LG V30 - prawdopodobnie najlepszy smartfon LG
Test kosztownego, ale jakże wyczekiwanego foto-wideo smartfona, którym LG na nowo definiuje swoją topową serię Vxx.
LG V30 - recenzja
Smartfony LG z serii Vxx od dwóch lat stanowią awangardę smartfonową tego producenta. Dotąd były to urządzenia kierowane do bardziej biznesowego odbiorcy, podobnie jak seria Note Samsunga. Tym razem można powiedzieć, że otrzymujemy flagowy flagowiec. Gdy LG G6 nam nie wystarcza, a gotówki wręcz przeciwnie.
LG V30 ma sporą konkurencję, ale tym razem wygra nie ten, kto zastosuje lepsze komponenty, a raczej ten, kto z nich zrobi lepszy użytek.
Cena 3799 złotych nie jest mała lecz LG zrobiło bardzo dużo starając się ją uzasadnić (ciekawe co pokaże przyszłość). Zarówno od strony estetycznej, jak i funkcjonalnej oraz osiągów. Obraz LG V30 jaki wyłania się ze specyfikacji jest bardzo pozytywny. To nam jednak nie wystarcza i spróbujemy znaleźć na nim jakieś skazy. Czy to się uda? Zapraszam do testu.
Wygląd LG V30 - tak trzeba było od razu
LG w tym roku weszło na nową ścieżkę wzornictwa swoich smartfonów, które w swoich kategoriach postrzegane są jako flagowe. Ekran FullVision o proporcjach 18:9 pojawił się w G6, a potem w Q6, który ostatnio mocno staniał. Topowy G6 wyróżniał się dodatkowo dość ostro zarysowanymi krawędziami, podobnie jak tańszy odpowiednik. Pytaniem było czego oczekiwać w przypadku V30. Poprzednie generacje tego smartfona znacząco odbiegały od wizerunku G5 czy G4. Na pierwszy rzut oka V30 łamie tę zasadę, bo ponownie mamy tu ekran 18:9, brak ramek i… mocno zaokrąglone krawędzie.
Tylna i przednia ścianka pokryte są szkłem Gorilla Glass 5 zakrzywionym wzdłuż krawędzi, bardziej przy tych dłuższych co wywołuje wrażenie obcowania z ekranem typu „Edge”. Ekran w V30 zajmuje jeszcze więcej powierzchni przedniej ścianki niż w G6 (81,2% vs 78,6%), przez co określenie „bezramkowy” jeszcze lepiej opisuje ten smartfon.
Nie jest to taka bezramkowość jak w Samsungu S8, bardziej taka jak w testowanym niedawno Xiaomi Mi Mix 2. LG V30 to połączenie wizualnych cech obu wspomnianych smartfonów, które w przypadku naszego testowego egzemplarza okraszono srebrną (chciałoby się powiedzieć chromowaną) obudową.
Całość prezentuje się doskonale, uważam, że smartfony LG Vxx od razu powinny tak wyglądać. Na V20 czy V10 spoglądałem przez pryzmat specyfikacji. O V30 mogę powiedzieć, że to jeden z najładniejszych smartfonów z Androidem. Dla mnie faworyt.
Bardzo dobry wyświetlacz…
LG V30 ma wyświetlacz 6 cali o rozdzielczości 1440 x 2880 pikseli zgodny z HDR10. Technologia P-OLED (Plastic OLED) pozwala na uzyskanie mniejszej grubości panelu niż w ekranie ze szklaną podstawą. LG zastosowało w tym przypadku układ subpikseli typu Diamond PenTile.
Kolory są świetne, czernie prezentują się właściwie, prawie zlewając z czernią minimalistycznej ramki. Zabrzmi to jak subiektywna opinia, ale obok Note 8, ekran z LG sprawiał wrażenie fajniejszego. Specjalnie tak to określam, choć to mało merytoryczne, bo po prostu każdy z nich ma inną charakterystykę. Kolory w LG są soczyste, a zarazem naturalne, co wywołuje dodatkowo efekt WOW. Warto zajrzeć do menu ustawień wyświetlacza, by dostosować kolorystykę odpowiednio do własnych potrzeb.
Jasność i kontrast są porównywalne z produktami konkurencji wykorzystującymi technologie OLED. Z dokładnością do błędu pomiarowego. Samsung wydaje się minimalnie jaśniejszy, lecz LG czasem dawał „czadu” podbijając jasność bardzo mocno.
…ale jest pewien problem
Już w trakcie premiery zauważyłem, że wystarczy spojrzeć pod kątem na ekran, by kolory nabrały nieprzyjemnego zimnego odcienia. To cecha nie tylko naszego egzemplarza. W praktyce rzadko kiedy korzystamy ze smartfona patrząc się na niego pod większym kątem. Wyjątkiem są takie sytuacje jak filmowanie, bo wtedy zdarza się, że zerkamy na ekran nieco z boku.
Obraz widziany na wprost
I pod kątem - efekt na zdjęciu wyolbrzymiony
Smukły, ale chłodny twardziel
Biorąc LG V30 po raz pierwszy w dłoń przypomniał mi się LG X CAM. Ta próba stworzenia dwuobiektywowego foto-smartfona dla mas nie wypadła najlepiej, ale tamta smukła obudowa zapisała się w pamięci. Testując X CAMa marzyłem, by to flagowiec był podobny.
