Nie dojrzałeś do składanych ekranów? LG G8X ThinQ Dual Screen
Smartfon, którego zakup bez dedykowanego etui będzie niewybaczalnym błędem. To alternatywne i tańsze rozwiązanie od pierwszych smartfonów, które mają elastyczne i składane ekrany.
Dwa sposoby na smartfon - bez lub z etui Dual Screen
W naszych pierwszych wrażeniach tuż po polskiej premierze LG G8X ThinQ z Dual Screen próbowałem przekonać was, ale też siebie, do korzyści płynących z dwóch ekranów w smartfonie. Teraz po kilku tygodniach spędzonych w jego towarzystwie widzę sprawy o wiele jaśniej. Czy inaczej? Oto recenzja LG G8X ThinQ, świetnego smartfona, który ma równie świetne etui Dual Screen dostępne w komplecie jeśli tego zechcemy i za to zapłacimy. Tanio nie jest.
Seria LG G czyli smartfony zaliczane do flagowców przez tego producenta obdarzyła nas kilkoma bardzo fajnymi konstrukcjami. Bardzo mile wspominam LG G4, potem LG G6, które miałem okazję dla was recenzować. To smartfony, które można było określić mianem bardzo porządnych, bez poważniejszych braków, z wysokiej jakości podsystemem fotograficznym. Seria LG G8 to ponownie skok o dwie generacje w przód, ale jak już przekonaliśmy się w przypadku różnych wersji LG G7, ponownie kilka różnych wariantów smartfonów.
LG G8X ThinQ to już trzeci model z serii G8
Najpierw dostaliśmy, a raczej mogliśmy popatrzeć się na niego przez szybkę, LG G8, który jest najbardziej ewolucyjnym krokiem wprzód względem G6, a potem G7 ThinQ. Do Polski trafił LG G8S ThinQ z ekranem o zredukowanej do FullHD+ rozdzielczości, ale z trzeba obiektywami (ultraszerokim, normalnym i tele).
Najpóźniej na całym świecie i w Polsce zadebiutował trzeci wariant LG G8X ThinQ. Wygląda jak krok w tył względem LG G8S ThinQ, ale jak się domyślacie przeznaczenie LG G8X ThinQ jest trochę odmienne, dlatego oceńmy go tak jakby nie było innych gieósemek na rynku. Pomijam też LG V50 ThinQ Dual Screen, który jest u nas niedostępny.
LG G8X ThinQ - smartfon z bliska
LG G8X ThinQ wyróżnia się minimalistyczną obudową, podobnie jak większość dzisiejszych smartfonów. Jest prawie symetryczny. Ekran nie ma żadnych zakrzywień na krawędziach, przedni aparat umieszczony jest w klasycznym (można dziś tak już powiedzieć) wycięciu. Na tylnej ściance mamy nie wystające ponad jej płaszczyznę dwa obiektywy aparatów i podwójny LED doświetlający.
Przód (ekran) i tył jest szklany (Gorilla Glass 6 i Gorilla Glass 5), a krawędzie wykonane zostały z aluminium. Są one zaokrąglone, a w miejsca łączenia z tylną i przednią ścianką daje się wyczuć opuszką palca. To jednak nie przeszkadza w użytkowaniu smartfonu. Cała konstrukcja spełnia jak to w LG jest już standardem, normy IP68 i MIL-STD-810G, czyli mamy do czynienia z bardzo wytrzymałym urządzeniem.
Na dolnej krawędzi znajduje się otwór głośnikowy (drugi głośnik to słuchawka - dzięki temu mamy stereo) i jeden z mikrofonów (drugi jest na prawej krawędzi ponad przyciskiem włączania/wybudzania smartfona). Jest też port USB typu C, przez który naładujemy w tempie około 1% na minutę (czyli 30% w pół godziny) akumulator LG G8X ThinQ. Nie jest to szczyt możliwości smartfona, ale dołączonej do zestawu ładowarki (9W/16.2W). Sam smartfon wspiera QuickCharge 4.0 i ładowanie bezprzewodowe. To drugie niezbyt szybkie, bo tylko 9W, ale dobrze, że jest ono na pokładzie.
