na modele o pojemności 120 - 128 GB. Bardzo dużą popularnością cieszą się także modele 240 - 256 GB.
Dlaczego warto wymienić dysk HDD na SSD?
No dobrze, ale dlaczego warto wymienić dysk HDD na SSD? Wszystko sprowadza się do zasady działania SSD – talerze magnetyczne zastąpiono tutaj pamięciami półprzewodnikowymi, które zapewniają dużo wyższą wydajność i znacznie krótszy czas dostępu do danych. W efekcie możemy liczyć na lepszy komfort pracy z komputerem, a także szybsze uruchamianie systemu i aplikacji (w tym także gier).
Dyski SSD przy okazji oferują mniejszy pobór energii elektrycznej i są odporne na wstrząsy, a dodatkowym atutem jest nierzadko mniejszy rozmiar i waga. Cechy te dają konkretną przewagę w urządzeniach mobilnych, gdzie oprócz wydajności liczy się właśnie mobilność i jak najdłuższy czas pracy na wbudowanej baterii.
Nośniki SSD nie są idealne... jeszcze
Obecnie największą wadą dysków półprzewodnikowych jest stosunek ceny do pojemności oraz sama pojemność, gdzie przegrywają z tradycyjnymi dyskami talerzowymi (HDD) – charakteryzującymi się wyższą pojemnością i niższym kosztem po przeliczeniu na GB. Branża jednak stale się rozwija, więc w perspektywie kilku lat możemy spodziewać się napędów SSD dorównujących lub nawet przewyższających pojemnością dyski HDD. Ceny z roku na rok też są coraz niższe i prognozuje się nawet zrównanie ich z dyskami HDD.
Tak przynajmniej wygląda teoria, ale postanowiliśmy to sprawdzić w praktyce na przykładzie niedrogiego modelu Plextor M6V o pojemności 256 GB.
Na kolejnych stronach pokażemy, jak wymienić w komputerze dysk HDD na SSD oraz sprawdzimy na jaki wzrost wydajności możemy liczyć – również dzięki zastosowaniu autorskiej technologii PlexTurbo 3.0. Poradnik ten kierujemy do mniej doświadczonych czytelników - nie każdy jest takim sprzętowym wymiataczem, jak starzy wyjadacze benchmark.pl ;-).
Platforma testowa
System operacyjny i sterowniki:
- System operacyjny: Windows 8.1 64-bit
- Intel Graphics Driver 15.36
Montaż krok po kroku
Przed przystąpieniem do pracy warto zadbać o porządek i odłączyć wszystkie przewody od komputera. Nie zapomnijcie też rozładować ładunków elektrycznych - jeżeli nie macie specjalnej opaski na rękę i maty elektrostatycznej, wystarczy dotknięcie uziemionego elementu (np. grzejnika).
Na początku musimy przygotować nowy dysk SSD i narzędzia wymagane do pracy - w tym przypadku wystarczy śrubokręt krzyżakowy. Esteci dodatkowo mogą zaopatrzyć się w kilka opasek zaciskowych do ułożenia przewodów. W celu wymiany dysku, najpierw trzeba dostać się do wnętrza komputera - w tym celu odkręcamy śrubki mocujące boczną ściankę obudowy i pewnym ruchem odsuwamy ją do tyłu.
Następnie musimy zlokalizować zatoki przeznaczone dla dysków twardych - zwykle są one usytuowane w przedniej części obudowy
Stary dysk HDD możemy wyjąć z komputera, a w jego miejsce wstawić szybkiego SSD. Operację demontażu zaczynamy od odpięcia przewodu zasilającego i sygnałowego.
Następnie wyjmujemy lub odkręcamy stary dysk od koszyka. Zamiast starego dysku montujemy nowy SSD.
Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby stary HDD pozostawić jako pojemny magazyn danych, a nośnik półprzewodnikowy zainstalować w innej wolnej zatoce.
Jeżeli producent przewidział miejsca montażowe dla 2,5-calowych dysków twardych, to śmiało możemy tam zamontować nasz nowy dysk SSD. Często możemy się również spotkać z uniwersalnymi koszykami, przystosowanymi do montażu dysków 2,5- i 3,5-calowych (jak na zdjęciu powyżej).