I oto jest LG V30, którego grubość wynosi 7,3 mm. To czuć w dłoni, smartfon mimo 6 calowego ekranu, leży w niej równie dobrze jak 5,5-calowe „zwykłe” smartfony. Nawet akumulator ma 3300 mAh (ładowany oczywiście z uwzględnieniem Quick Charge 3.0), czyli nieźle jak na tę klasę smartfona.
Obudowa jest wykonana z uwzględnieniem standardów wodoszczelności IP68 oraz wytrzymałości MIL-STD-810G. Chciałoby się rzec, że to taki smartfonowy Thinkpad.
Wewnątrz mamy aluminiową ramkę ze stopu AL6000 o przekroju dwuteowym (litera H, podobnie jak belki w budownictwie) zabezpieczającą przed uszkodzeniami. Istotnie, LG V30, w trakcie niezaplanowanego testu, okazał się wytrzymalszy niż ja sam.
Testy pokazały, że LG V30 nagrzewa się w niewielkim stopniu, nawet intensywne testy benchmarkowe nie były w stanie go znacząco rozgrzać. Odpowiada za to w pewnym stopni ciepłowód, który odprowadza ciepło z tej części smartfona, która najbardziej się nagrzewa.
Złącza i przyciski - tradycyjnie, bez udziwnień
Elementy interfejsu sprzętowego w LG V30 nie odbiegają od normy. Na dolnej krawędzi mamy głośnik (jego grill wydaje się być jakby z innej, dużo tańszej, bajki), port USB typu C i jeden z mikrofonów. Drugi mikrofon wraz ze złączem słuchawkowym umieszczono na górnej ściance.
Okrągły czytnik linii papilarnych okolony lekko wystającą krawędzią umieszczono na tylnej ściance, przyciski głośności znalazły się po lewej stronie ekranu, a po prawej mamy hybrydową tackę na dwie karty nanoSIM lub jeden nanoSIM i microSD.
Aparaty cyfrowe - ze szklanymi soczewkami
Tradycyjnie dla topowych modeli LG, w V30 znajdziemy dwa aparaty na tylnej ściance. LG stosuje odmienną strategię od Samsunga, który w Note 8 dodał do standardowego obiektywu, obiektyw o dłuższej ogniskowej. W LG V30 mamy standard o nieco dłuższej ogniskowej niż w Note 8, a drugi obiektyw jest ultraszerokokątny. Z tego też powodu trudniej go chwalić w przypadku zdjęć (im szersze pole widzenia, tym trudniej o wysoką jakość).
Oczka szklanych obiektywów są niepozorne, ale kryją niezłą specyfikację. Standardowy aparat ma 16 Mpix i obiektyw f/1,6 o polu widzenia 71 stopni. Stabilizację optyczną oraz AF hybrydowy (detekcja fazy i laserowe wspomaganie). Drugi aparat to 13 Mpix, obiektyw f/1,9, pole widzenia 120 stopni i niestety brak AF.
Oba obiektywy minimalnie wystają ponad krawędź tylnej ścianki. Są podobnie jak czytnik okolone metalową owalną krawędzią, która je dodatkowo chroni. Cóż, takie są koszty minimalizowania grubości obudowy.
Przedni obiektyw może być trudny do zauważenia przy tak minimalnych ramkach przedniej ścianki. Znajduje się po lewej stronie słuchawki. Ma 5 Mpix rozdzielczości, obiektyw f/2,2. I nie da się ukryć, że LG w dążeniu do osiągnięcia świetnych wyników fotograficznych i filmowych jakby trochę zapomniało o tym elemencie smartfona. LG V30 na pewno mistrzem selfie nie zostanie.
Dźwięk HiFi - to naprawdę słychać
Ile można opowiadać o złączu słuchawkowym? Niewiele, ale to w LG V30 zasługuje na uwagę. To właśnie z niego płynie sygnał, który przetwarzany jest przez wewnętrzny przetwornik Quad DAC (układ SABRE ES9218P firmy ESS). Dźwiek Hi-Fi ze smartfona LG w końcu trafia do nas (a może do mas), bo w przypadku G6 była przyjemność zarezerwowana dla nielicznych.
Funkcje dźwiękowe, w tym parametry wyjścia audio, dostrojone są przez firmę B&O Play. W przedsprzedażowych zestawach z LG V30 dostępne są nauszne słuchawki Beoplay H4 dostrojone specjalnie pod kątem smartfona (jak twierdzi producent, regularne modele H4 już takie nie są). A jeśli nie zdążymy na promocyjny zestaw to pozostają nam słuchawki dokanałowe B&O Play zawarte w zestawie.
Nie jestem totalnym audiofilem i nie boję się do tego przyznać, ale cenię sobie dobry dźwięk. Jakość HiFi w nagraniach, tych własnych, jak i strumieniowanych przez Tidal HiFi, odsłuchiwanych przez słuchawki (warunek uzyskania HiFi w V30) daje się usłyszeć. Przy codziennym odsłuchu, gdy trudno o izolację od dźwięków otoczenia, różnicy nie odczujemy, ale w domowym zaciszu można podelektować się muzyką.