Nie zabrakło tez złącza słuchawkowego minijack, co ucieszy w nie mniejszym stopniu jak zastosowany układ Hi-Fi Quad DAC (w menu możemy określić charakter dźwięku, który ma wydobywać się ze smartfona po podłączeniu słuchawek).
Na górnej krawędzi mamy slot hybrydowy na karty nanoSIM i/lub kartę microSD.
Po przeciwnej stronie do przycisku włączania na lewej krawędzi znalazły się przyciski regulacji głośności i przycisk aktywacji asystenta Google. Możemy go wyłączyć gdy nam przeszkadza lub ciągle mylimy go z przyciskiem ściszania (oba umieszczone są stosunkowo blisko).
Bardzo dobry ekran główny
LG G8X ThinQ wyposażono w ekran o rozdzielczości 1080 x 2340 pikseli wykonany w technologii P-OLED. Można go ocenić bardzo krótko - to bardzo dobry (choć nie wybitny) wyświetlacz o dużej jasności, który świetnie współpracuje z 4000 mAh akumulatorem smartfona i szybkim chipsetem Snapdragon 855. W połączeniu z 6 GB pamięcią RAM i 128 GB pamięcią masową (możemy ją rozszerzyć za pomocą kart microSD) mamy urządzenie, które praktycznie wciąż może pochwalić się szczytową wydajnością w świecie Androida.
Nakładka systemowa LG UX 9.0 - czy to na pewno LG
LG podąża za zmianami nie tylko w sprzęcie ale i oprogramowaniu. Dlatego wraz z Androidem 9 w LG G8X ThinQ dostaliśmy nową nakładkę systemową. Można poczuć się prawie tak samo jak w przypadku konkurencyjnych EMUI czy One UI w najnowszych wersjach i to nie jest złe. Wręcz przeciwnie, zyskało na tym bardzo doświadczenie użytkownika produktu LG. Trzeba jeszcze parę rzeczy doszlifować, w tym tryb ciemny. Stanie się to pewnie przy okazji aktualizacji do Androida 10.
LG G8X ThinQ to bardzo dobry smartfon, ale nie wychodzi przed szereg
Nie tylko system, wyświetlacz, akumulator jak i chipset LG G8X ThinQ zasługują na ciepłe słowa. To smartfon, który nie ma szczególnie słabych stron. O ile nie weźmiemy za nie braku takich komponentów jak kamera wspierająca odblokowywanie twarzą, co nie wszystkim jest potrzebne do szczęścia. Jest za to czytnik linii papilarnych (bardzo sprawnie działający, ale czuć, że oczko niższej klasy niż te stosowane w Huawei).
W smartfonie jest radio, oraz dyktafon jak i tryb wideo wspierające rejestrację dźwięku ASMR (LG G8X ma fajną funkcję ASMR, która umożliwia nagrywanie bardzo słabych odgłosów). Filmy 4K nakręcimy z 60 kl/s, stabilizacja cyfrowa działa bardzo skutecznie, choć tylko w niższych rozdzielczościach. Dźwięk to również wysoka półka. Duży plus za dołączone w komplecie słuchawki dokanałowe - przewód z oplotem, bardzo dobre wygłuszenie.
Martwić mogą tylko dwa obiektywy aparatów cyfrowych (ultraszeroki i normalny kąt widzenia) jednak zdjęcia wynagrodzą nam brak teleobiektywu (o fotografowaniu i filmowaniu więcej w dalszej części recenzji).
W tym pozytywnym obrazie LG G8X ThinQ mamy jak się spodziewacie pewien haczyk. To produkt, który poleciłbym osobie szukającej dobrego smartfona, ale dziś w branży (również w ofercie LG) mamy poważną nadpodaż ciekawych smartfonów o flagowym przeznaczeniu lub takich inklinacjach. Z tej perspektywy LG G8X ThinQ nie potrafi konkretnie zaskoczyć.
Zabawa zaczyna się dopiero, gdy użyjemy LG G8X ThinQ z etui Dual Screen
Etui wyposażone jest w dodatkowy ekran OLED umieszczony na wewnętrznej stronie klapki. Dodatkowo mamy jeszcze niewielki monochromatyczny wyświetlacz z przodu klapki etui, na którym pokazywane są podstawowe informacje o statusie smartfonu i powiadomieniach (niestety interakcja z tym wyświetlaczem jest ograniczona do zera).