W innym przypadku będziemy musieli skorzystać ze specjalnego adaptera - przykręcamy do niego nośnik SSD, a następnie montujemy go w zatoce przeznaczonej dla dysków 3,5-calowych. Część producentów dodaje taki adapter w zestawie, natomiast w pozostałych przypadkach trzeba go dokupić za kilka złotych we własnym zakresie.
Konieczne jest jeszcze podłączenie dwóch przewodów do nowego dysku - zasilającego i sygnałowego.
Przewód zasilający jest szerszy, a sygnałowy węższy. Obydwie wtyczki zostały skonstruowane w ten sposób, że nie można ich źle podłączyć. Kabel sygnałowy podłączamy do wolnego złącza SATA 6 Gb/s na płycie głównej.
Jeżeli nasza obudowa daje takie możliwości, warto zadbać o estetyczne ułożenie przewodów. Na koniec zamykamy obudowę i podłączamy wszystkie przewody z komputera.
Pozostało jeszcze ustawić uruchamianie systemu operacyjnego z dysku SSD. W tym celu zaraz po uruchomieniu komputera przechodzimy do menu UEFI (zazwyczaj klawisz F2 lub DEL).
Odnajdujemy funkcję odpowiedzialną za kolejność przeszukiwania dysków twardych w poszukiwaniu systemu (BOOT) i wybieramy dysk SSD jako priorytetowy. Pozostało zapisać wprowadzone zmiany i zainstalować system operacyjny lub sklonować zawartość starego dysku na nowy (np. za pomocą pakietu Acronis True Image).
Testy wydajności
Poradziliśmy sobie z montażem nośnika w komputerze, a zatem pora porównać wydajność dysku HDD i SSD - w tym celu wykorzystaliśmy leciwego WD Caviar Blue 320 GB. W poradniku skupiliśmy się na testach rzeczywistych, które pozwolą lepiej zobrazować realne korzyści wynikające z takiej modernizacji komputera. Pasjonatów testów syntetycznych odsyłamy natomiast do recenzji modelu Plextor M6V 256 GB, gdzie mieliśmy okazję porównać go z dyskami półprzewodnikowymi innych producentów.
Procedura pomiaru czasu instalacji systemu i ładowania systemu/gier nie jest powtarzalna, dlatego też wszystkie testy wykonaliśmy trzy razy, a następnie wyciągnęliśmy średnią.
Uruchamianie systemu Windows 8.1 - [s] mniej = lepiej
O ile przy instalacji systemu różnica jest niewielka, to przy jego uruchamianiu korzyści wynikające z "przesiadki" na pewno będą odczuwalne (czas mierzyliśmy od naciśnięcia przycisku włączenia komputera do pojawienia się pulpitu).
DiRT Rally: Baumholder Germany - Frauenberg - [s] mniej = lepiej
Różnica w czasie ładowania tras jest ogromna - nowszy dysk pozwala skrócić go ponad o połowę.
Fallout 4 - Dobre Sąsiedztwo - [s] mniej = lepiej
Podobnie wygląda sytuacja w najnowszym Falloucie, gdzie mapy potrafią się ładować naprawdę długo. SSD skraca ten czas do akceptowalnego poziomu.
Sleeping Dogs - Midtown - [s] mniej = lepiej
Sleeping Dogs to z kolei taka gra, gdzie ładowanie poziomów trwa naprawdę krótko. Różnica między dyskiem HDD a SSD jest obecna, ale aż tak bardzo jej nie odczujemy.
Thief - Targ Kamieniarzy - [s] mniej = lepiej
Na koniec najnowszy Thief, gdzie poziomy są bardzo zróżnicowane - niektóre ładują się kilkanaście sekund, natomiast inne blisko pół minuty. Mimo wszystko różnica z przesiadki na SSD nie jest kolosalna.
Testy z technologią PlexTurbo 3.0
Dodatkowym atutem dysków Plextor M6V jest technologia PlexTurbo, która pozwala jeszcze bardziej przyspieszyć nośnik. Rozwiązanie to bazuje na specjalnych algorytmach, które wykorzystują pamięć RAM do buforowania najczęściej używanych danych – dzięki temu dysk minimalizuje cykle zapisu komórek i zwiększa swoją żywotność, a komputer może szybciej wykonywać dane operacje. PlexTurbo nie wpływa jednak na pojemność nośnika.