A jeśli ktoś stwierdzi, że to HiFi to tylko chwyt reklamowy, to i tak nie zaprzeczy, że LG V30 gra bardzo ładnie. Słabiej jest w przypadku wbudowanego głośnika. Dźwięk płynie z niego stosunkowo czysty, ale nie jest on najgłośniejszy.
„Tylko” Android 7.1.2 oraz LG UX 6.0+
Spodziewałem się, że LG V30 trafi do mnie z najnowszym Androidem. Na razie trzeba obejść się smakiem, jest „tylko” Android 7.1.2 co oznacza, że najbliższa aktualizacja to będzie już ósemka. Jest za to nowy interfejs użytkownika UX 6.0+.
Pod wieloma względami praca z LG V30 przypomina pracę z G6 i innymi smartfonami z tego roku. To co dostajemy nowego w serii V, to ekran Always On Display, ze sporą liczbą opcji konfiguracyjnych. Nowy jest też pasek Floating Bar funkcjonalnie, bo nie wizualnie, przypomina to co w Samsungu osiągnięto za pomocą krawędziowego menu.
Dodano funkcję rozpoznawania głosu, która działa w trybie uśpienia. Dzięki temu można głosowo odblokować smartfon lub aktywować ekran.
Tryb ultraenergooszczędny też prezentuje się ciekawie. Ekran przełączony jest w reżim wyświetlania ciemnych kolorów - tło i większość elementów staje się czarne, a te elementy, które zwykle są białe zyskują ciemny benchmarkowy odcień pomarańczu.
Z szufladki na aplikacje jak zwykle skorzystamy opcjonalnie. Tradycyjnie na początku oferowane jest pobranie odpowiedniego narzędzia.
Pozostałe smaczki LG V30 - i jego konkurenci
Zwróciłem uwagę na najważniejsze cechy LG V30, warto jednak przypomnieć też podstawowe cechy tego smartfona i porównać go do konkurencji. Przede wszystkim LG w końcu wrzuciło do wnętrza flagowca chipset Snapdragon 835. Nasza wersja (bez plusa w nazwie) ma 4 GB RAM i 64 GB pamięci masowej, którą można rozszerzyć kartą microSD. Co z tego wynika - mamy szybki smarfon, który nie będzie nam przeszkadzał swoją ślamazarnością. Przeciwnie, możemy pokusić się o wymagające operacje.
Smartfon waży 158 gramów i wydaje się masywniejszy (LG G6 jest jeszcze cięższy) niżby wskazywały na to wymiary 151,7 x 75,4 x 7,3 mm. LG V30 to niezaprzeczalnie flagowiec pełną gębą. Choć, nie ma rysika (za co można pokochać Note 8), ani funkcji rozpoznawania siatkówki. Czy jednak są to funkcje potrzebne? Zamiast prześwietlać sobie ciągle oczy, możemy pozwolić sobie na trochę jaj i skonfigurować smartfon tak by odblokowywało go soczyste (……).
Z kim powalczy w tabelce porównawczej LG V30? Proponujemy „taniego” Xiaomi Mi Mix 2, jeszcze gorący, ale tylko w przenośni, HTC U11+ oraz najdroższą z drogich słuchawek z Androidem czyli Samsung Galaxy Note 8.
| Model | Xiaomi Mi Mix 2 | HTC U11+ | LG V30 | Samsung Galaxy Note 8 |
| Cena | 2 199 zł | 3 400 zł (spodziewana) | 3 799 zł | 3800-4300 zł |
| Wymiary (wy/sz/gł) | 151.8 x 75.5 x 7.7 mm | 159 x 75 x 8.5 mm | 151.7 x 75.4 x 7.4 mm | 162.5 x 74.8 x 8.6 mm |
| Waga | 185 gramów | 188 gramów | 158 gramów | 195 gramów |
| System operacyjny | Android 7.1 | Android 8.0 | Android 7.1.2 | Android 7.1.1 |
| Ekran | » 5,99" » 1080 x 2160 px » IPS | » 6" » 1440 x 2880 px » Super LCD 6 | » 6" » 1440 x 2880 px » OLED | » 6,3" » 2960x1440 px » Super AMOLED |
| Procesor | » CPU: 4x 2,46 GHz + 4x 1,9 GHz » 8 rdzeni » Snapdragon 835 | » CPU: 4x 2,45 GHz + 4x 1,9 GHz » 8 rdzeni » Snapdragon 835 | » CPU: 4x 2,45 GHz + 4x 1,9 GHz » 8 rdzeni » Snapdragon 835 | » CPU: 4x 2.3 GHz, 4x 1.7 GHz » 8 rdzeni » Exynos 8895 » GPU: Mali-G71 MP20 |
| Pamięć | » RAM: 6 GB » Wbudowana: 64 GB | » RAM: 4 GB » Wbudowana: 64 GB » Slot kart microSD | » RAM: 4 GB » Wbudowana: 64 GB » Slot kart microSD | » RAM: 6 GB » Wbudowana: 64 GB » Slot kart microSD |
| Bateria | 3400 mAh | 3930 mAh | 3300 mAh | 3300 mAh |
| Aparat / kamera | » 12 Mpx (tył) » 5 Mpx (przód) » lampa LED » OIS » nagrywanie 4K | » 12 Mpx (tył) » 8 Mpx (przód) » lampa LED » OIS » nagrywanie 4K | » 16 Mpx + 16 Mpx (tył) » 5 Mpx (przód) » lampa LED » OIS » nagrywanie 4K | » 12 Mpix + 12 Mpx (tył) » 8 Mpx (przód) » lampa LED » autofokus » geotagging » OIS » nagrywanie 4K |