LG G8X ThinQ umieszczamy w etui Dual Screen podobnie jak w tradycyjnych książeczkowych etui. Ale tym razem wsuwając go w prowadnice dodatkowo łączymy go z portem USB typu C, który pozwala przekazać zasilanie do drugiego wyświetlacza. Etui nie ma własnego akumulatora, dlatego musi współdzielić energię zgromadzoną w akumulatorze smartfona. Jak się przekonałem robi to całkiem efektywnie, choć w znaczący sposób obniża wydajność gdy zdecydujemy się pracować non stop na dwóch ekranach.
Po założeniu etui dostajemy do dyspozycji dwa 6,4 calowe ekrany o rozdzielczości 2340 x 1080 pikseli (trzeci to wspomniany panel informacyjny). Teoretycznie są to dwa takie same wyświetlacze. W etui jest na ekranie nawet wycięcie, choć brak tam kamery, by zachować wrażenie lustrzanej kopii. W praktyce panel z etui ma chłodniejsze barwy niż ten w smartfonie. Można regulować ustawienia koloru głównego wyświetlacza, a także synchronizować je z wyświetlaczem dodatkowym, ale nie da się zmieniać ustawień wyświetlacza dodatkowego niezależnie od głównego. Jedynie jasność możemy tak regulować (tylko główny ekran współpracuje z czujnikiem oświetlenia i ma tryb Auto jasność).
Do czego drugi ekran LG G8X ThinQ Dual Screen i co możemy z nimi zrobić
Na pierwszy rzut oka, gdy bierzemy w dłoń LG G8X ThinQ Dual Screen, wydaje się, że dostajemy smartfon z dwoma wyświetlaczami, w praktyce jest to smartfon i dodatkowy wyświetlacz. Ten drugi panel możemy włączyć i wyłączyć wedle naszych oczekiwań.
Możemy współdzielić „akcję” pomiędzy ekranami, na przykład:
- rozszerzając pulpit i okno aplikacji na oba panele zwiększając przestrzeń roboczą (sprawdza się to przy serfowaniu po sieci, ale w orientacji poziomej, w pionie przecięcie ekranu wpół czyni przeglądanie niewygodnym),
- na drugim panelu przy pracy w orientacji poziomej możemy wyświetlić klawiaturę, która nie tylko jest większa i wygodniejsza, ale nie zabiera nam miejsca na głównym wyświetlaczu (który potrafi być już mocno okupowany mocno przez inne elementy witryn w tym reklamy),
- drugi panel może pełnić rolę dodatkowego okna, w którym wyświetli się zawartość wybranego właśnie linku (wymaga to na razie dedykowanej przeglądarki Whale) lub podgląd zdjęcia gdy korzystamy z galerii i widoku miniatur (z Dual Screen zgodne są narzędzia systemowe),
- na dodatkowym panelu uruchomimy też aplikację symulującą pad do gier, a wygląd tego padu możemy wybrać z kilku proponowanych układów albo skomponować go samodzielnie, niektóre gry obsługują tez podwójny ekran wyświetlając część danych na drugim wyświetlaczu,
- da się nawet wyświetlić i oglądać jednocześnie dwa filmy, wymaga to uruchomienia dwóch różnych aplikacji (odtwarzacza i/lub VOD oraz aktywowania opcji "Używaj obu ekranów jednocześnie" w ustawieniach), każda na oddzielnym wyświetlaczu. Jest to z pewnością bajer, ale efektowny, który docenią osoby w niedoczasie chcące konsumować szybko kilka filmów czy seriali jednocześnie - czas pracy na akumulatorze spada ponad dwukrotnie, ale wciąż jest to ponad 8 godzin (w przypadku oglądania wideo przez VOD, Netflix na jednym ekranie, Prime Video na drugim).
To ciekawsze z zastosowań podwójnego wyświetlacza, ale nie wszystkie. Dwa panele to też doskonały sposób do jednoczesnej pracy z dwoma aplikacjami (gdy obie odtwarzają audio, dostęp do głośników ma tylko jedna z nich). Gorzej gdy chcemy uruchomić dwa razy tę samą aplikację - pozwala na to wciąż bardzo niewiele programów dla Androida.
