Kształt Ziemi nie jest stały. Bieguny unoszą się szybciej niż dawniej

Ziemia nie ma kształtu idealnej kuli, a jej "geometria" i pole grawitacyjne zmieniają się wraz z przemieszczaniem się mas na powierzchni planety. Najnowsze analizy pokazują, że w ostatnich dekadach jedne miary sugerują spadek spłaszczenia, podczas gdy inne wskazują trend przeciwny – i oba można wyjaśnić tymi samymi procesami fizycznymi.
Ziemia w nocyZiemia w nocy
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Geolog Christopher Kotsakis z Uniwersytetu Arystotelesa w Salonikach przeanalizował dane, z których wynika, że zmiany kształtu Ziemi zachodzą szybciej, niż wcześniej zakładano. W jego ustaleniach kluczowe jest przyspieszenie unoszenia się regionów polarnych, którego tempo miało się podwoić w ciągu ostatnich 20 lat. Zjawisko wiąże się z topnieniem lodu na biegunach i wędrówką ogromnych mas wody, co zmienia rozkład obciążenia skorupy.

Choć w codziennym doświadczeniu Ziemia sprawia wrażenie niezmiennej, w skali geologicznej jej powłoka wykazuje znaczną podatność na deformacje. Ruchy płyt tektonicznych, przemieszczanie kontynentów czy długotrwałe odkształcenia powierzchni są naturalną częścią funkcjonowania planety. Gdy w danym obszarze gromadzi się masa, podłoże może się obniżać, a po jej ubytku – stopniowo wracać ku górze.

Znanym przykładem takich zmian jest izostatyczna adaptacja polodowcowa obserwowana tam, gdzie po ostatniej epoce lodowcowej zniknęły wielkie lądolody. Skorupa może unosić się jeszcze przez tysiące lat po ustąpieniu lodu, ponieważ system dąży do równowagi obciążeń. Obecnie dodatkowym czynnikiem są szybko kurczące się lodowce m.in. na Grenlandii oraz w Antarktyce, co wprowadza kolejną, współczesną redystrybucję mas.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek

Kotsakis, opierając się na danych GNSS z lat 1997–2015, wskazał konkretne tempo zmian: w rejonach polarnych wznoszenie się powierzchni miało wzrosnąć z 0,5 mm do 1 mm rocznie w okresie krótszym niż dwie dekady. Jednocześnie w strefach równikowych notuje się zapadanie skorupy – również coraz szybsze. Suma tych ruchów oznacza, że zewnętrzna, skalista powłoka Ziemi staje się mniej spłaszczona.

Inny obraz przynoszą badania dotyczące geopotencjału Ziemi, czyli kształtu jej pola grawitacyjnego. W publikacji w "Journal of Geophysical Research: Solid Earth" opisano, że geoida staje się coraz bardziej spłaszczona, a więc w kierunku przeciwnym do trendu obserwowanego dla litosfery. Rozbieżność ma wynikać z przenoszenia wielkich ilości wody z obszarów topniejących lodowców ku niższym szerokościom geograficznym, co zmienia rozkład masy i prowadzi do innych deformacji niż te widoczne w samej skalnej powłoce.

Christopher Kotsakis zaznaczył, że przeciwstawne wrażenie jest pozorne: różne miary opisują inne aspekty systemu Ziemi, a ich jednoczesne występowanie można pogodzić prawami fizyki. Jak ujął to w publikacji: "Choć to zachowanie może wydawać się sprzeczne w zestawieniu z jednoczesnym zmniejszaniem się spłaszczenia litosfery, oba efekty są fizycznie zgodne".

Wieloletnie obserwacje pokazują, jak istotne jest równoczesne śledzenie zmian w deformacjach powierzchni oraz w polu grawitacyjnym planety. Dopiero zestawienie tych dwóch perspektyw pozwala lepiej zrozumieć dynamikę procesów geologicznych, które stale przekształcają Ziemię. Wyniki analiz opublikowano w "Journal of Geophysical Research: Solid Earth".

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