| Internet | » 4G LTE » Wi-Fi 802.11b/g/n/ac | » 4G LTE » Wi-Fi 802.11b/g/n/ac | » 4G LTE » Wi-Fi 802.11a/b/g/n/ac | » 4G LTE » 3G » Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac |
| Komunikacja i złącza | » Bluetooth 5.0 » NFC » USB typ C | » Bluetooth 5.0 » NFC » USB typ C | » Bluetooth 5.0 » NFC » USB typ C » słuchawkowe | » GPS » Bluetooth 5.0 » NFC » USB typu C » słuchawkowe |
| Dodatkowe funkcje | » akcelerometr » czujnik oświetlenia » czujnik zbliżeniowy » kompas cyfrowy » żyroskop » czujnik Halla » skaner linii papilarnych » Dual SIM | » akcelerometr » czujnik oświetlenia » czujnik zbliżeniowy » kompas cyfrowy » żyroskop » krawędziowy » skaner linii papilarnych » Dual SIM » wodoszczelność (IP68) | » akcelerometr » czujnik oświetlenia » czujnik zbliżeniowy » kompas cyfrowy » żyroskop » barometr » skaner linii papilarnych » Dolby Vision / HDR10 » quad DAC » wodoszczelność (IP68) » MIL-STD-810G » rozpoznawanie głosu | » akcelerometr » czujnik oświetlenia » czujnik zbliżeniowy » żyroskop » barometr » pulsometr » kompas cyfrowy » skaner linii papilarnych » skaner tęczówki oka » S Pen » IP68 » HDR 10 |
A w pudełku
W pudełku znalazł się smartfon, szpilka, ładowarka QC 3.0 i słuchawki B&O Play oraz ściereczka do ekranu. Zestaw bardzo standardowy, ale nie narzekajmy, V30 ma kusić sobą, a nie dodatkami, z których jeden jest przecież niczego sobie.
Wydajność
Szczegółowe wyniki testów oraz pomiary czasu pracy na baterii smartfona LG V30 znajdziecie w rankingu smartfonów.
[kontrolka produkt=lg-v30 typ=benchmark smartfony-all]
W kilku słowach
Brakowało wam mocy we flagowym G6? No to macie czego chcieliście. LG V30 dostarcza największą wydajność jaką możemy dziś mieć w smartfonie LG. Celowo to podkreślam, bo wyniki choć podobne jak w innych smartfonach z chipsetem Snapdragon 835 to plasują V30 na dole tej najlepszej stawki.
Można się zastanowić, czy 6 GB pamięci poprawiłoby jeszcze osiągi. Tak byłoby w aplikacjach takich jak edytory zdjęć i wideo, ale być może też w ogólnej klasyfikacji.
Czy w takim razie na obrazie LG V30 pojawia się rysa? Nawet jeśli tak, to trzeba byłoby jej szukać pod światło i ze szkłem powiększającym. Konia z rzędem kto w normalnej, nawet wymagającej pracy, odczuje różnice w cyferkach.
Czas pracy
Kiedyś przy testach czasu pracy sprawy były jasne? Dziś używamy smartfony w tak różny sposób, zależnie od naszych potrzeb, że nie da się zawsze jednoznacznie powiedzieć - ten smartfon jest lepszy, ten gorszy.
Werdykt trzeba jednak wydać, a w przypadku 3300 mAh akumulatora w LG V30 jest on następujący. To tyle samo co w G6. Tym razem najlepiej wypadło oglądanie filmów. Około 16 godzin w FullHD przy jasności ustawionej na 50% i podobnie głośności, to bardzo dobry wynik. Przeglądanie internetu to loteria. Możemy osiągnąć wynik podobny jak w przypadku filmów, ale jeśli będziemy dość intensywnie korzystać z Wi-Fi to ten rezultat szybko spadnie do około 10 godzin.
Dobrym podsumowaniem jest SOT, który wynosił zwykle około 5,5 godziny przy mieszanym użytkowaniu smartfona z przewagą intensywnego użytkowania Wi-Fi lub internetu mobilnego.
Akumulator w LG V30 naładujemy za pomocą dołączonej ładowarki QC 3.0 w ciągu niespełna 2 godzin. Ale już po pół godzinie, smartfon będzie miał 2/3 mocy. Wystarczy to nawet na cały dzień pracy, nawet jeśli nie będziemy się oszczędzać.
Tak więc, wydajność akumulatora, choć pozostawia trochę do życzenia nie sprawi nam zawodu. A jeśli zechcemy wydłużyć czas pracy to mamy dwa tryby oszczędzania. Rozszerzony, w którym możemy dostosować maksymalną jasność i wyłączyć najbardziej energożerne moduły. A także tryb Maksimum (odpowiednik trybu Ultra baterii), który też da się konfigurować.