Gdy aplikacje na pierwszym planie są dwie, dwa ekrany są dużo lepsze niż dzielony pojedynczy ekran. Pod względem wygody porównywalna do smartfonu z elastycznym rozkładanym ekranem jak Samsung Galaxy Fold. Ten ostatni z kolei lepiej wypada gdy chcemy mieć jedną dużą przestrzeń roboczą. W LG trzeba pogodzić się z podziałem na dwa ekrany, co wprowadza oczywiste ograniczenia, ale ma też plusy.
Zawiasy etui pozwalają na obrócenie wyświetlacza o dowolny kąt, nawet o 360 stopni. Wtedy z wyjątkiem pewnych sytuacji (np. specjalny tryb aparatu selfie), drugi ekran się wyłącza. Zawiasy poruszają się z pewnym oporem, a to pozwala na zablokowanie drugiego wyświetlacza w praktycznie dowolnej pozycji i użycie go lub głównego ekranu w smartfonie jako podstawki.
Aktywować drugi wyświetlacz możemy ikonką z menu podręcznego, a także za pomocą wysuwanego z boku ekranu menu ekranu podwójnego. To dodatkowe menu (można je schować lub zminimalizować do ikony na krawędzi interfejsu) umożliwia zamianę ról wyświetlaczy, co jest przydatne gdy chcemy trzymać smartfon jak konsolę gamingową lub oglądać na nim filmy. Wyświetlacz smartfona daje się uśpić czyli zredukować jego jasność, a ostatecznie wyłączyć.
Na kolejnej stronie przekonacie się jak wypada LG G8X ThinQ Dual Screen jako całość, wydajnościowo, fotograficznie i cenowo.
Etui z ekranem - element dodatkowy, a nie integralny
Etui Dual Screen dla LG G8 ThinQ pełni rolę ochronną podobnie jak książeczkowe etui. Z tym że mamy tu sztywny ekran, a nie giętki element z plastikową szybką (ewentualnie) i dużo poważniejsze gabaryty. Zewnętrzna część etui od tyłu ma duże kwadratowe wycięcie, które zapewnia dostęp światła do aparatów cyfrowych, lampy błyskowej (ta może błyskać także w rytm odtwarzanej muzyki jak w dyskotece) i eksponuje logo produktu i elegancką błyszczącą powierzchnie tylnej ścianki.
Tył etui i jego krawędzie wykonane są z plastiku o fakturze przypominającej skórę. Materiał jest przyjemny w dotyku, ale tez bardzo łatwo go zatłuścić. Ale to nic w porównaniu z błyszczącą przednią częścią, która zdaje się być kolejnym ekranem w całości. A jest nim tylko na powierzchni o przekątnej 2 cali. Przód etui po zamknięciu w jeszcze większym stopniu się brudzi, ale też doskonale sprawdza się jako lustereczko.
Etui jest częścią dodatkową, smartfon możemy szybko wyjąć i powrócić tradycyjnego sposobu na korzystanie z LG G8X ThinQ. Możemy go też trzymać cały czas w etui i mieć dostęp do dodatkowych wyświetlaczy - na dole etui mamy otwory zapewniające dostęp do złącza słuchawkowego (wtyk musi być jednak wąski, zwykły minijack od słuchawek nausznych nie zmieści się) i głośnika. Są też otwory dla mikrofonów.
Zastosowanie etui ma swoje konsekwencje. Gdy smartfon jest w nim umieszczony zamiast portu USB typu C mamy styki, do których dopiero należy podłączyć przejściówkę replikująca port USB. Z jednej strony to bardzo wygodne rozwiązanie, bo przejściówka łączy się magnetycznie, z drugiej strony łatwiej wypiąć połącznie, gdy bardzo manipulujemy smartfonem. Przyciski powielone na krawędziach etui działają z większym oporem niż w samym smartfonie.
Do tego można się przyzwyczaić, za to nie zmienimy faktu, że dostęp do regulacji głośności przy jedynie uchylonym ekranie, szczególnie gdy jest otwarty w 180 stopniach) będzie niewygodny.