Najnowsza wersja pakietu potrafi już obsłużyć kilka dysków. Dodatkowo producent wprowadził możliwość konfiguracji szybkości oczyszczania i pojemności pamięci podręcznej – użytkownik może przydzielić do 16 GB pamięci, przy czym nośniki z serii M6V obsługują jej maksymalnie 1 GB. Nie zapomniano też o zabezpieczeniu przed utratą danych w przypadku zaniku zasilania.
Aktywowanie technologii PlexTurbo 3 specjalnie nie skróciło czasu ładowania systemu - można powiedzieć, że ładował się on równie szybko (czas mierzyliśmy od naciśnięcia przycisku włączenia komputera do pojawienia się pulpitu). Podobnie wygląda sytuacja w najnowszej części serii DiRT - aktywacja funkcji PlexTurbo 3 praktycznie nie przynosi żadnego wzrostu wydajności. Nie należy się więc należy spodziewać przyśpieszenia w absolutnie każdym przypadku.
Fallout 4 - Dobre Sąsiedztwo - [s] mniej = lepiej
Fallout 4 potrafi wykorzystać funkcję buforowania danych, co przełożyło się na jeszcze szybsze wczytywanie poziomów.
Sleeping Dogs - Midtown - [s] mniej = lepiej
Technologia PlexTurbo pozwoliła jeszcze bardziej skrócić czas ładowania poziomów w Sleeping Dogs - możemy "uciąć" mniej więcej sekundę.
Thief - Targ Kamieniarzy - [s] mniej = lepiej
Ostatnia gra też wykorzystała pamięć podręczną, ale ogromnego skrócenia czasu ładowania poziomów nie powinniśmy się spodziewać.
SSD czy HDD?
Czy warto wymienić stary dysk HDD na nowy SSD? Oczywiście - nie ma ku temu nawet najmniejszych wątpliwości, bo różnica w działaniu komputera będzie widoczna gołym okiem. Zyskamy na komforcie pracy oraz szybkości ładowania systemu, gier i aplikacji. W niektórych przypadkach czas skrócił się blisko o połowę. Ponadto możemy liczyć na cichszą pracę (dyski półprzewodnikowe są całkowicie bezgłośne), a w przypadku urządzeń mobilnych także odciążenie konstrukcji i dłuższą pracę na wbudowanej baterii.
Dodatkowym atutem niektórych modeli jest funkcja buforowania danych w obszarze pamięci operacyjnej – przykładem tutaj jest właśnie technologia PlexTurbo. Funkcja ta pozwala nie tylko dodatkowo przyspieszyć ładowanie aplikacji, ale też zatrzymać proces zużycia komórek pamięci. Mimo wszystko i tak nie powinniśmy się martwić o żywotność obecnych nośników, co potwierdza nasz test wytrzymałości dysków.
Problemem nie jest również cena, bo mimo szalejącego kursu dolara, dyski półprzewodnikowe są dostępne w przystępnych cenach - modele o pojemności 120 – 128 GB nie są już takim wydatkiem jak 3 – 5 lat temu i obecnie można je kupić już za nieco ponad 200 złotych. Dysk Plextor M6V 128 GB można kupić już za 229 złotych. Wprawdzie nośnik o takiej pojemności raczej nie pomieści wszystkich danych, ale świetnie sprawdzi się jako dysk systemowy z najważniejszymi aplikacjami.
Nieźle wypadają też modele o pojemności 240 – 256 GB, bo bez problemu można je „dorwać” za niecałe 400 złotych. Testowany Plextor M6V 256 GB jest obecnie dostępny w cenie od 389 złotych.
Prognozy na najbliższe lata zapowiadają się całkiem obiecująco, bo powinniśmy się spodziewać jeszcze pojemniejszych i wydajniejszych konstrukcji – wszystko oczywiście przy jeszcze bardziej „topniejących” cenach. Cóż, wygląda na to, że czasy dysków talerzowych powoli odchodzą w niepamięć.