System i aplikacje
Świeżo uruchomiony LG V30 daje nam do dyspozycji około 50 GB miejsca we wbudowanej pamięci. Mimo to, jeśli decydujemy się na filmowanie w 4K, a także w trybie CineLOG oraz fotografowanie w RAW (pojedynczy plik to około 18 MB, czyli wcale nie tak dużo) warto od razu pomyśleć o dedykowanej karcie pamięci.
Tak jak zwykle lista preinstalowanych aplikacji jest dość krótka. Są narzędzia Google, aplikacje systemowe (galeria, odtwarzacz muzyki, QuickMemo, Radio, LG Health, dyktafon z funkcją nagrywania dźwięku HD, kalkulator, menedżer plików) i kilka sugerowanych narzędzi (Facebook, Instagram).
Funkcje systemowe obejmują tak jak w G6 - skalowanie aplikacji, bezprzewodowe strumieniowanie multimediów (DLNA, Miracast), konfigurację przycisków i gestów dotykowych, podział ekranu, ustawienia dla gier. Możemy też dopasować rozdzielczość ekranu, skorzystać ze Smart Doctor, by ożywić rozleniwiony system. Użytkownicy nawigacji mają do dyspozycji znane z poprzednich flagowców narzędzie Quallcomm IZat poprawiające szacowaną pozycję smartfona (wymaga łączności z siecią) również wewnątrz pomieszczeń. Działa ono jako tako - raz lepiej raz gorzej.
Jest też kilka narzędzi i funkcji, które warto wyróżnić.
Floating Bar
Alternatywa dla Samsungowego menu Edge. Wysuwany pasek zawiera kilka sekcji skrótów do najważniejszych aplikacji, działań systemowych i kontaktów. Samodzielnie dostosujemy, z których chcemy korzystać.
Odblokowywanie za pomocą dźwięku
Do opcji rozpoznawania twarzy, linii papilarnych i standardowych opcji odblokowywania smartfona, LG dodało rozpoznawanie głosu. Teraz możemy zdefiniować frazę, która pozwoli odblokować smartfon lub włączyć ekran. LG podkreśla, że nie jest to tak pewna technika jak biometria oparta na czytniku linii papilarnych. Niemniej może być to źródło niezłej zabawy. Z oczywistych powodów mniej skuteczna niż rozpoznawanie twarzy.
Ekran Always ON
Nie jest to novum, ale warto pamiętać o tej funkcji w LG V30. Mamy tu kilka wzorów ekranu Always ON wraz z opcją wyświetlania wybranej grafiki. Możemy wymusić wyłączanie ekranu w danych godzinach i zwiększyć jego jasność (kosztem akumulatora).
Na tym ekranie wyświetlane są powiadomienia, aktywujemy też najważniejsze narzędzia. Szkoda, że funkcja Quick Memo nie działa na czarnym ekranie. Byłby to wtedy prawie odpowiednik pisania po ekranie Note 8 (prawie bo, bez rysika).
Quad DAC
Funkcje HiFi w LG V30 włączymy z wysuwanego szybkiego menu, albo bezpośrednio w ustawieniach systemowych. By zadziałała konieczne jest podłączenie do wyjścia minijack odbiornika dźwięku (słuchawki, wzmacniacz). Nie zadziała to na razie w przypadku słuchawek Bluetooth.
Parametry wyjścia są automatycznie dostosowywane do impedancji podłączonego odbiornika. Po aktywowaniu Quad DAC mamy do dyspozycji predefiniowane ustawienia dźwięku (nadają one mu różny charakter), a także trzy filtry cyfrowe, które uwydatniają efekty przestrzenne (ustawienie Short), nadaja mu naturalność (Sharp) lub zapewniają czystość (Slow). Dodatkowo możemy precyzyjnie balansować wzmocnienie dla każdego kanału stereo.
Oprogramowanie aparatu cyfrowego
LG zastosowało standardowe oprogramowanie aparatu cyfrowego z G6, ze znanymi już funkcjami Popout, Zdjęcie siatka, czy fotografia w kwadracie z natychmiastowym podglądem obok na ekranie.
Tryb automatyczny fotografowania i filmowania z możliwością korekty ekspozycji
Mamy tu tradycyjne już przyciski przełączania się pomiędzy dwoma aparatami tylnymi. Ciekawostką jest funkcja dotykowego spustu migawki. Przesuwając go w górę lub w dół regulujemy zoom aparatu. Mówiąc prościej, oprogramowanie decyduje z którego aparatu uwzględnić obraz, tak byśmy mieli wrażenie płynnej zmiany ogniskowej. Jest to efektowne, ale też przez przypadek możemy ruszyć przyciskiem zamiast go dotknąć (co wykonuje zdjęcie), zmieniając optymalne wcześniej ustawienia.
Funkcja HDR dostępna jest w trybach automatyki foto i wideo. Również w rozdzielczości filmów 4K. Funkcja przydatna, ale nadal nie da się jej włączyć bezpośrednio z głównego menu aparatu. Trzeba grzebać przez chwilę w ustawieniach. Na plus - LG oznacza zdjęcia HDR, dlatego nie musimy się martwić jaki tryb był w danej chwili aktywny.
To nie koniec, aplikację aparatu wzbogacono o kilka bardzo ciekawych trybów i funkcji, na które ambitni mobilni fotografowie i filmowcy powinni zwrócić szczególną uwagę.