Wymiana karty SIM, albo włożenie karty pamięci wymaga wyjęcia smartfonu z etui, ale nie robimy tego przecież codziennie. Na dodatek etui wykonane jest dużo solidniej niż przeciętne etui książeczkowe, w którym narożne elementy trzymające smartfon potrafią dość szybko się zużyć i popękać.
Wydajność LG G8X ThinQ Dual Screen
Etui z drugim ekranem nie ma żadnych komponentów, które zwiększają wydajność smartfonu, dlatego jest ona taka sama jak w przypadku samodzielnego LG G8X ThinQ, czyli bardzo wysoka. Nie zauważyłem żadnych zacięć interfejsu jak i uruchomionych aplikacji nawet w sytuacji, gdy na obu ekranach uruchomione były wymagające narzędzia.
Porównaj ten telefon do innych w naszym rankingu smartfonów.
LG G8X ThinQ Dual Screen - czas pracy na akumulatorze
Gdy włączymy drugi ekran i korzystamy z niego stale czas pracy może spaść nawet ponad dwukrotnie. Drugi ekran czerpie podobnie dużo energii co ten w smartfonie, a w smartfonie są jeszcze dodatkowe komponenty i aplikacje, które działając na dwóch ekranach zwiększają obciążenie.
Gdy z trybu podwójnego ekranu korzystamy doraźnie, czyli w sytuacjach gdy wymaga tego wygoda, ale też nie stale, akumulator będzie tracił energię 20 do 40% szybciej. Sporo zależy od jasności, która możemy jak wyżej napisałem ustawiać dla obu wyświetlaczy oddzielnie.
Gdy ekran dodatkowy nie jest aktywowany, nie dokłada obciąża on budżetu energetycznego, przedni ekran pokrywy zużywa pomijalną ilość energii, mniej nawet niż ekran AlwaysOn, który możemy aktywować w samym smartfonie, nawet gdy jest on w etui (aktywuje się po otwarciu klapki).
Sam smartfon bardzo oszczędnie gospodaruje energią i pozwala na uzyskanie czasu włączenia na poziomie około 5-8 godzin zależnie od obciążenia. Ciągłe fotografowanie rozładowuje akumulator jak zawsze dużo szybciej, ale nawet bardzo intensywna eksploatacja w ciągu dnia łącząca wielogodzinne serfowanie w sieci mobilnej, fotografowanie i korzystanie z lokalnych zasobów nie powinna być wyzwaniem.
W testach udało się uzyskać nawet 21 godzin ciągłego odtwarzania treści wideo i 18 godzin serfowania po sieci. Rozmowy telefoniczne w niewielkim stopniu rozładowują akumulator.
LG G8X ThinQ Dual Screen jako aparat foto i kamera wideo
W tym przypadku ocena sprowadzają się do opisu działania aparatów w LG G8X ThinQ. Etui Dual Screen nie ma funkcji foto, choć przy fotografowaniu może okazać się bardzo praktycznym dodatkiem:
- drugi ekran jako uchylny ułatwia fotografowanie znad głowy czy z pozycji żaby,
- klapka gdy ekran drugi jest nieaktywny może pełnić rolę wygodnego uchwytu dla dłoni co stabilizuje smartfon w większym stopniu niż gdy trzymamy go za krawędzie,
- etui może być podstawką-statywem,
- drugi ekran może wyświetlać podgląd wcześniej zrobionego zdjęcia co ułatwia powtórzenie kadru,
- w specjalnym trybie selfie, gdy okładka jest całkowicie otwarta, drugi ekran pokazuje podgląd tego co widać na pierwszym ekranie przy fotografowaniu aparatem przednim.
Szkoda, że nie możemy wykorzystać drugiego ekranu do pokazania akcji widzianej tylnymi aparatami, ale technicznie jest to niemożliwe - otwarta klapka zasłania te aparaty. Z tego też powodu ma dodatkowy ekranik, a nie przezierną szybkę jak w zwykłym etui pokazującą wyświetlacz.