Graphy - profesjonalne podpowiedzi
Gdy skorzystamy z ręcznego trybu fotografowania oprócz zapisu w plikach RAW, dostajemy praktyczne narzędzie Graphy. Po jego aktywowaniu wyświetli się lista najpopularniejszych sytuacji fotograficznych wraz z podpowiedzią jak ustawić ręcznie parametry, by uzyskać podobny efekt.
LG nie chce jednak za nic w świecie uwolnić automatyki tylko pojedynczych parametrów. Mówiąc inaczej, nie możemy regulować czasu zdając się na automatykę ISO. Konieczne jest regulowanie obu ustawień. Da się z tym, żyć, ale to też niepotrzebna strata czasu przy konfiguracji aparatu.
Ręczny tryb filmowy
Ręczny tryb rejestracji filmów umożliwia oprócz ręcznych ustawień ekspozycji dodaje opcję zapisu obrazu z wykorzystaniem profilu LG Cine Log. Taki zapis daje większą swobodę późniejszej obróbki i zachowuje maksimum informacji w obrazie.
Poza tym, oprócz wyboru rozdzielczości (od 4K do HD, z trybami dostosowanymi do ekranu 18:9) ustawimy jedną z trzech przepływności (wysoką, średnią i niską) i dobierzemy klatkaż (zależnie od wybranej rozdzielczości w zakresie od 1 do 120 kl/s). Tryb ręczny daje też dostęp do zapisu dźwięku jakości Hi-Fi i wolność wyboru, którą z tylnych kamer chcemy filmować.
W trybie 4K najwyższej jakości bitrate filmów nagrywanych LG V30 wynosi 52 Mbps.
Cine Video
Ten tryb przypomina automatykę fotografowania z ręcznym wyborem sceny. Wykorzystuje aparat ze standardowym obiektywem.
Po aktywowaniu Cine Video filmy automatycznie są zapisywane z wykorzystaniem profilu LG Cine Log, a my możemy na bieżąco zastosować jeden z 15 wariantów kolorystycznych (w tym Film Noir z mrocznymi barwami, Wspomnienie o nostalgicznych ciepłych barwach, albo Klasyczną czerń i biel). Siłę efektu kolorystycznego oraz moc dodawanej do obrazu winiety można dostosować.
Dodatkową ciekawostką jest funkcja Point Zoom. To cyfrowy zoom wykonywany na wybranym fragmencie obrazu. Operacja jest wykonywana płynnie nadając klipowi wideo profesjonalny szlif.
W trybie Cine Video nie możemy korzystać z klatkażu 60 kl/s dla rozdzielczości FullHD. Pozostałe rozdzielczości mają klatkaż 30 kl/s.
Tryb poklatkowy
W tym trybie filmy poklatkowe w LG V30 nagramy w rozdzielczości maksymalnie FullHD. Możemy zdecydować się na jedno z czterech przyśpieszeń nagranego materiału. Jeśli zależy nam na 4K, należy wybrać tryb ręczny filmowania i ustawić klatkarz 1 kl/s.
Tryb spowolnione tempo
W tym przypadku nagrywany jest klip o rozdzielczości HD z klatkażem 120 kl/s. Pozwala to na nawet 8-krotne spowolnienie wyświetlania podczas przygotowywania nagrania we wbudowanym edytorze.
Opcje dla przedniego aparatu
Gdy włączymy aparat do selfie liczba opcji znacząco spadnie. Maksymalna rozdzielczość filmów to FullHD, brak trybów ręcznych, pozostają za to tryby montażu kilku zdjęć w jedno, a pojawiają się opcje dostosowania wyglądu twarzy i jej ogólnej kolorystyki.
Aparat przedni jest tylko jeden, lecz wzorem G6, także V30 daje wybór pomiędzy szerokim i wąskim polem widzenia. Nie wpływa to na rozdzielczość obrazu - w obu przypadkach to maksymalnie 5 Mpix. Tryb szerokiego selfie to rekompensata za przeciętną przy tej kamerze jakość zdjęć.
Jakość zdjęć i filmów, podsumowanie
I tak po analizie oprogramowania doszliśmy do praktycznych terenowych testów foto-wideo. O tym co najważniejsze w oprogramowaniu już napisałem na poprzedniej stronie, a ogólne doświadczenie użytkownika aparatów w trybie foto jest bardzo podobne jak w LG G6. Różnice zaczynają się tam gdzie mamy dodatkowe tryby filmowe.
Fotografowanie głównym aparatem standardowym
LG od zawsze aspiruje do miana najlepszych fotosmartfonów. Udaje się mu skutecznie wbić do ścisłej czołówki i jest to w pełni uzasadnione. Fotografie z LG V30 pod wieloma względami przypominają te wykonane LG G6. W podobny sposób rozwiązana jest kwestia kompresji obrazu, oddania gradientów barw (malarski charakter z uwydatnionymi krawędziami) i zachowania w scenach o dużej rozpiętości tonalnej.
Zdjęcia są szczegółowe, o dobrej kolorystyce. Można odnieść wrażenie (wiele zależy od sceny), że LG spróbowało nieznacznie zmniejszyć wyostrzanie w porównaniu z tym co czyniło dotychczas. Tak, by obyło się bez utraty detali. W ten sposób ich charakter zbliżył się do tego, który przypisujemy fotografiom z flagowych Samsungów.