Oprogramowanie aparatu i kamery
Interfejs użytkownika jest podobny jak w dotychczasowych aparatach LG, z niewielkimi zmianami. Dotykowy przycisk zmiany obiektywu znajduje się tuż nad (obok) przycisku migawki. Możemy albo przełączać się pomiędzy aparatami, albo przesuwając palcem wyświetlić kołową skalę by wybrać dowolny zoom (do 8x cyfrowo). W tym przypadku mamy jeszcze jedno położenie dotykowego pokrętła, obraz ultraszerokokątny bez korekty zniekształceń krawędzi. Wtedy pole widzenia jest jeszcze większe niż w normalnym trybie ultraszerokokątnym (z korektą dystorsji), ale beczkowe zniekształcenia ogromne.
Na pasku z trybami fotografowania znajdziemy te najważniejsze z wyjątkiem trybu nocnego po który musimy zagłębić się w zestaw trybów Wiecej. Tam też odnajdziemy tryb zamiany tła, kreator gifów (można je tworzyć tez z serii zdjęć, które mogą liczyć do 100 zdjęć jedna). Tryby manualne obejmują zarówno fotografowanie jak i filmowanie. Szkoda że tryb slo-motion to tylko 240 kl/s, ale za to jest on bardzo wygodny w użyciu (na jednym filmie da się umieścić kilka sekwencji zwolnonych).
Oprogramowanie aparatu wspierane jest przez mechanizmy AI, które dobierają tryb fotografowania proponują właściwą kompozycję. Rozdzielczość filmowania i wideo dobierzemy w głównym menu aplikacji aparatu.
Doświadczenie z oprogramowaniem aparatu oceniam jako bardzo pozytywne. Zagłębienie trybu nocnego nie jest tak dużym problemem w tym przypadku, gdyż już sam tryb fotografowania w połączeniu z AI radzi sobie dobrze. Największym zgrzytem okazało się zbyt głębokie usadowienie opcji HDR. Ten tryb działa w tym aparacie wyśmienicie (warto mieć włączony na stałe Auto HDR, także w nocy), nawet przy wideo, ale też czasem zbyt agresywnie. Dlatego widziałbym przycisk HDR umieszczony na głównym ekranie aplikacji aparatu by szybko je wyłączyć gdy to konieczne.
Fotografowanie i filmowanie w praktyce
LG G8X ThinQ nie jest smartfonem reklamowanym jako sprzęt o fotograficznym zacięciu, niemniej efekty zdjęciowe i filmowe z nawiązką zrekompensują brak dodatkowego teleobiektywu. Tylne aparaty mają rozdzielczość 12 Mpix (główny o kącie widzenia odpowiadającym 26 mm obiektywowi, jasność f/1.8) oraz 13 Mpix (ultraszerokokątny o kącie widzenia odpowiadającym 14 mm, jasność f/2.4).
Zdjęcia z głównego aparatu LG G8X ThinQ przy maksymalnym powiększeniu są bardzo miękkie w odbiorze, mogą sprawiać wrażenie nieostrych. Lecz gdy oglądamy je w całości, a nawet częściowo wykadrowane, mają w sobie to coś co sprawia że patrzy się na nie z ogromną przyjemnością (zarówno na te wykonane za dnia jak i nocą). I nie są to wyłącznie efekty działania oprogramowania. Fotografie są szczegółowe na całej powierzchni kadru, a przejścia tonalne naturalne i bogate kolorystycznie. A skoro zdjęcia wyglądają ładnie, to chętnie sięgamy po smartfon by zrobić kolejne.
LG G8X ThinQ to dowód, że nawet w czasach gdy smartfonowe teleobiektywy wydają się absolutną koniecznością, da się żyć i fotografować bez nich. Poniżej kilka przykładowych zdjęć z głównego aparatu.
Zoom cyfrowy psuje jakość, może jednak przydać się gdy zdjęciem chcemy pochwalić się w medium społecznościowym, gdzie narzut na idealną jakość nie jest tak duży.
Aparat ultraszerokokątny również zadowala, ale już nie przy powiększeniach (obiektyw słabo radzi sobie z silnym kontrastowym światłem), na szczęście tego typu zdjęcia robi się nie po to by je kadrować. Plusem jest możliwość wykorzystania tego aparatu w trybie panoramy. Nocne zdjęcia w porównaniu z głównym aparatem są bardziej zaszumione, mają mniejszą dynamikę, co rzuca się w oczy na krawędziach kadru.