Zdjęcie kota w świetle słonecznym (ISO 750)
I zdjęcie pary w świetle sztucznym (ISO 600)
Gdy mamy dobre światło, aparat sprawuje się doskonale. Dobre światło w przypadku LG V30 to pojemne pojęcie, bo obejmuje nie tylko dni słoneczne (których ostatnio nie było wiele), ale też dni pochmurne i momenty bliskie zachodowi słońca, gdy światła jest już mniej, a nawet chwile wieczorne, gdy światło naturalne powoli zaczyna przegrywać z oświetleniem miejskim. Te możliwości to po części zasługa bardzo jasnego obiektywu.
Te sceny o zmroku wypadły całkiem dobrze mimo podniesionego ISO
O zdjęciach z LG V30 można też powiedzieć, że są „czyste”. Nie oznacza to detaliczności, chodzi o to, że w całym kadrze niewiele (jak na smartfonowy aparat) do powiedzenia mają wady optyki.
Jest jednak pewien moment, gdy coś się załamuje. Artefakty, które niszczą detale, dochodzą do głosu. Ma to miejsce w ciemnych pomieszczeniach, o zmroku. Wtedy zdjęcia nie zawsze są tak dobre jak byśmy tego oczekiwali. Pozytywem jest tutaj działanie oprogramowania, które stara się je tak skompresować, by ich ogólna estetyka ucierpiała w jak najmniejszym stopniu.
[kontrolka hash=8687-cf31724ece38f47edd typ=benchcoins]
W trybie manualnym możemy podbić czułość ISO nawet do wartości 3200. Nie obiecujmy sobie jednak niezaszumionych fotografii. Szum na czułościach powyżej 800 ISO jest zauważalny. Choć to niewątpliwie lepsze rozwiązanie niż długa ekspozycja przy niższym ISO. A taki priorytet ma tryb najczęściej używany tryb Automatyczny.
To samo miejsce na 400 ISO i chwilę potem na 1600 ISO - działa tu zasada coś za coś. Krótszy czas i mniejsze poruszenie, ale kosztem ziarna na zdjęciu.
Sceny, w których pojawiły się prześwietlone partie, a które sfotografowano z zapisem jako pliki DNG, można próbować ratować w edytorze RAW.
Zdjęcie oryginalne
Zdjęcie przetworzone w edytorze RAW - odzyskane szczegóły w jasnych partiach obrazu
Fotografowanie głównym aparatem szerokokątnym
Ponownie mamy powtórkę z rozrywki. Jest podobnie jak w LG G6 mamy 120 stopniowe pole widzenia i miększe ujęcia niż z głównej kamery. Jakość obrazu spada na krawędziach (niedoskonałość optyki daje o sobie znać). Nie stanowi to jednak większego problemu, bo ujęcia szerokokątne to przede wszystkim zabawa, która zaowocuje nieszablonowymi ujęciami, a poza tym ultraszeroki kąt to zawsze jakiś kompromis.
To samo ujęcie wykonane aparatem szerokokątnym i standardowym
Przykładowe zdjęcia pokazujące różnice w jakości obrazu na krawędzi kadru - powyżej szeroki kąt, poniżej standardowy
I podobna para zdjęć, ale z architekturą
Fotografowanie przednim aparatem
Przedni aparat okazał się rozczarowaniem pod względem jakości obrazu. Do pokazywania znajomym na portalu społecznościowym się nadadzą, ale na tym kończy się ich potencjał. Koniec i kropka.
Filmowanie LG V30
Podobnie jak w LG G6 tryb wideo 4K daje bardzo detaliczny obraz. Tryb FullHD to z oczywistych względów gorsza jakość, ale w przeciwieństwie do G6, tym razem różnice nie rzucają się już tak bardzo w oczy. Dotyczy to zarówno zwykłej jak i szerokokątnej kamery oraz scen rejestrowanych w dobrym oświetleniu. W scenach rejestrowanych wieczorem, nocą lub w słabym oświetleniu, przewaga 4K jest jeszcze większa.
Różnica pomiędzy szerokokątnym i standardowym aparatem, tak widoczna w trybie foto, przy filmach o tej samej rozdzielczości już nie rzuca się tak w oczy. To zrozumiałe, bo przy ruchomym obrazie trudno tak samo wnikliwie analizować niedoskonałości obrazu jak przy zdjęciach.
Jak już opisałem LG V30 daje filmującym spore możliwości wpływania na obraz. Warto skorzystać z trybu Cine Video, jednak dla najlepszych rezultatów i dokładnej kontroli nad ekspozycją zawsze skończymy filmując w trybie ręcznym.
W dobrym oświetleniu nietrudno uzyskać dobre nagrania, skupiłem się więc na trudniejszych ujęciach. Na przykład rejestracji wykładu poświęconego technologii HDR podczas tegorocznego Camerimage. Na tych filmach jak i na nagraniach z wieczornej ulicy widoczne jest wyraźne ziarno, to jednak konsekwencja wysokiego ISO wymuszonego przez panujące warunki. Możemy też docenić jakość rejestrowanego dźwięku.