Przedni aparat ma 32 Mpix, ale piksele sa łączone po 4 co daje w efekcie 8 Mpix ujęcia, ostre i szczegółowe z dobrymi kolorami. Zdjęcia z głównego aparatu można wykorzystać jako tło dla wyszparowanych zdjęć selfie - podmiany dokonujemy w oprogramowaniu aparatu.
O filmach z LG G8X ThinQ również należy wyrazić się pozytywnie. Mam tu na myśli przede wszystkim nagrania 4K 60 kl/s i 30 kl/s oraz FullHD przy 30 kl/s. Filmy FullHD 60 kl/s wypadają gorzej, szczególnie przy ultraszerokim kącie, a najlepiej ilustrują to przykłady.
LG G8X ThinQ Dual Screen - czy można było lepiej
Etui Dual Screen jest bardzo fajnym praktycznym dodatkiem, nie zabierając jednocześnie szans na normalne jego użytkowanie, ale…
… nie jest elementem integralnym. W smartfonie z elastycznym ekranem wszystko zdaje się być doskonale dopasowane, a tutaj nie jest tak dobrze. Owszem jakość wykonania etui podobnie jak smartfonu jest wysoka, jednak elegancja LG G8X ThinQ w oczach użytkownika traci w trybie DualScreen.
Nie wspominając już o wadze całego zestawu, która wynosi 192 gramy (sam smartfon) + 134 gramy (etui z drugim ekranem). Łącznie to 326 gramów, a do takiej wagi w ręce jak i w kieszeni trzeba się przyzwyczaić.
Czy LG mogło nam sposób na smartfon i dwa ekrany sprzedać nam lepiej? Spasowanie komponentów w sposób, który zbliżałby LG G8X ThinQ z Dual Screen, do monolitycznej konstrukcji z minimalnymi przerwami pomiędzy wyświetlaczami, wiele by poprawiło. Lecz prawdopodobnie podniosłoby i tak już wysoką cenę smartfona z etui i postawiło możliwość używania samego LG G8X ThinQ pod znakiem zapytania.
Czy warto kupić LG G8X ThinQ z Dual Screen?
Sam smartfon jak już wiecie nie wystaje przed szereg, ale też jest produktem, z którego bylibyście bardzo zadowoleni. Duża w tym zasługa świeżości jaką wnosi najnowsza wersja nakładki systemowej.
W wersji z etui Dual Screen zyskuje oryginalność i opisaną wcześniej funkcjonalność obok której nie da się przejść nie zwracając na nie choćby przez chwilę uwagi. Tego nie potrafią smartfony innych marek. Niektóre potrafią, ale inaczej i jeszcze drożej.
Odpowiedź na pytanie o sens zakupu jest równie prosta jak trudna decyzja czy istotne dla nas są korzyści płynące z jednoczesnego dostępu do dwóch pełnowartościowych ekranów o przekątnej 6,4 cala każdy. W tej decyzji nie pomoże cena, która w przypadku LG G8X ThinQ z Dual Screen wynosi około 4000 złotych. A to wciąż bardzo dużo.
LG G8X ThinQ Dual Screen - ocena
- wysoka jakość wykonania smartfonu,
- bardzo dobry ekran główny i dodatkowy,
- świetny dźwięk, szczególnie ze słuchawek,
- bardzo dobry dyktafon,
- bogate korzyści płynące ze stosowania drugiego wyświetlacza,
- bardzo dobre zdjęcia z aparatu głównego,
- przyzwoite zdjęcia z aparatu ultraszerokokątnego (bez powiększania),
- dobre filmy 4K z 60 kl/s,
- wydajny akumulator, również gdy korzystamy z dwóch ekranów,
- etui może pełnić rolę podstawki, uchwytu podczas filmowania,
- wysoka wydajność (Snapdragon 855),
- świeżość jaką wnosi nakładka LG UX 9.0.
- ograniczenie długości klipów 4K,
- stabilizacja wideo w nocy psuje jakość wzrostem ISO,
- całość (smartfon i etui) sporo waży,
- teleobiektyw jednak mógłby znaleźć się w obudowie,
- trudno trafić w przyciski głośności w etui otwartym w połowie,
- wysoka cena w Polsce stawia użyteczność wersji Dual Screen pod znakiem zapytania,
- dzielenie obrazu na dwa ekrany sens ma tylko w poziomej orientacji.