Z postawionego mu zadania, trudnego, mający przecież swoje ograniczenia LG V30 wywiązał się bardzo dobrze. Tryb 4K to najlepsza jakość obrazu, choć trzeba pamiętać, że brak w nim opcji elektronicznej stabilizacji obrazu (jest tylko optyczna).
Podsumowując - filmowanie LG V30 to duża przyjemność.
Jak filmować LG V30 to z gimbalem
W większości sytuacji gdy będziemy chcieli szybko coś uwiecznić na filmie, po prostu wyjmiemy smartfon z kieszeni i zaczniemy filmować. Nie zwracając uwagi na to, czy mamy aktywny taki czy inny tryb filmowy. LG V30 ma sprawnie działającą optyczną stabilizację obrazu, nic jednak nie będzie takim wytchnieniem dla szybko męczących się rąk, jak mechaniczna stabilizacja. Pełnię możliwości LG V30 (a tak naprawdę i każdego innego smartfona w trybie filmowym) wykorzystamy włączając do gry gimbal. To wydatek około kilkuset złotych (za Zhiyun Smooth-Q), ale przyjemność filmowania jaką uzyskamy jest warta dużo, dużo więcej.
Podsumowanie i werdykt
LG nie robi wokół swoich premier tyle zamieszania co Samsung, a ostatnio i Huawei, żeby nie wspomnieć o ostatnich wyczynach Apple. A tak fajnego i świetnie wykonanego smartfona LG nie miało od dawna.
Pomyślmy. LG V10 i V20 to były smartfony o topornej konstrukcji, dobrze wyposażone, ale brakowało im lekkości jaka cechowała odpowiedniki z serii G. Fakt, że V20 wizualnie prezentował się lepiej niż G5, ale to nic nie zmieniało. W tym roku można powiedzieć mamy odwrócenie ról.
Wiosną LG G6 zaskoczył ciekawą, na swój sposób prostą i praktyczną konstrukcją. Wcześniej seria Vxx była niejako uzupełnieniem, bardziej ekskluzywnym wariantem modeli Gx, ale nie od strony wzorniczej. Obawiałem się, że V30 wpisze się w ten trend.
Tymczasem LG V30 jest lżejszy niż LG G6, smuklejszy, a ma sporo wydajniejszy chipset, lepsze możliwości wideo, które potwierdzają wyniki testów, a także oczekiwany przez wielu miłośników muzyki system audio HiFi z Quad DAC.
Ci, którym G6 wydawał się niedokończonym flagowcem, bez tej przysłowiowej kropki nad „i”, LG V30 na pewno się spodoba. Jest na razie dużo, dużo, droższy, ale też jest kompletnie nowym i bardzo udanym podejściem do koncepcji smartfonów Vxx. Można powiedzieć, że to taki europejski LG G6 na sterydach, prawdziwa tegoroczna gwiazda ze stajni LG.
Ten pozytywny obraz chcieliśmy nieco zarysować szukając wad. I tak dostrzegliśmy odstępstwa od idealnego oddania barw przy oglądaniu ekranu pod kątem. Główne aparaty fotograficzne działają świetnie, ale nadal czujemy niedosyt w przypadku wysokich czułości i w słabym oświetleniu. Selfie aparat, też by się lepszy przydał. Żal Androida Oreo, na który przyjdzie nam poczekać. Nie będzie też najwyższych laurów w klasyfikacji wydajnościowej.
Czy jednak LG V30 musi być najlepszy z najlepszych, by zyskać naszą przychylność? A może wystarczy być bliskim realizacji tego zamierzenia. Niczym w powiedzeniu „90% mniej wysiłku, a tylko 10% gorsze rezultaty”. Taki właśnie jest LG V30 i dlatego jestem w stanie wybaczyć mu większość dostrzeżonych wad.
LG V30, to smartfon, którym powinni zainteresować się w pierwszej kolejności mobilni filmowcy i melomani. Potem te osoby, które cenią sobie elegancję i szyk mobilnych gadżetów. W dalszej kolejności wszyscy, którzy chcą mieć coś z najwyższej półki, zarazem niekoniecznie z pierwszych miejsc na listach rankingowych.
Stwierdzam, że LG V30 zasłużył na nasze wyróżnienie.
Na koniec przed lekturą plusów i minusów proponuję podróż w zakamarki waszej pamięci. Czy o LG V30 można powiedzieć, że to pierwszy smartfon z technologią OLED w ofercie tego producenta? A może już był już taki model.
Ocena końcowa:
- bardzo dobry ekran P-OLED Full Vision (18:9)
- wysoka jakość wykonania
- uszczelniana obudowa IP68 i zgodność z MIL-STD-810G
- smukła obudowa, która kryje bardzo wydajne komponenty
- niewielkie wymiary przy dużym ekranie 6 cali
- wygoda obsługi
- bardzo dobre wideo 4K
- szerokie możliwości filmowe
- asystent foto w trybie ręcznym
- dobre zdjęcia w szerokim zakresie sytuacji
- wbudowany Quad DAC HiFi
- bardzo dobra jakość dźwięku na wyjściu słuchawkowym
- ładowarka QC 3.0 w zestawie
- ładowanie bezprzewodowe
- przyzwoita wydajność akumulatora
- bez Androida 8.0 na początek
- słaba przednia kamera
- ekran pod kątem zmienia odcień kolorów
- niewymienny akumulator